Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Tarnobrzeg: Kandydaci na prezydenta miasta nie chcą uczestniczyć w debacie zaplanowanej przez Norberta Mastalerza

Październik 27, 2014 7:12 PM

Tylko Krzysztof Wianecki kandydujący na stanowisko prezydenta miasta działacz Solidarności Walczącej, wyraził chęć udziału w debacie, którą chciał zorganizować urzędujący włodarz miasta, Norbert Mastalerz. Z powodu braku zainteresowania udziałem w dyskusji programowej pozostałych kandydatów debata nie odbędzie się, zadecydował prezydent Mastalerz.

Debata miała odbyć się w sali Sejmowej Zamku Dzikowskiego. Pytania dla kandydatów mieli przygotować i zadać wyznaczeni przez prezydenta dziennikarze: Ewa Wójcik – Lis (Radio „Leliwa”), Grzegorz Lipiec (Echo Dnia) i Rafał Nieckarz (Tygodnik Nadwiślański). Przedstawiciele pozostałych mediów mogli jedynie relacjonować wydarzenie, które miało odbyć się bez udziału publiczności.

W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy oświadczenie z Kancelarii Prezydenckiej, informujące o odwołaniu debaty. W oświadczeniu podpisanym przez prezydenta Mastalerza czytamy:

Dyskusja programowa, do której zaprosiłem wszystkich kandydatów na urząd prezydenta nie odbędzie się. Powodem jest fakt, że jedynym (poza mną) kandydatem, który chciał w niej wziąć udział był Krzysztof Wianecki. Pozostali zrejterowali, co niektórzy tłumaczyli tym, że nie odpowiada im formuła dyskusji. Formuła, która przypomnę – zakładała, że zasady są identyczne dla wszystkich, a sprowadzała się do tego, że uczestnicy odpowiadają na nieznane im wcześniej pytania, przygotowane i zadawane przez obiektywnych dziennikarzy, pracowników tarnobrzeskich mediów.

Nie zakładała natomiast udziału publiczności – czym także tłumaczyli swoje rejterady co poniektórzy kandydaci. A to dlatego, że miała być poważna dyskusja o programie, konkretny spór na argumenty, a nie tanie show, w którym górą jest ten, kto ma argumenty i plan działania, a nie ten, kto przyprowadzi ze sobą głośniejszych krzykaczy, czy zajadlejszych nienawistników. Odmowa udziału w dyskusji to kolejny, mocny dowód na to, że znacznie łatwiej jest uprawiać krytykanctwo i totalną negację, niż usiąść do stołu i przed kamerami, otwarcie i do bólu konkretnie porozmawiać o tym, co chcemy zrobić w Tarnobrzegu przez kolejne cztery lata“.

O przyczynach rezygnacji z udziału w debacie pisze na stronie www.mmtarnobrzeg.pl, kandydujący na stanowisko prezydenta Tarnobrzega, Grzegorz Kiełb:

W związku z zaplanowaną przez Norberta Mastalerza i zapowiedzianą przez niego na blogu dyskusją kandydatów na stanowisko prezydenta miasta Tarnobrzega przewidzianą na dzień 28 października br. oświadczam, że nie wezmę w niej udziału.

Stwierdzam, że takie spotkanie odbywające się bez publiczności, czyli bez mieszkańców miasta, będące tylko pogawędką kandydatów za zamkniętymi drzwiami, pozbawione jest elementarnego sensu. To tarnobrzeżanie mają wybrać prezydenta swojego miasta i to ich problemy i pytania są dla mnie najważniejsze. Zastanawiam się, czemu obecnie urzędujący prezydent nie chce, aby dyskusję mogli obserwować mieszkańcy? Czy obawia się tego, co mógłby usłyszeć od zwykłych ludzi? Czy może ta dyskusja za zamkniętymi drzwiami ma być symbolem jego prezydentury, kiedy to pokazywał się na wyreżyserowanych eventach?

Poza tym nie do przyjęcia jest fakt, że spotkanie ogłoszone zostało przez jednego z kandydatów, który wyznaczył warunki i wybrał media, a nawet konkretnych dziennikarzy. W moim odczuciu taka forma zbyt daleko odbiega od zasad demokracji i wolności słowa. Natomiast będę dążył do zorganizowania spotkania na zasadach uzgodnionych z innymi kandydatami na urząd prezydenta miasta. Spotkanie to powinno być otwarte dla mieszkańców oraz mediów, a zatem odbywać się musi w dogodnym dla wszystkich zainteresowanych miejscu i czasie“.

O powody swej decyzji zapytaliśmy również Tadeusza Gospodarczyka, kandydującego z ramienia Komitetu Wyborczego Wyborców Tadeusza Gospodarczyka. – W spotkaniach w takiej formule, pod dyktat jednego z kandydatów ja nie będę uczestniczył (…). To jest dla mnie jakaś farsa – argumentował.

Cała wypowiedź Tadeusza Gospodarczyka w materiale video. Zapraszamy

video: Piotr Morawski

17 Responses to Tarnobrzeg: Kandydaci na prezydenta miasta nie chcą uczestniczyć w debacie zaplanowanej przez Norberta Mastalerza

  1. haha Odpowiedz

    27 października 2014 at 20:06

    Przestraszyli się? Ajkieś argumenty zawsze znajdą do usprawiedliwienia. Mastalerz by ich żywcem zjadł i lechem popił :)

  2. quatro Odpowiedz

    27 października 2014 at 20:13

    No tak wyciągnął z wora swoich dziennikarzy i swoje media bez udziału publiczności a teraz będzie się tym sławił i mówił że chciał dobrze cyrk ,przecież wiadomo komu ci dziennikarze i te media sprzyjają może było troszkę pomyśleć p,Prezydencie tym bardziej pogorszył sobie pan sytuację,nie dziwię się że ma pan w mieście przechlapane,a wystarczyło kazdemu kandydatowi przypisać ,,swojemu” dziennikarzowi i dać ludziom to obejrzeć np. w TDK-u,i chociaż po jednym pytaniu dać różnym opcjom-no ale nie bo to ja tu rządzę!

  3. mieszkaniec tbg Odpowiedz

    27 października 2014 at 20:13

    W Tarnobrzegu jest tylko 3 dziennikarzy??? W tym jeden z Tygodnika w którym UM ma udziały. Normalne żarty. Dlaczego inni nie mogli zadawać pytań?

  4. olo Odpowiedz

    27 października 2014 at 20:27

    Ludzie nie obrażajcie dziennikarzy bo wystarczy poczytać teksty Nieckarza z Tygodnika zaproszonego do zadawania pytań ,aby przekonać się, że facet nie j3est ządnym włazidupem mastalerza. przeciwnie wali prawdę w oczy.

  5. mieszkaniec tbg Odpowiedz

    27 października 2014 at 20:44

    to powiedz dlaczego tylko trzech, dlaczego żaden inny? skoro urzędujący prezydent boi się krzyczących klakierów wśród publiczności to po jakiejś części pytań od wybranych dziennikarzy mógł dopuścić pytania pozostałych chętnych do ich zadawania. Mastalerz dał przez to pretekst pozostałym kandydatom do olania tego show.

  6. obserwator Odpowiedz

    27 października 2014 at 21:45

    Moim zdaniem Mastalerz wiedział że pozostali kandydaci nie zgodzą się na taką formułę, gdyby rzeczywiście chciał debaty to mógł zaproponować to po prostu, panowie zróbmy debatę, ustalmy miejsce, czas i formułę i wtedy reszcie trudniej byłoby się wycofać.
    A swoją drogą to te plakaty wyborcze Mastalerza z okularami to co mają oznaczać? że niby gołym okiem zmian na lepsze nie zobaczymy, trzeba aż dodatkowego szkła? a w ewentualnej drugiej turze to co, po mikroskop sięgnie?:-)

  7. klakier Odpowiedz

    27 października 2014 at 23:40

    gdy reszta kandydatów przygotuje debatę na swoich warunkach to prezydent wypnie się na nich bo coś tam. Na TVLu mocną rozmowę opublikowali, jednak szykuje się gruba afera z udziałem urzędników Mastalerza przy rozliczeniach Parku przemysłowo technologicznego, miastu mogą nawet odebrać 17mln złotych przyznanej dotacji za nieprawidłowości, huhu. Już jest niezły syf bo przegrywamy w sądzie i mamy zapłacić oszukanemu podwykonawcy.

  8. edek Odpowiedz

    28 października 2014 at 08:57

    Brakło odwagi ?Tłumaczenie dzieci którym zabrano zabaweczkę albo nie chcą wpuścić do piaskownicy.Ale trzeba mieć coś do powiedzenia w takiej debacie.Widocznie Wianecki ma tylko odwagę w tym mieście stanąć do debaty.Ma gość charakter.

  9. edek Odpowiedz

    28 października 2014 at 09:01

    Brakło odwagi ? Tłumaczenie przedszkolaków a nie kandydatów na prezydenta.Trzeba mieć co jeszcze powiedzieć w takiej debacie a jak się nie ma to się rejteruje pod byle pretekstem. Tylko Wianecki miał odwagę stanąć do debaty . Ma gość charakter.trzeba mu to przyznać a może jako jedyny będzie miał odwagę wyprowadzić nasze Miasto na prostą.

  10. Jackie Odpowiedz

    28 października 2014 at 10:59

    Bardzo “PREZYDENCKĄ” decyzję podjęli nieobecni ;-) . Bardzo “PREZYDENCKĄ”…

  11. romar Odpowiedz

    28 października 2014 at 11:25

    Mają chłopaki jaja! Oczywiście ci, którzy nie przyszli ;-)

    • Batman Odpowiedz

      28 października 2014 at 12:25

      chciało by się dodać: jak berety

  12. aga Odpowiedz

    28 października 2014 at 12:04

    Chcą rządzić miastem a boja się zwykłej dziennikarskiej konfrontacji

  13. ups Odpowiedz

    28 października 2014 at 13:11

    Do ODWAŻNYCH TARNOBRZEG NALEŻY, a jaja trzeba mieć nie tylko na półce w lodowce. Ciekawe, czy jeszcze gdzieś w innym mieście takie JAJA inni chłopcy zaserwowali w kampanii? Bo może się okazać, że Tbg przoduje w tej dyscyplinie ;-) ”TESTOSTERON DWA” normalnie ;-) Jak wy sobie poradzicie panowie Kiełb, Gospodarczyk i Stasiak jak przyjdzie się wam mierzyć z naprawdę poważnym problemem? Powiecie, że problem stworzył wasz przeciwnik by was skompromitować? Takiego samobója sobie strzelić! HEHE. Mastalerz skacze pewnie z radości, a Wianecki znowu wyszedł na Johna Wayna!

  14. wyborca Odpowiedz

    28 października 2014 at 17:04

    a ja pytam. Kielb mial chodzic po domach bo kasy nie mial na kampanie. u kogo byl do tej pory? skad ma pieniadze na plakaty, bilbordy i ogromne reklamy na elewacjach bloków…niech on nie gada glupot. jeszcze ten dopisek ze jest “niezalezny” czy “niezrzeszony” albo jakos tak…kpiny z wyborcow…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>