Wielkosobotnie starcie 25. kolejki III ligi (grupa 4) pomiędzy Siarką Tarnobrzeg a Wisłoką Dębica nie dostarczyło kibicom wielkich emocji sportowych. Choć na trybunach panowała przyjacielska atmosfera, na murawie oglądaliśmy typowy mecz walki, który zakończył się sprawiedliwym, bezbramkowym remisem.
Spotkania Siarki z Wisłoką zawsze budzą zainteresowanie ze względu na bliskie relacje łączące fanów obu ekip. Tym razem hasło „zgoda” idealnie oddało również przebieg boiskowych wydarzeń. Przez pełne 90 minut żadnej z drużyn nie udało się przełamać defensywy rywala, a klarownych sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo.
Od pierwszych minut widać było, że goście z Dębicy przyjechali do Tarnobrzega z konkretnym planem: przede wszystkim nie stracić gola. Solidna defensywa Wisłoki skutecznie neutralizowała ataki Siarki, która mimo dłuższego utrzymywania się przy piłce, nie potrafiła znaleźć luki w szczelnym murze przeciwnika.
Druga połowa przyniosła nieco odważniejszą grę przyjezdnych, jednak wciąż brakowało „kropki nad i”. Ostatecznie mecz stał się pokazem taktycznej dyscypliny, w której obrona wzięła górę nad atakiem.
Po zakończeniu spotkania obaj szkoleniowcy nie kryli, że podział punktów jest wynikiem oddającym przebieg gry.
Bartosz Zołotar (trener Wisłoki Dębica):
„No nie uraczyliśmy kibiców jakimś wielkim widowiskiem. Wynik 0:0, co prawda taki był plan, żeby troszkę zabijać grę, bo Siarka jest dobrze poukładanym zespołem i dobrze operuje piłką. Nie dopuściliśmy do zbyt wielu sytuacji pod naszą bramką, jak również przeciwnik w drugiej połowie – gdzie żeśmy troszkę lepiej operowali piłką – na wiele nam nie pozwolił. Myślę, że sprawiedliwy remis i chyba tyle o tym meczu można powiedzieć.”
Sławomir Majak (trener Siarki Tarnobrzeg):
„Zgadzam się w stu procentach z trenerem gości, bo faktycznie ten mecz był taki, jaki był. Nie było w nim wielkiej historii, remis żadnego zespołu nie krzywdzi. Nieprzypadkowo zespół z Dębicy jeszcze nie przegrał na wyjeździe, co w naszej lidze jest dużą sztuką i świadczy o dobrym poukładaniu w defensywie. Cieszymy się z tego oczka i szykujemy się do następnego meczu.”
Trener Majak, kończąc swoją wypowiedź, przekazał również życzenia dla fanów:
„Mamy kilka dni odpoczynku, by zresetować głowy. Spotykamy się dopiero we wtorek. Z tego miejsca wszystkim kibicom i mieszkańcom Tarnobrzega życzę zdrowych, pogodnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych” – podsumował szkoleniowiec Siarki.
W ramach 26. kolejki Siarka zmierzy się z Podlasiem w Białej Podlaskiej, w sobotę 11 kwietnia br.
video: Agnieszka Nycz, Piotr Morawski
foto: Agnieszka Nycz


