Radny Waldemar Stępak złożył wniosek, żeby opłaty za parking nad Jeziorem Tarnobrzeskim były niższe w miesiącach poza szczytem sezonu – czyli w maju, czerwcu i wrześniu. Miasto tłumaczy, że obecne ceny pomagają pokryć koszty utrzymania jeziora i jego infrastruktury.
Radny proponuje, żeby postój do 3 godzin w tzw. martwym sezonie, czyli w maju, czerwcu i wrześniu , kosztował 10 zł zamiast 30 zł za cały dzień. Według niego wiele osób woli krótszy pobyt nad jeziorem – na spacer, siłownię plenerową czy mały posiłek:
„Nie każdy odwiedzający chce spędzać nad jeziorem cały dzień i płacić 30 zł. Wiele osób woli pobyt 2–3 godzin.”
Radny podkreśla też, że niższa opłata mogłaby pomóc lokalnym przedsiębiorcom:
„Taka zmiana może przyciągnąć więcej osób i wesprzeć tych, którzy prowadzą działalność nad jeziorem.”
Miasto odpowiada, że wpływy z parkingów są bardzo ważne – stanowią około 85% pieniędzy potrzebnych do utrzymania jeziora. Obecna opłata 30 zł pokrywa sprzątanie, wywóz śmieci i bezpłatne toalety:
„Opłata naliczana jest za pojazd, którym przyjeżdża kilka osób korzystających z infrastruktury rekreacyjnej i bezpłatnych toalet.”
Dodatkowo mieszkańcy Tarnobrzega mogą wykupić roczny abonament za 50 zł, żeby nie płacić codziennie – to forma przywileju dla osób mieszkających w mieście:
„To jest forma wsparcia dla mieszkańców, którzy płacą tu podatki.”
Miasto dodaje, że Jezioro Tarnobrzeskie przez kilka lat przynosiło straty, a dopiero od 2024 roku jest na plusie. Stabilne wpływy pozwalają też przygotować pieniądze na remont Mariny, budowę stanicy i nowe ulice:
„Miasto jest otwarte na różne pomysły, ale musi też dbać o stabilność finansową i interes mieszkańców.”



Ja bym od radnego oczekiwał propozycji jak zwiększc dochód miasta przy ogromnym zadłużeniu a nie jak uszczuplać te dochody
Ale swój ? 😉
To są właśnie pomysły tarnobrzeskich magów zasiadających w radzie miasta Czarodzieju !? Jak nie komisja ds. szaletów, to rondo „ Centralnego Okręgu Przemysłowego” w Mokrzyszowie, wymiana kostki na Placu Głowackiego, park wodny z kurtynami i wiele innych bzdur !?!
Jeśli dla kogoś jest za drogo, to polecam udać się nad jezioro rowerem, hulajnogą, pieszo, spacerkiem. Zdrowiej, przyjemniej.
Ja mam rowerek 🙂
A ja kijeczki
Co za idioci zasiadają w radzie miasta ! Zamiast szukać inwestorów i inwestycji to najłatwiej sięgnąć do kieszeni podatnika w tym przypadku mieszkańca Tarnobrzega. Czyli dalej mamy dokładać do inwestycji zamiast czerpać zyski – ps pana radnego zapraszam do zaparkowania auta na parkingu pod tamą Solina 1h/30 zł w Tarnobrzegu stawka 30zł/24
!
I to jest fantastyczny powód by zarzadca jeziora dla przyjezdnych podniósł zdecydowanie stawki opłaty wjazdowej
Dobre sobie , o jakim plusie oni bredzą. Miasto na sfinansowanie min. parkingów zastawiło połowę wodociągów. Teraz musimy to spłacać mając jedną z najdroższych cen wody w kraju a nie spłacamy tych kredytów z opłat za parkingi. Dodatkowo myślę że n.p księgowość i inne być może są kosztami które pokrywają inne jednostki. Ta psełdo inwestycja nigdy się nie zwróci o jakimś plusie to mogą pomarzyć jedynie naiwni.
A na dodatek bez…radni powiększają dług miasta wynoszący ok 160 ml na kaprysy pociech (psi plac zabaw – ok 50 tys) , lodowisko – 90 tys.
…te niepotrzebne lampy z parkingu odkęcić i sprzedać, już parę groszy wpadnie. Nawiasem mówiąc, co za inteligent zatwierdził ten projekt parkingu…
Las Wegas, Las Palmas, las lampas i las Zwierzyniec k.Tarnobrzega.
Cieszę się, że wybrzmiała w tym tekście deklaracja, że abonament 50 zł jest „dla mieszkańcow miasta odprowadzających podatki…”, bo mieszkam od 13 lat i od 13 lat odprowadzam regularnie podatki, dzieci korzystaja z edukacji, a od 2 lat nie moge wykupić abonamentu, bo wymaga się meldunku… martwy zapis i krzywdzacy, gdzie w dzisiejszych czasach mobilność to jedna z kompetencji przystosowawczych… a meldunek jest formalnością…
Chyba nie wszystkie podatki od osoby zamieszkałej ale nie zameldowanej na terenie miasta wpływają do kasy miejskie.Meldunek można szybko zweryfikować natomiast zamieszkanie dużo trudniej a czasem wręcz niemożliwe a cwaniaków nie brakuje
Płacą podatki, czyli są zameldowani i rozliczają PIT w tarnobrzeskim Urzędzie Skarbowym. Z tego tytułu miasto ma dodatkowe dochody.
Jezioro, to oczko w głowie tarnobrzeskich przywódców, od kilkunastu lat, jest chyba coraz mniej odwiedzane, choćby za sprawą niesprzyjającej latem aury. Czyni się z niego strefę miejską, podobna do samego Tarnobrzega (chodniki, ścieżki rowerowe, lampy oświetleniowe nikomu niepotrzebne na parkingach w ilości przekraczających zdrowy rozsądek). Czas to zahamować bo coraz gorzej to wygląda. Dlaczego nie ma opracowanego programu „zielenimy teren jeziora” ? Stale tylko beton, metal, kostka, czarne budki (koszmar). Rachunek sumienia w UM powinni zrobić i zapytać się ile zrobiliśmy dla zazielenia tego terenu? Ile posadzono drzew? Zanim korony na nich się pojawią to minie kilka lat to dlatego wskazane jak najszybsze sadzenie drewek. Poza tym żywopłotów izolujących ciągi pieszo-rowerowe od plaż i terenu do nich przyległego (traw). To szczególnie przy ul. Plażowej jest wskazane. Pierwszą czynnością która powinna być poczyniona to zasadzenie drzew od strony Wisłostrady. Ta generuje przez jeżdżące stale samochody mnóstwo hałasu. Izolacja poprzez drzewa ma też zaletę, że zieleń filtruje powietrze. To jest z korzyścią dla ludzkiego organizmu. Mnóstwo drzew w pobliżu Wisłostrady zostało usunięte bo były stare uschnięte ale nic w zamian nie posadzono w ich miejsce. Przy plażach znajdują się betonowe płyty , podziurawione. To te co chronią ziemię przed obsuwaniem się na… Dowiedz się więcej »
Za czasów jak była prowadzona kopalnia odkrywkowa Machów, wokół było bardziej zielono.
Parking poza okresem wakacyjnym powinien być darmowy. Taka moda przyszla zeby parkingi byly płatne. Tylko po co? Niech policzą koszty obslugi. Wyjdzie ze bez oplat miasto tak samo wychodzi…. ale jak jest okazja zczesać mieszkańców…..
Niech radny odda dietę na jezioro.