1
Luty 22, 2012 Autor NW24

Zima sprzyja kłusownikom, im więcej śniegu tym większa liczba wnyków (zdjęcia)

O wnykach i złapanych w nich zwierzętach poinformował redakcję portalu NadWisłą 24 Janusz Wepsięć, członek zarządu tarnobrzeskiego okręgu Ligi Ochrony Przyrody. - Spacerując w lasie w Jeziórku dosłownie kilka metrów przy drodze znalazłem martwego koziołka we wnyku - relacjonuje Janusz. - Kilka metrów dalej znajdował się we wnyku jeleń z odciętą głową - dodaje.

Opady śniegu sprzyjają kłusownikom, na śniegu widać doskonale ślady zwierząt, dlatego znalezienie tzw. przesmyków, czyli dróg, którymi najczęściej poruszają się zwierzęta jest prostą sprawą.

- Wnyki są najbardziej powszechną metodą kłusownictwa - wyjaśnia w rozmowie z NW24 Mieczysław Gil Komendant Posterunku Straży Leśnej w nadleśnictwie Nowa Dęba. - To proceder który jest bardzo popularny we wsiach sąsiadujących z lasami, niejednokrotnie przekazywany z pokolenia na pokolenie - dodaje.

BEZMYŚLNOŚĆ I OKRUCIEŃSTWO

Kłusownictwo nie ma barier etycznych. Każdej zimy zwierzęta giną w okrutny sposób, uwięzione we wnykach, często zapomniane przez kłusowników. „Oka” zrobione z mocnych linek m.in. hamulcowych mocowane są na drzewach. Zwierzę, które wpadnie w pułapkę często dusi się powoli.

W sidła kłusowników wpaść może każde zwierzę. Giną zarówno osobniki młode, którym kłusownicy nie dadzą szansy na rozwój jak i najstarsze, służące stadu za przewodników. Młode, których matki zginęły we wnykach czeka pewna śmierć głodowa.

PRAKTYCZNIE BEZKARNI

Choć za kłusownictwo przewidziana jest kara do 5 lat pozbawienia wolności, szansa na wymierzenie sprawiedliwości takiemu osobnikowi jest znikoma. Egzekucja prawa potyka się na niefortunnym zapisie, który mówi, że kłusownika trzeba złapać na gorącym uczynku.

- Musielibyśmy złapać kogoś na gorącym uczynku, a to ze względu choćby na obszar występowania procederu jest niezwykle trudne - wyjaśnia w rozmowie z NW24 Mieczysław Gil - Nawet za samo posiadanie wnyków nie możemy nikogo ukarać - dodaje.

Niestety istnieje również powszechna akceptacja społeczna dla tego procederu. Zwierzyna leśna traktowana jest jako "bezpańska" po którą każdy może sięgnąć. W obronie kłusownictwa pojawia się również argument biedy mieszkańców wsi.

foto: Janusz Wepsięć