Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Fotel lidera ligi utrzymany. Rozpędzona Siarka pewnie ograła Wisłę Puławy (fotoreportaż oraz video HD)

Kwiecień 5, 2014 7:21 PM

W rozegranym dziś w Tarnobrzegu meczu 23 kolejki II ligi grupy wschodniej miejscowa Siarka pokonała Wisłę Puławy 2:0.Gospodarze byli lepszym zespołem i zasłużenie zainkasowali komplet punktów.

Drużyna z Puław przystępowała do dzisiejszego spotkania jako jedyna, która na wiosnę jeszcze nie zaznała goryczy ligowej porażki. Jak ciężko w Tarnobrzegu o punkty goście przekonali się już na samym początku zawodów. Już w 1 minucie groźną akcję i podanie od Marcina Truszkowskiego mógł na bramkę zamienić Robert Tunkiewicz. Jego uderzenie zostało niestety zablokowane przez Michała Budzyńskiego. Chwilę po tej sytuacji niepotrzebnie chyba próbował szczęścia strzałem z około 20 metrów Truszkowski, ponieważ jego uderzenie znacznie minęło cel a na idealnej pozycji znajdował się Tunkiewicz. Należało więc raczej zdecydować się na zagranie do tego zawodnika.

W 5 minucie wszystko już było wykonane jak należy. Kapitalnie z prawej strony boiska przedarł się i dośrodkował w pole karne Daniel Koczon a zamykający akcję Dariusz Frankiewicz pokonał uderzeniem głową z kilku metrów zupełnie bezradnego Jakuba Zolecha. Taki obrót sprawy wyraźnie uskrzydlił zielono – czarno -żółtych i ich gra z każdą minutą nabierała polotu. Wisła natomiast próbowała ambitnie poustawiać szyki i możliwie szybko odrobić straty. W 10 minucie goście egzekwowali rzut wolny. Na szczęście miejscowych graczy piłka uderzona z około 18 metrów przez Tsvetana Filipova trafiła jedynie w boczną siatkę bramki strzeżonej przez Artura Melona. Trzy minuty później Wiślacy mogli postraszyć jeszcze bardziej. Od czego jednak Siarka ma Łukasza Nadolskiego, który w ostatniej chwili dosłownie ściągnął futbolówkę z nogi wpadającemu w pole karne Michałowi Paluchowi. Gdyby nie pewna i co najważniejsze skuteczna interwencja Łukasza, rozpędzony napastnik z Puław zmierzyłby się najpewniej w bezpośrednim pojedynku z golkiperem Siarki.

W 17 minucie meczu zbyt głęboko w pole karne gości dośrodkowuje Tomasz Persona i piłka ląduje w rękach Zolecha. Po chwili z kolei ma miejsce bardzo nieudana próba strzału w wykonaniu Michała Chrabąszcza. W 20 minucie Truszkowski miękko, technicznie wrzucił piłkę w polu karnym Wisły do Daniela Koczona, niestety ten ostatni nie zdołał jej dobrze opanować. W 28 minucie spore szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. Bardzo niepewną interwencją po rzucie rożnym i kąśliwym strzale Dawida Pożaka wykazał się Artur Melon i piłka dosłownie zatańczyła na tarnobrzeskiej poprzeczce ostatecznie opuszczając plac gry. Kilka minut później ma miejsce kolejna niecelna próba strzału w wykonaniu Chrabąszcza.

W 34 minucie Persona wrzuca w pole karne puławian, na posterunku jest jednak Michał Budzyński, który wybija futbolówkę na korner.Dwie minuty później do siatki gości trafia lobem Damian Buras.Bramka nie mogła być jednak uznana ponieważ gracz gospodarzy w momencie przyjęcia piłki znajdował się na co najmniej dwumetrowym spalonym. W 44 minucie z rzutu wolego wrzucał w pole karne Wisły Chrabąszcz, jednak Zolech na raty złapał piłkę.Na tym w zasadzie emocje pierwszej połowy sobotniego pojedynku dobiegły końca.

PO PRZERWIE

Drugą połowę meczu z animuszem rozpoczęli gospodarze. Już w 46 minucie okazję ma Truszkowski, który uderza w trudnej pozycji, ale Jakub Zolech jest na posterunku. W odpowiedzi dwie minuty później na niesamowicie nieprzyjemny strzał z prawie zerowego kąta, tuż przy linii rogu zdecydował się Konrad Nowak. Artur Melon nie dał się zaskoczyć i przeniósł mocno zakręconą piłkę nad poprzeczką swojej bramki. Trzeba jednak przyznać, ze ewentualny brak koncentracji Melona przy tej z pozoru nierealnej próbie Nowaka mógł się skończyć utratą bramki. W 50 minucie z kolei golkiper z Puław staje na wysokości zadania broniąc na róg uderzenie Roberta Tunkiewicza.

W 57 minucie Siarka podwyższyła swoje prowadzenie. W niegroźnej sytuacji piłkę stracił Arkadiusz Maksymiuk, gospodarze momentalnie zaatakowali i finalizujący podanie od Chrabąszcza Truszkowski pokonał Zolecha pomimo dużej asysty nieporadnych defensorów Wisły.

Pięć minut później bramkę kontaktową próbował zdobyć Ivan Lytvynyuk. Jego uderzenie z rzutu wolnego z około 30 metrów padło jednak łupem Melona. W 64 minucie z kolei Truszkowski bliski był zdobycia kolejnego trafienia. Niestety zbyt mocno wypuścił sobie piłkę po podaniu Damiana Burasa i Zolech zażegnał niebezpieczeństwo. Kilka minut później po dośrodkowaniu Lytvinyuka głową obok bramki Melona uderzał Szymon Martuś.

W 71 minucie meczu kolejna dobra okazja na gola dla Siarki. Bardzo aktywny Daniel Koczon dokładnie wrzucił z prawej strony na przedpole bramki Wisły a nadbiegający Marcin Figiel dosłownie o centymetry minął się głową z zagrywaną piłką. Gdyby skuteczniej zamknął tą akcję, Jakub Zolech niechybnie po raz trzeci wyciągałby futbolówkę z siatki. Kilka minut później Koczon próbuje już samodzielnego rozwiązania, ale jego mocne uderzenie z 20 metrów odbija puławski golkiper. W 80 minucie precyzji brakło natomiast Burasowi, który obsłużony podaniem przez wszędobylskiego Koczona uderzył z pierwszej piłki nad bramką Wisły.

Im bliżej było końca zawodów tym bardziej wisiała w powietrzu trzecia bramka dla zielono – czarno – żółtych. Duma Powiśla wyraźnie poluzowała zasieki obronne nastawiając się na zdobycie choćby honorowego trafienia i Siarkowcy mogli pozwolić sobie na naprawdę sporo w grze ofensywnej. Co z tego skoro seryjnie marnowali doskonałe okazje. Sam Janek Kowalski, który grał w tym meczu ostatni, niecały kwadrans powinien zdobyć dwa gole. W 87 i 91 minucie znalazł się sam na sam z Zolechem, który z każdej tej próby wychodził obronną ręką, umiejętnie skracając kąt strzału. Janek każdorazowo szukał finalizacji przekładając piłkę na swoją pewniejszą, lewą nogę. To niestety dawało czas bramkarzowi gości na tą decydującą, kluczową reakcję. Festiwal niewykorzystanych okazji Kowalskiego uzupełnił Figiel, który w drugiej minucie doliczonego czasu gry pozwolił Zolechowi na skuteczną interwencję po swojej próbie z dosłownie kilku metrów… Niedługo po tej sytuacji sędzia główny Marcin Szczerbowiec zagwizdał w tym spotkaniu po raz ostatni.

CZAS NA STAL MIELEC

Podopieczni trenera Tomasza Tułacza rozegrali kolejne bardzo dobre zawody i zasłużenie sięgnęli po wygraną w starciu z bardzo solidna ekipą z Puław.Jak podkreślał na pomeczowej konferencji prasowej sam opiekun zielono – czarno – żółtych, jego zespół wykazał się sporą boiskową mądrością i zneutralizował atuty gości zadając przy tym dwa skuteczne ciosy.

Rzeczywiście Siarkowcy zachowali się jak wytrawny bokser, który efektywnie i konsekwentnie rozpracowuje swojego rywala by kontrolując przebieg walki w decydującym momencie posłać go na deski. Tak było w sobotnie popołudnie na Stadionie Miejskim w Tarnobrzegu. Miejscowi piłkarze nie zważając na niewątpliwą klasę przeciwnika szybko go napoczęli i mądrze trzymali na dystans by w odpowiednim momencie postawić kropkę nad i. Duma Powiśla doznała tym samym pierwszej wiosennej porażki nie stwarzając sobie w zasadzie żadnej stuprocentowej sytuacji do zdobycia bramki.

Tarnobrzeżanie natomiast są wyraźnie rozpędzeni co świadczy o tym jak wielkim kunsztem trenerskim dysponuje Tomasz Tułacz, który w przerwie zimowej potrafił tak dobrze przygotować swój zespół. Komplet punktów zdobyty w pojedynku z Wisłą Puławy był już czwartym osiągniętym w pięciu rozegranych na wiosnę meczach! To najlepiej obrazuje poziom, który gracze z Siarkowego Grodu osiągnęli pod wodzą sympatycznego szkoleniowca rodem z Mielca.

Już za tydzień Tomasz Tułacz na moment wróci do macierzy. Ta sentymentalna podróż oznaczać będzie dla prowadzonego przez niego zespołu prawdziwy test mocy. Mianowicie już w niedzielę o godzinie 19.00 w Mielcu rozegrane zostaną wielkie derby Podkarpacia w których mielecka Stal podejmie tarnobrzeską drużynę.

Znaczenie tego pojedynku będzie rozpatrywane na wielu płaszczyznach. Sportowo – wiadomo derby, pojedynek drużyny walczącej o czołową ósemkę ligi z samym liderem rozgrywek. Poza boiskiem natomiast ambicje mieleckiego i tarnobrzeskiego środowiska piłkarskiego i chęć dominacji w równie ważnej co ogólna,”lokalnej” tabeli. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że przenikanie się tych dwóch futbolowych, regionalnych światów jest bardzo duże. I to do dnia dzisiejszego. Dość powiedzieć, że to nikt inny jak aktualny szkoleniowiec Stali Włodzimierz Gąsior jest autorem ostatniego ogromnego sukcesu tarnobrzeskiej piłki – awansu do ekstraklasy. Wychowanek Stali Tomasz Tułacz może natomiast (nie zapeszając) już w czerwcu świętować z prowadzonym przez siebie zespołem równie kosmiczny i porównywalny, jeśli chodzi o dzisiejsze realia i otoczenie gospodarcze miasta sukces sportowy. Awans na zaplecze piłkarskiej elity w Polsce.

Czy to nastąpi przekonamy się za 2,5 miesiąca. Na razie priorytetem dla Siarki jest możliwie najszybsze zagwarantowanie sobie pewności ligowego bytu. Kolejną przeszkodą na drodze do uzyskania tego celu jest już w niedzielę 19 kwietnia zwyżkująca jeśli chodzi o formę mielecka drużyna.

relacja: Sylwester Szczepocki

SIARKA TARNOBRZEG – WISŁA PUŁAWY 2:0 (1:0)
1:0 Frankowski 5′
2:0 Truszkowski 57′

żółte kartki: Maksymiuk, Komar

SIARKA: Melon – Stępień, Baran, Nadolski, Persona – Frankiewicz, Chrabąszcz, Tunkiewicz (58′ Figiel), Buras (88′ Wróblel), Koczon (81′ Kowalski) – Truszkowski (76′ Popiela)
WISŁA: Zolech – Edwards, Budzyński (85′ Komar), Pielach Lytvynyuk, Filipov, Maksymiuk, Pożok (46′ Jabkowski), Paluch (46′ Martuś), Nowak (k), Górskie

Widzów: Ponad 2300

WYNIKI POZOSTAŁYCH SPOTKAŃ ROZEGRANYCH W RAMACH 23 KOLEJKI II LIGI WSCHODNIEJ: Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Pelikan Łowicz 0:2, Stal Rzeszów – Radomiak Radom 1:0, Pogoń Siedlce – Motor Lublin 2:1, Wigry Suwałki – Stal Mielec 1:1, Garbarnia Kraków – Olimpia Elbląg 0:2, Stal Stalowa Wola – Znicz Pruszków 1:1, Olimpia Zambrów – Legionovia Legionowo 0:3, Concordia Elbląg – Limanovia Limanowa 4:0

video: Agnieszka Nycz, Piotr Morawski

foto: Piotr Morawski

AKTUALNA KLASYFIKACJA ZA 90MINUT.PL

15 Responses to Fotel lidera ligi utrzymany. Rozpędzona Siarka pewnie ograła Wisłę Puławy (fotoreportaż oraz video HD)

  1. siarkohoolik Odpowiedz

    5 kwietnia 2014 at 19:44

    trenerze Tulacz.za doping podziekowac to boli?

    • Widel Odpowiedz

      5 kwietnia 2014 at 20:11

      heheh dobry koles protest zrob na kolejnym meczu jak nie podziekowal..co z typ

    • wacek Odpowiedz

      5 kwietnia 2014 at 21:35

      podziekował w wywiadzie dla Siarka TV

  2. trybuny Odpowiedz

    5 kwietnia 2014 at 20:04

    Z tego co piszą na echodnia to podziękował. Ale to echodnia ^^

  3. siarkohoolik Odpowiedz

    5 kwietnia 2014 at 20:36

    nie protest koleszko bo nie robimy tego dla podziekowan. Dzis byl najlepszy doping jaki slyszalem na Siarce od dluzszego czasu

    • Widel Odpowiedz

      5 kwietnia 2014 at 20:59

      skoro nie dla podziekowan to po co pytanie czemu nie podziekowal???Obowiazkiem kazdego Siarkowca jest wspierac swoj KLUB dopingiem

  4. Grzesko Odpowiedz

    5 kwietnia 2014 at 20:40

    Trener Tułacz dziękował za doping. Wypowiedź pomeczowa na SiarkaTV.

  5. siarkohoolik Odpowiedz

    5 kwietnia 2014 at 21:48

    ok, moje przeoczenie :) obowiazki to mam inne kolego. doping,wyjazdy,oprawy to pasja.

    tak czy siak mamy pilkarsko pake jak nigdy

  6. ADHD Odpowiedz

    6 kwietnia 2014 at 01:43

    Najważniejsze są 3 punkty i utrwalenie wiary w tą drużynę. Ale na prawdę miły był komentarz pod dopingiem kibiców Sandomierza kogoś z zarządu SKS z podziękowaniami z doping. Niby nic a jednak coś.

  7. sandomierski piknik Odpowiedz

    6 kwietnia 2014 at 04:03

    do: ADHD
    bo to prawda, w takiej liczbie jeszcze nikt w historii Wisełki nie wspomógł na żadnym meczu.
    poza tym ultras Wisły i Siarki jak się spotkają razem zawsze wychodzi fajny efekt.
    Zwykły kibic równiez to zauważa.
    Te dwa miasta od centrum do centrum dzieli raptem 15 km i powinny zawsze się wspierać i trzymać razem.
    pozdrawiam z S-rza.
    życzę awansu do I ligi, nie raz sie u Was zjawię / zjawimy.
    zresztą i tak regularnie wielu Sandomierskich pikników bywa na dobrych meczach Siarki bo i zawsze miło popatrzeć na drugo ligową piłkę a już nie długo ( oby nie zapeszać ), 1 ligową.

  8. kibic Odpowiedz

    6 kwietnia 2014 at 14:31

    Zajebisty skrót druga brameczka Truszkina ujecie zza bramki-rewelacja

  9. ??? Odpowiedz

    6 kwietnia 2014 at 23:27

    Truszkowski strzela w 57 minucie 2 bramę a na fotce (nr 79)zegar pokazuje 50 minutę i 2:0 Jak to rozumieć ??? :)

    • ADHD Odpowiedz

      6 kwietnia 2014 at 23:33

      cytując klasykę: Sorry ale taki mamy… zegar :D

    • hmm Odpowiedz

      8 kwietnia 2014 at 10:50

      W ten sposób zaginamy czasoprzestrzeń :) i tak gdy jest 60-mamy 50, gdy 89- u nas już dawno po dogrywce 99. A tak całkiem serio to wstyd i żenada, że ten zegar tak ‘działa’ już któryś sezon(!).

  10. Fan_UK Odpowiedz

    6 kwietnia 2014 at 23:49

    Po samym oglądnięciu skrótu powinno być 5:0 dla Siarki, podejrzanie zbyt słabe te Puławy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>