Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Wojewoda orzeka: Wybór przewodniczącego Rady Miasta Tarnobrzega został dokonany

Maj 12, 2017 2:36 PM

Wybór przewodniczącego rady został już dokonany w głosowaniu tajnym – wyjaśnia w piśmie do prezydenta Grzegorza Kiełba oraz wiceprzewodniczącego Rady Miasta Jana Dziubińskiego Marcin Zaborniak, dyrektor generalny urzędu, z upoważnienia wojewody podkarpackiego.

Dodatkowo w piśmie czytamy iż „tak sporządzonej formalnie uchwały nie należy poddawać pod głosowanie”. Z pisma wojewody wynika więc, że wybór Dariusza Bożka na przewodniczącego RM Tarnobrzega został już dokonany.

Treść pisma: 1234

Zdjęcia pisma pochodzą z facebookowego profilu prezydenta Kiełba.

15 Responses to Wojewoda orzeka: Wybór przewodniczącego Rady Miasta Tarnobrzega został dokonany

  1. Edward G. Odpowiedz

    12 maja 2017 at 15:02

    Ale jaja. To się radni i wiceprzewodniczący popisali :) 10 za jednym, 8 za drugim a radni nie wiedzą kto został przewodniczącym.

  2. X Odpowiedz

    12 maja 2017 at 15:03

    Niech się bawią dalej. Przyjdą wybory, już czas przewietrzyć tą naszą radę.

  3. Prawnik Odpowiedz

    12 maja 2017 at 17:32

    Początkowo byłem mocno zaskoczony tą informacją, ale jak zobaczyłem, że tę “opinię prawną” wydał Pan Marcin Zaborniak, to wszystko stało się jasne. Mam osobiste doświadczenia związane z poziomem merytorycznym pism tego Pana, i niestety z punktu prawnego mam wiele zastrzeżeń do dokumentów, które obecny Pan Dyrektor Generalny podpisuje.

    Odnosząc się jednak do treści samego pisma, chciałbym ukazać opinię prawną, będącą w opozycji do powyższej. W mojej bowiem ocenie, P. Dariusz Bożek nie osiągnął wymaganej większości głosów i nie został wybrany Przewodniczącym Rady Miasta. Ocena moja jest oparta tylko na przesłankach legalnych, nie mam personalnie uwag do Pana Dariusza i myślę, że nadaje się on na to stanowisko. Opisuję tu jedynie kwestie proceduralne.

    Zatem od początku. Do pierwszej i prawie całej drugiej strony dokumentu nie mam żadnych zastrzeżeń, gdyż jest to przytoczenie stanu de lege lata i zwięzłe przedstawienie stanu faktycznego. Pierwszą rzeczą, która mi się nie podoba, jest ostatni akapit na drugiej stronie. Pan Marcin Zaborniak stwierdził, iż informacja Przewodniczącego Komisji Skrutacyjnej oraz treść wzoru karty do głosowania tajnego potwierdzają, iż dwa skreślenia oraz brak skreślenia przy nazwisku któregokolwiek z kandydatów powodują, iż głos jest nieważny.

    W tym momencie mam już 2 pytania:
    1) Jaka jest podstawa prawna takiej, a nie innej procedury wyboru przewodniczącego Rady Miasta
    2) W jakim akcie prawnym uregulowane są kwestie ustalające wzór karty do głosowania w przypadku wyborów na przewodniczącego Rady Miasta Tarnobrzega?

    Kwestie te powinny być uregulowane w Statucie Miasta, a ponieważ nie są (w sposób dostatecznie precyzyjny), powinna zostać podjęta uchwała w sprawie ustalenia regulaminu głosowania w wyborach przewodniczącego Rady Miasta Tarnobrzega, dopiero potem zaś właściwe wybory przewodniczącego. Oczywiście w aktach prawnych na stronie miasta takiego dokumentu również nie znalazłem.

    Dalej, pisze Pan Zaborniak o tym, co powinna zgodnie z prawem zrobić Rada Miasta w przypadku stwierdzenia wyboru konkretnego kandydata na przewodniczącego. Jednakże nigdzie nie jest napisane, jakie jest umocowanie prawne do takiego a nie innego przeprowadzenia całej procedury. W tym kontekście nadal nie rozumiem kilku kwestii:

    1) Dlaczego nieoddanie głosu na żadnego z kandydatów jest głosem nieważnym, nie zaś – “wstrzymaniem się od głosu”? Kwestia procedury nie jest nigdzie uregulowana, podobnie jak kwestia wzorów kart do głosowania (nie wiadomo, kto ustalił akurat taki wzór, i na jakiej podstawie prawnej). W Statucie zaś można spotkać się jedynie z zapisem § 17 ust. 1 oraz § 78 ust. 2.

    § 17
    1. Rada wybiera ze swego grona Przewodniczącego i 1-2
    Wiceprzewodniczących bezwzględną większością głosów w obecności co
    najmniej połowy ustawowego składu Rady, w głosowaniu tajnym.

    § 78
    2.Głosowanie bezwzględną większością głosów oznacza, że przyjęty zostaje
    wniosek, który uzyskał co najmniej o jeden głos więcej od sumy pozostałych
    ważnie oddanych głosów tzn. przeciwnych i wstrzymujących się. W razie
    parzystej liczby ważnie oddanych głosów, bezwzględną większość stanowi
    50 % ważnie oddanych głosów plus jeden głos ważnie oddany. W razie
    nieparzystej liczby ważnie oddanych głosów, bezwzględną większość
    głosów stanowi pierwsza liczba całkowita przewyższająca połowę ważnie
    oddanych głosów.

    Są to przepisy bardzo ogólne, jednak przy braku szczegółowego uregulowania w Statucie bądź odrębnej uchwale (regulaminie), powinny być stosowane. Jeśli Rada Miasta chciała wyeliminować w danej procedurze “głosy wstrzymujące się”, powinna zawrzeć to w statucie w § 17 bądź uchwalić odrębną uchwałę dotyczącą procedury wyboru przewodniczącego Rady Miasta. Tego niestety nie ma i nie było, co podważa legalność wyboru i samego trybu głosowania.

    2) Dlaczego Pan Marcin Zaborniak przyjmuje, że skoro radni zostali pouczeni przez Przewodniczącego Komisji Skrutacyjnej, to mieli świadomość jak należy głosować? Czy Pan Dyrektor Generalny Urzędu Wojewódzkiego w ogóle rozważał kwestię poprawności tego pouczenia oraz jego umocowania prawnego? Nie wydaje mi się. Jest to natomiast kluczowe – równie dobrze radni mogli zostać pouczeni o innej procedurze wyboru przewodniczącego. Czy takie pouczenie jest wiążące? Tak, jeśli wynika z konkretnego aktu prawa. Pouczenie Pana Szwedo o sytuacjach gdy głos jest nieważny było pozbawione podstawy prawnej. Tak samo zresztą jak cały tryb tych wyborów.

    Dlatego też, w mojej opinii powinny zostać podjęte następujące kroki:
    1. Zawarcie w Statucie zapisu § 17 ust. 1 zd. 2 w brzmieniu: “Tryb wyboru Przewodniczącego oraz Wiceprzewodniczących określa Regulamin zawarty w odrębnej uchwale.”.
    2. Podjęcie uchwały w sprawie ustalenia regulaminu głosowania w wyborach Przewodniczącego Rady Miasta Tarnobrzega – tam dopiero można zawrzeć czy dopuszczamy “głosy wstrzymujące”, czy tylko “za” i “przeciw”. Dodatkowo należałoby tam zawrzeć załączniki określające m.in. wzór karty do głosowania.
    3. Dopiero po uchwaleniu takiego aktu prawnego – przeprowadzenie, zgodnie z nim, ponownych, zgodnych z prawem wyborów na Przewodniczącego Rady Miasta Tarnobrzega.

    Na koniec, przytoczę fragment Komentarza do art. 19 Ustawy o samorządzie gminnym, pod red. prof. dr. hab. Pawła Chmielowskiego:
    “2. Tryb wyboru.
    Wyłonienie spośród radnych (Z. Niewiadomski, Ustawa…, s. 23) przewodniczącego i wiceprzewodniczących (wiceprzewodniczącego) rady gminy następuje przez akt wyboru w głosowaniu tajnym (oddanie głosów na kandydatów), a następnie ogłoszenie wyników przez komisję skrutacyjną. Sposób tajnego głosowania powinien określać statut gminy. W praktyce niejednokrotnie zdarza się, że statut nie określa sposobu tajnego głosowania. W takim przypadku rada gminy przed dokonaniem wyboru przewodniczącego nie powinna podejmować uchwały w przedmiocie ustalenia sposobu tajnego głosowania (gdyż gremium nie ma jeszcze umocowania do podejmowania rozstrzygnięć, a ponadto są to sprawy wymagające unormowania statutem). W braku uregulowania trybu głosowania tajnego w statucie możliwe jest jednak dokonanie wyboru przewodniczącego wprost na podstawie art. 19 ust. 1. Istotne jest zatem, aby głosowanie było tajne, a wybór dokonany bezwzględną większością głosów. W takiej sytuacji praktycznie nie wchodzi w grę możliwość oddania głosu nieważnego. Podobnie bowiem jak w głosowaniu jawnym radni oddają głosy „za”, „przeciw” i „wstrzymujące się” (oddają głos pusty albo nie oddają głosu w ogóle, co jest z tym równoznaczne). Kategoria głosów nieważnych mogłaby pojawić się jedynie w przypadku ustalenia takich zasad w statucie (B. Dziadkiewicz, Pierwsza…, s. 89). Głosowanie jest aktem podstawowym i decydującym o wyborze, natomiast jego uzewnętrznienie następuje w formie uchwały rady gminy stwierdzającej wybór na jedną z tych funkcji, mającej charakter wyłącznie deklaratoryjny. Brak podjęcia na tej samej sesji uchwały stwierdzającej wybór osoby, która w głosowaniu tajnym uzyskała wymaganą większość głosów, nie powoduje unieważnienia aktu wyboru, potwierdzonego protokołem komisji skrutacyjnej, ani dopuszczalności ponowienia od początku całej procedury wyborczej. W takiej sytuacji należy w możliwie najkrótszym terminie podjąć brakującą uchwałę rady gminy (wyrok NSA z 31 sierpnia 2000 r., II SA 762/00, niepubl.). W praktyce mogą zachodzić wątpliwości związane z sytuacją, iż w przeprowadzonym tajnym głosowaniu zostaje dokonany wybór przewodniczącego, jednakże następnie w głosowaniu nad uchwałą stwierdzającą ten stan większość radnych jest przeciw. W piśmiennictwie wyrażono pogląd, iż moment głosowania stanowi o wyborze danej osoby i nie ma podstaw, aby prowadzone było ponowne głosowanie w tej kwestii, nawet o charakterze deklaratoryjnym (B. Dziadkiewicz, Pierwsza…, s. 90).”

    Reasumując, w mojej opinii wybory przewodniczącego zostały przeprowadzone w sposób nieposiadający umocowania prawnego, dlatego należy je powtórzyć (jeśli większość radnych pragnie, by przewodniczącym był Pan Dariusz, to i tak do tego dojdzie, a przynajmniej będzie to wybór legalny). W świetle przepisu § 78 ust. 2 Statutu, nie uważam głosu pustego jako głosu nieważnego, lecz jako “głos ważny wstrzymujący się” (bardziej niejednoznaczna jest kwestia znaków “X” przy obu nazwiskach, jednakże przez brak aktu regulującego tę kwestię, nie można powiedzieć, że taki głos jest nieważny – najpierw więc trzeba uchwalić regulamin). De lege ferenda – należy dokonać odpowiednich zmian w Statucie oraz uchwalić uchwałę w sprawie ustanowienia regulaminu, o której już pisałem. Co zaś się tyczy pisma Pana Dyrektora Generalnego Marcina Zaborniaka, działającego z upoważnienia Wojewody, uważam je za opinię obarczoną poważnymi błędami prawnymi i brakiem gruntownej analizy stanu de lege lata. Wobec tego uważam, że Rada Gminy nie powinna się stosować do powyższego pisma, tylko poczynić kroki o których wspomniałem wcześniej. Zastosowanie się do opinii prawnej Pana Zaborniaka może prowadzić do wpłynięcia skargi w trybie art. 101 ustawy o samorządzie gminnym, co może spowodować powtórną kontrolę postępowania przez organ nadzorczy, a w dalszej kolejności – przez sądy administracyjne (WSA, NSA).

    Refleksja ogólna jawi się bardzo pesymistycznie. Organy nie tylko lokalne, ale i wyższych szczebli nie mają pojęcia o prawnych aspektach działań które podejmują i zapominają o naczelnej zasadzie zawartej w art. 7 Konstytucji RP, stanowiącym, iż organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. W niniejszym przypadku nie było jednak, ani podstawy prawnej konkretnego trybu głosowania, ani postępowanie to nie mieściło się w granicach stosowania aktów normatywnych.

    Pozdrawiam

    • Endrju Odpowiedz

      12 maja 2017 at 19:33

      Prawnikiem nie jestem, ale popieram twoje stwierdzenia. Wystarczy sprawdzić odpowiednie przepisy, które zresztą przytoczyłeś, rozeznać się w sytuacji, obejrzeć sesję i średnio inteligentna osoba domyśli się, że głosowanie było źle przeprowadzone.

  4. Kasia Odpowiedz

    12 maja 2017 at 20:27

    Prawnik ale bełkot. Dlaczego przy wyborze przewodniczacego rady obecnie odwołanego nie wykazałeś takiej czujności jak obecnie w komentarzu w dniu dzisiejszym . Komentarz prawnika to charakterystyczna dla wiadomego ugrupowania polemika w stylu :co mi zrobicie to ja mam rację i tyle:

    • Prawnik Odpowiedz

      12 maja 2017 at 21:54

      Szanowna Pani,
      1. Nie jesteśmy “na Ty” i proszę się w ten sposób do mnie nie zwracać.
      2. Proszę uczciwie i kulturalnie wykazać, dlaczego mój komentarz uważa Pani za “bełkot” i z czym dokładnie się Pani nie zgadza.
      3. Nie przychodzę na sesję Rady Miasta, o tej całej kuriozalne sytuacji dowiedziałem się z tego portalu, gdyby Pani była rzetelna, co spostrzegłaby Pani, iż już pod tamtym postem umieściłem komentarze, w których wyraziłem swoje wątpliwości, co do legalności tamtych wyborów. Mimo wszystko miałem nadzieję, że opinia wojewody będzie inna, a samo głosowanie powtórzone po utworzeniu ku temu podstaw prawnych. Tak się jednak nie stało, dlatego pozwoliłem sobie na komentarz i własną analizę.
      4. Nie będę się odnosił do tego, z jakimi grupami społecznymi kojarzy mi się styl Pani komentarza, jeśli chodzi o mnie, to mogę zapewnić, że jestem osobą bezpartyjną i jest mi to obojętne, kto będzie przewodniczącym. Byleby była to osoba na odpowiednim poziomie. Jeśli chodzi o Pana Dariusza Bożka, to nie mam nic przeciwko jego osobie, chodziło mi wyłącznie o kwestie proceduralne. Jeśli ma on poparcie, to tak samo zostanie przecież wybrany ponownie, tym razem zgodnie z przepisami.

      Pozdrawiam w oczekiwaniu na wskazanie, z czym merytorycznie się Pani nie zgadza, poza – jak rozumiem – odmiennym zdaniem na powyższy temat.

  5. Tomek Odpowiedz

    12 maja 2017 at 23:16

    Tzw. “opinia” tzw. “prawnika” zaczyna się od dyskredytacji osoby Dyrektora Generalnego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie przez naszego forumowego prawnego “Galla Anonima”, który pisze, że ma “osobiste (nie najlepsze) doświadczenia związane z poziomem merytorycznym pism tego Pana”. Pomijając już niestosowność użycia argumentów ad personam w rozważaniach pretendujących do miana opinii prawnej, można zadać pytanie: a kim Ty sam anonimowy “prawniku” jesteś? Może i o Tobie niejedna osoba mogłaby powiedzieć: “miałem osobiste nie najlepsze doświadczenia związane z poziomem merytorycznym tego Pana (Pani)”? Wygodnie jest z pozycji anonima atakować personalnie inną osobę i to używając ogólników, ale jest to z pewnością bardzo nieelegancko.
    Przechodząc do samej “opinii” stwierdzam, że jest marna. Przede wszystkim należy zauważyć, że pismo podpisane przez Dyrektora Generalnego PUW nie jest żadną opinią Pana Zaborniaka tylko stanowiskiem Wojewody Podkarpackiego. Stanowisko to zostało przygotowane przez prawników Wydziału Prawnego i Nadzoru PUW mających wieloletnie doświadczenie praktyczne w zakresie prawa administracyjnego, a prawa samorządu terytorialnego (który nadzorują) w szczególności. Dyrektor Generalny PUW podpisał pismo z upoważnienia Wojewody (jak wiele innych), ale sam takich pism nie przygotowuje. Nie są to żadne tajniki dla kogoś kto choć trochę orientuje się w organizacji i funkcjonowaniu administracji publicznej. Najwyraźniej nasz “prawnik” nie orientuje się w tym najlepiej. No cóż… Kończąc tą cześć mojej wypowiedzi stanowczo stwierdzam: wspomniane pismo jest stanowiskiem organu administracji publicznej – Wojewody Podkarpackiego, a nie opinią Pana Zaborniaka. (Tak na marginesie: ciekaw jestem czy tarnobrzescy radni z klubu PIS zlekceważą stanowisko pisowskiego wojewody, do czego najwyraźniej “prawnik” ich na tym forum namawia? :-)

    Idźmy dalej: Powołane przez “prawnika” przepisy statutu:
    Ҥ 17
    1. Rada wybiera ze swego grona Przewodniczącego i 1-2
    Wiceprzewodniczących bezwzględną większością głosów w obecności co
    najmniej połowy ustawowego składu Rady, w głosowaniu tajnym”
    oraz
    Ҥ 78
    2.Głosowanie bezwzględną większością głosów oznacza, że przyjęty zostaje
    wniosek, który uzyskał co najmniej o jeden głos więcej od sumy pozostałych
    ważnie oddanych głosów tzn. przeciwnych i wstrzymujących się. W razie
    parzystej liczby ważnie oddanych głosów, bezwzględną większość stanowi
    50 % ważnie oddanych głosów plus jeden głos ważnie oddany. W razie
    nieparzystej liczby ważnie oddanych głosów, bezwzględną większość
    głosów stanowi pierwsza liczba całkowita przewyższająca połowę ważnie
    oddanych głosów”.
    wskazują tylko na wymóg bezwzględnej większości głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu Rady przy wyborze przewodniczącego i wiceprzewodniczących rady (§ 17) oraz wskazują jak się liczy głosy (§ 78),natomiast nie przewidują wymogu zagwarantowania radnym w głosowaniu tajnym możliwości oddania głosu wstrzymującego się. Wymogu tego nie wprowadza również § 77 statutu regulujący procedurę głosowania tajnego. Zatem przy wyborze osób na stanowiska przewodniczącego i wiceprzewodniczących rady prawidłowo zastosowano zasady analogiczne jak w wypadku wyborów powszechnych uregulowanych w Kodeksie wyborczym, który również nie przewiduje możliwości oddawania głosu wstrzymującego się, a głosy bez skreśleń są traktowane zawsze jako nieważne, gdyż nie wyrażają woli osoby głosującej (o czym zresztą powinien wiedzieć każdy, kto choć raz w życiu był na wyborach). Na powyższe rozwiązanie wskazuje orzecznictwo sądowe, o którym trochę niżej.
    Ponadto sama opinia “prawnika” poparta jest tylko jednym (i tak jak poprzednio ciągle tym samym) wklejonym w nią fragmentem komentarza pod redakcją profesora Pawła Chmielowskiego. Rzetelna opinia prawna powinna przedstawiać także istniejące odmienne stanowiska, nawet jeśli jej autor się z nimi nie zgadza. Jeżeli tego nie robi to albo autor jest nierzetelny (lub może interesowny) albo niedouczony. Skoro zatem autor nie zasygnalizował innych istniejących poglądów to zrobię to ja. Oto bowiem sądy administracyjne (WSA we Wrocławiu i NSA) w bardzo podobnej sytuacji jak w Tarnobrzegu przedstawiły zupełnie odmienne stanowisko niż w zaprezentowanym komentarzu. Mowa o wyrokach: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 8 czerwca 2011 sygn. akt II SA/Wr 123/11 i Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 sierpnia 2012 r. sygn. akt II OSK 467/12. Wyroki te są dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych. Stanowisko sądów sprowadza się do uznania, że: “Nie każde głosowanie musi zawierać możliwość wstrzymania się od głosu. Również przepisy ustawowe regulujące wybory, w tym ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm.), ustawa z dnia 16 lipca 1998 r. Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (t.j. Dz.U. z 2010 r. Nr 176, poz. 1190) oraz Kodeks wyborczy, nie wymagają konieczności zapewnienia oddania głosu wstrzymującego”.
    Na zakończenie prezentuję uzasadnienie wspomnianego wyżej wyroku WSA we Wrocławiu, utrzymanego w mocy przez NSA, dla zobrazowania innych poglądów niż w powołanym przez “prawnika” komentarzu:

    Sentencja:
    Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu (…) po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 27 maja 2011 r. sprawy ze skargi Wojewody D. na uchwałę Rady Miejskiej w Z. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wyboru Przewodniczącego Rady Miejskiej w Z. oddala skargę.
    Uzasadnienie:
    Wojewoda D. w oparciu o art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm., dalej także u.s.g.), zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu uchwałę Rady Miejskiej w Z. nr [...] z dnia [...] r. w sprawie wyboru przewodniczącego Rady Miejskiej w Z., zarzucając naruszenie § 35 ust. 2 Statutu Gminy Z. z zw. z art. 19 ust. 1 i art. 22 u.s.g. oraz żądając stwierdzenia nieważności tej uchwały. W uzasadnieniu skargi organ nadzoru stwierdził, że wadliwość zaskarżonej uchwały sprowadza się do nieprawidłowego przyjęcia przez Radę Miejską sposobu oddania ważnego głosu. Zgodnie z § 35 ust. 2 Statutu Gminy Z., stanowiącym załącznik do uchwały nr [...] Rady Miejskiej w Z. z dnia [...] r. w sprawie Statutu Gminy Z.: “Bezwzględna większość głosów ma miejsce wówczas, gdy za uchwałą (kandydatem) oddana została liczba głosów co najmniej o 1 (jeden) więcej od sumy pozostałych ważnie oddanych głosów “przeciw” i “wstrzymujących się”. Z protokołu Sesji Rady Miejskiej w Z., rozpoczętej [...] r., a kontynuowanej w dniach [...] i [...] r. wynika natomiast, że przed przystąpieniem do głosowania nad wyborem przewodniczącego, prowadzący obrady radny pouczył radnych, że postawienie na karcie do głosowania znaku “x” przy więcej niż jednym nazwisku kandydata lub niepostawienie znaku “x” przy żadnym nazwisku kandydata oznacza głos “nieważny”. Na sesji w dniu [...] r. przeprowadzono głosowanie nad dwojgiem kandydatów na funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej, w wyniku którego wybrano przewodniczącego Rady Miejskiej. W sesji uczestniczyło 14 radnych (Rada Miejska liczy 15 radnych). Istniało więc quorum niezbędne do dokonania wyboru przewodniczącego. Na wybranego kandydata głosowało 7 radnych, na drugiego kandydata głosowało 5 radnych, natomiast głosy dwojga radnych, którzy nie postawili znaku “x” przy nazwisku żadnego z kandydatów (nie oddali głosu na żadnego z kandydatów) uznano za nieważne.

    Organ nadzoru stwierdził, że procedurę wyboru przewodniczącego Rady Miejskiej przeprowadzono bez możliwości oddania głosu “wstrzymującego się”. Zatem wbrew postanowieniom § 35 ust. 2 Statutu Gminy potraktowano głosy niepopierające żadnego z kandydatów (a więc de facto wstrzymujące się) jako głosy nieważne. Doprowadziło to do sytuacji, że większość bezwzględna, której uzyskanie jest konieczne do dokonania wyboru określonego kandydata na przewodniczącego rady gminy, była nieprawidłowo liczona od 12 radnych (z uwagi na wstrzymanie się od głosu dwojga radnych), a nie od liczby 14 radnych uczestniczących w głosowaniu. Nieprawidłowość ta miała wpływ na wybór przewodniczącego Rady Miejskiej. W przypadku uznania dwóch głosów za “wstrzymujące się”, a więc ważnie oddane, radny wybrany na przewodniczącego Rady Miejskiej nie uzyskałby bezwzględnej większości głosów. Liczba głosów oddanych za jego kandydaturą byłaby bowiem identyczna z głosami oddanymi na drugiego kandydata oraz wstrzymującymi się (stosunek 7:7).

    Organ nadzoru stwierdził, że ustawa o samorządzie gminnym określa ogólne ramy procedury sesyjnej, pozostawiając ich konkretyzację radzie gminy. Artykuł 22 ust. 1 u.s.g. stanowi bowiem, że organizację wewnętrzną oraz tryb pracy organów gminy określa statut gminy. Statut gminy jest aktem prawnym o charakterze powszechnie obowiązującym na obszarze działania organu, który go ustanowił. Postanowienia statutu są więc prawem, którego naruszenie przez uchwałę organu gminy może uzasadnić stwierdzenie jej nieważności (art. 91 ust. 1 u.s.g.), bądź zaskarżenie jej do sądu administracyjnego (art. 93 ust. 1 u.s.g.). Doprecyzowanie technicznych aspektów głosowania mieści się bowiem w zakresie określania trybu pracy rady gminy. Jeżeli statut gminy przewiduje wariant oddania ważnego głosu wstrzymującego się, to należy przeprowadzić głosowanie umożliwiające oddanie takiego głosu. Rozwiązanie takie może mieć istotne znaczenie przy głosowaniu na zasadzie “bezwzględnej większości”.

    Organ nadzoru powołał się na stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, który w uzasadnieniu wyroku z dnia 27 września 1991 r. (sygn. SA/Wr 785/91) wyjaśnił, że warunek bezwzględnej większości głosów będzie zachowany, gdy na kandydata lub za wnioskiem padnie więcej niż połowa wszystkich ważnych głosów oddanych w głosowaniu (za, przeciw, wstrzymujących się). W takim ujęciu “bezwzględna większość głosów”, to pierwsza liczba naturalna przewyższająca połowę ważnie oddanych głosów. Przy takiej zasadzie głosowania oddanie ważnego głosu “wstrzymującego się” wywołuje taki sam skutek, jak oddanie głosu “przeciw”. Zakwalifikowanie głosu wstrzymującego się jako nieważnego natomiast automatycznie zmniejsza liczbę głosów “za”, wymaganych dla dokonania wyboru.

    W odpowiedzi na skargę gmina powołała się na argumentację zawartą w załączonej opinii prawnej w sprawie głosowania tajnego nad uchwałą nr [...] Rady Miejskiej w Z. z dnia [...] r. w sprawie wyboru przewodniczącego Rady Miejskiej w Z., wnosząc o oddalenie skargi. Powołano się na pojęcie bezwzględnej większości głosów, zdefiniowane w § 35 statutu gminy, jako więcej niż połowa głosów oddanych. Według gminy, zastosowanie tego pojęcia wymaga uprzedniego zdefiniowania pojęcia głosów oddanych. Według § 35 ust. 2 statutu są to: głosy za, przeciw oraz wstrzymujące się, oddane ważnie w sposób zgodny z zasadami danego głosowania. Głosami oddanymi nie są więc głosy nieważne, a więc oddane przez osobę nieuprawnioną albo w sposób inny niż przyjęty dla danego głosowania, np. głosowano jawnie zamiast tajnie, głosowano przez podniesienie ręki zamiast na specjalnej kartce przygotowanej przez komisję skrutacyjną. Bezwzględna większość głosów oznacza, że za uchwałą oddano więcej głosów za, niż razem wziętych głosów na nie lub wstrzymujących się. Innymi słowy, na “tak” głosowała więcej niż połowa (50 % plus jeden głos) głosujących. Według gminy, głos oddany jest to głos złożony podczas głosowania w sposób zgodny z ustawą albo statutem gminy. Należy go przeciwstawiać głosowi nieoddanemu. Ten podział jest tożsamy z podziałem na głosy ważne oraz nieważne. W konsekwencji głosy nieoddane, czyli nieważne, to takie, których sposób oddawania narusza prawo, a także statut gminy. Będą to więc głosy: oddane przez osoby nieuprawnione, czyli takie, które nie mają statusu radnego, czy przez osoby, które straciły status radnego, czyli np. przez byłych radnych rady miejskiej; złożone wadliwie, niezgodnie z przyjętym systemem ich oddania. Radny senior wyjaśnił to radnym podczas obrad.

    W protokole inauguracyjnej sesji wyraźnie wskazano, iż na karcie do głosowania są dwa nazwiska. Głosowanie polega na postawieniu znaku “x” przy jednym nazwisku. Przy postawieniu znaku “x” przy dwóch nazwiskach lub nie postawieniu znaku “x” przy żadnym nazwisku to głos nieważny. Następnie prowadzący obrady radny – senior odczytał treść § 35 ust. 2 Statutu Gminy Z., który brzmi następująco:

    “1. W przypadkach określonych w ustawach uchwały Rady zapadają bezwzględną większością głosów.

    2. Bezwzględna większość głosów ma miejsce wówczas, gdy za uchwałą (kandydatem) oddana została liczba głosów co najmniej o 1 (jeden) więcej od sumy pozostałych ważnie oddanych głosów “przeciw” i “wstrzymujących się”.

    Trudno uznać w głosowaniu tajnym za wstrzymujące się głosy oddane na karcie, gdzie nie skreślono żadnego z kandydatów, ani nie umieszczono żadnej innej pisemnej wzmianki. Wszyscy głosujący przed głosowaniem byli pouczeni o zasadach głosowania oraz o skutkach oddania karty do głosowania bez skreśleń. Trudno jest stwierdzić, że radni którzy po głosowaniu napisali oświadczenia, iż wstrzymali się od głosu, są osobami, które rzeczywiście oddały karty do głosowania bez postawienia znaku “x” przy nazwisku kandydata na przewodniczącego rady miejskiej. Głosowanie było bowiem tajne. O jego wynikach radni dowiedzieli się po przeliczeniu głosów przez komisję skrutacyjną.

    W odpowiedzi na skargę podano przykład wyborów radnych w gminie liczącej do 20.000 mieszkańców, gdzie wyborca głosuje na określonych kandydatów, stawiając znak “x” w kratce z lewej strony obok nazwisk najwyżej tylu kandydatów, ilu radnych jest wybieranych w danym okręgu wyborczym. Wyborca może głosować na określonych kandydatów bez względu na to, na jakich listach nazwiska ich są umieszczone i na mniejszą liczbę kandydatów niż wynosi wybierana liczba radnych. Za nieważny uznaje się głos, jeżeli na karcie do głosowania postawiono znak “x” w kratkach przy większej liczbie kandydatów niż wybiera się radnych lub nie postawiono znaku “x” w kratce z lewej strony obok nazwiska żadnego kandydata.

    Według gminy, nie można zgodzić się z zarzutami skargi, że wybory przeprowadzono wbrew § 35 ust. 2 statutu gminy, uznając dwa głosy za nieważne, a nie za wstrzymujące się. Przed głosowaniem bowiem poinformowano radnych, jakie głosy będą uznane za nieważne. Wyjaśniono, iż nieskreślenie żadnego nazwiska na liście lub skreślenie dwóch nazwisk powodowało będzie nieważność głosów. Stąd głosy oddane bez skreśleń uznano prawidłowo za nieważne. Późniejsze twierdzenia, iż głosy oddane bez skreśleń są głosami wstrzymującymi się, nie dają się w żaden sposób zweryfikować. Taką metodą można by każde głosowanie tajne podważać poprzez późniejsze oświadczenia osób biorących w nim udział, w których zmieniano by wyraz i treść ich głosowania zawarte na pisemnej karcie do głosowania.

    Według gminy, w tych warunkach prowadzone tajne głosowanie nad uchwałą nr [...] Rady Miejskiej w Z. z dnia [...] r., nie naruszało zasad ustalonych w statucie gminy.

    Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

    Stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) kontrola sądowoadministracyjna sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje również orzekanie w sprawach skarg na akty organów jednostek samorządu terytorialnego inne niż określone w art. 3 § 2 pkt 5 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm., zwana także p.p.s.a.), podejmowane w sprawach z zakresu administracji publicznej (art. 3 § 1 w związku z § 2 pkt 6 p.p.s.a.).

    Ani ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ani ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (tekst jedn. Dz.U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zm., zwana także u.s.g.), nie przewidują innych kryteriów oceny sądu administracyjnego niż zgodność zaskarżonej uchwały organu powiatu z przepisami prawa.

    Podstawy nieważności uchwały organu gminy określa art. 91 ust. 1 u.s.g., według którego uchwała sprzeczna z prawem jest nieważna. Zgodnie z art. 91 ust. 4 u.s.g., w przypadku nieistotnego naruszenia prawa organ nadzoru nie stwierdza nieważności uchwały, ograniczając się do wskazania, że uchwałę wydano z naruszeniem prawa. Przepisy art. 91 ust. 1 oraz ust. 4 u.s.g. wyróżniają zatem dwie kategorie wad uchwał organów gminy, wynikających z istotnego naruszenia prawa oraz nieistotnego naruszenia prawa. Podstawą stwierdzenia nieważności uchwały organu gminy może być tylko istotne naruszenie prawa. W literaturze oraz w ustalonym orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że podstawą do tego jest każde istotne naruszenie prawa, bez względu na charakter prawny – ustrojowy, materialny lub proceduralny. Uchwała organu gminy jest natomiast zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej oraz z ustawami.

    O nieważności uchwały w całości lub w części orzeka organ nadzoru w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia mu uchwały w trybie określonym w art. 91 u.s.g. Według art. 93 ust. 1 u.s.g., po upływie 30-dniowego terminu organ nadzoru nie może już we własnym zakresie stwierdzić nieważności uchwały organu gminy. Może ją tylko zaskarżyć do sądu administracyjnego. W rozpatrywanej sprawie upłynął ów ustawowy 30-dniowy termin, zatem organ nadzoru zaskarżył uchwałę do Sądu.

    Ocenie Sądu podlega legalność uchwały Rady Miejskiej w Z. nr [...] z dnia [...] r. w sprawie wyboru przewodniczącego Rady Miejskiej w Z. Sporna jest interpretacja przepisów prawa, regulujących tryb podjęcia zaskarżonej uchwały. Artykuł 19 ust. 1 u.s.g. stanowi, że rada gminy wybiera ze swego grona przewodniczącego bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu rady, w głosowaniu tajnym. Według art. 22 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, organizację wewnętrzną oraz tryb pracy organów gminy określa statut gminy. Zarówno w piśmiennictwie, jak i w orzecznictwie sądowoadministracyjnym panuje zgodność poglądów, że statut gminy jest aktem prawa miejscowego, jego normy są wiążące dla adresatów tego aktu, a ich naruszenie może skutkować stwierdzeniem nieważności.

    Paragraf 35 Statutu Gminy Z. stanowi:

    “1. W przypadkach określonych w ustawach uchwały Rady zapadają bezwzględną większością głosów.

    2. Bezwzględna większość głosów ma miejsce wówczas, gdy za uchwałą (kandydatem) oddana została liczba głosów co najmniej o 1 (jeden) więcej od sumy pozostałych ważnie oddanych głosów “przeciw” i “wstrzymujących się”.

    Niewątpliwie § 35 ust. 2 uwzględnia wszystkie warianty możliwości oddania głosu, czyli: “za”, “przeciw”, “wstrzymujący się”, a także sposób ich liczenia. Sporne głosowanie przeprowadzono za pomocą kartek do głosowania, na których nie wyróżniono możliwości oddania głosu wstrzymującego się. Wynikało to także z zasad głosowania podanych przez przewodniczącego obradom radnego – seniora, zaakceptowanych przez radnych, biorących udział w głosowaniu.

    Sąd oceniając treść powołanego § 35 ust. 2 statutu przyjmuje, że przepis ten reguluje sposób liczenia głosów. Nie zawiera więc nakazu uwzględnienia w każdym głosowaniu możliwości oddania głosu wstrzymującego się, pozostawiając radzie gminy swobodę rozstrzygnięcia tej kwestii. W tym zakresie Sąd nie podziela stanowiska organu nadzoru, według którego powołany przepis przewiduje w każdym głosowaniu obligatoryjny wariant głosu wstrzymującego się. W rozpatrywanej sprawie zatem, według Sądu, rada gminy w ramach swych kompetencji przyjęła, powołując się na rozwiązania ustawowe prawa wyborczego, że w badanym głosowaniu wyborczym przyjmuje się brak możliwości oddania głosu wstrzymującego się.

    Gdyby jednak nawet nie podzielać dokonanej przez Sąd interpretacji przepisu § 35 ust. 2 statutu gminy, to w konkretnych warunkach ocenianego głosowania niesporne jest, że oddano dwa głosy poprzez oddanie kart wyborczych bez skreśleń. Głosy bez skreśleń są traktowane zawsze jako nieważne, gdyż nie wyrażają woli osoby głosującej. Jako nieważnych nie można ich zatem uwzględniać przy obliczaniu wyników glosowania. Z uwagi na to, że głosowanie było tajne, nie można także wziąć pod uwagę oświadczeń radnych tłumaczących, że to były ich głosy i że oddanie kart bez skreśleń traktowali jako wstrzymanie się od głosu. W tym głosowaniu swą wolę wstrzymania się od głosu radni mogli przejawić wyraźnie, na przykład przez wpisanie na karcie wyborczej stosownej adnotacji.

    Zatem w sytuacji, gdy w głosowaniu wzięło udział 14 radnych, na jednego kandydata oddano 7 głosów, na drugiego 5 głosów, a 2 głosy były uznane jako nieważne, wybrany został kandydat, który uzyskał 7 głosów, czyli o 2 głosy więcej od drugiego kandydata. Jego przewaga na drugim kandydatem była zatem większa, niż wymagane minimum przewagi o co najmniej 1 głos więcej od sumy głosów oddanych na drugiego kandydata, czyli przeciw kandydaturze osoby wybranej.

    Biorąc pod uwagę dokonane ustalenia, Sąd na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

    P.S. Myślę, że to orzeczenie, jak też orzeczenie NSA są też znane WSA w Rzeszowie (to tak a’propos tych sugestii co do zaskarżania uchwały Rady Miasta Tarnobrzega w przedmiocie wyboru przewodniczącego).
    Dobranoc

    • Prawnik Odpowiedz

      13 maja 2017 at 13:15

      Szanowny Panie,
      Po analizie Pańskiego komentarza pozwolę sobie odnieść się do niego. W tym celu podzieliłem go na 5 wątków:
      I. Uwagi ad personam kierowane pod moim adresem
      II. „Obrona” Pana Zaborniaka
      III. Krytyka dokonanej przeze mnie wykładni przepisów Statutu
      IV. Krytyka powołania się tylko na fragment jednego komentarza
      V. Przedstawienie odmiennej linii orzecznictwa.

      Część I i II

      Odnosząc się do pierwszej części, Pana dyskredytacja mojej osoby idzie niewspółmiernie dalej niż moja opinia na temat PISM podpisywanych przez Pana Zaborniaka. Stwierdzenie, że moje zachowanie jest nieeleganckie, podczas gdy samemu dyskredytuje się drugą osobę jest sui generis rodzajem hipokryzji. Nie chcę jednak się kłócić, dlatego też przejdę do „kwestii personalnych” związanych z Panem Dyrektorem Generalnym. Nigdzie nie napisałem, iż uważam, że opinie czy pisma podpisywane przez tego Pana są jego własnymi słowami. Wydaje mi się to oczywiste, iż każdy zdaje sobie sprawę, że pisma sporządza odpowiedni zespół prawników, a organ tylko je podpisuje. Jednakże swoim podpisem dana osoba bierze odpowiedzialność personalną za treść danego dokumentu. Użyte przeze mnie wyrażenia do tego się odnosiły i każdy doświadczony prawnik z pewnością potraktowałby moje twierdzenia w ten sposób. Nie dyskredytuję osoby Pana Zaborniaka, ale wyrażam opinię o piśmie (pismach), na których widnieje Jego podpis. To tyle w tym temacie.

      Część III

      III.1. Pisze Pan, iż przytoczone przeze mnie przepisy Statutu „wskazują tylko na wymóg bezwzględnej większości głosów w obecności co najmniej połowy ustawowego składu Rady przy wyborze przewodniczącego i wiceprzewodniczących rady (§ 17) oraz wskazują jak się liczy głosy (§ 78), natomiast nie przewidują wymogu zagwarantowania radnym w głosowaniu tajnym możliwości oddania głosu wstrzymującego się.”. Taka logika jest dla mnie bardzo pokrętna, bo legitymuje zasadę, że co nie jest zabronione, to jest dozwolone. Zapomina Pan jednak, że mamy do czynienia nie ze zwykłym obywatelem, gdzie ta zasada musi obowiązywać, a z organem administracji publicznej, który może działać tylko na zasadzie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP). Nie miałbym żadnych zastrzeżeń, gdyby przed głosowaniem został uchwalony regulamin w tej sprawie, który zawierałby istotne postanowienia trybu wyboru przewodniczącego oraz wiceprzewodniczących (mógłby tam zostać uchwalony brak głosu „wstrzymującego się” oraz spisane te wszystkie zasady o których mówił przewodniczący Komisji Skrutacyjnej bez umocowania prawnego), wzór karty do głosowania czy protokołu. Radni uchwaliliby uchwałę zawierającą regulamin i nie byłoby problemu. Podobnie niedoprecyzowany jest Statut, dlatego dla mnie osobiście ustalenie dowolnych reguł wyboru są działaniami contra legem.

      III.2.Moja logika jest następująca:
      1) Jeśli nie ma uchwalonego regulaminu oraz odpowiedniego zapisu w Statucie, najpierw należy je uchwalić (sprecyzować zasady głosowania, całej procedury, ustalić wzory kart do głosowania itd.), a dopiero potem głosować.
      2) Jeśli mimo braku regulaminu, głosowanie się odbyło, należy zastosować ogólne zasady głosowania przyjęte w Statucie (głosy „za”, „przeciw”, „wstrzymujący się”), a nie zasady, o których przed głosowaniem wspomniał Przewodniczący Komisji Skrutacyjnej. Zasady ustala się przed rozpoczęciem całej procedury, a nie „w trakcie gry”.
      3) W obecnej sytuacji, przy tylu wątpliwościach (sądzę, że również samych radnych), najlepszym rozwiązaniem jest powtórzenie głosowania, po uprzednim dokonaniu zmian w Statucie i uchwaleniu regulaminu. Nie rozumiem, dlaczego jest to rozwiązanie złe. Przecież Pan Dariusz Bożek może wygrać ponownie, bez żadnych wątpliwości. Zależy mi tylko na pewnym porządku, zaś obecnie na sesjach RM Tarnobrzega widzę ogromny chaos.

      III.3. „Zatem przy wyborze osób na stanowiska przewodniczącego i wiceprzewodniczących rady prawidłowo zastosowano zasady analogiczne jak w wypadku wyborów powszechnych uregulowanych w Kodeksie wyborczym, który również nie przewiduje możliwości oddawania głosu wstrzymującego się, a głosy bez skreśleń są traktowane zawsze jako nieważne, gdyż nie wyrażają woli osoby głosującej (o czym zresztą powinien wiedzieć każdy, kto choć raz w życiu był na wyborach). Na powyższe rozwiązanie wskazuje orzecznictwo sądowe, o którym trochę niżej.”
      Co do orzecznictwa, zaraz się wypowiem, natomiast co do pierwszego zdania to proszę o konkretną podstawę prawną (!), bo taka interpretacja per analogiam jest bardzo piękna i twórcza, ale jak już wspominałem, organy administracji publicznej muszą działać na podstawie i w granicach prawa. Takie działanie wykracza poza te granice, nie znalazłem nigdzie przepisu stanowiącego, iż przy wyborze przewodniczącego rady gminy stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące wyborów np. prezydenta RP, zawartych w Kodeksie wyborczym. Zatem wszystko ok, ale jednak ja pozostanę przy swoim zdaniu.

      Część IV

      Co do powołania się tylko na fragment komentarza pod red. prof. Pawła CHMIELNICKIEGO (nie „Chmielowskiego”, jak Pan napisał), zaznaczam, iż tylko w tym komentarzu odnalazłem tak szczegółowe wyjaśnienie trybu głosowania nad wyborem przewodniczącego rady gminy. Analizowałem również komentarze prof. Martysza oraz prof. Szewca, jednak nie znalazłem tam żadnych szczegółowych informacji na ten temat.
      „Rzetelna opinia prawna powinna przedstawiać także istniejące odmienne stanowiska, nawet jeśli jej autor się z nimi nie zgadza. Jeżeli tego nie robi to albo autor jest nierzetelny (lub może interesowny) albo niedouczony. Skoro zatem autor nie zasygnalizował innych istniejących poglądów to zrobię to ja. Oto bowiem sądy administracyjne (WSA we Wrocławiu i NSA) (…)”. Tu pisze Pan już o orzecznictwie, proszę znaleźć poglądy doktryny, które prezentują inne stanowisko! Stanowisko sądów, a stanowisko nauki to dwie różne kwestie, ja powoływałem się na to drugie, i na tym bazowałem swoją opinię.

      Część V

      Co do orzeczenia, nie będę go negował, bo nie w tym rzecz. Szanuję je jak każdy wyrok, zapoznałem się też z linią orzecznictwa i idzie ono w kierunku, o którym Pan wspomniał. Jednakże niejako przy okazji odnalazłem wyrok NSA, statuujący, iż głosowanie w sprawie wyboru przewodniczącego rady gminy dotyczy również interesu prawnego kandydata na to stanowisko o charakterze majątkowym (a zatem jest objęte dyspozycją wynikającą z art. 25a ustawy o samorządzie gminnym: „Radny nie może brać udziału w głosowaniu w radzie ani w komisji, jeżeli dotyczy ono jego interesu prawnego.”). Jednakże mimo faktu, iż orzeczenie wydał NSA jest ono również krytykowane. Takie rozumowanie oznacza bowiem, że w naszym przypadku wybory również powinny zostać uznane za nieważne, gdyż wzięli w nich udział P. D. Bożek oraz P. Ł. Nowak.

      Z komentarza prof. S. Płażka:
      „Na gruncie komentowanego przepisu wyniknął w ostatnim czasie spór wokół tego, czy radny kandydujący na przewodniczącego rady ma prawo wziąć udział w głosowaniu w tej sprawie. Przepis art. 19 ust. 1 u.s.g. stanowi jedynie, że „rada wybiera ze swego grona przewodniczącego i 1-3 wiceprzewodniczących bezwzględną większością głosów w głosowaniu tajnym”. W kilku orzeczeniach pojawił się pogląd, że skoro ustawa nie różnicuje konkretnego rodzaju w zależności od konkretnej dziedziny prawa, to za ów interes prawny należy bez różnicy uznać także perspektywę objęcia stanowiska przewodniczącego w radzie, z czym zresztą wiążą się z reguły profity materialne. Używany jest ponadto argument, że przepisy o charakterze antykorupcyjnym mają charakter bezwzględnie obowiązujący i szczególny (tak np. wyrok NSA z 25 stycznia 2010 r., II OSK 1865/2009, LexisNexis nr 2217818; wyrok WSA w Rzeszowie z 29 lipca 2009 r., II SA/Rz 444/2009, LexisNexis nr 2212050).
      Funkcjonuje też pogląd przeciwny, iż skoro decyzja o kandydowaniu na przewodniczącego rady może być podyktowana zarówno osobistymi aspiracjami, jak i troską o sprawy publiczne. Ponadto trudno zaliczyć komentowany tu przepis do kategorii antykorupcyjnych, nie da się bowiem korumpować samego siebie (R. Skwarło, Glosa do wyroku NSA z 25 stycznia 2010 r., II OSK 1865/2009, Lex nr 560892; wyrok WSA w Warszawie z 30 czerwca 2011 r., II SA/Wa 486/2011, LexisNexis nr 3901728). Podzielając ten pogląd, można też wskazać, że korzyści majątkowe płynące z piastowania funkcji przewodniczącego nie są kategorią interesu prawnego, a ekonomicznego, zgodnie z jednolitym w tym względzie orzecznictwem dotyczącym art. 189 k.p.c. Nie istnieją poza tym przepisy antykorupcyjne ograniczające samą aktywność (tu: działalność w radzie), która miałaby być chroniona przed korupcją – ogranicza się raczej inne rodzaje równoległej działalności.” (S. Płażek, Komentarz do art.25(a) ustawy o samorządzie gminnym).

      Żeby ponownie nie zostać posądzonym o stronniczość, przedstawiam tym razem stanowisko z innego komentarza, pod red. prof. B. Dolnickiego:
      „Tego, jak problematyczne może okazać się stosowanie art. 25a u.s.g., dowodzi rozbieżne orzecznictwo sądowe, które wykształciło się na kanwie tej normy prawnej. Tytułem przykładu można wskazać, że w sądownictwie administracyjnym różnie oceniona została kwestia interesu prawnego radnego w kontekście kandydowania na stanowisko przewodniczącego rady. W wyroku z dnia 25 stycznia 2010 r., II OSK 1865/09, LEX nr 560892, NSA uznał, że przepis art. 19 ust. 1 u.s.g. stanowi podstawę do uznania interesu radnego w zostaniu wybranym przewodniczącym rady za interes prawny, ponieważ przesądza o biernym prawie wyborczym radnego danej rady gminy. Głosowanie w sprawie wyboru przewodniczącego rady gminy dotyczy również interesu prawnego kandydata na to stanowisko o charakterze majątkowym. Inaczej ocenił przedmiotowe zagadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. W wyroku z dnia 30 czerwca 2011 r., II SA/Wa 486/11, LEX nr 1086882, sąd ten stwierdził m.in., że dokonując oceny interesu prawnego radnego kandydującego do objęcia stanowiska przewodniczącego rady, nie sposób pominąć, iż kompetencje takiej osoby zostały ściśle ustawowo określone, a w zasadzie ograniczone (użyty w art. 19 ust. 1 u.s.g. zwrot “wyłącznie”) do organizowania pracy rady oraz prowadzenia obrad rady. Trudno realizację przedmiotowych kompetencji powiązać z wyciąganiem korzyści ze sprawowanego mandatu. Ponadto zdaniem tego sądu przepis art. 25a u.s.g. o wyłączeniu radnego od głosowania dotyczy przypadków, gdy przedmiotem jest stosunek prawny między jednostką organizacyjną gminy a radnym, w którym stroną dla radnego jest gmina, reprezentowana przez swoje organy. W takiej sytuacji występuje stosunek zewnętrzny, a nie stosunek wewnętrzny radnego, będącego członkiem organu kolektywnego, jakim jest rada. Podobny pogląd zaprezentowano w literaturze przedmiotu. W opinii A. Rzeteckiej-Gil “uchwały rady dotyczące wyborów wewnętrznych w obrębie rady gminy, związane z organizacją pracy danej rady, gdzie na daną funkcję wybrany może być wyłącznie radny (wybór przewodniczącego rady, jego zastępców, członków komisji rady), nie będą ze swej natury objęte dyspozycją art. 25a ustawy o samorządzie gminnym. W tym przypadku trafne będzie stanowisko, że głosowanie radnego (nawet jeśli dotyczy wyboru tego radnego na przewodniczącego rady) nie jest wyrazem interesu prawnego tego radnego, lecz jest to “sytuacja organizacyjna”, do decydowania o której radny jest, właśnie z mocy art. 24 ustawy o samorządzie gminnym, uprawniony”1078 . Autorka ta stoi również na stanowisku, że: “Uprawnienia radnego (zarazem obowiązku) nie można utożsamiać z interesem prawnym. (…) Zakazem głosowania objęte są wyłącznie sytuacje, gdy zachodzi stosunek prawny pomiędzy gminą a radnym, stosunek “zewnętrzny”, w którym stroną dla radnego jest gmina jako podmiot prawa reprezentowany przez swoje organy. Z kolei tzw. głosowania wyborcze nie stanowią wyrazu osobistego (faktycznego lub prawnego) interesu prawnego, lecz są elementem procedury decyzyjnej w sferze politycznej, a udział w nich jest podstawowym obowiązkiem radnego”1079 . Także zdaniem R. Skwarło: “Sprawy wyboru i odwołania z funkcji przewodniczącego rady, członka komisji rady oraz kwestia ustalania wysokości diet radnych nie są objęte dyspozycją art. 25a u.s.g.”1080 .”

      Do czego zmierzam? Do tego, że orzecznictwo (nie tylko administracyjne, także powszechne, a nawet – o zgrozo – Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego), często jest ze sobą sprzeczne. W wyrokach, o których Pan wspomniał Sądy nie podały nigdzie jaka jest podstawa prawna takiego swobodnego ustalenia zasad przez przewodniczących komisji skrutacyjnych. Ja osobiście takie działanie potępiam i mam do tego prawo. Najpierw tworzymy podstawę prawną (w Statucie, uchwalając regulamin głosowania), a dopiero potem głosujemy. Tak to powinno działać w demokratycznym państwie prawa.
      I jeszcze co do głosów nieważnych – wszędzie są różne opinie. Pan się powołał na wyroki sądów, ja – na komentarz profesora Chmielnickiego.
      Podobnie jak ja uważa radca prawny, Bogusław Dziadkiewicz, będący autorem licznych publikacji naukowych z zakresu prawa administracyjnego:
      „W wyborach na przewodniczącego (wiceprzewodniczącego) nie może być mowy o głosach nieważnych. Podobnie bowiem jak w głosowaniu jawnym, radni oddają głosy za, przeciw i wstrzymujące się. [...]
      Tzw. głosy nieważne (np. przedarta karta do głosowania) stanowią głos wstrzymujący się. (…)”. (Dziadkiewicz Bogusław, artykuł, PPP.2007.5.78, „Pierwsza sesja Rady Gminy. Wybrane zagadnienia”, Teza nr 9, nr 59920/9).

      Podsumowując, nadal pozostaję wierny swojemu stanowisku. Oczywiście możemy się nie zgadzać, ale proszę o trzymanie pewnego poziomu i nie atakowanie mnie personalnie, bo ze swojej strony staram się być naprawdę kulturalny i wypowiadam się merytorycznie. I podkreślam raz jeszcze, że nie mam żadnego interesu w tym, kto będzie przewodniczącym, może to być nawet Pan Radny Uziel ;)

      Pozdrawiam

  6. Kuba Odpowiedz

    13 maja 2017 at 08:00

    W odniesieniu do wywodu forumowego “Prawnika” należy zgodzić się, iż w kwestii samego trybu wyboru przewodniczącego i wiceprzewodniczących Rady Miasta w odniesieniu od ogólnych zapisów Statutu Miasta Tarnobrzega dot. przedmiotowej kwestii powinien być uchwalony odrębny regulamin szczegółowo regulujący tryb wyboru i wzór karty do głosowania. A’propos przeprowadzonych podczas kwietniowej sesji wyborów przewodniczącego rady miasta i wnoszonych uwag jestem przekonany, iż w trybie odwoławczym – gdyby taka sytuacja miała miejsce tzn. w sytuacji zaskarżenia przedmiotowej uchwały przez grupę radnych okaże się ona bezskuteczną gdyż na wynik głosowania można spojrzeć w następującym aspekcie;
    - głosowało 20 radnych z czego ważnych głosów oddano 18 i 2 głosy nieważne.
    Głosy nieważne to karta z dwoma skreśleniami i bez skreśleń.
    Gdyby przyjąć, iż wrzucona do urny karta do głosowania bez skreśleń, jest głosem ważnym (uznajemy ten głos jako “wstrzymujący się”) wówczas mamy 19 głosów ważnie oddanych. Trudno uznać kartę do głosowania z oznaczonymi dwoma skreśleniami, jako głos ważny skoro radny głosujący był poinstruowany, iż decydując się na dwa skreślenia tzn. przy dwóch nazwiskach będzie on głosem nieważnym.
    W tej sytuacji większość bezwzględna z 19 ważnie oddanych głosów wynosi 10 głosów, więc Pan Dariusz Bożek został wybrany na stanowisko Przewodniczącego – to jest moja prywatna interpretacja a zaznaczam nie jestem z wykształcenia prawnikiem.
    Merytorycznym komentarzem, jest wywód przedstawiony przez forumowego “Tomka” który z bazy orzeczeń sądowych przytacza Orzeczenie WSA z Wrocławia z 2011 – zresztą jak dobrze pamiętam na fragment tego samego orzeczenia do jednego z internetowych wydawnictw prasowych bodajże powoływał się radny Stępak, a podobnych orzeczeń jest więcej – trudno więc jest podważać dokonany wybór i na siłę próbować kijem zawracać Wisłę skoro racja jest po stronie radcy prawnego Pani Mecenas Boyen i prawników Wojewody Podkarpackie. Pozdrawiam.

  7. Tomek Odpowiedz

    13 maja 2017 at 20:12

    Odnośnie prośby Pana “Prawnika” o “konkretną podstawę prawną (!), bo taka interpretacja per analogiam jest bardzo piękna i twórcza, ale jak już wspominałem, organy administracji publicznej muszą działać na podstawie i w granicach prawa”, pragnę zauważyć, że żądanie podania podstawy prawnej (przepisów prawa) w sytuacji gdy mamy do czynienia z luką prawną, jest co najmniej zabawne :-) Tak, to prawda, że organy administracji publicznej działają na podstawie i w granicach prawa (a przynajmniej powinny tak działać) – jest to przecież wpisane w Konstytucji RP i KPA – ale w przypadku luki prawnej (a sam Pan stwierdza, że mamy do czynienia z luką prawną, formułuje Pan zresztą postulaty de lege ferenda odnośnie uzupełniania tej luki w statucie) organy mają obowiązek usunięcia tej luki w procesie stosowania prawa i często odbywa się to właśnie w drodze analogii (analogii z ustawy bądź analogii z prawa). O tym sposobie usuwania luk prawych uczą przecież już na I roku prawa – w ramach przedmiotu “Wstęp do prawoznawstwa”. Właśnie taki sposób usunięcia luki prawnej opisany jest w zaprezentowanym orzeczeniu i taki też miał miejsce przy wyborach przewodniczącego Rady Miasta Tarnobrzega. Lukę usunięto poprzez zastosowanie do stanu rzeczy nieuregulowanego (przepisami statutu) regulacji dotyczącej stanu rzeczy podobnego do objętego luką (w tym wypadku regulacji ustawowej dot. wyborów powszechnych), dokonując jednocześnie odpowiedniego dostosowania tej regulacji do stanu rzeczy nią objętego. Zauważmy, że nie ma w prawie polskim zakazu stosowania analogii (z wyjątkiem zakazu stosowania analogii i wykładni rozszerzającej w prawie karnym na niekorzyść oskarżonego, co wynika z zasady nullum crimen sine lege poenali). Kończąc ten wątek, uważam zatem, że zastosowanie analogii legis jest w sytuacji wyboru przewodniczącego Rady Miasta Tarnobrzega jak najbardziej prawidłowe [choć szanuję też zdania odmienne - w końcu każdy ma prawo do własnego zdania, wszak żyjemy w podobno wolnym (jeszcze) kraju].

    Pana propozycja dot. uzupełnienia luki w statucie aby w przyszłości uniknąć sporów dot. prawidłowości takich wyborów osobiście mi się podoba i jeśli rada nie podjęłaby w przyszłości stosownej inicjatywy uchwałodawczej to chętnie się podpiszę pod odpowiednim projektem wniesionym z inicjatywy mieszkańców.
    Z kolei, odnosząc się do propozycji aby teraz Rada Miasta Tarnobrzega zignorowała stanowisko Wojewody Podkarpackiego, o które sama zresztą wystąpiła, i najpierw uchwaliła zmiany w statucie, a potem dokonała ponownego wyboru przewodniczącego, trzeba jednak zauważyć, że realizacja tej propozycji niosłaby za sobą poważne niebezpieczeństwo. A konkretnie stan (być może długotrwały) niepewności prawnej, a nawet niebezpieczeństwo kompletnego paraliżu Rady Miasta. Otóż Wojewoda stwierdził, że wybór Pana Bożka na przewodniczącego Rady już nastąpił, i że był prawidłowy. Potrzeba tylko dopełnić pewnych formalności (uchwała deklaratoryjna ale bez głosowania – czyli w zasadzie tylko wpisanie numeru i daty uchwały oraz nazwiska Radnego Bożka do jej treści). Przeprowadzenie ponownego wyboru, a załóżmy dodatkowo “czarny” scenariusz, że tym razem Rada wybrałaby innego kandydata, a nie Pana Bożka (oglądając sesje Rady i ten cyrk, który się tam często odbywa wcale bym się temu nie zdziwił, zresztą sporej części radnych przecież właśnie o to chodziło), w sytuacji gdy wybór już został dokonany i znane jest też już stanowisko Wojewody o jego prawidłowości, wiązałoby się z tym, że Wojewoda uchwałę o tym drugim wyborze najpewniej unieważni – ze względu na dokonanie wyboru na stanowisko już prawidłowo obsadzone. No oczywiście można to rozstrzygnięcie nadzorcze zaskarżyć do WSA potem do NSA ale dużo wody w Wiśle upłynie zanim to się ostatecznie rozstrzygnie. Przypomnijmy, że Rada Miasta wystąpiła do Wojewody, ponieważ chciała mieć jasność co do stanowiska tego organu, a miała też poważną wątpliwość co do ważności uchwał podjętych ewentualnie przez Radę po dokonanym wyborze przewodniczącego Bożka ale podpisanych przez wiceprzewodniczącego Dziubińskiego. Teraz Rada ma już jasność co do stanowiska Wojewody i kierunku ewentualnego rozstrzygnięcia nadzorczego, więc jest możliwość zakończenia impasu. Warto w tym miejscu przypomnieć, że czas ucieka a projekty uchwał przygotowanych na poprzednią sesję nadal leżą i czekają na ich uchwalenie. W międzyczasie powstają nowe. A w przypadku realizacji propozycji “Prawnika” projekty uchwał dalej pewnie będą leżały, bo w sytuacji wyboru przewodniczącego na miejsce już obsadzone, do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia ewentualnych skarg sądowych będzie poważna wątpliwość kto tak naprawdę jest przewodniczącym Rady Miasta – czy radny Bożek czy też “dubler” i radni nadal mogą mieć wątpliwości czy podpisane przez przewodniczącego “dublera” uchwały są prawidłowe czy nie. Zapewne nadal nie będą chcieli ich podejmować, czekając na rozstrzygnięcia organu nadzoru i sądów. W konsekwencji (w najczarniejszym z możliwych scenariuszu) realizacja takiej propozycji może doprowadzić nawet do sytuacji kompletnego paraliżu działalności Rady Miasta, który to paraliż może trochę potrwać. Co prawda jeśli taka sytuacja potrwałaby dłużej to organ nadzoru dla usunięcia paraliżu będzie miał podstawę do zastosowania art. 97 ustawy o samorządzie gminnym:
    1. W razie nierokującego nadziei na szybką poprawę i przedłużającego się braku skuteczności w wykonywaniu zadań publicznych przez organy gminy, Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, może zawiesić organy gminy i ustanowić zarząd komisaryczny na okres do dwóch lat, nie dłużej jednak niż do wyboru rady oraz wójta na kolejną kadencję.
    2. Ustanowienie zarządu komisarycznego może nastąpić po uprzednim przedstawieniu zarzutów organom gminy i wezwaniu ich do niezwłocznego przedłożenia programu poprawy sytuacji gminy.
    3. Komisarza rządowego powołuje Prezes Rady Ministrów na wniosek wojewody, zgłoszony za pośrednictwem ministra właściwego do spraw administracji publicznej.
    4. Komisarz rządowy przejmuje wykonywanie zadań i kompetencji organów gminy z dniem powołania.
    Mam jednak nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie, choć gdy oglądam te sesje i widzę jak się zachowują niektórzy radni to wcale bym się nie zdziwił gdyby jednak do tego doszło. Jeśli jednak już by do tego doszło – no to trudno. Nie jestem radnym więc płakał nie będę z tego powodu, że mi mandat wygaśnie, skończy się dieta i możliwość ułatwionej kampanii wyborczej (występowanie na oficjalnych spotkaniach, w lokalnych mediach etc etc.)
    Ta czarna wizja powyżej to tylko takie moje hipotetyczne rozważania. Ufam, że się nie spełni i już w poniedziałek będzie wszystko jasne i Rada będzie nadal funkcjonować.

    W związku z całą tą sytuacją może warto też na koniec przypomnieć, że działalność Rady Miasta ma służyć społeczności lokalnej, a przepisy statutu mają jej to ułatwiać. Rada Miasta i statut nie są po to aby zaspakajać ambicje lokalnych liderów partyjnych, czy też wywoływać u niektórych radnych przypływ adrenaliny i przyjemne podniecenie z powodu uczestniczenia w walce politycznej i chwilowego zaistnienia w lokalnych mediach, ale aby działać na rzecz mieszkańców Tarnobrzega. Może warto by było aby niektórzy radni sobie to wreszcie uświadomili i skończyli z pieniactwem na sesjach.
    To tyle co miałem do powiedzenia na ten temat.
    Pozdrawiam.

  8. Mieszkaniec Odpowiedz

    13 maja 2017 at 21:04

    Chciałem podziękować Janowi Dziubińskiemu za wstyd na całe Podkarpacie. Z pozdrowieniami: miłujący Tarnobrzeg mieszkaniec.

  9. kasia Odpowiedz

    14 maja 2017 at 12:58

    Po ogłoszeniu przez radnego Dziubińskiego ze rada nie wybrala swojego przewodniczącego z gratulacjami pospieszyl radny Kalinka .I to smuci bo przecież wszyscy wiedza ze nie wybranie to paraliż .Rada nie może podejmoac uchwal w tym budżetowych.I to jest troska o miasto nie mówiąc o własnym wizerunku Milej
    radni.

  10. Utm Odpowiedz

    14 maja 2017 at 13:52

    Kalinka….dziubek…ehh…wstyd!

  11. Eureka Odpowiedz

    14 maja 2017 at 19:13

    Wstydem jest inicjator zmian w Radzie, który unika konfrontacji w sądzie jak dzieciak w przedszkolu. To jest reklama naszego miasta na całą Polskę!

    • ABW Odpowiedz

      14 maja 2017 at 20:11

      Zgadza się.Kiełb chciał się pozbyć tych niewygodnych dla siebie osób !
      Lecz cóż, życie jest przewrotne i kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada !
      Sam na siebie zastawił pułapkę, ciekawe jak teraz wybrnie z tej sytuacji !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>