Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Prezes Ciszewski: Praca którą wykonujemy, jest pracą “u podstaw”, jest nastawiona na długofalowe efekty, nie na “tu i teraz” (wywiad)

Sierpień 10, 2011 8:41 PM
Grzegorz Ciszewski objął stanowisko prezesa Klubu KS Siarka w sierpniu, ubiegłego roku. Pomimo krytyki płynącej ze strony władz miasta – głównego sponsora klubu, zarządowi udzielono absolutorium podczas czerwcowego Walnego Zgromadzenia członków KS Siarka (24 osoby za, 1 przeciw i 5 osób wstrzymujących się od głosu).

Za jego kadencji zarząd przygotował 250 profesjonalnych ofert sponsorskich, wprowadzono program Grupy Wsparcia, a także uzyskano status organizacji pożytku publicznego, co umożliwia przekazywanie 1% podatku dochodowego na rzecz KS Siarka.

NW24: Niedługo rozpoczyna się sezon, czy wszystko już macie ustalone, czy wiadomo już w jakim składzie przystąpicie do rozgrywek?

Prezes Grzegorz Ciszewski: To jest zawsze gorący czas, począwszy od spraw organizacyjnych, skończywszy na negocjacji z zawodnikami umów. Pomimo wielu spekulacji prasowych o masowym exodusie zawodników z zespołu, udało nam się utrzymać trzon drużyny, który stanowił o jego sile w zeszłym sezonie

NW24: Konkretnie, może pan powiedzieć kto zostaje a kto odchodzi?

GC: Z zawodników którzy odeszli i będą reprezentowali barwy innych klubów to Tomek Walat do Izolatora Boguchwała. Nie dogadaliśmy się z Piotrkiem Mazurkiewiczem, pomimo wielu prób, nie doszliśmy do konsensusu

NW24: Z którymi zawodnikami podpisane są już umowy?

GC: M.in. Z Łukaszem Ćwiczakiem, Witkiem Jakubowskim, Bartkiem Madeją, Danielem Beszczyńskim, Wojtkiem Jakubcem, Jackiem Kurantym, Januszem Hynowskim oraz z “nową-starą” twarzą w Tarnobrzegu czyli z Tomkiem Wolanem, który trenował już z nami w okresie zimowym, ale z powodu różnych perypetii nie grał u nas na wiosnę. Będzie grał jesienią, liczymy na to, że będzie to spore wzmocnienie dla drużyny. Tomek ma bardzo duże możliwości i bardzo duży potencjał, myślę, że godnie zastąpi swojego poprzednika na tej pozycji


NW24: Czy to wszystkie zmiany w Siarce, tylko Wolan będzie “nowym” zawodnikiem?

GC: Nie, jest jeszcze Jakub Łuczakowski, obrońca, który był wypożyczony do III ligowego Ursusu Warszawa, teraz wraca do Tarnobrzega, ma tutaj ofertę pracy. Myślę, że dobrze by było mieć tego zawodnika w swoim zespole, będziemy z nim rozmawiać

NW24: Kiedy w sierpniu zeszłego roku obejmował pan klub, to z wszystkimi “dobrodziejstwami, m.in. wysokimi kontraktami dla zawodników. Czy coś zmieniło się w tej kwestii?

GC: Tamte kontrakty można było zmienić, ale wiązało by to się z drogą sądową, co pokazuje choćby przykład Polonii Warszawa, gdzie zawodnicy mieli już wynegocjowane kontrakty, później prezes chciał je zmieniać, zawodnicy nie chcieli się zgodzić i np. Smolarek musiał odejść, zrezygnował z własnej woli

My zmieniliśmy troszkę filozofię podpisywania kontraktów, podzieliliśmy wynagrodzenie na dwa elementy: na stałą kwotę i system motywacyjny polegający na premiowaniu zwycięskich meczów. Czyli jest stała pensja + dodatek.

NW24: Nie boicie się, że duża liczba wygranych meczy w sezonie, może zachwiać waszym budżetem, bardziej niż wysokie kontrakty?

GC: Nie, jak historia pokazuje, ciężko jest wygrać wszystko aczkolwiek analizowaliśmy również taką sytuację, wiadomo, chciałbym żebyśmy wszystko wygrywali, jeśli tak by się stało, to sprostamy temu faktowi finansowo

NW24: Czyli jak wasz budżet będzie wyglądał, już po zamknięciu spraw związanych z kontraktami, które przecież stanowią większą część wydatków klubu? Wcześniej te zobowiązania wynosiły ok 40 tys. miesięcznie

GC: Nie mam jeszcze wszystkich podpisanych kontraktów, ale na pewno będzie to mniejsza kwota

NW24: Wróćmy do sierpnia ubiegłego roku, został pan prezesem zadłużonego klubu, co się zmieniło przez ten rok?

GC: Kiedy obejmowałem fotel prezesa, zadłużenie klubu wynosiło ok. 300 tys. zł, dodatkowo mieliśmy wysokie zobowiązania finansowe wobec zawodników. Byliśmy świadomi tego czego się podejmujemy, dużej odpowiedzialności.

Myślę, że dzięki wytężonej pracy całego zespołu, czyli zarządu plus wszystkich osób związanych ze środowiskiem piłkarskim tutaj w Tarnobrzegu udało nam się utrzymać drużynę, mimo tego, że były pogłoski o nieprzystąpieniu drużyny do rozgrywek. Pomimo spekulacji prasowych o odejściu połowy drużyny w zimie, udało nam się utrzymać solidny poziom sportowy.

Jak doświadczenie pokazuje, większość chłopaków chciała zostać w Tarnobrzegu na kolejny sezon, w zespole panuje dobra atmosfera, a wyniki sportowe tez są przyzwoite. Wynik osiągnięty w sezonie 2010/2011 czyli trzecie miejsce był jednym z lepszych w przeciągu kilku lat wstecz

NW24: Dla niektórych kibiców trzecie miejsce, przy tak dobrym składzie zawodników to porażka

GC: Myślę, że jeśli uda nam się poprawić grę na wyjazdach, to uda nam się poprawić tę pozycję. Teraz naszym celem jest awans do II ligi

NW24: Czyli cel na sezon to awans?

GC: Tak, poziom w drużynie jest wysoki, większość zawodników będzie grała już co najmniej drugi sezon razem, są ograni i głodni sukcesu. Jest również wielu młodych chłopaków, którzy chcą grać w zespole, rywalizacja jest więc duża, dlatego myślę, że cel może być tylko jeden

NW24: Waszym najważniejszym sponsorem było i wciąż nadal pozostaje miasto. Jak to układa się procentowo w waszym budżecie?

GC: Dotacja z Urzędu Miasta stanowi ok. 50% budżetu klubu, jest to bardzo znacząca kwota. Dzięki współpracy z UM udaje nam się utrzymać ten program sportowy. Otrzymaliśmy w tym roku jedną dużą transzę wiosenną, dostaliśmy wsparcie na szkolenie młodzieży, dostaliśmy pomoc w przygotowaniu obozu zimowego, pomoc w zakupie sprzętu

NW24: Jak kształtują się wpływy od pozostałych sponsorów?


GC:
Co do sponsorów to patrząc historycznie na tą kwestię, to ta kwota którą udało nam się uzyskać od sponsorów innych niż miasto jest najwyższa od kilku lat.

Na ukończeniu mamy ofertę sponsorską z którą wyjdziemy, oczywiście cały czas szukamy nowych, udało nam się podpisać kilka ciekawych umów które będą obowiązywały przez cały rok. Teraz planujemy kampanię społeczną zachęcającą do trenowania piłki nożnej w klubie KS Siarka, planujemy zorganizowanie Dnia Otwartego Zwierzyńca, który miałby się odbyć początkiem września. Pracujemy dużo, ponieważ jest to praca “u podstaw” dlatego nie zawsze ją widać. Jest ona nastawiona na efekty długofalowe, nie na “tu i teraz”, ale na przyszłość

NW24: Czyli strategicznym sponsorem klubu pozostaje miasto?

GC: Realia Tarnobrzega są określone, przygotowaliśmy ok. 250 ofert, z którymi chodziliśmy do sponsorów. W Tarnobrzegu jest niewielu sponsorów, którzy mogli by być strategicznymi, na dzień dzisiejszy jest nim dla klubu miasto.

Warto zwrócić uwagę na to, że od momentu upadku Siarkopolu klub nie miał głównego sponsora strategicznego, który były w stanie odciążyć miasto w finansowaniu klubu. Dlaczego? Choćby dlatego, że wielu sponsorów oczekuje czegoś więcej, co niekoniecznie jesteśmy w stanie sami im zagwarantować

NW24: Mimo tych wszystkich zabiegów, klub nadal nie wyszedł “na prostą” w kwestii finansowej, na ostatnim walnym zebraniu padła kwota zadłużenia sięgająca 240 tys.

GC: Kwota o której pisały lokalne media, nie jest kwotą realną, ponieważ czekaliśmy na pewne wpływy, które chwilę po walnym wpłynęły do nas na konto i mogliśmy już uregulować zobowiązania. Na dzień dzisiejszy nasze zadłużenie jest o wiele mniejsze, ponieważ cały czas spływają do nas różne środki od sponsorów i z jednego procenta podatku

Swoją drogą obserwując to, co się dzieje w Tarnobrzegu mam odczucie, że tylko u nas zdarzają się takie sytuacje w których media szukają sensacji w życiu klubu. Jest dużo mówienia o tym, co złego dzieje w klubie, nie dostrzegając pozytywnych aspektów naszej pracy

NW24: Jeśli w finansach źle się dzieje, to nie powinniście się dziwić, że media o tym głośno mówią

GC: Wiadomo, finanse są najważniejsze, natomiast jest też całe odium spraw które się dzieją, a nie jest to doceniane.

W dodatku problemy finansowe dotyczą wielu klubów, szczególnie we wschodniej części Polski, nie jesteśmy jakimś niechlubnym wyjątkiem, nie mniej jednak dążymy do tego, żeby wyjść na prostą. Ale jest to proces, który nie da się szybko przeprowadzić, potrzeba czasu, dłuższego, niż jeden rok

NW24: Może pan wskazać najtrudniejszy element w Twojej pracy

GC: Zawsze twierdziłem, że w tych niełatwych realiach społeczno-ekonomicznych Tarnobrzega, aby osiągnąć sukces, niezależnie kto jest u steru klubu, potrzebna jest synergia świata polityki, biznesu i mediów. Jak pokazuje poprzedni rok mojego prezesowania, nie zawsze ona miała miejsce. Czasami z różnych powodów, może niedoinformowania, nie do końca zorientowania w temacie, doświadczaliśmy różnych sytuacji, które niejednokrotnie niweczyły nasze starania.

Pewne zachowania, czy pewne wypowiedzi, które trafiają do opinii publicznej, są dla nas bardzo kłopotliwe, a ich konsekwencje odbijają się później czy to w szukaniu sponsorów czy w negocjacjach z zawodnikami. Musimy tym negatywnym opiniom cały czas stawiać czoła, co jest bardzo niewdzięcznym zadaniem

NW24: Każdy ma przecież prawo do oceny, która nie zawsze jest pozytywna

GC: Tak, każdy może ocenić naszą pracę, doceniamy rolę poprzedników, bez których nie można by było funkcjonować jako klub sportowy Siarka, natomiast to co my zrobiliśmy przez ten rok pokazuje, że można iść w dobrą stronę. Jednak sami, bez połączenia wysiłków tych trzech światów nie jesteśmy w stanie przeskoczyć pewnego poziomu

NW24: Od samego początku swej prezesury, podkreśla pan potrzebę budowania pozytywnego wizerunku klubu, na czym ona polega?

GC: Tak, chcemy “wychodzić do kibica”, przedsięwzięcia które już zorganizowaliśmy i te zaplanowane mają przypomnieć kibicom Tarnobrzega i regionu, o tym, że klub sportowy Siarka w latach świetności był wizytówką tego regionu. Dzisiaj stawiamy na szkolenie młodzieży, na dostarczanie kibicom satysfakcji z występów naszej drużyny, obecnie na szczeblu III ligowym a przyszłości mamy nadzieję, że wyższym.

Chcemy rozbudować system szkolenia młodzieży, mamy wspaniałe obiekty przy ul. Zwierzynieckiej, które już dziś tętnią życiem, mamy ponad 200 chłopców trenujących w siedmiu grupach rozgrywkowych, także to jest nasz cel, aby jak najwięcej wychowanków trafiło później do drużyny seniorów.

Budowa pozytywnego wizerunku jest procesem, który może być łatwo zniweczony przez nieprawdziwe informacje. Obserwujemy relację Zarządu z otoczeniem. Staramy się wyciągać wnioski z naszych public relations. Niemniej jednak właściwe w czasie i miejscu reagowanie jest trudne i może być oceniane dopiero z perspektywy czasu


NW24: Czy powołana Wakacyjna Akademia Piłkarska odniosła zamierzony rezultat?

GC: Tak, trenuje tam do 30 chłopców, dwa razy w tygodniu, pod okiem naszych trenerów. Na razie jest to zabawa, ale mamy nadzieję, że część z tych chłopców wraz z początkiem września zostanie z nami, i będzie regularnie trenowało na Zwierzyńcu

NW24: Czy to prawda, że miasto planuje przejęcie szkolenia młodzieży?

GC: Temat przejęcia szkolenia grup młodzieżowych rzeczywiście jest już od kilku lat, i nie dotyczy tylko sekcji piłki nożnej ale również koszykarskich, siatkarskich i tenisowych pod auspicje miasta. Jest taki plan, nie wiem, czy będzie on zrealizowany.

NW24: Czy to byłoby dobre dla klubu rozwiązanie?

GC: Pod względem ekonomicznym na pewno tak, ponieważ miasto finansuje nam ok. 50% wszystkich wydatków jakie musimy ponieść na ten cel. Jeśli pod względem organizacyjnym dojdziemy do porozumienia z miastem, jeśli będzie zachowana ciągłość treningów przeprowadzanych przez profesjonalnych trenerów w profesjonalnych warunkach, to myślę, że może to być dobre rozwiązanie


NW24: Jak wygląda kwestia wynajmowaniem boisk na Zwierzyńcu dla innych tarnobrzeskich drużyn, czy pobieracie za to opłaty i w jakiej kwocie?

GC: Kiedy w sierpniu obejmowałem stanowisko prezesa, wtedy już kluby z Wielowsi i z Sobowa grały jedną rundę. Przejmując ciągłość pracy naszych poprzedników kontynuowaliśmy ten temat, prowadziliśmy rozmowy z ówczesnym prezydentem i władzami klubów “popowodziowych”. Zawarliśmy porozumienie, o pewnej odpłatności w zamian za korzystanie z boisk na Zwierzyńcu, i tak też było. Jesień była grana za symboliczną odpłatnością, ponieważ koszty grania meczu to nie tylko wpuszczenie ludzi na boisko, ale również koszty wody, gazu, dodatkowej osoby, która się tym zajmuje


NW24: To było w sezonie jesiennym, w ubiegłym roku, a jak to wyglądało od nowego sezonu 2010/2011?

GC: Od wiosny dzięki zawartemu porozumieniu, kluby z Wielowsi i z Sobowa nie ponosiły żadnych kosztów, tak samo będzie w tym sezonie

NW24: Plotek na temat z kim zagra Siarka na otwarcie stadionu jest dużo, czy może pan podać jakieś konkrety?

GC: Jeśli będziemy znali pierwszy termin oddania stadionu do użytkowania, dopiero wtedy będziemy mogli się starać o jakiegoś ciekawego sparing partnera. Wstępne rozmowy już prowadziliśmy, natomiast, jeśli nie znamy terminu nie jesteśmy w stanie się umówić. Będziemy chcieli zrobić fajne show, z zespołem ekstraklasowym, taki cel sobie stawiamy

NW24: Czy planujecie, wzorem ubiegłego roku oficjalną prezentację zawodników?

GC: Tak, odbędzie się ona 11 sierpnia, na hali OSiR, o godz.20. Mamy nadzieję, że uda nam się stworzyć fajne multimedialne widowisko. Prezentację już po raz 3 organizuje Stowarzyszenie Złota Siarka, czyli grupa pasjonatów, którzy pomagają w funkcjonowaniu KS Siarka. Jest to jedna z najaktywniejszych tarnobrzeskich organizacji pozarządowych


NW24: Dziękujemy za wywiad

Grzegorz Ciszewski (28 lat), magister prawa Uniwersytetu Rzeszowskiego, absolwent studiów podyplomowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, kierunek zarządzanie. Aplikant radcowski w Kielcach. Przewodniczący Rady Sportu w Tarnobrzegu. Członek Komisji Odwoławczej przy Podkarpackim Związku Piłki Nożnej. Były piłkarz Siarki Tarnobrzeg i OZS Miechocin.

13 Responses to Prezes Ciszewski: Praca którą wykonujemy, jest pracą “u podstaw”, jest nastawiona na długofalowe efekty, nie na “tu i teraz” (wywiad)

  1. sob_owiak Odpowiedz

    10 sierpnia 2011 at 22:32

    Ze słów pana prezesa wynika, że miasto popełnia błąd zaspokajając 50% finansów klubu (ile to jest kwotowo ?). Pakowanie pieniędzy w młodzież, która je po prostu z miasta wywiezie (z braku perspektyw lokalnych) – jest w obecnej sytuacji miasta marnotrawstwem, zasilaniem innych klubów, miast, krajów – przyniesie ew. korzyść tylko klubowi w jego wsobnym działaniu(nakręca tylko maszynkę klubową), nie miastu jako całości nadrzędnej.
    Zrobienie z niezłej, biznesowej zajawki jaką jest klub sportowy (możliwość szerokiej działalności dochodowej), instytucji pożytku publicznego – jest nieetycznym cwaniactwem wobec podmiotów pożytku publicznego takich możliwości nie posiadających (a z myślą o których został ustanowiony odpis 1% podatku ! lokalny zasób 1% odpisu, jest ograniczony i określony).
    Tarnobrzeg to nie tylko kibice Siarki (jeziora, zamku, czy czegokolwiek tam jeszcze); pozostali, których jest zdecydowana większość, mają prawo nie tylko oceniać, ale wręcz wpływać na wydatki wobec klubu – to ich interes powinien reprezentować Prezydent Miasta, dając określone możliwości klubowi (jeśli dostanie klub-nie dostanie ktoś inny, np. Esteka i hippoterapia czy koszykarze…).

  2. Kamil Odpowiedz

    10 sierpnia 2011 at 22:35

    “(jeśli dostanie klub-nie dostanie ktoś inny, np. Esteka i hippoterapia czy koszykarze…).”

    Polecam przejrzeć Biuletyn informacji publicznej m. Tarnobrzeg. Zarówno Esteka, hipoterapia jak i koszykarze dostają pieniądze. W przypadku tych ostatnich to nawet kwoty liczone w milionach na przestrzeni ostatnich 2-3 lat.

  3. sob_owiak Odpowiedz

    11 sierpnia 2011 at 00:00

    Dobrze, sprecyzuję: ” jeśli pieniądze dostanie klub, to TYCH pieniędzy nie dostanie ktoś inny”.
    A ogólnie o co chodzi? O ostatni rok prezesowania Ciszewskiego Grzegorza (patrz artykuł), czy o historię sportu w powojennym Tarnobrzegu (że koszykarze jeszcze od Dziubińskiego kasę dostali, w milionach)?
    Swoją drogą Ciszewski może zaimponować, niezły z niego kozak, jak na prowincjonalne podwórko: konsekwentnie i bezkompromisowo buduje “ośmiornicę”(inwestowanie w młodzież która i tak odejdzie, to stary cwaniacki numer, zapewni stały dopływ młodzieży – maszynka klubowa będzie się kręcić non stop, po co komu wyczyn?). Swoją drogą sprytne rozumienie “pożytku publicznego” w wydaniu klubu sportowego; przy zaradnych władzach lokalnych, lokalna społeczność ma świeżo wymienione znaki drogowe, kosze na śmieci, policja jest wytrenowana a sądy i szpitale na brak pracy nie będą narzekać. Jest to pożytek publiczny, bezspornie… :) Zyski z kiboli czerpie wyłącznie klub, a kibolowskie straty rozkładają się na wszystkich…
    Ale dzięki Opatrzności, że pojawił się w TBGu prezes Ciszewski: to będzie prawdziwy test jakości obecnej prezydentury. Jeśli Mastalerz się zagapi, już do końca kadencji będzie chodził na “smyczy klubu” a pod koniec, mocny prezes klubu zadba, by nastąpiła zmiana na stanowisku PM – zmiana prezydenta miasta dodatkowo wzmocni pozycję klubu i jego prezesa.
    Popatrzmy zatem, co się będzie działo. :)

    • olek Odpowiedz

      11 sierpnia 2011 at 06:22

      Do Sob_owiak. Nie rozumiem tych mafijnych porównań do ośmiornicy, ani też mieszania spraw politycznych tzn. wpływu na wynik wyborów prezydenckich,. Jest to duża nadinterpretacja, a może nawet złośliwość i
      (ilu jest członków scholi u ks. Józefczyka- tez 200 osób?). Być może włąśnie takie rozpowszechnianie plotek o zabarwieniu politycznym wpływa na postawę P.M. (tekst o smyczy to delikatnie mówiąc przegięcie)
      Wydaje mi się, że problemem tego zarządu jest właśnie próba utrzymania apolityczności. Przedstawione działania i plany mają sens i logikę, ale też potrzeba czasu na efekty. A że miasto do tego dokłada-? to jego ustawowy obowiązek wspierać sport. Z wywiadu wynika, że te środki nie idą na marne, a z czasem stosunek wpływów z budżetu do pozostałych środków będzie się zmieniał. . A uprawianie piłki to nie tylko nauka jej kopania- to także wpajanie zasad fair play, czy pracy zespołowej. Jeśli chodzi o szkolenie dzieci i młodzieży- to właśnie takie programy szkoleniowe stoją za sukcesami wielkich drużyn europejskich. Jest coś takiego jak skauting- wyławianie utalentowanych zawodników.Zgoda, nie każdy się interesuje sportem- skoro szkoda miejskiej kasy na to, to zamknijmy hale i sale gimnastyczne, stadiony i siedźmy w domu przed komputerem.
      A sam wywiad- klasa. Panowie z ED popatrzcie i uczcie się

  4. Tarnobrzeżanin Odpowiedz

    11 sierpnia 2011 at 02:02

    Uważasz, że klub w którym trenuje się młodzież(chyba ponad 200 osób) nie może być organizacją pożytku publicznego? To że chłopaki zamiast siedzieć przed komputerem lub co gorsza wyładowywać swoją młodzieńczą energię na innych osobach trenują w klubie to źle? Że klubowi nie należy się publicznych pieniędzy? 1% na organizacje przeznaczamy dobrowolnie na wybraną organizację, jedni wybiorą hospicjum Józefczyka a drudzy przeznaczą ten% na KS Siarka, wielu nie wypełni tej rubryki i nikt nie dostanie tej kasy.

    Inwestowanie w młodzież w dzisiejszych czasach to podstawa, młodzież tak łatwo sobie nie odejdzie, to klub posiada kartę zawodnika.

    Po roku czasu trudno jest ocenić pracę prezesa ale gołym okiem widać, że klub zmierza w dobrym kierunku, nigdy nie miał tylu sponsorów i różnych akcji. Mastalerz tylko krytykuje przy byle okazji, bez konkretów. Może dziennikarze dowiedzieli by się o co dokładnie mu chodzi?

  5. sob_owiak Odpowiedz

    11 sierpnia 2011 at 03:54

    Jeśli głównymi kryteriami dla organizacji pożytku publicznego byłyby: liczebność i skuteczność odciągania od komputera – z KS Siarka wygrywa nawet Schola przy parafii wspomnianego ks. Józefczyka… ;) .
    Jeśli klub jest organizacją pożytku publicznego – to znaczy, że może nią być. Jednak nie oszukujmy się: większość tych organizacji powstaje nie dla pożytku publicznego, ale dla pozyskania kasy z 1% odpisu od podatku. I nie oszukujmy się dalej: większość podatników odpisujących 1% nie odpisuje ze względu na konkretną organizację, ale na złość fiskusowi (nawet losowe przekazanie klubowi 1% eliminuje inne potrzebujące podmioty, nie posiadające tak szerokich możliwości generowania dochodu) .
    Natomiast z tym “odciąganiem młodzieży od komputera” w stronę np. kopania piłki, to nie przesadzał bym… sportowcy nie są czołówką intelektualną, motorem napędowym postępu różnorakiego. Inwestowanie w młodzież – zgadza się, bezcenne, ale bez demagogii i szelmostwa: co innego inwestowanie w młodzież, jej rozwój a co innego inwestowanie w nabywanie przez młodzież umiejętności kopania piłki. Ja osobiście wolałbym wzmożone inwestycje wobec młodzieży, dla umiejętnego korzystania ze współczesnego narzędzia pracy, nauki i zabawy, jakim jest komputer, a nie w kopanie skórzanego worka, rozwijającego mięśnie którejś nogi czy ręki. ;)
    I tu ważna różnica: o ile klub może sobie dowolnie realizować własną politykę, przy pomocy środków pozyskiwanych samodzielnie (sponsorzy zapłacą, ale zawsze w konkretnym dla siebie celu – musi się im opłacać), o tyle pieniądze publiczne służą nie do generowania zysku, ale realizowania określonej “polityki publicznej” (sfery w którą prywatni inwestorzy nie wejdą, bez gwarancji konkretnego zysku). Źle jest, jeśli klub widzi tylko czubek własnego nosa, wykorzystując wszelkie możliwości do osiągnięcia własnych celów, wywierania nacisków. A rola prezydenta to właśnie realizacja celów “publicznych” w których klub wcale nie musi być najważniejszy; z klubem a jeśli trzeba- to bez klubu, miasto musi się rozwijać.
    Stąd źródło problemów: dla prezesa Ciszewskiego – “siarka”jest najważniejsza, ważniejsza od miasta, dla prezydenta Mastalerza odwrotnie: miasto samo w sobie i dla siebie. A po drodze jest jeszcze jezioro (to prawdziwe z Gospodarczykiem), zamek (ten z Wójcikiem) i sporo szkół(patrz “inwestowanie w młodzież”). No i jeszcze cała masa obywateli, którym ani klub, ani zamek, ani jezioro do niczego nie są potrzebne (np. wobec braku pracy) i nie są zainteresowani wydawaniem “ich pieniędzy”, na przedstawione powyżej podmioty.
    A czas biegnie (2017 – data likwidacji stref ekonomicznych, chyba ze UE odstąpiła od tego warunku akcesyjnego)…

  6. olek Odpowiedz

    11 sierpnia 2011 at 06:30

    I jeszcze jedno:”dla prezesa Ciszewskiego – „siarka”jest najważniejsza, ważniejsza od miasta, dla prezydenta Mastalerza odwrotnie: miasto samo w sobie i dla siebie”. To chyba normalne, że dla kogoś, kto stoi na czele jakiejś oragnizacji jest ona dla niego najważniejsza. Natomiast “miasto samo w sobie i dla siebie” jest to zbiór ludzi o różnych problemach zainteresowaniach i celach- zgoda. A że kapitał jest ograniczony, a potrzeby nieograniczone? To odwieczne prawo ekonomii, a “zaoranie” klubu nie poprawi sytuacji gospodarczej miasta. “Własna polityka klubu” to zapewne tylko i wyłącznie jego cele statutowe, a one jak najbardziej wpisują się w ustawowe zadania własne gminy. Za dużo tych teorii spiskowych- zupełnie niepotrzebnie.

  7. nietubylec Odpowiedz

    11 sierpnia 2011 at 09:31

    Do autora artykułu mam uwagę aby następnym razem ktoś dokonał korekty tekstu. Widać, że z językiem polskim nie jest najlepiej. Wracając do wywiadu to moim zdaniem Ciszewski to sprawny prezes i tylko należy się cieszyć, że taki “ktoś” chce być szefem Siarki. Dla niektórych niezorientowanych dodam, że obecnie kluby mogą podpisywać kontrakty zawodowe już z 15-letnimi zawodnikami. to oznacza, że przy sprawnym działaniu klub moze zyskać na zdolnej młodzieży niezłe pieniądze od transferów. Oczywiście należy zabezpieczyć interes Siarki w umowach. Szkółka to jest przyszłość Tarnobrzega. Kibicuję klubowi aby trzymał się tego. Gra w II lidze pozwoli na ściągnięcie strategicznego sponsora. To już jest reklama w 1/2 Polski. Powodzenia Siara! Życzę awansu!

  8. WuOeLAJot Odpowiedz

    11 sierpnia 2011 at 09:35

    Do sob_owiak: Kolego wyjdź z domu złapać świeżego powietrza i dotlenić troche mózg bo patrząc na bzdury które wypisujesz wydaje mi się, że ewidentnie na długo siedzisz przed komputerem.

  9. sob_owiak Odpowiedz

    11 sierpnia 2011 at 13:19

    Do WuOeLAJot (cokolwiek by to znaczyło, w jakimkolwiek stanie zostało napisane – pewnie dopiero wróciłeś z “treningu” i od”nadmiaru tlenu” jeszcze dobrze klawiatury nie widzisz… :) ):
    daruj sobie psychoanalizy, bo Cię głowa rozboli (jeśli czegoś nie rozumiesz, bo więcej niż dwa zdania musiałeś przeczytać – to nie oznacza że to są bzdury – znowu opinia ludzika, który nawet swojego pomysłu nie jest w stanie uzasadnić i sprecyzować a jedynie trudni się poradnictwem)
    (tyle do WuOeLAJot, bo i tak więcej liter nie ogarnie ;) )
    Nie zmieni to faktu, że w obecnej sytuacji miasta, inwestycja w klub wg. wizji Ciszewskiego to inwestycja w sam klub, etaty trenerskie, zawodników, działaczy itp. – zapewnia zaplecze i świetlaną przyszłość TYLKO KLUBOWI. Miastu nie wolno tak krótkowzrocznie, pod kibolowską presją inwestować (tracić pieniędzy)!
    Tarnobrzeg na obecnym etapie rozwoju potrzebuje promocji, czyli w przypadku sportu – drużyny, która pojedzie w Polskę, będzie wygrywać a o Tarnobrzegu będzie głośno w mediach (oczywiście z powodu sukcesów sportowych, a nie jak słusznie postrzega TVN i Radzimowski – o młodych kibicach Siarki też było…). I na to, miasto powinno pieniądze wydawać. Ale do póki Tarnobrzeg nie będzie znany w Polsce (skrót dla kibiców, fanatyków, zamotanych przez cwanych działaczy którym wystarcza na pensje “z państwowego”: dopóki Tarnobrzeg nie będzie zdolny do przyciągania poważnych sponsorów), przekazywanie pieniędzy na ” działalność u podstaw”, czyli mającą na celu jedynie wzmocnienie i uzasadnienie działalności klubu – jest marnowaniem publicznych pieniędzy, okradaniem tarnobrzeżan nie utrzymujących się z klubu czy dzięki klubowi.
    Ale to nie mój problem; jakakolwiek kibolowska zajawka nie wyciągnie ode mnie ani grosika… :) Natomiast wszystkim podmiotom decyzyjnym w TBGu, biorąc pod uwagę sytuację nakreśloną przez prezesa Ciszewskiego – będę odradzał zbytnie zainteresowanie klubem dopóty, dopóki Ciszewski nie zacznie grać w zespole Miasto Tarnobrzeg, jeśli chce od tego zespołu pieniądze. I lepiej szanujcie Mastalerza, bo to wyjątkowo łaskawy dla klubu prezydent; inny będzie żądał wyników i rozliczeń z przekazanych klubowi pieniędzy by się upewnić, że okradanie pozostałych tarnobrzeżan, było zasadne (a są w TBGu tacy, którzy potrafią się o to upomnieć i każdy niezasadny ruch prezydenta w stronę klubu, mogą traktować jak działanie na szkodę miasta)… :)
    Koniec, nie ma się czym dalej zajmować-wystarczy, że miasto traci kasę, ja swojego czasu nie muszę (a i to nie piszę dla tutejszych mądral typu WuOeLAJot, tylko dla tych co czytają i wiedzą o czym czytają: pozdro Grzegorz, pozdro Jordan, pozdro Norbert, pozdr Ania a Wojtka i Agaty nie pozdrawiam, bo mnie wkurzyli ostatnio… :) )
    Tyle, koniec wakacji.
    Kotlet, jakby coś trza było – daj znać.

  10. olek Odpowiedz

    11 sierpnia 2011 at 23:33

    Do sob_owiaka:
    1) Dlaczego uważasz upolitycznienie klubu za jedynie słuszną drogę? Wizji P.M. na temat zarządzania klubem nie znamy- a przynajmniej do opinii publicznej przez media nie dotarła. Na walnym nie raczył jej przedstawić. Poza pozbawioną argumentów krytyką i złośliwością nie wiadomo o co chodzi- a chodzi zapewne o kolejne ogniwo w tworzonej gospodarce centralnie sterowanej, a dalej pewnie o Zwierzyniec. P.M. sam kiedyś pisał, że mocne miasto to mocne organizacje pozarządowe- kolejna zmiana poglądu? A swoją drogą jako członek klubu i miłośnik sportów wszelakich powieniem dostać nagrodę anty-fair-play za swoje zachowanie w tym temacie oraz swoją “łaskawość”. A swoją drogą, jaki jest jego wkład w rozwój klubu jako wieloletniego członka oraz kilkudniowego członka zarządu (myślę, że zrezygnował, bo stwierdził żę sprawy go przerastają i kapitału politycznegi na tym nie zbije? A osiągnięcia pr. Niedbałowskiego jako prezesa Siarki- bardzo jestem ich ciekaw.
    2) Jeszcze nigdy w pracę na rzecz klubu nie było zaangażowanych bezinetersownie i społecznie tyle osób- choćby członków SSPN Złota Siarka
    3) Inwestycje w klub przynoszą korzyści społęczności lokalnej a nie tylko klubowi- wszak nie samym chlebem żyje człowiek. Przykład – dzisiejsza prezentacja drużyn Siarki- cała trybuna na hali zajęta+ miejsca stojące+ osoby na bocznej trybunie + 200 osób (dzieci i młodzież) trenująca. Proszę zapoznać się ze statutem klubu i literaturą na temat funkcji sportu
    4) Oczekiwania w stosunku do efektów gospodarczych promocji poprzez sport (czyt. koszykarzy z niszową oglądalnością w TV) uważam za przesadzone. Czy np. indyjska fabryka opon szukająca lokalizacji w Polsce, biorąca pod uwagę JeziOrko, zdecyduje się na nie , bo zobaczy w TV cyrkowców Pyszniaka? Szczerze wątpię. Nie byłoby fabryki Pilkingtona w Machowie, gdyby nie powódź. Nowa fabryka stałaby sobie w Sandomierzu, pomiędzy obecnymi budynkami a wałem i ani prezydent ani burmistrz Nowej Dęby nic by na to nie poradzili. Czynniki lokalizacji przedsiębiorstw są nieco inne niż podane przez Ciebie, a nawet ulgi w podatkach lokalnych nie zawsze są atrakcyjne dla firm lokujących się w strefie. Poziom ulg strefowych jest wysoki i często skorzystanie dodatkowo np. ze zwolnienia od podatku od nieruchomości powoduje przekroczenie dopuszczalnego poziomu pomocy publicznej i firmy wybierają ulgi strefowe, bo są atrakcyjniejsze.
    5) Analizując niezasadne ruchy prezydenta w sferze sportu opinia publiczna raczej krytykuje kupienie ligii dla koszykarzy- kasa z budzetu i spółek miejskich + dochody z opłaty targowej i nie wiadomo skąd jeszcze. Jaka u nich jest relacja środków publicznych do prywatnych? Oby grali lepiej niż ostatnio, bo ludzie nie zostawią na nich suchej nitki., a przy okazji na prezydencie też. Trzycyfrowe wynagrodzenia kontra brak kasy na stroje dla młodzików na meczach pucharowych. To jest niesmaczne. Myślę, że pomimo niższej klasy sportowej odbiór sekcji piłkarskiej i jej wkładu w życie miasta jest jednak lepszy- dla porównania- poziom prezentacji drużyn i frekwencja na nich. Zresztą wystarczy wejść na ich strony internetowe i wszystko jasne w temacie, kto jak działa.
    6) Pod artykułem o stadionie piszesz o potrzebie profesjonalnego zarządzania. Ja je widzę w działaniach klubu. Czy uważasz, że polityczna marionetka będzie lepsza?
    7) Niesmaczne jest wyrażanie poglądu, że trzeba odradzać firmom chęć wspierania klubu, bo prezes jest apolityczny. Ludzie nie są idiotami i dla wielu z nich będzie to raczej atut
    8) Z ostatniego zdania wynika, że utrzymujesz kontakty towarzyskie/służbowe? z obecną władzą i jej otoczeniem- więc pewnie twoje wypowiedzi to woda na młyn , zgodnie z ich tendencyjnym zachowaniem, którego ocenę wyraziło już wiele tarnobrzeżan- vide forum na ED po 1 artykule G. Lipca nt. walnego. Sam autor również brał udział w dyskusji, poczym opublikował następny przyznając się w ten sposób do zarzutów forumowiczów
    9) Liczę na polemikę w tym temacie i odniesienie się również do mojego wcześniejszeg wpisu na ten temat. Pozdrawiam

  11. gipsy Odpowiedz

    12 sierpnia 2011 at 10:49

    mitem jest,że mastalerz myśli tylko o mieście.
    błąd.mastalerz myśli tylko o sobie i tym jak wygląda piękniś w lustereczku.
    poza tym myśli o spódniczkach swoich sekretarek a o mieście to gdzieś tam po godzinach gdy już napatrzy się na swoje fotki w każdej lokalnej gazecie.

  12. WuOeLAJot Odpowiedz

    12 sierpnia 2011 at 11:25

    Do sob_owiaka:
    Całkiem ładnie napisane ale zastanawiam się jak można być takim ignorantem jak Ty? Po twoich wypocinach domniemam, że jesteś fanem ‘wielkiej” tarnobrzeskiej koszykówki i ewidentnie masz jakiś problem z sekcją piłki nożnej w moim mieście, czy może wolał byś żeby te publiczne pieniądze wydane były na sobowskich „canarinhos” ;) ? Otóż ja wolał bym żeby moje podatki które domniemam biją twoje na głowę(Zarządzam 174 osobami w placówkach które przynoszą ponad 1 mln pln netto miesięcznie, a pracę zaczynam zaraz po tym jak kończę trening, a Ty kim jesteś żałosny prowokatorze :) ? – trening polecam, szczególnie takim nieszczęśliwym ludziom jak Ty.) zasilały właśnie kasę klubu sportowego SIARKA, mało tego niech prezes Ciszewski nimi zarządza tak jak uważa to za stosowne bo jego kompetencje na pewno pozwolą żeby zrobił to mądrze. Takich osób jak ja jest wiele, a będzie na pewno więcej. Wydaje mi się, że nie ma sensu dalsza polemika z osobą dla której wyznacznikiem prawdy jest najbardziej zmanipulowana stacja TV TVN, i Pan Radzimowski który sprzedaje dobre imię miasta za 150 pln dla TVN ;) (sam pewnie nie jesteś wart więcej…) notabene jest miernym dziennikarzem. Na szczęście taki ograniczony człowiek jak Ty jedyne co może to zaistnieć w Internecie w komentarzach do artykułu który postawił mu gula. Wracam do pracy bo i tak o te kilka minut za dużo już na Ciebie zmarnowałem. TARNOBRZEŻANIN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>