Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Wciąż nie wiadomo, kto zastrzelił bielika znalezionego przy poligonie w Nowej Dębie. Rzecznik policji: Jest szereg pytań na które szukamy odpowiedzi

Październik 15, 2019 11:40 AM

Policja nadal nie znalazła sprawcy postrzelenia bielika w pobliżu poligonu w Nowej Dębie, we wrześniu br. Rannego ptaka próbowali uratować weterynarze z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Niestety bez skutku.

Operujący bielika weterynarze nie mieli wątpliwości co do broni, z której zabity został ptak.

- Geralt niestety nie przeżył postrzału. Są pewne momenty kiedy nawet my jesteśmy bezsilni, i nie jesteśmy w stanie powstrzymać ołowianej kuli, która rozszarpała mu cały układ oddechowy – informuje Jakub Kotowicz, weterynarz z przemyskiej lecznicy.

- Na pewno nie była to broń pneumatyczna, rana wlotowa i wylotowa świadczy o tym, że był to spory kaliber. Czy to była broń myśliwska to nie wiem, ale na pewno spory kaliber – dodaje.

Postrzelenie bielika ze skutkiem śmiertelnym lekarze zgłosili na policję. Jak poinformowała nasz portal rzecznik Beata Jędrzejewska – Wrona, wciąż nie są znane okoliczności w których doszło do śmiertelnego postrzału a co za tym idzie, nie złapany został sprawca zabicia Geralta.

- Ta sprawa w dalszym ciągu jest w zainteresowaniu policjantów z Nowej Dęby. My wszczęliśmy w tej sprawie dochodzenie w kierunku naruszenia artykułu 35 Ustawy o ochronie zwierząt (Art. 35. och. zw. „Odpowiedzialność karna za zabijanie, uśmiercanie lub dokonywanie uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów ustawy albo znęcanie się nad zwierzęciem”, za co grozi pozbawienie wolności do 3 lat – przyp.red) – informuje portal NadWisłą24.pl rzecznik Jędrzejewska Wrona.

Policyjne dochodzenie ma wyjaśnić m.in. czy doszło do celowego zabicia ściśle chronionego ptaka, czy też był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności.

- W tej sprawie przesłuchaliśmy kilkanaście osób, niemniej jednak czekamy jeszcze na odpowiedzi pism, które skierowaliśmy m.in. np. do ornitologów do Gdańska, do jednostki wojskowej. W dalszym ciągu zbieramy jeszcze materiał dowodowy aby móc sobie odpowiedzieć na pytanie, czy był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności czyli być może w tym czasie trwał poligon i ten ptak został nieumyślnie postrzelony?, Czy na pewno został postrzelony na naszym terenie bo różnie się zwierzyna zachowuje w takich sytuacjach. Jest szereg pytań na które szukamy odpowiedzi – tłumaczy rzecznik tarnobrzeskiej policji.

Jak wynika z informacji na obrączce ptak został zaobrączkowany jako pisklę 27 maja 2001 r. w lasach Nadleśnictwa Lubartów w woj. lubelskim. Polska jest trzecim w Europie krajem co do liczby gniazdujących osobników tego gatunku (po Norwegii i Rosji). W Polsce bieliki mylnie nazywane orłami, ma status bardzo nielicznego ptaka lęgowego – jego liczebność szacuje się na 1200-1500 par.  Pod ścisłą ochroną ptaki te znajdują się od 1952 r.

MASOWE POLOWANIA NA PTAKI DLA ROZRYWKI

Dochodzenie w sprawie zabicia bielika trwa, tymczasem właśnie teraz odbywa legalna rzeź ptaków. Każdego roku, od 15 sierpnia można bowiem polować na trzynaście gatunków dzikich ptaków. Ekolodzy nazywają tę listę „pechową trzynastką”. Część spośród tych ptaków to gatunki coraz rzadsze, nawet bez polowania poddawane wielkiej presji człowieka.

Działająca od jesieni 2012 roku kampania Niech Żyją! stawia sobie za cel wprowadzenie w Polsce moratorium na polowania na wszystkie gatunki dzikich ptaków.

- Uznaliśmy, że przyszedł czas na to, aby – w nawiązaniu do daty 15 sierpnia – dokonał się w naszym kraju powtórny “Cud nad Wisłą”. Aby Polska była krajem, w którym przestano zabijać dzikie ptaki dla rozrywki – informują ekolodzy.

- Myśliwi polujący na ptaki nie ukrywają już swojej pasji i motywów – szczerze przyznają, iż strzelają dla przyjemności. Ich argumenty o rzekomej kontroli populacji podważone zostały już dawno przez rzetelne badania i ornitologów. Rokrocznie myśliwi zabijają ponad 200 tysięcy ptaków. Jednak według badań naukowych i szacunków ekspertów zrzeszonych w Niech Żyją! może ich ginąć wielokrotnie więcej – dodatkowe setki tysięcy ranionych i zatrutych ołowiem, nie wykazywane w oficjalnych statystykach! To dlatego, że wiele z nich zostaje raniona z myśliwskiej broni i nie jest odnajdywana. Część ginie powolną śmiercią, wskutek zatrucia toksycznym ołowiem. Nie ma żadnych uzasadnionych powodów aby zabijać dzikie ptaki. Te polowania kompletnie niczemu nie służą – nie ma żadnej potrzeby “kontroli populacji” ptaków. Dominacja ludzi i naszej gospodarki i tak pozbawia je naturalnych siedlisk – dodają.

Dlaczego nie powinniśmy polować na ptaki? ( za Koalicją Niech Żyją)

ARGUMENT 1: Toksyczny ołów – tak ciężko zrozumieć?
ARGUMENT 2: Brak jakiejkolwiek potrzeby kontroli populacji.
ARGUMENT 3: Mięso z dzikich ptaków nie ma żadnego znaczenia ekonomicznego.
ARGUMENT 4: Dzikie ptaki nie powodują liczących się szkód w uprawach.
ARGUMENT 5: W wyniku polowań na ptaki łowne zabijane są także gatunki chronione.

Petycję w tej sprawie można znaleźć tutaj

foto: printscreen/facebook

2 Responses to Wciąż nie wiadomo, kto zastrzelił bielika znalezionego przy poligonie w Nowej Dębie. Rzecznik policji: Jest szereg pytań na które szukamy odpowiedzi

  1. brzoza Odpowiedz

    15 października 2019 at 16:14

    Droga Redakcjo,dziękuję za czarny kolor.
    Czy wiadomo gdzie dokładnie został znaleziony?
    To akt barbarzyństwa w czystej postaci.

  2. Olaf Odpowiedz

    18 października 2019 at 22:44

    Znaleziony na terenie Leśnictwa Jadachy wg tarnobrzeg.info

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>