Sandomierskie obchody Dnia Pamięci o Żołnierzach Wyklętych

Niezwykle uroczysty i doniosły charakter miały sandomierskie obchody Narodowego Dnia Pamięci o „Żołnierzach Wyklętych”.

Przy symbolicznej mogile podpułkownika Antoniego „Kruka” Wiktorowskiego na Cmentarzu Katedralnym zebrali się kombatanci, członkowie „Strzelca” ze swym kapelanem ks. dr Markiem Kozerą, młodzież ze szkół ponadgimnazjalnych (I LO Collegium Gostomianum oraz Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących) i mieszkańcy Sandomierza. Przybyła także młodzież z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Koprzywnicy wraz z burmistrzem tego miasta Markiem Jońcą.

Uroczystość poprowadził główny organizator Marek Kwitek. Wraz ze swym uczniami z I LO w Sandomierzu przygotował montaż słowno-muzyczny upamiętniający żołnierzy, którzy nie ulękli się kolejnego okupanta, walcząc o wolną i suwerenną Polskę.

Szczególne wzruszenie wywołało wystąpienie Zbigniewa Kondrackiego. Jest on krewnym „Kruka” i jedynym żyjącym świadkiem aresztowania jego aresztowania.

– Władze wypierały się do pewnego czasu, że Antoni Wiktorowski został aresztowany. Stało się to w mojej obecności. Dokonali tego ludzie z opaskami „milicja”. Było ich siedmiu, trzech weszło do domu. Znam ich nazwiska – wspominał Zdzisław Kondracki.

– Potem „Kruk” został wywieziony do Sandomierza, a po kilku dniach do Kielc, gdzie był przesłuchany przez NKWD, a są na to dowody w postaci dwóch dokumentów sporządzonych w języku rosyjskim. Trzeba powiedzieć oficjalnie, że został zamordowany przez Urząd Bezpieczeństwa w Kielcach, ale niestety nawet dzisiaj nie można tego udokumentować.

– Do dzisiaj nieznane są okoliczności śmierci „Kruka” ani miejsce jego pochówku. Mam żal, że po 20 latach, rzekomo wolna Polski, nie potrafiła wskazać winnych tego mordu – podkreślił Zbigniew Kondracki.

Następnie głos zabrał Wojciech Targowski, który nawoływał do zachowania pamięć o tych, którzy walczyli o wolną Polskę.

Uroczystość zakończyła modlitwa w intencji Niezłomnych Bohaterów. Poprowadził ją kapelan sandomierskich Strzelców ksiądz dr Marek Kozera.

Podpułkownik Antoni „Kruk” Wiktorowski pochodził z Małej Wsi koło Bogorii. Od maja do sierpnia 1944 roku był komendantem Obwodu Armii Krajowej Sandomierz, a w czasie akcji „Burza” dowodził 2 Pułkiem Piechoty Legionów, który przeprowadził wiele zwycięskich akcji na przyczółku baranowsko-sandomierskim, a później na Kielecczyźnie. Do dzisiaj nieznane są okoliczności śmierci „Kruka” ani miejsce jego pochówku.

W organizację sandomierskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci o „Żołnierzach Wyklętych” włączyli się członkowie i sympatycy Solidarności, Prawa i Sprawiedliwości, miejscowego Klubu Gazety Polskiej oraz młodzież szkolna wraz z nauczycielami. Honorową wartę z pochodniami przy mogile „Kruka” wystawił Związek Strzelecki „Strzelec”.

info: Robert Pytka

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x