Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Minimalna przegrana Jeziora z Asseco. Trener Szczubiał: Byliśmy o włos od historycznego zwycięstwa (fotoreportaż oraz video HD)

Listopad 26, 2012 1:29 AM

Nie udało się koszykarzom Jeziora Tarnobrzeg wykorzystać słabej postawy mistrzów Polski w tym sezonie. Jezioro przegrało z Asseco Prokom Gdynia 79:81 (22:13, 26:26, 9:19, 22:23) i zanotowało siódmą z rzędu porażkę w tegorocznych rozgrywkach Tauron Basket Ligi.

Po pierwszej połowie meczu w tarnobrzeskiej hali zanosiło się na sensację. Mimo iż Prokom prowadził w początkowej fazie meczu 10:6, to kolejne punkty zdobywali już gospodarze, którzy dzięki trafieniom Longa, Alexandra i Dłoniaka wyszli na prowadzenie 15:10, na niecałe 2 minuty przed końcem kwarty. Mistrzom Polski udało się w tej części meczu zdobyć jeszcze zaledwie 1 punkt po rzucie wolnym Koszarka, na parkiecie prym wiedli Jeziorowcy, którzy nie napotykając większego oporu utytułowanego rywala do swojej zdobyczy punktowej dołożyli jeszcze 7 oczek.

W drugiej kwarcie meczu po rzutach wolnych Alexandra i trójce Dłoniaka tarnobrzeski zespół objął 14 punktowe prowadzenie  (27:13). W odpowiedzi za dwa trafił najlepszy gracz tego wieczoru w drużynie mistrzów Hrycaniuk, który w spotkaniu imponował skutecznością – 10 na 11 rzutów za 2 punkty. Kolejne trafienia należały do debiutującego w tym sezonie w drużynie Jeziora Tillera i po 3 minutach gry gospodarze prowadzili 31:17. Następne minuty należały wciąż do podopiecznych trenera Szczubiała, którzy w 18 minucie wyszli na najwyższe prowadzenie 41:25. Jeszcze przed przerwą, dzięki punktom Koszarka i kolejnym skutecznym akcjom Hrycaniuka Prokom odrobił cześć strat, zmniejszając przewagę Jeziora do 9 oczek ( 48:39).

Po przerwie pierwsze punkty zdobyli gospodarze dzięki akcji 2+1 Walla oraz dwójce Dłoniaka. W 23 minucie, przy stanie 53:41 dla Jeziora, goście przebudzili się zdobywając 11 punktów z rzędu i niwelując przewagę gospodarzy do zaledwie jednego oczka 54:53. Końcówka trzeciej kwarty należała do Ackera, który trafiając kolejno za trzy i za dwa wyprowadził Prokom na prowadzenie 58:54. W odpowiedzi „trójką”w ostatniej sekundzie popisał się kapitan Jeziorowców zmniejszając przewagę gości do jednego oczka.

W ostatniej kwarcie punktowanie rozpoczął Tiller wyprowadzając tarnobrzeski zespół na prowadzenie 59:58. Kolejne sześć punktów zdobyli jednak goście, a w 36 minucie po dwójce Hrycaniuka Jezioro przegrywało już 63:70. W następnych minutach, dzięki trafieniom Walla, Dłoniaka i Tillera gospodarzom udało się odrobić stratę i objąć minimalne prowadzenie 76:75. Na niespełna 13 sekund przed końcem po akcjach Mahalbasicia i Koszarka Prokom prowadził już 80:76.. W odpowiedzi trójkę zaliczył Alexander, jednak celny rzut wolny Koszarka ustalił wynik meczu na 81:79 dla Prokomu.

W meczu 10 kolejki TBL Jezioro zmierzy się w Sopocie z miejscowym Treflem. Spotkanie rozegrane zostanie w sobotę 1 grudnia.

Jezioro Tarnobrzeg – Asseco Prokom Gdynia 79:81 (22:13, 26:26, 9:19, 22:23)

Jezioro: Dłoniak 21 (3×3), Tiller 16 (1×3), Alexander 14 (1×3), Long 11 (2×3), Wall 10 (1×3), Doaks 4, Przybyszewski 3 (1×3), Pyszniak 0, Patoka 0

Asseco: Hrycaniuk 24, Koszarek 16 (2×3), Acker 15 (1×3), Mahalbasic 7, Szczotka 6, Ponitka 5 (1×3), Roszyk 4, Blassingame 3 (1×3), Robinson 1, Pamuła 0, Witka 0, Richards 0

video: Agnieszka Nycz

foto: Piotr Morawski

KLASYFIKACJA ZA TBL

3 Responses to Minimalna przegrana Jeziora z Asseco. Trener Szczubiał: Byliśmy o włos od historycznego zwycięstwa (fotoreportaż oraz video HD)

  1. karpiu Odpowiedz

    26 listopada 2012 at 02:19

    Panie Szczubiał może pora wreszcie podjąć męską decyzję i odejsć skoro przegrywa się mecz za meczem. Było blisko ale się nie udało i jest ostatnie miejsce w tabeli. Tarnobrzega miasto upadku sportu.

  2. szeryf Odpowiedz

    26 listopada 2012 at 11:52

    Można by rzec, że to drużyna przegrywa a nie Szczubiał ale… Asseco wyciągnęło wnioski i poprawiło swoją grę i wygrali a my graliśmy to samo do końca. W tym momencie najsłabszym punktem to chyba Przybyszewski.

  3. spoko Odpowiedz

    26 listopada 2012 at 14:41

    nie “chyba Przybyszewski” ale na pewno Przybyszewski! Gość nawet rąk do góry nie raczy podnieść. W rzutach za 3 jest nie najgorszy, ale nam trzeba kogoś, kto powalczy pod koszem. Powrót Doaksa i Tillera to strzał w 10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>