Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Tarnobrzeg: Chcieli pomóc pijanemu pacjentowi, on ich pobił. Lekarz i pielęgniarka zaatakowani przez agresywnego 49-latka

Listopad 28, 2017 10:19 AM

Agresywny i mocno pijany 49-letni mężczyzna, podczas pobytu w tarnobrzeskiej izbie przyjęć, uderzył personel medyczny. Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę.

W niedzielne popołudnie policjanci otrzymali informację, o tym, że na jednym z tarnobrzeskich chodników leży pijany mężczyzna. Na miejsce zdarzenia udali się policjanci oraz załoga ratowników medycznych.

Zamroczony alkoholem mężczyzna, został zabrany przez karetkę na szpitalny oddział ratownictwa medycznego. Pacjentem okazał się 49-letni mieszkaniec Tarnobrzega, który był pod widocznym działaniem alkoholu o czym świadczyła bełkotliwa mowa, z trudem też utrzymywał równowagę.

Na głowie mężczyzna posiadał otarcia naskórka, więc lekarz po położeniu pacjenta na szpitalnym łóżku, przystąpił do udzielania pomocy. Wówczas 49-latek zaczął zachowywać się agresywnie. Swoją agresję skierował wobec pielęgniarki, którą kopnął w twarz, następnie lekarzowi zadał ciosy powodując obrażenia. Na miejsce wezwani zostali policjanci.

Funkcjonariusze poskromili awanturnika, który został przewieziony do policyjnego aresztu. Mężczyzna wkrótce usłyszy zarzuty popełnienia przestępstw tj. naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, za co grozi mu kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

foto&źródło: Policja

2 Responses to Tarnobrzeg: Chcieli pomóc pijanemu pacjentowi, on ich pobił. Lekarz i pielęgniarka zaatakowani przez agresywnego 49-latka

  1. prokoratur Odpowiedz

    28 listopada 2017 at 14:06

    To była by nagroda. Zostanie uniewinniony, niska szkodliwość i okolicznością łagodzącą będzie stan po spożyciu alkoholu.

    • Prawnik Odpowiedz

      28 listopada 2017 at 16:01

      Co za herezje…Przyjmując założenie, że sam wprawił się w stan nietrzeźwości (stan “po spożyciu” to co innego – od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu we krwi, stan nietrzeźwości to powyżej 0,5‰ alkoholu; vide: art. 46 ust. 2 i 3 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi), to jest to in concreto okoliczność obciążająca, a nie łagodząca. To po pierwsze.
      Po drugie, kodeks karny nie operuje pojęciem niskiej szkodliwości a pojęciem znikomej szkodliwości społecznej czynu. Z semantycznego punktu widzenia, “znikomy” jest pojęciem dużo węższym niż “niski” (w tym kontekście), gdyż szkodliwość znikoma dąży do jej braku, którego jednak nie osiąga (wtedy mowa by była o całkowitym braku społecznej szkodliwości), szkodliwość niska zaś jest pewnym stopniowalnym poziomem (może być bowiem niższa, wyższa, przeciętna, wysoka, etc.). Czyn zabroniony o znikomej szkodliwości społecznej nie jest przestępstwem (art. 1 § 2 k.k.). A contrario, istnienie niskiej szkodliwości (która w tym przypadku rzecz jasna nie występuje), nie stanowi o tym, że czyn nie jest przestępstwem.
      Po trzecie, miesza Pan(i) pojęcie uniewinnienia z umorzeniem postępowania. Zgodnie z art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k.: “Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy: (…) 3) społeczna szkodliwość czynu jest znikoma (…)”. Gdyby więc chodziło o niską (a właściwie: znikomą) szkodliwość, do rozprawy co do zasady by w ogóle nie doszło. A nawet jeśli by doszło, to sąd nie badałby winy, a umorzył postępowanie z powodu braku elementu karygodności. Przestępstwem bowiem jest zachowanie spełniające łącznie 5 elementów (1. czyn, 2. bezprawny, 3. karalny, 4. karygodny, 5. zawiniony).
      Po czwarte, o winie zadecyduje niezależny sąd w majestacie niezawisłego (de lege lata) sędziego. Zbada on wszystkie okoliczności popełnienia czynu, zbierze materiał dowodowi, a następnie dokona reasumpcji i wyda wyrok. Takie “proroctwa”, jak to Pańskie, nie są ani zabawne, ani użyteczne.
      Po piąte, nie ma Pan(i) pojęcia o systemie orzekania kar w Polsce, więc pewnie zasada prymatu kar wolnościowych z art. 58 § 1 k.k. nie jest Panu(i) znana. Takie sprawy najczęściej kończą się grzywną (jeśli wystąpił tylko lekki uszczerbek), rzadziej tzw. zawiasami, a bezwarunkowe pozbawienie wolności jest stosowane niezwykle rzadko, w najbardziej rażących przypadkach. Zakłady karne w Polsce są przepełnione, czasem skazany czeka ponad rok na odbycie kary, gdyż inni skazańcy też muszą swoje odsiedzieć. Dostaje więc termin bardziej odległy niż do lekarza specjalisty i oczekuje na swoją kolej. To zaś skłania sądy do unikania orzekania takich kar i rezerwowania ich tylko w przypadku przypadków niebezpiecznych dla społeczeństwa, w mniejszych sprawach orzeka się grzywny i rozmaite środki (karne, kompensacyjne, probacyjne, zabezpieczające). A taka grzywna czy środek może często dużo lepiej spełnić swoją rolę wychowawczą i być bardziej dotkliwą sankcją.
      Po szóste, powyższy komentarz jest modelową egzemplifikacją tego, jak można każdą dyskusję sprowadzić do rynsztoka. Czasem lepiej nie stukać w klawiaturę, jeśli nie mamy nic mądrego do powiedzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>