Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Maciej Wójcik, reporter Uwagi: Tytuł „Miasto młodocianych bandziorów” miał przyciągnąć widzów, to uproszczenie (foto oraz video)

Październik 28, 2012 10:03 PM

O kulisach pracy reportera Uwagi, atrakcyjności tytułu reportażu, uproszczeniach i braku obiektywizmu w dziennikarstwie opowiadał Maciej Wójcik, pochodzący z Tarnobrzega reporter programu Uwaga. Spotkanie z dziennikarzem w ramach cyklu „ Wpisani w historię miasta” odbyło się w piątek w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

W Uwadze to widzowie są podstawowym źródłem informacji jednak nie wszystkie tematy o których informują redakcję widzowie są realizowane. – Ponieważ jesteśmy w telewizji ogólnopolskiej, to zawsze zadajemy sobie pytanie czy historia, która dzieje się np. w Rzeszowie zainteresuje mieszkańca Tarnobrzega, Krakowa czy Szczecina – opowiada reporter. – Tematów bardzo lokalnych nie bierzemy chyba, że ukazują bardzo absurdalną historię tak jak np. historia z Wojkowic gdzie ludzie nie mogli zorganizować meczu charytatywnego, ponieważ burmistrz nie wydał zgody twierdząc, że zniszczona zostanie murawa stadionu miejskiego.

WOLNOŚĆ WYBORU

„Biorąc temat na warsztat” reporterzy Uwagi nie są ograniczani zakazami płynącymi z góry. – W naszym programie i naszej telewizji od 9 lat nie reklamuje się jedna z większych sieci handlowych w Polsce „Biedronka” tylko dlatego, że 8-9 lat temu zrobiliśmy serię 3- 4 materiałów o tym, że w Biedronce łamane jest prawo pracy. Wiedzieliśmy, że jest takie ryzyko, mimo to zrealizowaliśmy ten materiał.

TARNOBRZEG – MIASTO MŁODOCIANYCH BANDZIORÓW

Aby materiał przyciągnął widza, musi mieć dobry tytuł i prostą treść, a wszystko działa na zasadzie kontrastów, bieli i czerni, na szarość nie ma miejsca, gdyż ona tylko rozmyłaby obraz. Tak też było w przypadku reportażu o Tarnobrzegu, który oburzył wielu mieszkańców. Materiał o tytule „Miasto młodocianych bandziorów” powstał po tym, jak 21. i 16-latek zabili nożem mężczyznę, bo odmówił im papierosa.

- Z całej dokumentacji wyszło, że to byli pseudokibice i to jest problem, ponieważ często w małych miejscowościach rządzą takie bandy które czują się bezkarne. Myślę, że ten tytuł miał wywołać dyskusję, pokazać ludziom z innych miast że gdzieś też tak się dzieje – tłumaczy reporter, dodając że tylko poprzez uproszczenie historii można dotrzeć do widza.

- To jest paradoksalne że Tarnobrzeżanie czuli się obrażeni zarzucali, że jest to nieobiektywne a w mediach nie ma czasu na przedstawienie „szarości’, tylko przedstawia się świat w kontrastach, są dobrzy i źli bohaterowie. Ludzie kochają proste historie – mówi Wójcik dodając, że w jego ocenie po tym reportażu Tarnobrzeg jako miasto nic nie stracił. – Gdyby było tak, że jest to miasto młodocianych bandziorów to bym tu nie przyjeżdżał.

BRAK OBIEKTYWIZMU

Przedstawiając historię reporter zawsze robi to przez pryzmat własnych odczuć, uwikłany w kontekst kulturowy w którym żyje. – Nie ma czegoś takiego jak obiektywne dziennikarstwo, nawet newsy są nieobiektywne, nawet jeśli wypowiedzą się trzy strony to każdy z nich i tak zaprezentuje swoje stanowisko i my nie wiemy czy mówi prawdę lub nieprawdę – opowiada reporter. – Jeśli rodzina zabitego w Tarnobrzegu opowiada o tym, że ich krewny został zabity za to, że nie dostał papierosa to już jest to obraz nieobiektywny.

CENZURA WŁASNA

Materiał który jako produkt skończony oglądają widzowie, często pozbawiony jest najbardziej dramatycznych elementów, w redakcji obowiązuje bowiem „cenzura własna”, która ma uchronić bohatera przed dodatkowym stresem.
- Bardzo często cenzurujemy, ludziom często puszczają nerwy i mówią rzeczy co do których mamy wątpliwości czy to puszczać, kiedy człowiek np. mówi, że kogoś nienawidzi. Obejrzy to później jego rodzina, znajomi i tego już się nie da naprawić. Trzeba mieć świadomość, żeby nie zaszkodzić temu człowiekowi – tłumaczy Wójcik.

- Trzeba też się zastanowić czy wszystko pokazać, ludzie też nie chcą wszystkiego oglądać. Ponad rok temu w internecie krążył film który miał gigantyczną oglądalność o małym chłopcu który rzucał kotem po ścianach. Myśleliśmy, że skoro jest to tak bulwersujący problem, to ludzie będą chcieli to oglądać, zrobiliśmy program i okazało się, że temat się nie sprzedał, że przeszedł gorzej niż niejeden słabszy. Wtedy sobie uświadomiliśmy, że odbiorcy mają swoje granice, że pewnych rzeczy nie chcecie oglądać w telewizji.

PROCESY O ZNIESŁAWIENIE

Zdarzają się takie historie, po emisji których bohaterowie przedstawieni w negatywnym świetle kierują sprawę do sądu. – Publicznych przeprosin czyli sprostowań które musieliśmy z nakazem sądu nadać to może było pięć – opowiada reporter. – Uważam to za sukces biorąc pod uwagę, że materiały emitowane są 7 dni w tygodniu od 10 lat.

RADA DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Zaangażowanie i uczciwość – to cechy, które według Wójcika powinien posiadać dziennikarz. – Nie zostałem nauczycielem ponieważ nie potrafię udzielać rad ale myślę, że trzeba być zaangażowanym w to co się robi i uczciwym, tak w sobie. Jeżeli ktoś chce wykonywać ten zawód bo liczy na to, że będzie zaraz popularny czy bogaty to lepiej niech tego nie robi bo wtedy nie będzie uczciwy.

Więcej w materiale video. Zapraszamy

foto&video: Agnieszka Nycz

5 Responses to Maciej Wójcik, reporter Uwagi: Tytuł „Miasto młodocianych bandziorów” miał przyciągnąć widzów, to uproszczenie (foto oraz video)

  1. Sławomir Partyka Odpowiedz

    28 października 2012 at 23:23

    Nadal podtrzymuje swój sprzeciw jaki wyraziłem jako radny wobec wspomnianego reportażu. Argumenty Pana redaktora mnie nie przekonują. Warsztat i zasady pracy reportera śledczego są nieuczciwe a zniekształcanie obrazu jest zwykłą manipulacją i oszustwem.

    • obserwator Odpowiedz

      29 października 2012 at 00:06

      Proponuję jakiś marsz milczenia albo protest na rynku uczniów z małego księcia w obronie dobrego imienia Tarnobrzega

  2. mieszkaniec Odpowiedz

    29 października 2012 at 00:31

    Bardzo dobry materiał, miło się słucha tego pana. Oby częściej biblioteka zapraszała równie ciekawych gości na dodatek “naszych” Jak dla mnie nie wytłumaczył się odnośnie “Miasta młodocianych bandziorów”

  3. @x@ Odpowiedz

    29 października 2012 at 00:47

    Panie Maćku 8czy9 lat temu Biedronka nie wydawała pieniędzy na reklamę, wtedy nie mieli nawet na wózki elektryczne(między innymi o tym były Uwagi), dopiero się dorabiali. Od kilku lat wydają krocie na wszędobylską reklamę(zamiast dać więcej zarobić pracownikom) faktycznie z pominięciem TVN-u co niewątpliwie jest dużą stratą dla tej stacji.

  4. www Odpowiedz

    29 października 2012 at 13:21

    Zmień dziadu nazwisko na jakie Michael Jackson – też będziesz przyciągał uwagę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>