Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Czy zeszłorocznej powodzi można było zapobiec? (fotoreportaż oraz video HD)

Maj 12, 2011 1:33 PM
Podczas zeszłorocznej powodzi, z terenu Sandomierza zatopionych zostało ok. 830 gospodarstw – ok. 2,5 tys mieszkańców, straty oszacowano na dwa i pół miliarda złotych. By zapobiec powtórzeniu się tragedii miasto Sandomierz planuje zakup rękawów przeciwpowodziowych. Prezentacja tego typu zabezpieczeń odbyła się we wtorek, na wale wiślanym w Koćmierzowie.

Rękawy przeciwpowodziowe, są przenośnymi zabezpieczeniami, które napełnione wodą podwyższają koronę wałów do ok. 1 m. Sandomierz planuje zakup tego typu zabezpieczenia, na odcinku wałów od granicy Tarnobrzega, do huty Pilkington.

Podczas pokazu rękawy zaprezentowało pięć firm, teraz miasto wraz ze specjalistami zadecyduje, z usług której firmy skorzystają.

- Musimy się zastanowić, który optymalny wariant wybrać. Już wiemy, że okres gwarancji tych rękawów jest dość duży, lecz z tego, co się orientujemy tylko jedna firma zaprezentowała, iż te rękawy mogą być wielokrotnego użytku. Są specjaliści z Państwowej Straży Pożarnej, z Policji, którzy się właśnie tymi rzeczami zajmują. Jest właściciel wałów, czyli Świętokrzyski Zarząd Melioracji Urządzeń Wodnych – oni wszyscy będą się wypowiadać, w którym kierunku będziemy szli – powiedział burmistrz Sandomierza, Jerzy Borowski.

RĘKAWY NIE POMOGĄ PRZY ZBYT WYSOKIEJ WODZIE

Kierownik Sandomierskiego Oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach Jacenty Czajka, zwrócił uwagę na fakt, iż tego typu zabezpieczenie nie daje całkowitej gwarancji. – Myślę, że podniesienie wału na wysokość od 40 cm-do 1 metra ma sens, nie da się tego jednak zrealizować na dłuższych odcinkach, ale na odcinkach kilkuset metrowych i tylko wtedy, kiedy informacja o ewentualnym przelewaniu się wody trafi do nas z wyprzedzeniem. W wypadku, kiedy woda jest już na wale to bardzo ciężko jest coś zrobić.

ZABEZPIECZENIE DLA NIEWIELU

Jak podkreślił z-ca Komendanta Straży Miejskiej w Sandomierzu Adam Czajka, to był tylko pokaz, z którego trudno wywnioskować, jak rękawy zadziałają podczas powodzi. – Chcę podkreślić, iż położenie rękawów wyłącznie na tym wale w Koćmierzowie, nie daje gwarancji na uchronienie całego terenu powiatu sandomierskiego, wały przecież ciągnął się na kilometrowych odcinkach.

KIEDY ZAKUP?

O terminie ewentualnego zakupu rękawów zadecyduje nie tylko opinia specjalistów, ale również zgromadzenie odpowiednich środków finansowych. – Termin kupna będzie zależał od decyzji, które rękawy zakupimy, od ceny i skąd pozyskamy pieniądze na ten cel, źródeł jest kilka, ale o tym, będziemy decydować później. My, jako miasto włączymy się w zakup, ale to nie jest nasze zadanie, tylko innych służb – powiedział burmistrz Borowski.

foto&video: Piotr Morawski

2 Responses to Czy zeszłorocznej powodzi można było zapobiec? (fotoreportaż oraz video HD)

  1. tarnobrzeżanin Odpowiedz

    12 maja 2011 at 15:09

    Każdy sobie rzepkę skrobie… Sandomierz podniesie wał to woda przeleje się przed albo za… byle nie u nas… posrane polskie myślenie. Oczywiście burmistrz nie wyłoży prywatnych pieniędzy na zakup tych rękawów tylko podatników, jednych może zabezpieczy a drugich zaleje… Zabronił bym wydawania publicznych pieniędzy na tak krótkowzroczne inwestycje. Problem powodzi trzeba rozwiązać kompleksowo czyli nie dopuścić do wysokiej wody na Wiśle, przygotować tereny pod kontrolowane zalanie. Na tych rękawach to tylko mogą zarobić firmy, które sprzedają tego typu drogie urządzenia.

    Dlaczego w naszym kraju wszyscy myślą jak walczyć ze skutkami(podnoszenie wałów) a olewa się sprawę przyczyn powodzi, skąd się bierze tak wysoka woda na Wiśle po kilku dobrych dniach opadów? Dla rozumnych sprawa wydaje się dość prosta ale urzędnicy brną\wydają publiczne pieniądze nie w tą stronę. Ciągle tylko słyszy się o milionach wydanych na meliorację, udrażniane rowy – robi się wszystko aby woda jak najszybciej spływała z pól i innych terenów. Trochę więcej wody na polu nikogo nie zaleje ale gdy po tygodniu opadów udrożnione rowy przelewają się, woda szybko podnosi się w małych rzeczkach, które spływają do większych a te do największych a później na Wiśle woda jest pod koroną wału… Robi się wszystko aby jak najszybciej pozbyć się tej wody, aby fala szybciej przeszła przez nasza okolicę a co dalej to już nie nasza sprawa, byle nas nie zalało…

  2. Zygmunt Z. Odpowiedz

    12 maja 2011 at 15:53

    Generalnie problem jest bardzo skomplikowany ale nie można się z tym wywodem nie zgodzić. Gdyby w tym momencie przyjąć tego typu podejście to we wszystkich urzędach będzie rewolucja. Urzędasom lepiej wydawać publiczne pieniądze i udawać, że coś tam robią niż zmieniać radykalnie przyjęte poglądy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>