„Okrutnik. Dziedzictwo krwi”. Słowiańskie legendy i bóstwa w książce tarnobrzeżanki Aleksandry Rozmus

Kolejna tarnobrzeżanka sięgnęła po pióro. Tym razem to 22 letnia Aleksandra Rozmus, której debiutancka powieść pt. „Okrutnik. Dziedzictwo krwi” została opublikowana w czerwcu br.

Autorka „Okrutnika” jest tarnobrzeżanką „z krwi i kości”. – Do 19 roku życia mieszkałam w Tarnobrzegu ,po tym czasie wyprowadziłam się za Odrę. Pracuje za granicą a w wolnym czasie rozwijam pasje, z czego największą jest pisanie powieści w oparciu o mitologię słowiańską i nasze rodzime legendy – opowiada w rozmowie z portalem NadWisłą24.pl.

– Miałam też mały epizod związany z fotografią. Najważniejsze jest dla mnie ciągle udoskonalanie siebie, zarówno zewnętrznie jak wewnętrzne i życie w zgodzie ze sobą – dodaje.

O czym jest „Okrutnik. Dziedzictwo krwi”? Na zachętę przytaczamy opis książki, znajdujący się na jej okładce:

Żyjecie w przekonaniu, że strzygi, wąpierze, topielcy i południce istnieją tylko w ludowych podaniach? To błąd! Te potępione dusze snują się po ziemi, uprzykrzając ludziom życie i czyhając na dogodny moment, by ich skrzywdzić. Jest jednak ktoś, kto może stanąć w obronie niewinnych i bezbronnych, zapewniając ochronę przed słowiańskimi demonami – Okrutnik, człowiek obdarzony przez bogów wielką odwagą, sprytem i intuicją, pozwalającą wytropić czyhające w kniei wrogie istoty.

Jest tylko jedno pytanie: czy będzie w stanie sam zapobiec apokalipsie, gdy pewnego dnia rozwścieczone demony postanowią opuścić lasy i wtargnąć do świata ludzi?

foto: Aleksandra Rozmus/facebook

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kropka
3 lat temu

To ciekawe, że w życiorysie tej pani jest, że wychowała się na wsi. Teraz na tej wsi szuka czytelników.

Aleksandra Rozmus
3 lat temu

O co Pani/Panu chodzi w tym komentarzu ?

2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
Skip to content