Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Jak pracują tarnobrzescy radni? Oceniamy ich pracę w roku wyborczym (statystyki i sonda)

Luty 14, 2018 6:12 PM

Rok 2018 to rok wyborów samorządowych, w konsekwencji których zakończy się czteroletnia kadencja radnych Tarnobrzega. Zapraszamy do zapoznania się ze statystycznym podsumowaniem pracy naszych radnych. Na końcu artykułu znajduje się zaś sonda, w której mogą Państwo odpowiedzieć na pytanie „Kto Twoim zdaniem jest najlepszym radnym Rady Miasta Tarnobrzeg kadencji 2014-2018?”.

Podsumowując pracę radnych sprawdziliśmy m.in. ich obecność na sesjach oraz na posiedzeniach komisji, jak często i jak długo wypowiadają się w trakcie obrad a także kto i ile złożył wniosków, zapytań i interpelacji. Są to tylko „suche statystyki”, i to czy wpłyną one na ocenę pracy poszczególnych radnych zależą tylko od Państwa. Bo to mieszkańcy Tarnobrzega zdecydują, komu powierzą mandat radnego na kolejną, tym razem pięcioletnią kadencję. Na naszym portalu od dłuższego czasu przeprowadzamy bezpośrednią transmisję video sesji RM, zaś zarchiwizowane obrady w całości, są dostępne w zakładce „Tarnobrzeg – wiadomości”.

Dane przez nas przedstawione obejmują rok 2016 i 2017 a uzyskaliśmy je od pracowników Biura Rady Miasta w Tarnobrzegu, którym dziękujemy za ich udostępnienie.

BARDZIEJ I MNIEJ DOŚWIADCZENI

W Radzie Miasta Tarnobrzega jest 21 radnych. Jeśli chodzi o doświadczenie w byciu radnym, to rekordzistą w tym gronie jest Jan Dziubiński, który w radzie zasiada już szósty raz. Równie imponujący wynik notuje Norbert Mastalerz, który radnym jest już po raz piąty. Cztery razy wyborców przekonali do siebie zaś radni Waldemar Stępak, Marian Kołodziej i Stanisław Uziel.

Dla Dariusza Kołka to już trzecia kadencja w radzie, zaś radni Leszek Ogorzałek, Barbara Kłeczek, Sławomir Partyka i Waldemar Szwedo funkcję tę sprawują po raz drugi. Debiutancką kadencję kończą zaś radni Anna Pekar, Bożena Kapuściak, Dariusz Bożek, Halina Mudrecka, Kamil Kalinka, Łukasz Nowak, Marian Zioło, Mariusz Myszkowski, Robert Popek, Wiktor Stasiak i Witold Zych.

„WYPŁATA RADNEGO”

Za swoją pracę na rzecz miasta radny otrzymują co miesiąc dietę (kwoty netto). Najwięcej otrzymuje przewodniczący RM – 1.878,89 zł, dieta wiceprzewodniczącego wynosi 1.610,48 zł, przewodniczący Komisji Stałych otrzymują miesięcznie 1.342,07 zł, zaś pozostali radni – 939,45 zł netto.

LISTA OBECNOŚCI

Obecność na sesjach i komisjach jest podstawowym obowiązkiem radnego a frekwencja ma wpływ na wysokość comiesięcznej diety. Za nieobecności na sesji dieta ulega zmniejszeniu o 50%, zaś za każdą nieobecność na posiedzeniu komisji, której radny jest członkiem – 20%. Dieta nie jest obcinana wtedy, gdy nieobecność wynika ze zwolnienia lekarskiego lub pełnienia w tym czasie innych obowiązków radnego.

W kolejnych dwóch akapitach pokazujemy obecność radnych na obradach sesji i komisji. Oczywiście są to „suche” dane, nie uwzględniające powodów absencji radnych, nie uwzględniają również opuszczenia przez radnych obrad przed ich zakończeniem.

OBECNOŚĆ NA SESJACH

2016

W 2016 r odbyło się 11 zwyczajnych sesji Rady Miasta. Najwięcej nieobecności na sesjach w roku 2016 ma radny Mariusz Myszkowski, który opuścił trzy sesje. Dwukrotnie nie było radnej Bożeny Kapuściak oraz radnego Norberta Mastalerza, zaś po jednej nieobecności mają radna Halina Mudrecka oraz radni Dariusz Bożek, Łukasz Nowak, Marian Zioło, Wiktor Stasiak i Dariusz Kołek. W komplecie radni pojawili się tylko podczas sesji grudniowej.

2017

W 2017 odbyło się 11 zwyczajnych sesji Rady Miasta. Znacznie lepiej prezentuje się frekwencja radnych na sesjach w 2017 roku, bowiem 100% frekwencję odnotowaliśmy sześć razy (styczeń, luty, marzec, czerwiec, wrzesień, październik i listopad). Po jednej nieobecności mają w 2017 roku radne Barbara Kłeczek i Bożena Kapuściak oraz radni Sławomir Partyka, Jan Dziubiński i Stanisław Uziel.

OBECNOŚĆ NA KOMISJACH


2016

W 2016 r. odbyło się 65 komisji, w tym 12 komisji Zdrowia, Rodziny i Ochrony Środowiska, 12 komisji Techniczno-Inwestycyjnej, 11 komisji Rewizyjnej,16 komisji Finansowo- Budżetowej, 14 Komisji Oświaty, Kultury i Sportu.

Jeśli chodzi o Komisję Rewizyjną to na wszystkich posiedzeniach w 2016 r obecni byli radni Stasiak i Myszkowski, dwa razy nie było radnego Kołka zaś pojedyncze obrady opuścili radna Kleczek i radny Popek.

100% obecność na Komisji Finansowo – Budżetowej w 2016 roku mieli radni Mastalerz i Szwedo, dwukrotnie nie było radnego Nowaka, zaś jeden raz obrady opuścili radni Zioło i Stasiak.

Obrad Komisji Techniczno – Inwestycyjnych w 2016 roku nie opuścili radni Popek, Ogorzałek i Kołodziej,, dwukrotnie nie było za to pozostałych członków komisji czyli radnych Zycha, Nowaka i Myszkowskiego.

W przypadku Komisji Zdrowia, Rodziny i Ochrony Środowiska 100% obecnością pochwalić się mogą radne Mudrecka i Pekar. Dwukrotnie w 2016 r obrady opuścił radny Partyka, zaś jeden raz nieobecna była radna Kłeczek i radny Uziel.

Z siedmiorga członków Komisji Oświaty, Kultury i Sportu, trójka radnych nie opuściła żadnego z posiedzeń w 2016. To radna Pekar oraz radni Mastalerz i Stępak. Dwukrotnie zabrakło radnego Bożka, zaś jeden raz obrady opuścili radni Zych, Zioło i radna Mudrecka.

Reasumując, będąc w dwóch komisjach żadnych z posiedzeń w 2016 roku nie opuścili radna Anna Pekar oraz radni Norbert Mastalerz oraz Waldemar Szwedo. 100% frekwencją jako członkowie jednej komisji wykazali się zaś radni Leszek Ogorzałek, Marian Kołodziej i Waldemar Stępak.

2017

W 2017 r odbyło się 70 komisji, w tym 15 Komisji Finansowo- Budżetowej, 13 Komisji Oświaty Kultury i Sportu, 16 Komisji Techniczno-Inwestycyjnej, 15 Komisji Zdrowia, Rodziny i Ochrony Środowiska, 11 Komisji Rewizyjnej.

W ubiegłym roku, podobnie jak w poprzednim posiedzeń Komisji Rewizyjnej nie opuścili radni Myszkowski i Stasiak, do liderów dołączyła w 2017 r również radna Kłeczek. Drugi rok pod rząd dwukrotnie na posiedzeniach nie stawił się się radny Kołek, zaś radnego Popka nie było jeden raz.

W 2017, podobnie jak w 2016, 100% obecność na Komisji Finansowo – Budżetowej mieli radni Mastalerz i Szwedo. Na wszystkich posiedzeniach byli również radni Nowak i Zioło. Jedną nieobecność ma zaś radny Stasiak.

Pięciu radnych (Popek, Nowak, Szwedo, Ogorzałek i Kołodziej) uczestniczyło we wszystkich posiedzeniach Komisji Techniczno – Inwestycyjnej w 2017 r. Dwukrotnie zabrakło radnego Myszkowskiego, jeden zaś raz nie pokazał się radny Zych.

Żadnych z obrad Komisji Zdrowia, Rodziny i Ochrony Środowiska w 2017 roku nie opuściły radne Mudrecka i Pekar, zaś jeden raz na obradach zabrakło radnych Uziela i Partyki oraz radnej Kłeczek.

Z siedmiorga członków Komisji Oświaty, Kultury i Sportu, czwórka radnych nie opuściła żadnego z posiedzeń w 2017. To radna Pekar oraz radni Mastalerz, Zioło i Stępak. Dwukrotnie zabrakło radnego Bożka, zaś jeden raz obrady opuścili radny Zych i radna Mudrecka.

Reasumując, będąc w dwóch komisjach żadnych posiedzeń w 2017 roku nie opuściła radna Anna Pekar oraz radni Norbert Mastalerz, Łukasz Nowak, Marian Zioło oraz Waldemar Szwedo. 100% frekwencją jako członkowie jednej komisji wykazali się zaś radni Leszek Ogorzałek, Marian Kołodziej i Waldemar Stępak.

KTÓRY RADNY JEST „GADUŁĄ”?

Miejscy radni pełnią istotną rolę w funkcjonowaniu samorządów. Od uchwalania budżetu, statutu czy planów zagospodarowania przestrzennego, przez zaciąganie kredytów, pożyczek, decydowaniu o tworzeniu i przystępowaniu do spółek miejskich, wysokości opłat w przedszkolach publicznych, zarządzaniu szkołami na swoim obszarze, po ustalanie czynszów w mieszkaniach komunalnych czy wysokości stawek podatku od nieruchomości.

To tylko część z obszarów na których działa rada , zaś pracę jej członków możemy śledzić m.in. podczas sesji Rady Miasta. Wtedy też radni mogą publicznie opiniować uchwały, zgłaszać poprawki itp. Niestety, wizyta na mównicy bywa również wykorzystywana do słownych potyczek z politycznymi przeciwnikami.

W tym akapicie przedstawimy zestawienie liczby i czasu wypowiedzi radnych podczas sesji, które odbyły się w 2016 i 2017 roku. Merytoryczna ocena wystąpień należy już do Państwa.

2016

Każdy, kto śledzi obrady Rady Miasta Tarnobrzega nie ma chyba wątpliwości, który radny jest na czele tego rankingu. To oczywiście Norbert Mastalerz, który miał w 2016 roku 63 wystąpienia a na mównicy łącznie spędził 6 godzin, 43 minuty i 49 sekund. Niewiele mniej, bo 59 razy głos zabierał radny Kamil Kalinka, jednak mówił znacznie krócej bo 2 godziny, 47 minut i 24 sekundy. W pierwszej trójce znalazł się jeszcze radny Witold Zych, który miał 56 wystąpień o łącznym czasie 5 godzin, trzy minuty i 39 sekundy.

Na drugim biegunie pod względem wystąpień podczas sesji znaleźli się radni Wiktor Stasiak, Mariusz Myszkowski i Barbara Kłeczek. Pani radna głos zabierała dwukrotnie, wypowiadając się łącznie przez 45 sekundy. Również dwa razy na mównicy pojawił się radny Myszkowski, mówił jednak nieco dłużej, bo minutę i 46 sekund. Zaledwie raz opinii radnego Stasiaka mieli okazję wysłuchać pozostali członkowie rady. Czas jaki zajęło radnemu wystąpienie to 2 minuty.

ZESTAWIENIE  LICZBY I CZASU WYPOWIEDZI RADNYCH PODCZAS SESJI W 2016 R

2017

Również ubiegły rok w tej kategorii należał do radnego Norberta Mastalerza, jednak w stosunku do roku 2016 były prezydent był znacznie aktywniejszy. Swoje opinie radny Mastalerz wygłaszał 106 razy a zajęło mu to bagatela 15 godzin, 34 minuty i 29 sekundy. Kroku radnemu Mastalerzowi dzielnie dotrzymał radny Kamil Kalinka, który na mównicy pojawił się 104 razy, łącznie przez 7 godzin, 13 minut i 10 sekund. „Nasze podium” tak jak i w roku 2016 zamyka radny Witold Zych,
który zabierał głos 66 razy, łącznie przez 7 godzin, 16 minut i 58 sekund.

Z kolei w zestawieniu radnych, którzy najrzadziej zabrali głos podczas sesji w 2017 znalazła się radna Barbara Kłeczek oraz radni Wiktor Stasiak i Mariusz Myszkowski. Radny Stasiak zabierał głos trzy razy, łącznie przez 8 minut i pięć sekund, również trzy razy na mównicy był radny Myszkowski, który łącznie mówił przez 7 minut i 39 sekund. Do grona tego w ubiegłym roku dołączył radny Waldemer Szwedo który mówił raz, przez 40 sekund.

ZESTAWIENIE LICZBY I CZASU WYPOWIEDZI RADNYCH PODCZAS SESJI W 2017 R

WNIOSKI, INTERPELACJE I ZAPYTANIA RADNYCH

Instrumentem za pomocą którego radni mogą domagać się od prezydenta podjęcia określonych działań są interpelacje. Środek ten służyć może np. do zaproponowania w imieniu mieszkańców remontu ulicy, drogi czy wsparcia jakiej inicjatywy. W trakcie obrad radni mogą również składać wnioski i zapytania.

W 2016 roku radni złożyli 142 interpelacje, zaś w 2017 – 154.

W tym akapicie nie oceniamy zasadności interpelacji, zapytań i wniosków, przytaczamy jedynie statystyki dotyczące wykorzystywania tych instrumentów przez poszczególnych radnych.

2016

W pierwszej trójce pod względem ilości złożonych interpelacji, składania wniosków i zapytań w 2016 r jest radna Anna Pekar oraz radni Waldemar Szwedo i Waldemar Stępak.  Z kolei żadnych wniosków, zapytań i interpelacji nie złożyło w 2016 roku siedmioro radnych – Dziubiński, Mastalerz, Stasiak, Uziel, Kalinka, Kołek i Mudrecka.

2017

36 interpelacji, wniosków i zapytań w 2017 r złożył radny Witold Zych, 32 radny Waldemar Stępak  22 zaś radna Anna Pekar. Z tych instrumentów w ubiegłym roku nie korzystali zaś radna Mudrecka, oraz radni Kalinka, Mastalerz, Popek i Uziel.

Reasumując w ciągu ostatnich dwóch lat kadencji, najwięcej wniosków, interpelacji i zapytań złożyła trójka radnych – Pekar (51), Zych (51) i Stępak (48). Na drugim biegunie z wynikiem „zero” jest zaś radna Mudrecka oraz radni Dziubiński, Kalinka, Mastalerz i Uziel.

Ilość złożonych wniosków, interpelacji i zapytań w 2016 i 2017 r

Kto Twoim zdaniem jest najlepszym radnym Rady Miasta Tarnobrzeg kadencji 2014-2018

  • Dariusz Bożek (4%, 49 Votes)
  • Jan Dziubiński (1%, 10 Votes)
  • Kamil Kalinka (31%, 373 Votes)
  • Bożena Kapuściak (22%, 271 Votes)
  • Barbara Kłeczek (5%, 64 Votes)
  • Dariusz Kołek (0%, 6 Votes)
  • Marian Kołodziej (0%, 2 Votes)
  • Norbert Mastalerz (5%, 55 Votes)
  • Halina Mudrecka (1%, 8 Votes)
  • Mariusz Myszkowski (4%, 48 Votes)
  • Łukasz Nowak (3%, 35 Votes)
  • Leszek Ogorzałek (6%, 68 Votes)
  • Sławomir Partyka (0%, 4 Votes)
  • Anna Pekar (9%, 107 Votes)
  • Robert Popek (1%, 13 Votes)
  • Wiktor Stasiak (1%, 9 Votes)
  • Waldemar Stępak (3%, 35 Votes)
  • Waldemar Szwedo (0%, 5 Votes)
  • Stanisław Uziel (0%, 3 Votes)
  • Marian Zioło (0%, 5 Votes)
  • Witold Zych (4%, 43 Votes)

Łącznie głosujących: 1 213

Loading ... Loading ...

35 Responses to Jak pracują tarnobrzescy radni? Oceniamy ich pracę w roku wyborczym (statystyki i sonda)

  1. widz Odpowiedz

    14 lutego 2018 at 18:34

    Oglądam retransmisje sesji od kilku lat, kilku radnych to totalne nieporozumienia, zero pomysłów, zero merytorycznych wypowiedzi, siedzą i nie wiedzą co tam robią a diety biorą. Bardzo dobra robota nadwisłą24

  2. djasiek573 Odpowiedz

    14 lutego 2018 at 18:50

    A to my mamy jakichś radnych????

  3. Filip Odpowiedz

    14 lutego 2018 at 23:14

    Jakieś niedokładne te informacje. 15 sesji, z czego na 7 byli wszyscy. Czyli na 8 nie było co najmniej jednego radnego. Napisaliście jednak tylko o 5, że nie było ich po razie. Coś nie tak z matematyką czy pomijacie któregoś radnego, którego nie było więcej razy?

    • NW24 Odpowiedz

      15 lutego 2018 at 10:50

      Nasz błąd, nie dopisaliśmy, iż statystyki obecności dotyczą zwyczajnych sesji RM. Przepraszamy, błąd już poprawiliśmy

  4. Stach Odpowiedz

    14 lutego 2018 at 23:30

    Rzetelność tego portalu pokazuje nawet to, że radny też człowiek i może zachorować…o matematyce nie wspomnę. A przecież znamy radnych i wiemy że niektórzy bywali w szpitalu bo operacja, bo w domu choroba – ludzkie normalne życie. Pan Morawski tego nie rozumie. Drogi Filipie nie spodziewaj się tu arytmetyki :-) jakoś pachnie mi tu dziwna sprawa…może WORDEM :-)

    • obiektywny Odpowiedz

      15 lutego 2018 at 12:12

      „Stachu” pisząc bzdury za wszelką cenę próbuje podważyć wiarygodność tego portalu. Szkoda, że w mizerny sposób, jego szare komórki nie potrafią czytać ze zrozumieniem i nie rozumie tego co napisali:
      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
      „W kolejnych dwóch akapitach pokazujemy obecność radnych na obradach sesji i komisji. Oczywiście są to „suche” dane, nie uwzględniające powodów absencji radnych, nie uwzględniają również opuszczenia przez radnych obrad przed ich zakończeniem.”
      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
      Ciesz się Stachu, że nie musisz podpisywać się prawdziwym imieniem i nazwiskiem… :D :D :D

      • Stach Odpowiedz

        15 lutego 2018 at 12:55

        Kiedy chwalę to chwalę, kiedy ganię to ganię. Skądinąd wiem, dlaczego pewne rzeczy wyglądają właśnie w ten sposób. Nie podważam też portalu, tylko to, że jak się pisze, to się sprawdza każde inne – mnie tak przynajmniej uczono, mało tego, na warsztatach takich powiedzmy obok studiów pasjonackich, dziennikarze z Gazety Wyborczej i TVN – tylko, że oni właśnie za swoją uczciwość nie pracują już tam lub schowano ich na inne stanowiska, aby nie uczyli po prostu prawdy…

  5. ptyś Odpowiedz

    15 lutego 2018 at 08:16

    zgraja bezradnych.
    im więcej się wypowiadają tym więcej bicia piany.

  6. Bobek Odpowiedz

    15 lutego 2018 at 08:21

    Radnego praca nie polega na biciu piany przy mównicy. Radny ma pomagać mieszkańcom a tym biciem piany tylko przeszkadzają sobie i mieszkańcom. Czasami to wygląda jak kumple przed barem który więcej siary wypił

  7. Tomasz Odpowiedz

    15 lutego 2018 at 13:49

    Od dłuższego czasu obserwuję pracę rady miasta Tarnobrzega.
    I mam nieodparte wrażenie, że tak naprawdę to ciągła walka starego z nowym.
    Wieloletni radni są ciągłymi hamulcowymi tych nowych którzy mają ochotę coś zmienić.
    Jeśli tylko wyborcom chciało się zaryzykować i zagłosować na kogoś nowego..
    Oczywiście nie odmiawiam „starszyźnie” ale ich miejsce jest bardziej w jakimś „senacie” rady miasta.

    Wszystko jednak nade wszystko trzyma w garści prezydent, który rozdaje karty i próbuje sobie podporządkować niektórych radnych.

  8. Alek Odpowiedz

    15 lutego 2018 at 23:16

    Jedna z najsłabszy rad miasta od lat. Najsłabszy prezydent co widać na każdym kroku. W mieście wszystko umiera. Jedynie wysrać będzie się można w szalecie miejskim inwestycji na miarę rządzących. Mały skromny kibelek nie wystarczył, my musimy postawić sracz z „marmuru” w cenie 2 wykończonych willi. A rada miasta to klepnęła, dramat, ten smród będzie się ciągnął za wami radnymi

    • tbg Odpowiedz

      16 lutego 2018 at 15:13

      Zgadzam sie, niestety. Do rady dostali się może i mili, sympatyczni ludzie, jak dr Mudrecka, ale bez atutów i doświadczenia politycznego, co przedkłada sie potem na cichy udział w posiedzeniach czy brak pomysłów. Tak samo pan Myszkowski czy pani Kleczek, a nawet pięknie usmiechający się radny Bożek. Pan Kiełb być może też był sprawnym urzednikiem, ale na prezydenta sie nie nadaje. I tak zamiast obiecanych inwestorów, miejsc pracy, imprez czy inwestycji mamy toaletę i nic wiecej. W oświacie i jednostkach podległych dalej kolesiostwo co widać po tym, jak wybrano naczelnika, jak ludzie wygrywaja konkursy, po powrocie pani Basi Zych. Moim zdaniem honor obroniła pani radna Pekar, pan Zych i pani Kapuściak. Reszta nawet 3 z wosu na egzaminie gimnazjalnym by nie zdała

      • mieszkaniec Odpowiedz

        16 lutego 2018 at 17:02

        Pani radna Pekar…. takiego poziomu braku kultury jaki ona prezentuje na sesjach – vide sformułowanie „full serwis z podcieraniem” – to o nowych toaletach w Tbg, nam nie trzeba, wystarczy sam Kalinka i Kiełb. Innymi słowy to prosta nauczycielka z wielkimi ambicjami jak każda żądna władzy i poklasku, bez charakteru zawsze do dyspozycji partii.

      • Stach Odpowiedz

        16 lutego 2018 at 17:09

        Pan Zych i Pani Pekar – płaczę ze śmiechu :-) to najwięksi ekonomiczni ignoranci i indolenci w tej radzie. Ja się naprawdę dziwię, że Kiełba macie za słabego. Dziwię się też temu, czemu się nie pisze o kasie, jaką udało się przynieść (oczywiście na tym portalu i i wielu innych miejscach ani słowa)? To cytując Tomasza Lisa „skąd Ci k.urwa biedni ludzie mają to wiedzieć” ?

        • mateusz Odpowiedz

          18 lutego 2018 at 02:48

          Nie wiem dlaczego nazywasz biernymi akurat tych radnych( Zych Pekar) którzy starają się zabrać głos, piszą wnioski, a nie tych którzy siedzą cicho i nic nie robią :) radna pekar chyba strasznie się stresuje, ale mimo to odnoszę wrażenie że prezentuje ona konkrety i ma chęć coś zdziałać a nie siedzieć tam dla samego siedzenia.

  9. PtyŚ Odpowiedz

    16 lutego 2018 at 15:51

    W Tarnobrzegu jest tylko jeden kandydat na prezydenta obyty w polityce najwyższego formatu, były poseł Mirosław Pluta, zna wielu wpływowych polityków i z pewnością mógł by zrobić wiele dobrego dla miasta i mieszkańców

    • Stach Odpowiedz

      16 lutego 2018 at 17:10

      Uchowaj Boże – ma swój region? Swój Baranów? Niech tam siedzi. Wiem, bo znam człowieka. PR – mistrz, ale nic więcej.

      • Wielka klapa Odpowiedz

        16 lutego 2018 at 17:20

        Baranów to dla niego za wysokie progi. Wola Baranowska jeśli już. On zna wielu wpływowych ludzi, oni też go znają – i już nawet PO mieli go dość. Taki to „doktorek kombinatorek”

    • takbyćniemoże Odpowiedz

      16 lutego 2018 at 17:52

      A kysz. Nie chcę prezydenta, który parkuje sobie jak chce na chodniku przed Starostwem. Poza tym nie ma do zaoferowania nic miastu i jego mieszkańcom. Jako poseł z mównicy też niewiele zdziałał dla naszego miasta a poza mównicą to kojarzę tylko rozdawnictwo karpia.

  10. Elo Odpowiedz

    16 lutego 2018 at 19:05

    Radna Bożena Kapuściak na Prezydenta!

    • Mieszkaniec Odpowiedz

      16 lutego 2018 at 19:25

      Starsza kobieta w wieku emerytalnym. Patrząc na zachowania pani radnej oraz jej wypowiedzi na sesjach Rady Miasta to ja osobiście śmiem twierdzić, że ta pani zaniża poziom całej Rady Miasta. A jak już ktoś zauważył w obecnej kadencji ten poziom i tak jest dosyć niski.

    • Melek Odpowiedz

      16 lutego 2018 at 19:33

      Tego by jeszcze brakowało! I tak jest niezły cyrk, większego nam nie trzeba…

  11. Tarnobrzeżanin Odpowiedz

    17 lutego 2018 at 12:47

    Tylko dr Witold Zych jest jedynym na chwilę obecną sensownym kandydatem. Trzeba to wreszcie zrozumieć. Ja przynajmniej nie widzę obecnie osób, które mogłyby Tarnobrzeg wyciągnąć z tego bagna, w którym jesteśmy co najmniej od 1998 roku, kiedy straciliśmy status miasta wojewódzkiego. Obecnie nawet miasta powiatowe czy gminne, które są mniejsze od Tarnobrzega lepiej gospodarują środkami. Zych ma pomysły na to co nas najbardziej boli, czyli:
    - Jezioro Tarnobrzeskie i rekreację
    - Budowę Centrum Komunikacyjnego Miasta (Dworzec PKP + nowy dworzec autobusowy należący do miasta, z parkingiem, pętlą autobusową oraz sklepami, lokalami gastronomicznymi
    - Rozwój strefy ekonomicznej (uzbrojenie terenów by zachęcić inwestorów + przyłączenie Chmielowa i rozwój tamtych terenów)
    - most na Wiśle na wysokości Skalnej Góry
    - współprace z innymi gminami, przede wszystkim Sandomierzem i Baranowem w zakresie turystyki i promocji, oraz ze Stalową Wolą i Mielcem w zakresie przemysłu i rozwoju gospodarczego
    - budowa prawdziwej obwodnicy, od Jadachów, obejmująca Stale, a kończąca się za Sandomierzem, będąca częścią drogi ekspresowej S9 Z Rzeszowa do Radomia (i Warszawy) – a więc wspólna duża obwodnica Tarnobrzega i Sandomierza
    - lobbowanie za zintensyfikowaniem działań w celu budowy naszego odcinka drogi S74 i połączenia jej z drogą S19 (byłby też kolejny most w Tarnobrzegu)
    - stworzenie Bulwarów nad Wisłą na wzór Bulwarów Wiślanych w Krakowie
    - położenie gruntu pod stworzenie bazy sanatoriów w Tarnobrzegu (wody siarczkowe)
    - budowa nowych osiedli miejskich
    - przekształcenie PWSZ w filię jednej z renomowanych uczelni w Polsce, co pozwoliłoby wykreować w przyszłości naszą miejscową kadrę naukową, której obecnie brak
    - utworzenie Szkoły Muzycznej II stopnia
    - współpracy z Mielcem na temat utworzenia odnogi od autostrady A4, będącej drogą ekspresową biegnącą przez Mielec i Tarnobrzeg do przyszłej drogi ekspresowej S9 bądź S74
    - współpraca z gminami po drugiej stronie Wisły
    - utworzenie prawdziwego transportu miejskiego przez wcześniejsze stworzenie spółki miejskiej
    - pełne korzystanie ze środków unijnych, a nie jak dotychczas
    - udział Tarnobrzega w programach regionalnych, ogólnopolskich i europejskich
    - reprezentowanie miasta w rozmowach na najwyższych szczeblach gdzie można naprawdę wiele załatwić.

    Założę się, że długo nie trzeba będzie czekać na falę cynicznych i prześmiewczych komentarzy. Trudno, chyba tego się nigdy nie uniknie. Mi zależy jednak na tym, żeby Tarnobrzeg miał człowieka, który w pełni odda się miastu, dlatego będę głosował na Pana Witolda, jeśli będzie kandydował, bo tego nie wiem. Zastanówmy się, tak na spokojnie, jaka jest obecnie najlepsza opcja dla miasta z kandydatów, których możemy mieć i co dany kandydat może dla miasta ugrać. Trzeba świadomie głosować za kilka miesięcy ;)

  12. Mieszkaniec Odpowiedz

    17 lutego 2018 at 15:56

    Drogi „Tarnobrzeżaninie” czytając Twój wpis nie trudno domyśleć się kim z imienia i nazwiska jesteś, ale niech zostanie tak jak Siebie określiłeś „Tarnobrzeżanin”. Odnosząc się do tego co napisałeś to faktycznie albo jesteś oderwany od przyziemnej tarnobrzeskiej rzeczywistości albo mieszkasz w innym Tarnobrzegu, podobnie jak i kandydat na prezydenta, którego tu tak zachwalasz. Owszem masz ku temu prawo bo funkcjonujemy w systemie demokratycznym, ale zachwalanie utopijnych, nierealistycznych wizji rozwojowych jest po prostu nieuczciwe. I tak może po kolei:
    1. Most na Wiśle – po raz pierwszy w proponowanym miejscu – czyli na wysokości Skalnej Góry most pojawił się w dokumentach planistycznych miasta w latach 70-tych ubiegłego wieku zaś realna oszacowana na 2010 r. wartość jego budowy to 200 mln. złotych. Tegoroczny budżet miasta Tarnobrzega to tylko 258 mln zł. , wydatki 257 mln zł. zaś zadłużenie 117 mln zł. Proszę abyś konkretnie podał źródła sfinansowania budowy mostu w oparciu o aktualnie dostępne środki pomocowe z podaniem nazw konkretnych programów pomocowych.
    2. Zlokalizowanie dworca PKS w sąsiedztwie dworca PKP – to tylko przypomnę, że o tej kwestii wielokrotnie mówił były radny Tadeusz Józef Zych w kadencji 2006 – 2010 i nie jest to autorski pomysł radnego dr. W. Zycha. O potrzebie modernizacji dawnego dworca PKS wielokrotnie mówił w poprzedniej kadencji czyli 2010-2014 obecny radny Leszek Ogorzałek – więc jak widzisz, a jest to do sprawdzenia popierany prze ciebie radny kandydat na prezydenta Ameryki nie odkrył.
    3. Wody siarczkowe – myślę że tu jest potrzebna rzeczowa ekspertyza oceniająca ich przydatność, gdyż z tego co się słyszy w różnych kręgach ze względu na znikome, śladowe ilości związków czystych siarczków do niczego się nie nadają.
    4. Budowa prawdziwej obwodnicy Jadachy – Stale – Sandomierz – nie wiem po co sołectwu Stale jest potrzebna obwodnica – chyba po to aby sprowadzić im pod domy ruch z krajowej 9 w kierunku na Sandomierz. W kwestii budowy obwodnicy w obecnym zakresie miastu brakuje ok. 11 mln zł. więc jak chce się wykazać kandydat na prezydenta swoją skutecznością to oczekuję że z własnej inicjatywy załatwi z marszałkiem Ortylem te brakujące pieniądze i wtedy przekona mnie do swojej kandydatury. Zresztą przepadłą kolejna schetynówka (2mln zł.) na modernizację ul. A Mickiewicza i pan radny też mógł się wykazać skutecznością, ale rozumiem będzie skuteczny jak zostanie prezydentem. Przypomnę że obecny prezydent też zanosił się na operatywnego – było kolędowanie od drzwi do drzwi i gazetki, krytyka byłego prezydenta Mastalerza, wizje rozwojowe nad jeziorem, miasto otwarte dla inwestorów a dzisiaj okazało się że król jest nagusieńki.
    5 Przyłączenie Chmielowa do Tarnobrzega – owszem fajny pomysł, ale chciałbym się dowiedzieć co pan radny Zych w tej sprawie zrobił, poza głoszeniem że trzeba przyłączyć to sołectwo do Tarnobrzega? Czy zna stanowisko władz samorządowych Nowej Dęby i Rady Sołeckiej Chmielowa?
    6. Nowe osiedla mieszkaniowe – to też coś nowego – nie wiem po co skoro w obecnych osiedlach budownictwo mieszkaniowe się rozwija szczególnie na bazie działek sprzedawanych przez tarnobrzeski samorząd. Raczej należałoby zatroszczyć się o rozwój infrastruktury w osiedlach bo często przypomina XIX wieczne standardy.
    Drogi Tarnobrzeżaninie – no cóż jak wyżej napisałem „każdy marzyć może” a jak juz coś chce się napisać z sensem to zamiast populistycznych ogólników należałoby podać konkrety i w ten sposób próbować przekonać społeczeństwo do wskazanego kandydata.Idąc twoim tokiem myślenia każdy może rzucać pomysłami z rękawa, tylko uczciwie postępując należałoby mierzyć siły na zamiary i pomysły próbować zderzyć z możliwościami finansowymi tak zarówno miasta jak i w zakresie pozyskania środków pomocowych

  13. Tarnobrzeżanin Odpowiedz

    17 lutego 2018 at 17:43

    Drogi Mieszkańcu,
    Życie polega na tym, by marzyć i mierzyć w jak najwyższe cele, a nie tylko ograniczać się do najniższego szczebla Piramidy Maslowa. Nie będę tu przytaczał dyskusji o rurkowcach, gdyż mam nadzieję, że Ty również się w pewnym sensie nawrócisz.
    Jeśli o mnie chodzi to nawet nie śmiałbym się porównywać do Pana Witolda, nawet nigdy nie rozmawiałem z nim twarzą w twarz. Ale widocznie każdy musi tego Radnego krytykować, bo inaczej jest niewiarygodny.
    Przechodząc ad rem, postaram się wyjaśnić wszystkie punkty, o których wspomniałeś.
    1. Nikt nie napisał, że to pomysł Pana Zycha, on by go chciał przeforsować, bo w takim tempie to mostu w Tarnobrzegu nie będzie i za 100 lat. Źródła finansowania? No właśnie w tym rzecz, że nie gmina, a trzeba korzystać z programów unijnych czy krajowych, z tego co wiem ma ruszyć rządowy program, który będzie miał na celu wybudowanie kilkunastu nowych mostów na Wiśle. Trzeba by zadbać, by Tarnobrzeg był na Wiśle. Reszta sama pójdzie. Problem w tym, że nas na różnych listach nie ma, a inne miasta korzystają.
    2. Analogicznie, gdzie napisałem, że to dr Witold Zych wymyślił ten projekt? Nieważne kto wymyśla, ważne czy jest to przydatne dla miasta. I chodzi też o realizację, a nie tylko martwe pomysły. Wierzę, że prezydent Witold Zych by to zrealizował.
    3. Też się zgadzam z ekspertyzą, natomiast przykłady Buska czy Solca pokazują, że przy odrobinie pracy można stworzyć fajny ośrodek, z sanatoriami i nawet SPA, co przyciąga ludzi z zewnątrz. Mamy też pewne atuty jak Jezioro (o które trzeba zadbać w końcu), atrakcje historyczne w Tarnobrzegu, Sandomierzu czy Baranowie. Trzeba tylko robić wszystko z głową.
    4. Zadaj to pytanie mieszkańcom sołectw położonych wzdłuż obwodnic innych miast, tak to funkcjonuje na świecie i po to są tworzone obwodnice. Ta obecna, która ma być w Tarnobrzegu to żadna obwodnica, ale to oczywiście moje prywatne zdanie. Poza tym przy tego typu inwestycjach planuje się tak, żeby jak najmniej przeszkadzało to mieszkańcom okolicznych sołectw. Przecież taka droga nie biegłaby przez Stale, a jedynie omijała je. Po co by im to było? Mieliby, podobnie tak Jadachy, Tarnobrzeg czy Sandomierz, podłączenie do ekspresówki łączącej Rzeszów z Warszawą.
    5. Jeśli chodzi o Chmielów, to Pan Radny robi bardzo wiele, jednak problemem są procedury, które ciężko przeszkodzić. Znane jest negatywne stanowisko Nowej Dęby, co do stanowiska mieszkańców Chmielowa to wielu z nich bardzo chciałoby być częścią tarnobrzeskiej społeczności. Ale trzeba by dla Chmielowa zaproponować jakiś program, tak, by ta zmiana była dla mieszkańców korzystna.
    6. Jeśli w Tarnobrzegu byłyby nowe firmy i inwestorzy, to z biegiem czasu powstawałoby coraz więcej miejsc pracy. Nowe osiedla mieszkaniowe to dalszy etap, ale też trzeba je mieć na uwadze, chcąc by pracujący w Tarnobrzegu nie musieli dojeżdżać, a mogli tu zamieszkać czyli osiedlić się. Demografia miasta jest do uratowania, trzeba jednak wiele fatalnych decyzji odwrócić.

    Drogi Mieszkańcu, konkludując Pan Witold Zych mierzy właśnie SIŁY na ZAMIARY, no chyba, że sam nie rozumiesz tego, co napisałeś. Zamiary są duże, więc i muskuły należy sprężyć. Dziękuję za konstruktywną dyskusję i pozdrawiam!

  14. Mieszkaniec Odpowiedz

    17 lutego 2018 at 18:59

    Słusznie piszesz Tarnobrzeżaninie i tu się z Tobą zgodzę „by marzyć i mierzyć w jak najwyższe cele” tylko jest jedna różnica – marzenia nic nie kosztują ale już ich realizacja kosztuje. Chcąc realizować przedstawione przez Ciebie zamierzenia inwestycyjne Pana Radnego oprócz dostępnych programów rządowych i unijnych trzeba dysponować wkładem własnym, z którym Tarnobrzeg ma na chwilę obecną bardzo duże problemy. Przykład obwodnicy – łącznie potrzeba na realizację zadania 61 mln zł z czego wkład własny to bagatelka tylko 18 mln zł.Początkowo zakładano, że zadanie zostanie zrealizowane w kwocie 50 mln zł przy dofinansowaniu 42,5 mln zł. i pozostałej kwocie jako wkładzie własnym (7,5 mln) a po rozstrzygniętym przetargu okazało się że trzeba jeszcze dołożyć 11 mln zł. Pomimo podjętych rozmów marszałek województwa nie zamierza dołożyć złotówki więcej bo wszystkim kasy na inwestycje brakuje. Kwestia zagospodarowania jeziora to kolejny dobitny przykład, że nawet jakbyśmy chcieli pozyskać jakiejkolwiek środki na budowe infrastruktury drogowej i turystycznej przy jeziorze to na chwilę obecną nie ma nawet dostępnego programu ani rządowego ani unijnego i stąd w styczniu radni debatowali nad sprzedażą ponad 47% Tarnobrzeskich Wodociągów a pozyskane za pośrednictwem PFR-u srodki przeznaczyć na ten cel. Piszesz o programie rządowym budowy kilku mostów na Wiśle to trzeba mieć świadomość, że skoro jest w odległej perspektywie budowa S-74 z mostem na Wiśle na pograniczu Tarnobrzega i Sandomierza to nikt nie sfinansuje kolejnego mostu, na wysokości Skalnej Góry – no chyba że ktoś uzna te inwestycję strategiczną ale realia raczej na to nie wskazują. Niewątpliwie – w kwestii budowy mostu na Wiśle oprócz samorządów Tarnobrzega i Koprzywnicy powinny zaangażować się władze samorządowe woj. podkarpackiego i swiętokrzyskiego oraz powiatu sandomierskiego bo ani Tarnobrzeg a tym bardziej Koprzywnica nie są wstanie podołać tak kosztownemu zadaniu. Dodatkowym utrudnieniem jest objęcie doliny Wisły programem Natura 2000 co w istotnym stopniu utrudnia realizacje tego typu inwestycji i dodatkowo trzeba będzie opracować dokument – ocenę oddziaływania na środowisko nie mówiąc o kosztach budowy. Więc warto zejść na ziemię i dotknąć realizmu a nie marzyć.
    Co do kwestii szczodrobliwości rządu i programów wspierających zamierzenia inwestycyjne to warto zwrócić uwagę na jeden fakt, że oto ten osławiony program 500+ jest na kredyt, gdyż jak przyznał premier Morawiecki to do tej pory na jego realizację rząd zaciągnął 20 miliardów złotych. Dziękuję za takie rządy na kredyt, który będą spłacać nasz dzieci.
    Kwestia obwodnicy – zgodzę się że obecna to żadna obwodnica, ale niestety zaproponowany zakres to efekt uwarunkowany ograniczonymi możliwościami finansowymi naszego miasta, chyba że urząd marszałkowski dałby zapewnienie że sfinansuje to zadanie z 95% dofinansowaniem przy własnym wkładzie finansowym na poziomie 5% to można zaszaleć i realizować marzenia. Brak zapewnienia ze strony urzędu marszałkowskiego na zwiększenie dofinansowania o brakujące 11 mln zl. realnie pokazuje że pozyskiwanie środków, nawet jakbyśmy sami chcieli nie wygląda tak kolorowo. Przykrym jest fakt że obecny zarząd województwa owszem ale wspiera swoich pupili politycznych zapominając, iz pieniądze publiczne nie są publicznie oznakowane i w niektórych jednostkach samorządu terytorialnego włodarze dostają kase unijna na co chcą a w innych sa zmuszone do zaciskania pasa. Przy najbliższych wyborach, jeżeli pojawią się w naszym mieście przedstawiciele władz wojewódzkich i krajowych z PiS- u będę publicznie pytał na spotkaniach co dla naszego miasta zrobili, bo jak na razie to blado wygląda postrzeganie naszego miasta przez władze wojewódzkie. Przykładem jest fakt braku strategicznych inwestycji w naszym regionie poza oddaloną w czasie modernizacją torowiska i pech chce że niestety ale nie ma bliższego połączenia kolejowego z Rzeszowa do warszawy jak tylko przez Tarnobrzeg. Kończąc drogi Tarnobrzeżaninie – nic nie da prężenie muskuł gdyż jak się nie ma miedzi to się najczęściej na pewnej części ciała siedzi. Słusznie zauważył bodajże podczas ostatniej sesji Rady Miasta radny Norbert Mastalerz – że przy obecnej sytuacji finansowej i gospodarczej miasta raczej nie znajdzie się żaden z kandydatów na prezydenta naszego miasta, który będzie składał jakiekolwiek obietnice, gdyż wkład własny do obwodnicy i budowa infrastruktury nad jeziorem mówiąc wprost ugotują nasze miasto gdzie przyszłemu włodarzowi zostanie spłacanie długów oraz zwykłe administrowanie miastem. Pozdrawiam

    • mieszkaniec18 Odpowiedz

      17 lutego 2018 at 20:46

      Słuchaj mądralo ty to na pewno na prezydenta się nie nadajesz bo masz strasznie zawężony horyzont myślenia który streścić można w jednym zdaniu „nic się da zrobić bo biednemu Tarnobrzegowi wszyscy kładą kłody pod nogi”. Otóż trzeba szukać u siebie co się robiło źle a nie zazdrościć innym. Posłów oczywiście trzeba rozliczać i mam nadzieję że mieszkańcy to zrobią w odniesieniu do posłów PIs-u ale prezydentów też. Mówisz o braku środków finansowych to powiedz mi ile razy Kiełb o nie zabiegał osobiście, jego administracja nie potrafiła nawet uzyskać dofinansowania na remont ulicy Mickiewicza -to też nazwiesz zmową i brakiem funduszy. Albo kiedy na własne życzenie pożegnał się z PIS-em bo od potencjalnych pieniędzy dla miasta od marszałka wolał uprawiać gierki polityczne. Zaniedbań jest o wiele więcej i to od lat. Poza tym nie atakuj kogoś kto ma program stale powtarzającym się argumentem że na nic nie ma pieniędzy bo coś mi to dziwnie przypomina, jak uchwalali budżet w podobnym tonie wypowiadała się świta prezydenta. Dobry polityk, mąż stanu ma wizje i plany oraz szuka wyjścia z sytuacji przedstawia rozwiązania a nie zasłania się brakiem pieniędzy. Ja podobnie jak Tarnobrzeżanin też uważam że Zych to dobry kandydat bo stawia sobie cele i rzetelnie pracuje w radzie i widzę u niego jakieś priorytety i myślenie. Nie porównuj go do Kiełba bo ten przecież nie miał żadnych planów prócz objęcia stanowiska i dlatego ta prezydentura tak wygląda zero ambicji zero starań tylko swary intrygi i arogancja.

  15. Stach Odpowiedz

    17 lutego 2018 at 21:27

    Panie Radny. Pan nie masz pojęcia jak życie wygląda – że tego wszystkiego nie da się załatwić w ciągu roku czy dwóch bo mamy chore przepisy, które min pana partia tworzy i wdraża. W zakładzie pracy w którym pan pracuje…nie powiem jaka opinie o panu mają…ja bym takiej nie chciał mieć. Zajmij się pan praca i zyciem a nie pieprzeniem na forum.

  16. Obserwator Odpowiedz

    17 lutego 2018 at 22:03

    Do mieszkańca18
    Myślę, że każda dyskusja wnosi coś sensownego, pouczającego i dającego dużo do myślenia. W mojej ocenie największym problemem w naszym narodzie jest „zdroworozsądkowe myślenie”, stąd moim zdaniem dokonujemy beznadziejnych wyborów stawiając szczególnie na tych, którzy w kampanii wyborczej karmią nas „wizjami krainy mlekiem i miodem płynącej” lub złotych gruszek na wierzbach a po wyborach jest jak zwykle, czyli beznadziejnie. Słusznie zauważa w swoim wpisie „Mieszkaniec” że marzenia nic nie kosztują ale ich realizacja niestety ale kosztuje. Nie jest sztuką mieć pomysły na rozwój miasta, ale sztuką jest udowodnić jak je i szczególnie za co zrealizować. Co więc złego widzisz we wpisie mieszkańca nazywając go mądralą – że nawiązując do obecnej nieciekawej sytuacji finansowej miasta domaga się wskazania jak dany pomysł a szczególnie z jakich źródeł finansowych zrealizować? Może zacznijmy w ten sposób traktować kandydatów do rady miasta i urząd prezydenta – nie mów co zrobisz tylko wskaż jak to zrobisz? A tak jesteśmy uwodzeni utopią dostrzegając wybawców w osobach co często miewa się im zderzać z przerostem formy nad treścią. Myślę, że każdy potrafi wypełniać mandat na radnego zgłaszając swoje pomysły na zasadzie „weźmy się i zróbcie” co więcej dajcie jeszcze na to pieniądze. Boże jakże to jest na prawdę trudne i wyczerpujące. Przypominam sobie kampanię wyborczą obecnego prezydenta wraz z programem wyborczym na bogato, wspólnymi konferencjami z kandydatami innych ościennych miast i gmin i cóż z tego mamy – kolejna zmarnowana kadencja. Łatwo się krytykowało byłego prezydenta, ornaty, jajecznice, szpilki, rzekome lewe przyłącza, wykpiewało zrealizowane inwestycje – ale „kolędowanie” uścisk dłoni, obietnice na bogato i kandydat osiągnął co chciał, a co z tego mamy my mieszkańcy? Proponuję zacznijmy z kandydatami rozmawiać właśnie na zasadzie – nie mów co zrobisz tylko jak to zrobisz i za co? Wówczas okaże się na ile jest merytorycznie przygotowany do tej funkcji. I jeszcze jedna kwestia – myślę że nikt nie chce równać Tarnobrzega po równi pochyłej w dół, ale patrząc ma Mielec, Stalową Wolę czy nawet chociażby Nową Dębę a ostatnio Gorzyce nasuwa się jedno stwierdzenie że te samorządy mają szczęście do dobrych gospodarzy a w Tarnobrzegu jedynym sukcesem rozwoju gospodarczego miasta po pierwszych 20 latach prawicowych włodarzy są osławione remizy OSP a w tej kadencji szalety miejskie. To tyle i az tyle, jakby nie było nas na coś więcej stać.

  17. owen Odpowiedz

    18 lutego 2018 at 00:52

    Czy Pan Pluta może w ogóle ubiegać się o urząd prezydenta Tarnobrzega, nie będąc mieszkańcem tego miasta? Przecież on mieszka gdzieś w gminie Baranów Sandomierski. Tak o procedury pytam bo wydawało mi się, że trzeba chyba być mieszkańcem? Jak to jest?

    • Prawnik Odpowiedz

      18 lutego 2018 at 03:14

      Może, kandydat na wójta (burmistrza, prezydenta miasta) nie musi zamieszkiwać na terenie gminy, w której kandyduje. Ten przepis dotyczy radnych, więc jeśli już, to nie może kandydować na radnego.

  18. wilk Odpowiedz

    18 lutego 2018 at 14:58

    Nie rozumiem dlaczego jak mantrę wszyscy powtarzają, że nic się nie dzieje? Czy wszyscy w Tarnobrzegu zawsze tylko będą wyć i labidzić?? Czy są ślepi??? Są w końcu inwestorzy, Schollglas buduje hale na kilkaset miejsc pracy, PHOENIKS przyjmuje już ludzi do pracy_ ma to docelowo byś 360 osób, park przemysłowo – technoloiczny zapełniony, obwodnica będzie, dwie galerie się szykują, dworzec wybudowany już rudera nie straszy, przedszkola i szkoły wyremontowane, doposażone projektami unijnymi, bezrobocie spadło. KURNA ! o co wam chodzi?? Ulice mają być ze złota a w fonntannach ma płynąć gorąca czekolada ?? Chyba was pogięło wszystkich. Już zapomnieliście jak chorym miastem byliśmy za mastalerza, myślę że przydałby się wam kolejny oszołom i bufon. KalineK bedzie w sam raz albo ta bawolooka trzepiąca rzęsami jego ulubienica. Przetkajcie uszy i przysłuchajcie się merytorycznie, co oni mówią. Ocknijcie się tarnobrzeżanie. Bo drugi raz napytacie sobie biedy.

  19. Hehe Odpowiedz

    18 lutego 2018 at 18:40

    Widać, że pani radna Bożena Kapuściak ma dużą i kochającą rodzinę.

  20. A.S. Odpowiedz

    18 lutego 2018 at 20:32

    @wilk
    1. Schollglas buduje hale na kilkaset miejsc pracy.
    Styczeń 2016 roku – Potentat w branży szklanej niemiecka firma Schollglas wybuduje w Tarnobrzeskiej SSE nowy zakład. Firma przejęła pond 5 hektarów terenu/
    Jaka w tym zasługa obecnego prezydenta?

    2. PHOENIKS przyjmuje już ludzi do pracy
    Styczeń 2018 – Jak informuje Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. w wyniku przeprowadzonych rokowań, zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie tarnobrzeskiej podstrefy TSSE Euro-Park Wisłosan, otrzymała firma Phoenix Contact Wielkopolska Sp z o.o..
    Powtórzę pytanie – Jaka w tym zasługa obecnego prezydenta?

    3. park przemysłowo – technoloiczny zapełniony
    Na podstawie konferencji z września ubiegłego roku mogę stwierdzić, że znaczną część „inwestycji” w Parku są tzw. „działalności gospodarcze” związane z pieniędzmi z Powiatowego Urzędu Pracy.

    4. obwodnica będzie
    Jest już decyzja skąd będzie 11 milionów? Kolejne miliony „na krechę”?

    5. dworzec wybudowany już rudera nie straszy
    W zadzie wybudowano centrum handlowe, dworzec stanowi może z 10 procent powierzchni obiektu.

    6. przedszkola i szkoły wyremontowane.
    To chyba standard?

    7. bezrobocie spadło
    A rządzący dalej nie wiedzą dlaczego i wysyłają wezwania do spełnienia „obowiązku szkolnego” dzieciom, które od lat nie mieszkają w Tarnobrzegu.
    Dzieci wyjechały z rodzicami to i bezrobocie spadło.
    A ilość miejsc pracy raczej spada, bo liczba pracujących w Tarnobrzegu niebezpiecznie zbliża się do 10 tysięcy osób. A jeszcze w 2010 roku było to 20 procent więcej – 12 tysięcy pracujących.

  21. A.S. Odpowiedz

    18 lutego 2018 at 20:37

    A jeszcze do „dworca”.
    Codziennie młodzież dojeżdżająca do tarnobrzeskich szkół stoi na deszczu i chłodzie, bo coś jest niedograne.
    Kiedy ktoś w końcu się tym zajmie bo to co jest teraz to jest parodia a nie „dworzec”.

    Teraz do pary do pseudodworca dojdzie pseudoobwodnica, czyli „droga obwodowa”.

Odpowiedz na „EloAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>