
Od 1 września administracja osiedli Przywiśle i Młodych w Tarnobrzegu działa w pawilonie przy ul. Wyspiańskiego 19/9. Biuro znajduje się na piętrze, a prowadzące do niego schody uniemożliwiają samodzielne wejście osobom poruszającym się na wózkach. Barierę mogą odczuwać również seniorzy i osoby z ograniczoną sprawnością ruchową.
Na problem zwraca uwagę Radek Zięba, członek Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, który od 43 lat porusza się na wózku. Podkreśla, że chodzi nie tylko o możliwość załatwienia sprawy, ale przede wszystkim o niezależność. Mieszkańcy z niepełnosprawnościami powinni móc przyjść do administracji wtedy, gdy tego potrzebują, i załatwić swoje sprawy bez proszenia innych o pomoc.
Dlaczego administracja zmieniła siedzibę?
TSM tłumaczy przeprowadzkę względami organizacyjno-administracyjnymi. Nowy lokal wybrano ze względu na bliskość dotychczasowej siedziby. Spółdzielnia nie miała jednak odpowiedniego pomieszczenia na parterze, a przeniesienie biura do budynku zarządu przy ul. Wyspiańskiego 3, wyposażonego w windę, okazało się niemożliwe z powodu braku miejsca.
Osobom, które nie mogą dotrzeć do nowej siedziby, TSM proponuje obsługę w budynku zarządu, kontakt telefoniczny i mailowy, e-BOK lub wizytę pracownika w mieszkaniu. Nie zmienia to jednak faktu, że do biura przy ul. Wyspiańskiego 19/9 nie można wejść na wózku. Nie wiadomo również, jak w praktyce ma wyglądać korzystanie z obsługi w drugim budynku.
Jak zauważa Zięba, problem z dostępnością nie pojawił się dopiero po przeprowadzce. Niedostosowana była również poprzednia siedziba przy ul. Rusinowskiego, a bariery architektoniczne występują także w innych administracjach TSM.
Jakie jest rozwiązanie?
Zięba proponuje przeniesienie biura na parter lub dostosowanie obecnego lokalu, na przykład poprzez montaż windy albo platformy schodowej. Wskazuje też na możliwość pozyskania zewnętrznego dofinansowania.
Na razie spółdzielnia nie zapowiada takich zmian.



W czasach straszliwej zarazy przez dwa lata wszystkie urzędy i instytucje były praktycznie zamknięte dla petentów i żyliśmy. Kto miał sprawę to ją załatwił często nawet bez wizyty. Dało się? A teraz na prawdę jest taki problem?
Tak jest problem. Coraz więcej mieszkańców to osoby w podeszłym wieku.e-BOK to dla nich abstrakcja. Tak samo jak obietnica że pracownik ADM przyjdzie do mieszkania zobaczyć co się dzieje, szczególnie kiedy kadra się zmienia, a starsi ludzie są ostrzegani żeby nie wpuszczać obcych do domu. Nie jestem osobą niepełnosprawną ale mam problem z kolanami więc wdrapanie się do ADM na pierwsze piętro też jest dla mnie problemem.
Dzięki lokdałnowi żyjemy. Dziękujemy. Niestety połowa Polaków nie przeżyła bo się nie zaszczepiła. Mają za swoje bo nie słychali ekspertów 🙁 Dobrze, że obecna Kołalicja tych fachofców od zarazy doceniła i wsadziła na wysokie stołki, np. Grzesiowskiego na szefa GIS. Teraz dopiero czujemy się bezpieczni