Niespełna minutę zajęło Siarce odrobienie straty po pierwszym trafieniu Korony II Kielce. Szybka odpowiedź gospodarzy nie wystarczyła jednak do zdobycia punktów. W meczu 11. kolejki III ligi Kielczanie wygrali w Tarnobrzegu 2:1.
W pierwszej połowie więcej z gry mieli gospodarze. Siarka częściej zagrażała bramce rywali, a trener Korony II Arkadiusz Adach po meczu przyznawał, że jego zespół miał problemy z organizacją gry w defensywie i kryciem zawodników Siarki.
Po przerwie goście szybko wyszli na prowadzenie. W 48. minucie drogę do bramki znalazł Janusz Nojszewski. Radość Kielczan trwała jednak bardzo krótko, bo już chwilę później do wyrównania doprowadził Bruno Wacławek.
Decydujący moment spotkania nastąpił w 67. minucie. Miłosz Strzeboński wykorzystał swoją okazję i ustalił wynik meczu na 2:1 dla Korony II.
Po spotkaniu trener Siarki Sławomir Majak zwracał uwagę, że jego zespół nie zasłużył na porażkę. Szkoleniowiec podkreślał również znaczenie kontuzji Patryka Czerecha, który musiał opuścić boisko jeszcze przed przerwą, a także błędów przy obu straconych bramkach.
Przed tygodniem Siarka straciła do końca rundy jesiennej kapitana Szymona Kalińca. Po meczu z Koroną II pod znakiem zapytania stoi z kolei zdrowie Patryka Czerecha. Jeśli uraz obrońcy okaże się poważniejszy, problemy kadrowe tarnobrzeskiego zespołu mogą jeszcze się zwiększyć.
Siarka Tarnobrzeg – Korona II Kielce 1:2 (0:0)
0:1 Janusz Nojszewski 48′
1:1 Bruno Wacławek 49′
1:2 Miłosz Strzeboński 67′
W 12. serii spotkań Siarka zmierzy się na wyjeździe z Wiślanami Skawina, w piątek 9. października br.
video: Agnieszka Nycz

