Nie zapominaj, że w pakiecie z Bożkiem był Pluta z Dymitrowa i wybitna fachowiec Trzeciak kadrowa i księgowa od budowy dróg !?! Poza tym Bożek pokazał swoje prawdziwe oblicze po przegranych wyborach prezydenckich olewając mnie i innych swoich wyborców oraz miasto o które miał tak walczyć rezygnujàc z funkcji radnego na rzecz ciepłej dyrektorskiej posadki w kuratorium !?!
BoggieBoy
23 dni temu
Niestety, po raz kolejny fundowana jest mieszkańcom Tarnobrzega potańcówka – prymitywna forma taniej rozrywki, której nawet nie wypada nazywać muzyką. To nie jest żadne święto miasta. To jest spektakl jarmarcznego hałasu, który obraża intelekt i poczucie estetyki wszystkich, którzy przez lata walczyli o duszę tego miejsca. Jako wieloletni uczestnik festiwalu Satyrblues, z bólem patrzę na to, co się dzieje. Wiem, jak głęboko przeżywa to Pan Wiktor – twórca wydarzenia, które było i nadal jest ostoją kultury wyższej. Dla niego, ale też dla nas – tych, którzy nie godzą się na duchową fast-foodowość – to potańcówkowe „święto” jest niczym sól wcierana w otwartą ranę. Miałem w ostatnich edycjach Satyrbluesa wyjątkową okazję – kilka minut rozmowy z Panem Wiktorem. Krótka, ale niesamowicie treściwa i głęboka wymiana myśli na temat kondycji kultury wyższej. Do dziś jestem za nią wdzięczny. To było dla mnie ważne przeżycie – spotkanie z człowiekiem, który nie tylko mówi o kulturze, ale ją realnie tworzy. Z klasą, wizją i odwagą. Wciąż wracam pamięcią do 2016 roku – do festiwalu S16. Koncert Leszka Możdżera – wydarzenie na poziomie, jakiego Tarnobrzeg nie doświadczył już nigdy później. I nie przez przypadek. Bo od tamtego czasu kultura wyższa została w tym mieście zepchnięta… Dowiedz się więcej »
Nie każdy ma taki gust jak ty co lubisz Satyrblues.
Ja mam inny. Nie chodzę na potańcówki, nie chodzę na Satyrblues-a. Słucham muzyki na youtube bo tam to jest naprawdę świetna muzyka i to tutaj może każdy znaleźć coś dla siebie. Na imprezy chadzam ze znajomymi.
Jeśli komuś pasi, to niechaj idzie gdzie chce i słucha co chce.
Potańcówka tak ale…
w ramach podziękowania za urządzenie przez miasto tej imprezy powinna być praca na rzecz miasta wszystkich chętnych do zabawy. Czekają na was bawiącyc, trawniki, chodniki, ciągi piesze i rowerowe w jednym. Na nich śmieci i konieczność ścięcia traw i jej zagrabienia. Z chodników trzeba usunąć wszelakie szkła po rozbitych butelkach. Jakieś menele chodzą, rozbijają butelki, a potem ludzie po tym idą czy jadą rowerami. Grozi szkło pokaleczeniem, zwłaszcza dzieci, przebiciem dętki, uszkodzeniem opony.
Coś za coś a nie za darmo.
Rzeczywiście miasto zarasta trawą (przy przystanku MKS przy dworcu kolejowym na ten przykład) i śmieciami. I nikt tego nie sprząta, traw nie kosi. Wystarczy jedną krówkę zatrudnić.
Trawy w południe kosi się tylko przy urzędzie. Bez zabezpieczeń, kamienie latają po samochodach tam zaparkowanych, a do tego podkaszarki pracują 1m od przechodzących ludzi. To jest skandal.
Tzw. kultura wyższa mało kogo tu interesuje. Oprócz tego, że nie ma w Tarnobrzegu autentycznej elity, kulturę wyższą (czy raczej odczuwanie jej potrzeby) skutecznie wytępiła powszechność telewizji i internetu. Niedawny koncert chopinowski przed zamkiem dzikowskim zgromadził wielu słuchaczy. Ale takie koncerty powinny tu być normą, a do tej pory takich wcale nie było. Wielokrotnie za o były tu różne imprezy ludyczne w rodzaju festiwalu nalewek czy disco polo. Za czasów Siarkopolu były Barbórkowe Dramy Teatralne z kilkunastoma najlepszymi teatrami i spektaklami. Zakłady pracy dotowały bilety to i ciężko było je dostać. Dziś a Dramie są 3-4 spektakle a ceny biletów często odstraszają potencjalnych widzów.
Cytat „Zakłady pracy dotowały bilety to i ciężko było je dostać.”
Zwłaszcza ciężko było w Siarkopolu dostać talon na zakup sprzętu np. kolorowego telewizora. Trza było być przy korycie. Taka Polska była PRL-owska i taka rzeczywistość.
O talonie na zakup samochodu nie wspomnę. Nikt inny w pierwszej kolejności nie dostawał talonów jak elyta np. Siarkopolowa a w samym Tarnobrzegu komunistyczna (Komitet Wojewódzki PZPR był no nie?). Dzisiaj dorabiają filozofię do tej siarki.
Taką elytę chcesz?
Za czasów woj.tarnobrzeskiego to w dawnym WDK co najmniej raz w miesiącu był jakiś koncert od punk rocka przez reggae do metalu na które przyjeżdżali nawet ludzie z innych miast a nad fontanną przed koncertami były wspólne spotkania
Zatańczyć z inwestorem w Tarnobrzegu
23 dni temu
Kiedy inwestorzy będą sprowadzeni do Tarnobrzega?
NOWAKI po Tarnobrzesku Zapraszają !!!!
22 dni temu
Wielkie wydarzenie kulturalne już w sobotę 9 sierpnia
Z radością informujemy, że podczas miejskiej potańcówki na placu Bartosza Głowackiego wystąpi uwielbiany przez Tarnobrzeżan kabaret:
„Nowaki po tarnobrzesku”
Na scenie zaprezentowany zostanie długo wyczekiwany program satyryczno-artystyczny, inspirowany lokalnymi realiami, marzeniami oraz niezrównanym tarnobrzeskim poczuciem humoru.
W programie m.in.:
– Skecz „Chłopczyk z piaskownicy, który został Prezydentem” – wzruszająca opowieść o wielkich ambicjach i małym wiaderku
– Kultowy numer „Chłopiec w krótkich spodenkach” – klasyka gatunku, która wraca na specjalne życzenie publiczności
– A na finał: wesołe i skończe powstańcze piosenki, w tym przejmująca pieśń „Dziś idę walczyć, mamo!”, wykonana przez seniora Nowaka w tradycyjnym ocickim stroju scenicznym: koszula i krótkie spodenki
Nie zabraknie śmiechu, refleksji i łez wzruszenia. Program przeznaczony dla widzów o mocnych nerwach i silnym poczuciu absurdu.
może nowak przyjdzie porobić pare fotek, tak jak koło maszyny do zwrotu butelek PET?
A może Bożek przyjdzie potańczyć !? Przecież to największy lokalny celebryta od niepamiętnych czasów !?
Wolę pląsajacego Bożka , mimo wszystko od pierdolą…. go jak na haju Nowaka . „Wielkopomne” ormtwarcie butelkomatu . Tego nawet za komuny „nie grali” …
Nie zapominaj, że w pakiecie z Bożkiem był Pluta z Dymitrowa i wybitna fachowiec Trzeciak kadrowa i księgowa od budowy dróg !?! Poza tym Bożek pokazał swoje prawdziwe oblicze po przegranych wyborach prezydenckich olewając mnie i innych swoich wyborców oraz miasto o które miał tak walczyć rezygnujàc z funkcji radnego na rzecz ciepłej dyrektorskiej posadki w kuratorium !?!
Niestety, po raz kolejny fundowana jest mieszkańcom Tarnobrzega potańcówka – prymitywna forma taniej rozrywki, której nawet nie wypada nazywać muzyką. To nie jest żadne święto miasta. To jest spektakl jarmarcznego hałasu, który obraża intelekt i poczucie estetyki wszystkich, którzy przez lata walczyli o duszę tego miejsca. Jako wieloletni uczestnik festiwalu Satyrblues, z bólem patrzę na to, co się dzieje. Wiem, jak głęboko przeżywa to Pan Wiktor – twórca wydarzenia, które było i nadal jest ostoją kultury wyższej. Dla niego, ale też dla nas – tych, którzy nie godzą się na duchową fast-foodowość – to potańcówkowe „święto” jest niczym sól wcierana w otwartą ranę. Miałem w ostatnich edycjach Satyrbluesa wyjątkową okazję – kilka minut rozmowy z Panem Wiktorem. Krótka, ale niesamowicie treściwa i głęboka wymiana myśli na temat kondycji kultury wyższej. Do dziś jestem za nią wdzięczny. To było dla mnie ważne przeżycie – spotkanie z człowiekiem, który nie tylko mówi o kulturze, ale ją realnie tworzy. Z klasą, wizją i odwagą. Wciąż wracam pamięcią do 2016 roku – do festiwalu S16. Koncert Leszka Możdżera – wydarzenie na poziomie, jakiego Tarnobrzeg nie doświadczył już nigdy później. I nie przez przypadek. Bo od tamtego czasu kultura wyższa została w tym mieście zepchnięta… Dowiedz się więcej »
Ludzie przychodzą ? To znaczy że impreza jest potrzebna. Jak by przychodziło kilkanaście osób to co innego
Nie każdy ma taki gust jak ty co lubisz Satyrblues.
Ja mam inny. Nie chodzę na potańcówki, nie chodzę na Satyrblues-a. Słucham muzyki na youtube bo tam to jest naprawdę świetna muzyka i to tutaj może każdy znaleźć coś dla siebie. Na imprezy chadzam ze znajomymi.
Jeśli komuś pasi, to niechaj idzie gdzie chce i słucha co chce.
Potańcówka tak ale…
w ramach podziękowania za urządzenie przez miasto tej imprezy powinna być praca na rzecz miasta wszystkich chętnych do zabawy. Czekają na was bawiącyc, trawniki, chodniki, ciągi piesze i rowerowe w jednym. Na nich śmieci i konieczność ścięcia traw i jej zagrabienia. Z chodników trzeba usunąć wszelakie szkła po rozbitych butelkach. Jakieś menele chodzą, rozbijają butelki, a potem ludzie po tym idą czy jadą rowerami. Grozi szkło pokaleczeniem, zwłaszcza dzieci, przebiciem dętki, uszkodzeniem opony.
Coś za coś a nie za darmo.
Rzeczywiście miasto zarasta trawą (przy przystanku MKS przy dworcu kolejowym na ten przykład) i śmieciami. I nikt tego nie sprząta, traw nie kosi. Wystarczy jedną krówkę zatrudnić.
Trawy w południe kosi się tylko przy urzędzie. Bez zabezpieczeń, kamienie latają po samochodach tam zaparkowanych, a do tego podkaszarki pracują 1m od przechodzących ludzi. To jest skandal.
Przestań narzeka. Skoro to ludziom odpowiada niech się bawią.
Tzw. kultura wyższa mało kogo tu interesuje. Oprócz tego, że nie ma w Tarnobrzegu autentycznej elity, kulturę wyższą (czy raczej odczuwanie jej potrzeby) skutecznie wytępiła powszechność telewizji i internetu. Niedawny koncert chopinowski przed zamkiem dzikowskim zgromadził wielu słuchaczy. Ale takie koncerty powinny tu być normą, a do tej pory takich wcale nie było. Wielokrotnie za o były tu różne imprezy ludyczne w rodzaju festiwalu nalewek czy disco polo. Za czasów Siarkopolu były Barbórkowe Dramy Teatralne z kilkunastoma najlepszymi teatrami i spektaklami. Zakłady pracy dotowały bilety to i ciężko było je dostać. Dziś a Dramie są 3-4 spektakle a ceny biletów często odstraszają potencjalnych widzów.
Cytat „Zakłady pracy dotowały bilety to i ciężko było je dostać.”
Zwłaszcza ciężko było w Siarkopolu dostać talon na zakup sprzętu np. kolorowego telewizora. Trza było być przy korycie. Taka Polska była PRL-owska i taka rzeczywistość.
O talonie na zakup samochodu nie wspomnę. Nikt inny w pierwszej kolejności nie dostawał talonów jak elyta np. Siarkopolowa a w samym Tarnobrzegu komunistyczna (Komitet Wojewódzki PZPR był no nie?). Dzisiaj dorabiają filozofię do tej siarki.
Taką elytę chcesz?
Za czasów woj.tarnobrzeskiego to w dawnym WDK co najmniej raz w miesiącu był jakiś koncert od punk rocka przez reggae do metalu na które przyjeżdżali nawet ludzie z innych miast a nad fontanną przed koncertami były wspólne spotkania
Kiedy inwestorzy będą sprowadzeni do Tarnobrzega?
Wielkie wydarzenie kulturalne już w sobotę 9 sierpnia
Z radością informujemy, że podczas miejskiej potańcówki na placu Bartosza Głowackiego wystąpi uwielbiany przez Tarnobrzeżan kabaret:
„Nowaki po tarnobrzesku”
Na scenie zaprezentowany zostanie długo wyczekiwany program satyryczno-artystyczny, inspirowany lokalnymi realiami, marzeniami oraz niezrównanym tarnobrzeskim poczuciem humoru.
W programie m.in.:
– Skecz „Chłopczyk z piaskownicy, który został Prezydentem” – wzruszająca opowieść o wielkich ambicjach i małym wiaderku
– Kultowy numer „Chłopiec w krótkich spodenkach” – klasyka gatunku, która wraca na specjalne życzenie publiczności
– A na finał: wesołe i skończe powstańcze piosenki, w tym przejmująca pieśń „Dziś idę walczyć, mamo!”, wykonana przez seniora Nowaka w tradycyjnym ocickim stroju scenicznym: koszula i krótkie spodenki
Nie zabraknie śmiechu, refleksji i łez wzruszenia. Program przeznaczony dla widzów o mocnych nerwach i silnym poczuciu absurdu.
Sobota 9 sierpnia, godz. 18:00, plac Bartosza Głowackiego, Tarnobrzeg
Potańcówka powinna być nad Wisłą jak za komuny
Najlepiej podłodze z desek, które pływają na Wiśle, oczywiście z silnikiem motorowym.
Tańcz mała tancz
Cha cha cha… czytaj cza cza cza…