We wtorek, 17 marca przy ul. Borów 2 w Tarnobrzegu nastąpi oficjalne uruchomienie Gazowego Układu Wysokosprawnej Kogeneracji nr 2 (GUK II). Inwestycja ta ma na celu ograniczenie spalania węgla w mieście oraz poprawę efektywności produkcji ciepła.
Nowy obiekt, wybudowany przez firmę Bergerat Monnoyeur dla Grupy Kapitałowej ECO, powstał na terenie dawnego składowiska węgla. To symboliczna zmiana, ponieważ nowa instalacja opiera się na gazie ziemnym, który jest paliwem znacznie mniej emisyjnym niż dotychczas stosowany węgiel kamienny.
Czym jest kogeneracja?
Kogeneracja to technologia pozwalająca na jednoczesne wytwarzanie dwóch rodzajów energii: cieplnej oraz elektrycznej. W tradycyjnych ciepłowniach spala się paliwo, aby uzyskać tylko ciepło. W nowym systemie, pracujące silniki gazowe wytwarzają prąd, a ciepło, które wydziela się „przy okazji” ich pracy, jest odzyskiwane i przekazywane do miejskiej sieci ciepłowniczej.
Dzięki takiemu rozwiązaniu, z tej samej ilości paliwa uzyskuje się znacznie więcej energii, co jest bardziej opłacalne i przyjazne dla środowiska.
Realizacja projektu o wartości blisko 54 mln zł wiąże się z konkretnymi założeniami:
- Mniej węgla: Planuje się, że roczne zużycie węgla w tarnobrzeskiej ciepłowni spadnie o około 5,4 tysiąca ton. Odpowiada to załadunkowi około 90 wagonów kolejowych.
- Czyste powietrze: Zmiana paliwa na gaz pozwoli ograniczyć emisję dwutlenku węgla o ponad 35 tysięcy ton rocznie. Prawie całkowicie wyeliminowana zostanie także emisja pyłów i siarki.
- Praca w lecie: Nowy układ ma taką moc (8 MW energii elektrycznej i 7,6 MW ciepła), że w miesiącach letnich będzie mógł w pojedynkę zapewnić mieszkańcom ciepłą wodę, pozwalając na całkowite wyłączenie kotłów węglowych.



Zysk inwestora .Miasto zyska trochę czystsze powietrze. Osoby odpowiedzialne za taki stan rzeczy mają się dobrze i nikt już nie pamięta za jakie małe pieniądze zostało to sprzedane
tym czasem gaz w górę, bo wegiel zły zły
Wydobyci tony węgla na Śląsku kosztuje finalnie 30% więcej niż gotowy z importu. Rocznie dopłacamy do górnictwa 14 pensji górników i innych przywilejów kilkanaście miliardów rocznie
Ale czemu mamy zainwestować w cudze jak nie w swoje węgiel mamy i to w dużych ilościach a gaz gdzie jest w Polsce wydobywany ?
Teraz cena gazu wzrosła ale liczba mieszkańców małej więc skąd gaz jest dostarczany do tbg
Więc jako długo letni mieszkaniec tego miasta brzydzę się nim
sprywatyzowac i wszystko w tym temacie
Na Śląsku najstarsze działające kopalnie są z 1772. Pokłady j chodniki na które obecnie zaszliśmy to około 1,5km w głąb ziemi. Górnik dołowy pracuje efektywnie 3,5-4 godzin na zmianie.. Reszta to dojazdy szatnie prysznice obiady itp. Pobiera za to kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie. Jedyna dochodowa kopalnia to Bogdanka na Lubelszczyźnie.
Przyjmij się do pracy, fedruj pod ziemią, a potem zachwycaj wszystkimi ich przywilejami.
Jeśli praca jest ciężka i nieopłacalna to po co się do niej przekonywać na siłę?
Kosztuje, bo głęboko fedrować a na domiar tego UE nie pomaga, bo ETS i w niedługiej przyszłości ETS2 podnosi znacząco koszty, bo kopalnie węgla muszą ponosić koszty związane z emisjami CO2 oraz metanu powstałymi podczas wydobycia.
Węgiel jest z coraz niższych pokładów, więc jest kosztowny i gorszej jakości.
Są tańsze sposoby pozyskiwania energii z węgla bez jego wydobywania z kopalni. Np. zgazowywanie węgla, ale są „mądrzejsi” którzy tego nie chcą. Od 01.01.2027 wchodzi w Polsce ETS2. Łapcie się za portfele, bo to już niedługo.
Węgiel jest cudowny, tak pięknie pachnie, a smog z węgla i drewna to balsam dla płuc, szczególnie dzieci, kobiet w ciąży i starszych.
Bo węglem i drewnem trzeba umieć palić. Ci, co mają lewe ręce do wiedzy i roboty powinni ogrzewać się w zimie TYLKO prądem ze swojej fotowoltaiki.
A jeśli nie umie i nigdy się nie nauczy? Będzie truł przez lata.
Węgiel i drewno zawsze będą wydzielać zanieczyszczenia do atmosfery. Może trochę mniej jak drewno i węgiel mają mniej wody i są bardziej suche. . Wiem bo sam palę że drewno powinno być sezonowane najlepiej 3 lata i mieć mniej niż 20 % wody.
Czy masz wilgotnościomierz i to sprawdzasz? Zastanawia mnie czy drewno przechowywane w zadaszonej i suchej szopie na zewnątrz jest w stanie osiągnąć wilgotność poniżej 20% nawet przy 3-letnim sezonowaniu. W ciągu roku na zewnątrz w nieogrzewanej szopie wilgotności powietrza jest duża, więc ta para wodna sama naturalnie akumuluje się w drewnie. Czy przypadkiem te 20 % nie osiągnie się dopiero w pomieszczeniach ogrzewanych czy suszarniach?
W suszarniach czyli namiotach drzewo schnie bardzo powierzchownie. W domowym sezonowaniu ważne żeby nie było zbyt ściśle ułożone i miało przewiew .Mile widziana jest słoneczna ekspozycja na południe. Izolacja od dołu i zadaszenie. Daje radę
Czy Ty tak stosujesz i mierzysz wilgotnościomierzem i masz pewność, że wilgotność drewna ma 20 % i mniej? Czy to tylko przypuszczenia?
Tak mam wilgotnościomierz. Suche drzewo pali się inaczej. Jak masz jakieś doświadczenie to w dotyku też masz różnicę. Widzę ,że dalej nie wierzysz
Tak trochę nie wierzę, bo jak do tej pory nie napisałeś, że twój pomiar wilgotnościomierzem wskazał 20% lub mniej wilgoci w drewnie. Zakładając, jak napisałeś ekspozycję południową i duży przewiew przy sezonowaniu drewna to i tak sama wilgotność bezwzględna powietrza w jesieni i zimie może spowodować po wysuszeniu w lecie wzrost wilgotności powyżej 20-30% w drewnie. Dlatego pisałem, że te 20% to raczej w pomieszczeniach ogrzewanych lub zaraz po sezonie letnim.
Wiadomo, czy w ramach tej inwestycji dla ogrzewania i ciepłej wody w Tarnobrzegu zainwestowano też w magazyn gazu? Węgiel leży lokalnie na hałdzie a gaz?
drogi zamiast bezkolizyjne to wąskie i korkujące -i na pewno jest czysto
Dziwne bo sukienkowych to zawsze Bożena przyprowadzała a jej nie widzę. Ciemnogród
Żeby tylko prywatni właściciele domów nie kopcili bo oni robią największy smog.
Ponawiam pytanie: Czy ktoś wie, czy w ramach tej inwestycji dla ogrzewania i ciepłej wody w Tarnobrzegu zainwestowano też w magazyn gazu? Węgiel leży lokalnie na hałdzie jako magazyn a czy gaz też jest zmagazynowany?