Po przegranym meczu z Chełmianką (0:2) doszło do emocjonalnej wymiany zdań między trenerem Sławomirem Majakiem a grupą trzech kibiców. Szkoleniowiec podczas konferencji prasowej w mocnych słowach odniósł się do tego zajścia, broniąc filozofii budowania drużyny opartej na młodych zawodnikach i oszczędnościach.
Trener przypomniał, że letnia rewolucja w składzie nie była wyborem, a koniecznością wynikającą z sytuacji finansowej.
– Chciałbym się wypowiedzieć na temat tego, co się działo po meczu. Drodzy kibice, cel Siarki w tym sezonie się nie zmienił – my cały czas gramy o utrzymanie. Wprowadziliśmy wariant oszczędnościowy. Sprowadzamy takich zawodników, na jakich nas stać i takimi będziemy grali do końca tego sezonu. Musimy budować zespół od podstaw i o tę cierpliwość cały czas apeluję.
Krytyka dotyczyła m.in. wyników (trzy porażki w czterech meczach). Sławomir Majak wziął w obronę swoich podopiecznych, wskazując na ich wiek jako kluczowy czynnik w procesie nauki.
– Nie chcę słuchać takich rzeczy, jakie słyszałem dzisiaj. To jest dla mnie niedopuszczalne. Proszę zauważyć, ilu mamy w kadrze zawodników o statusie młodzieżowca. Puszczamy cały czas naszych wychowanków, młodych chłopaków z roczników 2008, 2009 czy 2010. Zespół robi progres i jeśli każdy z nich zrobi mały krok w przód, to dla mnie jako trenera jest to sukces.
Zdaniem szkoleniowca, obecne pretensje wynikają z faktu, że drużyna ponad stan rozbudziła nadzieje kibiców w poprzedniej rundzie.
– Przypomnijcie sobie, co było w lipcu. Kto tu był, jak wyglądały treningi? To był jeden wielki cyrk. Zrobiliśmy coś z niczego i zamiast podziękowania, słyszymy pretensje. Być może za bardzo rozbudziliśmy emocje tą bardzo udaną jesienią.
Na koniec Majak odniósł się do relacji z kibicami, którą do tej pory bardzo cenił.
– Do tej pory byłem dumny, że Siarka jest jednym z nielicznych klubów, gdzie doping jest zawsze, bez względu na wynik. Dzisiaj usłyszałem rzeczy, których jako trener nie chciałbym więcej słyszeć. Jeżeli komuś się nie podoba, nikt go tu końmi nie zaciąga. Ja szanuję was, wy szanujcie mnie i szanujcie mój zespół.
video: Piotr Morawski



Majak, łaski nie robisz, grając na środek tabeli w 4 lidze
„Jeżeli komuś się nie podoba, niech nie przychodzi na mecze.”.
To już jest przegięcie pały, Trenerze.
Kibice płacą niemałe pieniądze jak na ten szczebel rozgrywek i patrząc na ceny biletów innych trzecioligowców. Chyba się coś Trenerowi pomyliło, jak się nie podoba krytyka to zawsze można zmienić klub czy zawód. To nie jest wina kibiców, że sytuacja w klubie jest, jaka jest. Tylko z uwagi na szacunek za wcześniejsze osiągnięcia Trenera w Siarce nie używam mocniejszych słów, ale jeśli będzie takie podejście do kibiców, to wkrótce trybuny mogą być jeszcze bardziej puste niż obecnie.
Przesłanie trenera to w skrócie motto prezesa od lat : dajcie kasę i spier…jcie ! Wszyscy płacą na prywatny interes kilku osób udajacych sponsorów akcjonariuszy.