Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Wiśle zabrakło minuty do zwycięstwa (fotoreportaż oraz video HD)

Październik 9, 2011 12:50 PM
Wisła Sandomierz zremisowała 2:2 (0:1) ze Spartą Kazimierza Wielka w meczu 10 kolejki IV ligowych rozgrywek piłki nożnej grupy świętokrzyskiej. Mecz rozegrany został w sobotę 8 października w Sandomierzu.

W ostatnich spotkaniach drużynę sandomierskich piłkarzy nie opuszcza pech. W meczu 9 kolejki Wiślacy musieli oddać rywalowi z Włoszczowej walkowerem trzy punkty, gdyż do gry nie asygnowano odpowiedniej liczby młodzieżowców. W 10 kolejce z konfrontacji ze słabszym rywalem z Sędziszowa sandomierscy piłkarze zamiast przywieźć trzy punkty, stracili trzy bramki. W sobotę o zwycięstwo było najbliżej, jeszcze do 92 min. Wiślacy prowadzili 2:1 i upragnione trzy punkty były na wyciągnięcie ręki (lub futbolówki).

Pierwsza połowa zdecydowanie należała do drużyny gości, którzy już w 3 min. spotkania, po strzale Marcina Adamczyka objęli prowadzenie. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, choć piłkarze z Kazimierzy mieli jeszcze kilka sytuacji dzięki którym mogli podwyższyć prowadzenie. Duża w tym wina Wiślaków, grających przez pierwsze 45 min. bardzo słabo w obronie.

- Pierwszą połowę “przespaliśmy my”, nie wiem, co jest tego powodem ale z reguły gramy lepiej drugie połowy – powiedział dla portalu NadWisłą24 trener Wisły Tadeusz Krawiec. – Mieliśmy jeszcze w pierwszej połowie dwie 100% sytuacje i po przerwie strzał w słupek – tak naprawdę, gdybyśmy tutaj zagrali skutecznie, to z pewnością wygralibyśmy ten mecz – dodał trener Sparty Marek Kowalski.

W drugiej połowie obraz meczu uległ zmianie, Wiślacy zagrali agresywniej w obronie i w ataku, co w końcu przyniosło efekty w postaci bramki. W 70 min. z rzutu wolnego Karol Kostrzewa zdobył wyrównującego gola. Przy tej bramce do Wisły uśmiechnęło się szczęście, gdyż piłka odbiła się jeszcze od obrońcy Sparty czym zmyliła świetnie spisującego się tego dnia golkipera gości. Po 16 min. na stadionie przy ul. Kosełły zapanowała euforia, po dośrodkowaniu Daniela Choraba Jarosław Pacholarz mocnym strzałem głową skierował piłkę do bramki.

- Mam spory niedosyt, ponieważ uważam, że klarownych sytuacji stworzyliśmy sobie na pewno więcej, gospodarze tak naprawdę nie stworzyli sobie 100% sytuacji a strzelili nam dwie bramki, w tym drugą bardzo ładną – wyjaśniał NW24 trener Sparty.

- Tak naprawdę, gdybyśmy tutaj zagrali skutecznie, to z pewnością wygralibyśmy ten mecz. Zagraliśmy moim zdaniem dobre zawody. W drugiej połowie gospodarze mieli optyczną przewagę ale nic z niej nie wynikało, oprócz groźnych, stałych fragmentów gry – dodał.

Wyrównująca dla Sparty bramka padła w doliczonym czasie, Marek Dudziński z 18 metra pięknym strzałem pokonał bramkarza Wisły. – Mecz miał dwie odsłony, pierwsza połowa zdominowana przez Spartę i druga, która w naszym wykonaniu była bardzo dobra. Zabrakło nam niestety minuty, żeby zdobyć trzy punkty, ale taka jest piłka nożna, straciliśmy bramkę w doliczonym czasie – tłumaczył NW24 trener Krawiec.

- Chcieliśmy wygrać, zawsze staramy się wygrywać bo ten, kto chce zremisować to zazwyczaj przegrywa. Uważam, że jak na IV ligę mecz był na dobrym poziomie, padły bardzo ładne bramki, myślę, że publiczność była zadowolona – dodał trener Kowalski.

W kolejnym meczu Wisła Sandomierz zmierzy się Partyzantem Radoszyce. – Jedziemy walczyć o trzy punkty, ale różnie to może być, boisko czasami weryfikuje plany, tak jak było w poprzednim spotkaniu w Sędziszowie, gdzie zamiast zdobyć 3 punkty, straciliśmy 3 bramki – zapowiada szkoleniowiec Wisły.


Wisła Sandomierz – Sparta Kazimierza Wielka 2:2 (0:1)

foto: Piotr Morawski

video: Agnieszka Nycz

4 Responses to Wiśle zabrakło minuty do zwycięstwa (fotoreportaż oraz video HD)

  1. Sandomierzanin Odpowiedz

    9 października 2011 at 18:27

    Kawałem dobrej roboty ;) fotki i video pierwsza klasa :)

    • Zenon Odpowiedz

      10 października 2011 at 03:45

      Nie wypada się nie zgodzić. Dobra robota!

  2. Wojtas Odpowiedz

    9 października 2011 at 18:39

    3 punkty były tak blisko, brakło tej jebanej minuty… Wielkie brawa dla Wisełki za walkę i determinację.

    • Zenon Odpowiedz

      10 października 2011 at 03:46

      Jak pech to pech.
      Plus za wsparcie z Tarnobrzega.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>