„Wiele hałasu o nic” czyli nie ma zmowy cenowej, jest naśladownictwo

Fiaskiem zakończyła się intensywnie nagłaśniana akcja prezydenta miasta, skierowana przeciwko właścicielom stacji benzynowych. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał bowiem, że nie ma dowodów na zmowę cenową stacji benzynowych w Tarnobrzegu. Jest – dozwolone prawem – naśladownictwo.

Na wniosek Prezydenta Tarnobrzega Norberta Mastalerza – krakowska delegatura UOKiK- zajęła się sprawą identycznych cen na stacjach benzynowych w Tarnobrzegu.

Efekt? Urząd uznał, że nie ma dowodów na istnienie nielegalnej zmowy cenowej właścicieli stacji benzynowych. UOKiK uważa, że sam fakt, iż dyktują oni identyczne ceny paliw nie wystarczy, aby stwierdzić stosowanie bezprawnych praktyk handlowych.

– UOKiK wymaga przedstawienia ewidentnych dowodów zawarcia nielegalnego porozumienia – jak dokumenty, czy zeznania świadków mówiące, że właściciele stacji paliw spotkali się w celu uzgodnienia cen. Takich dowodów, z przyczyn oczywistych, nie byliśmy w stanie dostarczyć – mówi Wojciech Malicki, dyrektor Kancelarii Prezydenta Miasta.

W Tarnobrzegu, tak – jak w innych miastach – gdzie prowadzono postępowanie wyjaśniające (m.in. Włocławek, Zakopane i Gorzów Wielkopolski) ma miejsce tzw. naśladownictwo cenowe. Takiej praktyki prawo nie zabrania.

– Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby ceny paliw w Tarnobrzegu nie były identyczne i najwyższe w regionie, co przez kilka ostatnich miesięcy się udawało. W dalszym ciągu będziemy je monitorować – dodaje Wojciech Malicki.

info: UM Tarnobrzeg

foto: archiwum

Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Czesio
9 lat temu

To było wiadome od początu, głośna akcja, zakończona niczym. Jedynie kilku mieszkańców dowiedziało się, że na PKS-ie jest stacja paliw.

Właściciele stacji śmieją się i nadal robią co chcą z cenami, tzn. naśladują…

sob_owiak
9 lat temu

A cóż to za różnica: „zmowa cenowa” czy „naśladownictwo cenowe”, skoro skutek dla konsumenta taki sam? Tym bardziej, że to „naśladownictwo” działa tylko w jedną stronę – drożyznę. Jakoś q-rna, nikt nie naśladował stacji na PKSie, gdy na wniosek PM obniżyła ceny…
I tyle sprawy, przerwa do wyborów? 🙂
Panie Norbert: pies trącał UOKiK (jak ktoś będzie miał twarde dowody – to do niczego nie będzie potrzebny jakiś UOKiK)! Samemu gnębić cepeeniarzy (np. podatkami, opłatami, kontrolami, zabronić handlu w niedzielę – biskup pomoże 🙂 ), aż im zbrzydnie handel drogim paliwem.

Tarnobrzeżanin
9 lat temu

Akurat paliwo jest towarem bez którego kierowca się nie obejdzie i to wykorzystują chciwi sprzedawcy podnosząc ceny. A jeśli wszystkie stacje w Tbg mają tak samo wysokie ceny, to nie zbojkotujesz drogiej stacji, bo nie masz gdzie pojechać.

Mam lepszy sposób na drożyznę paliwową w mieście, patrząc jak duże zyski przynoszą „ceepeny” swoim właścicielom i jeśli miasto na prawdę jest zainteresowane obniżeniem cen w mieście to niech postawi swoją stację, na której ceny będą dużo niższe. Miasto zarobi, kierowcy się ucieszą a komercyjne stacje będą musiały obniżyć ceny.

Tu może pojawić się tłumaczenie jak w przypadku hotelu Nadwiślańskiego ale hotel w przeciwieństwie do stacji nie przynosił zysków(podobno, tylko dlaczego? gdyż normalnie hotele przynoszą zyski, a może to jedyny sposób na pozbycie się gości-powodzian?)

Malwina
9 lat temu

w Tarnobrzegu tankuję kropelkę na dojazd a uzupełniam na Auchonie, Lukoil, Nestle gdzie płacę 23-30 gr na litrze mniej.

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x