Junior Zakrzów wygrał 1:0 (0:0) z wyżej sklasyfikowanym Jeziorakiem Chwałowice, w meczu 7. kolejki klasy A (grupa Stalowa Wola I). Goście stwarzali groźniejsze sytuacje i przez większość spotkania mieli przewagę na boisku, jednak nie zdołali udokumentować jej bramką.
Kluczowe momenty spotkania rozegrały się w samej końcówce. W 80. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Jezioraka. Przed szansą na objęcie prowadzenia stanęli przyjezdni, ale strzał z jedenastu metrów obronił wracający po kontuzji bramkarz gospodarzy, Paweł Sałek.
Niewykorzystana okazja zemściła się na gościach chwilę później – Junior przeprowadził akcję, w której Cyprian Kmiecik wyłożył piłkę Mateuszowi Surdemu, a ten uderzeniem pod poprzeczkę zapewnił gospodarzom wygraną.
Po meczu Piotr Jeż z Jezioraka przyznał, że o rezultacie zadecydował brak skuteczności:
– To jest piłka i gra błędów. Mieliśmy więcej okazji i rzut karny, ale bramkarz rywali dobrze interweniował. Zostawiliśmy na boisku dużo zdrowia, zabrakło wykończenia. Liga jest długa, pracujemy dalej, bo naszym celem pozostaje pierwsza trójka.
Z kolei Marcin Gospoś z Juniora Zakrzów docenił postawę rywala oraz determinację swojego zespołu:
– Jeziorak to bardzo dobra, poukładana drużyna, która miała w tym meczu przewagę sytuacji. My wygraliśmy walką i charakterem. Ogromne brawa dla chłopaków oraz dla Pawła Sałka za kluczową obronę w bramce. Jesteśmy w trakcie przebudowy, więc te trzy punkty cieszą podwójnie.
Junior Zakrzów – Jeziorak Chwałowice 1:0 (0:0)
1:0 Mateusz Surdy 86′
foto&video: Agnieszka Nycz


