Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Jesienny odlot, czyli bądź jak Jakub Porada*)

Październik 11, 2015 2:54 AM

Było lato. Leżeliśmy na plaży, jedliśmy lody, zwiedzaliśmy. Plus imprezy, zakupy, odwiedziny – z dala od pracy i codziennych stresów. Sezon urlopowy minął, co jednak wcale nie oznacza że należy zapomnieć o podróżach. Wystarczy tylko zmienić taktykę – zamiast długiego wyjazdu krótsze, zamiast plażowania – zakupy lub zwiedzanie, zamiast urlopu – weekendy, zamiast długich przejazdów – samolot (w domyśle: tanich linii). Aby się udało należy zaplanować czas, miejsce docelowe, koszty, transport i noclegi.

CZAS

Ustalenie czegoś daleko do przodu wielu osobom sprawia trudność ale da się tego nauczyć. Jeżeli chcemy latać samolotami korzystając z dobrych cen musimy bilety kupować z dużym wyprzedzeniem lub dosłownie na ostatnią chwilę (zależy od ofert przewoźników). Załóżmy, że wybieramy wariant pierwszy – kupujemy z wyprzedzeniem bilet lotniczy. Tu trzeba wydeptać kilka ścieżek, czyli znaleźć strony przewoźników lub firm pośredniczących w sprzedaży biletów lotniczych i…polować na okazje. Gdy się trafi – kupujemy! Mamy zatem ustalony termin wyjazdu i powrotu. Teraz do tego należy dopasować resztę – w tym dojazd do lotniska i powrót do domu.

TRANSPORT DODATKOWY

Rzadko jest  tak, że terminal lotniczy mamy tuż za płotem. Na lotnisko zwykle trzeba jakoś dojechać, co – o zgrozo – trwa niekiedy dłużej niż sam przelot. Jest to ważna część planowania naszej podróży gdyż od tego zależy czy zdążymy na samolot. Najprościej dotrzeć samochodem – tu jednak trzeba doliczyć koszty parkingu. Na każde lotnisko docierają autobusy, czasem jest połączenie kolejowe. Gdy już znamy czas odlotu i lądowania należy dopasować godziny dojazdu busa czy pociągu uwzględniając zapas na korki, spóźnienia itp. Na lotnisko musimy dotrzeć na tyle wcześnie, by zdążyć odprawić bagaż i przejść kontrolę celną. Czasem potrzeba na to nawet do dwóch godzin. Zanim ruszymy w podróż sprawdźmy, jakie wymagania stawia nam przewoźnik dotyczące zawartości naszych toreb – po co nam kłopoty przy odprawie? Zawartość walizki, jej rozmiar i waga powinny zostać przemyślane przed wyjazdem i skontrolowane jeszcze w domu.

GDZIEŚ TRZEBA MIESZKAĆ

Wylot jednodniowy na drugi koniec Europy to nie jest najlepszy pomysł. Szkoda pieniędzy. Dlatego trzeba wcześniej pomyśleć o miejscu do spania, wykorzystując do tego internet. Do dyspozycji mamy oferty od tzw.coachsurfingu po ekskluzywne hotele, czyli mnóstwo propozycji na każdą kieszeń. Miejsce noclegu dopasujmy do swoich preferencji – np. w hostelu nie oczekujmy ciszy i wielkiego telewizora na ścianie, a wybierając coachsurfing nie dziwmy się, że właściciel będzie chciał z nami pogadać czy zjeść kolację. Przede wszystkim jednak miejsce należy dopasować do naszych planów turystycznych, tak, abyśmy na dojazd do preferowanej atrakcji nie tracili cennych godzin.

TERAZ TE ATRAKCJE

Ważna sprawa do ustalenia przed wyjazdem. Myślenie o tym po wylądowaniu jest mocno poniewczasie – raz, że na szukanie tracimy czas, a może się okazać też, że miejscowe atrakcje są dla nas interesujące mało lub wcale. Ktoś może jechać do Florencji w poszukiwaniu frytek i pizzy, bez zainteresowania zabytkami, prawda? Jego prawo. To samo tyczy się map i przewodników – najlepiej nabyć je przed wyjazdem: będą tańsze i polsku. Turysta świadomy i zorganizowany zobaczy więcej, czyli więcej skorzysta, obojętnie czy szuka zabytków sztuki romańskiej czy dyskotek. Planowanie wyprawy oznacza także zakup biletów wstępu czy tzw. kart turystycznych obejmujących m.in. opłaty za transport miejski, zniżki w muzeach, bonusy w wybranych sklepach, itp. Wyłączną atrakcją dla kogoś może być kuchnia – tu także można zaplanować wcześniej trasę i wydatki wykupując tzw. oferty grupowe. Będzie taniej i sprawniej.

KASA, KASA …

Odwieczny problem. Najlepiej odłożyć, zwłaszcza gdy planujemy z wyprzedzeniem. Można też odwrócić sposób finansowania: pożyczyć pieniądze, potem wyjechać a po powrocie spłacić długi. I tak w kółko – warunek jest taki, by nie obciążać się nadmiernie kosztami pożyczek i kredytów. Gdzie je zatem brać i ile one kosztują? Najlepiej przez internet – porównywarek nie brakuje ale najlepiej wybierać te sprawdzone, np. sowafinansowa.pl. Pożyczać z głową też się trzeba nauczyć – solidny portal podpowie jak to robić. Pożyczki przez internet na Sowie Finansowej to oczywiście nie tylko chwilówki. Te ostatnie warto brać szczególnie wtedy, gdy są darmowe, czyli oddajemy tylko tyle ile pożyczyliśmy. Ich dalsze zalety? Pieniądze możemy otrzymać na konto w 20 minut nie ruszając się z domu.

Co gdy nasze ambicje turystyczne sięgają wyżej i dalej? Procedura finansowania niemal ta sama: albo odkładamy wcześniej albo sięgamy po kredyt. Kredyt jest produktem stricte bankowym, trudniej go dostać ale więcej dadzą. Wklepując do wyszukiwarki kredyt gotówkowy na Sowafinansowa.pl (jeśli już korzystamy z tej porównywarki) otrzymamy ranking kredytów, za pomocą którego możemy zestawić oferty banków, poczytać warunki, poznać koszty. To duża podpowiedź dla kogoś, kto nie widzi różnicy miedzy kredytem a kredytem. Przy okazji wyjazdu uczymy się finansów. Jeśli chcemy porównać różne kredyty i różne kwoty z dowolnym czasem spłaty warto skorzystać z kalkulatora kredytowego na stronie rankomat.pl, serwis ułatwi też procedurę bankową. Biorąc kredyty na pokrycie kosztów podróży trzeba uważać, by nie wpaść w spiralę zadłużenia – czyli mierzyć ‘zamiar podług sił’ (wieszcz Adam się nie znał, nie brał kredytów – tu pozytywizm lepiej się sprawdzi)

A UBEZPIECZ SIĘ

Podróż bez ubezpieczenia to skrajna nieodpowiedzialność, której ewentualne skutki możemy odczuwać całe życie (np. spłacać koszt operacji). Polisę też da się załatwić przez internet. “Porównanie ofert, zapoznanie się z warunkami i procedura zakupu potrafią się zamknąć w kilkunastu minutach – twierdzi ekspert z portalu wakacyjnapolisa.pl Magdalena Kajzer – procedura jest prosta, nawet dla laika, a ceny na każdą kieszeń”. W wolnej chwili radzimy poczytać Poradnik Turysty zamieszczony właśnie na ‘wakacyjnej’ – znacząco ułatwia życie.

WERSJA DLA “UBOGICH INACZEJ”

Oczywiście jeśli zbywa nam gotówki w portfelu powyższe rady możemy wyśmiać: zamiast krótkiego wypadu do Brukseli fundniemy sobie tydzień na Malediwach, tanie linie zamienimy na business class w linii regularnej, a wszystkim zamiast nas zajmie się concierge. Waliz też taszczyć nie będziemy – wszystko co niezbędne kupimy na miejscu lub dostaniemy w hotelu. Ciekawa propozycja? Każdemu życzymy takich możliwości!

*) Jakub Porada – dziennikarz telewizyjny i radiowy, pisarz, podróżnik, publicysta TTV, autor wielu pomysłowych wyjazdów ‘za drobne’.

MATERIAŁ PARTNERA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>