90-letni mieszkaniec Tarnobrzega padł ofiarą oszustów działających metodą „na policjanta”. Przestępcy wmówili mu, że jego krewny spowodował wypadek i pilnie potrzebuje pieniędzy. Senior, chcąc pomóc rodzinie, przekazał 128 tysięcy złotych.
Po gotówkę zgłosił się 14-letni chłopiec, który – jak ustalili śledczy – był tzw. „odbierakiem” czyli odbierał pieniądze od pokrzywdzonego seniora i działał wspólnie z dwojgiem dorosłych sprawców: 33-letnią kobietą i 34-letnim mężczyzną.
Cała trójka została zatrzymana, a policjanci odzyskali pełną kwotę. Dorośli trafili do tymczasowego aresztu na trzy miesiące, natomiast sprawą nieletniego zajmie się sąd rodzinny.
Policja ponownie apeluje do seniorów o ostrożność. Funkcjonariusze przypominają, że prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy.
foto&źródło: Policja



Nasowa się pytanie: skąd przestępcy wiedzą kto ma w domu pieniądze, lub ile ma na koncie.
Dziadki i babki zawsze jakieś oszczędności majom.
Donek mówił , że „emeryt już wszystko ma”. W rozumieniu, że jemu niepotrzebna wyższa emerytura bo się już wszystkiego dorobił. Zapomniał, że też chorób i, że kasa na leczenie im potrzebna.
Sam Donalduś w Brukselce za szczekanie przeciwko Polsce zarobił 8 mln zło to będzie się taki liczył z przeciętnym emerytem?
co Ty bredzisz?
Zdejmij klapy z oczu.
Każda tajemnica ma swoją cena choć u nas wydaje mi się że każda tajemnica to fikcja
skąd on miał tyle kasy?
Kiedy zaczynałem pracę jako młodzian, to za zarobione pieniądze zakupiłem sobie wieżę stereofoniczną. Kiedy znajomy o tym się dowiedział to zadał to samo pytanie, skąd masz tyle kasy na zakup?