Wyrobisko w Piasecznie od lat stanowi wyzwanie, które wymaga zaangażowania wielu instytucji i nakładów finansowych. Choć cel jest wspólny – bezpieczne zakończenie rekultywacji – to perspektywy lokalnych samorządowców wynikają z różnych ról, jakie pełnią w tym procesie. Podczas gdy Tarnobrzeg szuka sposobu na sprawne przekazanie nadzoru nad wyrobiskiem strukturze rządowej, Starosta Sandomierski zestawia sytuację Piaseczna z sukcesem pobliskiego Machowa, wskazując na wieloletnie zapóźnienia w zagospodarowaniu tego terenu.
Piaseczno, położone w powiecie sandomierskim, od 2012 roku znajduje się pod administracyjnym nadzorem kopalni z siedzibą w Tarnobrzegu. Ten model zarządzania jest obecnie przedmiotem szerokiej dyskusji, szczególnie w kontekście kończącego się w 2027 roku finansowania prac z budżetu państwa oraz nowych wyzwań technicznych.
Perspektywa prezydenta: Potrzeba rozwiązań systemowych
Prezydent Tarnobrzega Łukasz Nowak, reprezentując miasto nadzorujące spółkę likwidacyjną, akcentuje stronę formalno-prawną. Podczas spotkania w Ministerstwie Energii, w którym uczestniczył wraz z dyrektorem kopalni Józefem Motyką, wskazywał, że obecna formuła zarządzania wyczerpała swoje możliwości.
– Spółka wykonała wszystkie zadania, do których została zobligowana. Dokończenie rekultywacji wymaga jednak wykonania badań i pełnej melioracji. Na chwilę obecną takie działania są poza możliwościami spółki – wyjaśnia prezydent Łukasz Nowak.
Dla Tarnobrzega priorytetem jest uporządkowanie statusu wyrobiska poprzez oddzielenie własnościowe obu obiektów i przekazanie Piaseczna pod nadzór wyspecjalizowanego podmiotu Skarbu Państwa, który dysponowałby odpowiednim budżetem na inwestycje.
Perspektywa starosty: Oczekiwanie na realne efekty
Starosta sandomierski Marcin Piwnik w swojej ocenie sytuacji kładzie nacisk na kontrast między dwoma wyrobiskami pokopalnianymi. Zwraca uwagę, że podczas gdy sąsiedni Machów przeszedł pełną metamorfozę, Piaseczno wciąż pozostaje na etapie kosztownego utrzymywania status quo.
-Do 2016 roku zainwestowano w wyrobisko w Machowie – gdzie dziś mamy piękne jezioro – ponad 1 mld zł. Co przez ten szereg lat wykonano dla wyrobiska w Piasecznie? Oprócz pompowania wody – niestety niewiele – zauważa starosta Marcin Piwnik.
Dla starosty kwota ok. 100 mln zł wydana od 2012 roku głównie na pracę pomp i częściowe działania zabezpieczające to dowód na to, że Piaseczno wymaga znacznie poważniejszego potraktowania. Podkreśla on, że docelowa funkcja rekreacyjna zbiornika jest kluczowa dla rozwoju gmin Łoniów i Koprzywnica.
Techniczna pułapka: Wyrok NSA i poziom wody
Z najnowszego sprawozdania likwidatora kopalni wynika, że proces wstrzymuje skomplikowana sytuacja hydrologiczna. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z maja 2024 roku wskazał, że pełna rekultywacja nastąpi dopiero po podniesieniu lustra wody do rzędnej +146 m n.p.m. (obecnie to ok. +138 m).
Likwidator ostrzega jednak przed skutkami: podniesienie wody o 8 metrów bez zbudowania potężnego systemu drenażu na terenach sąsiednich może zagrozić okolicznym gruntom. To właśnie rozwiązanie tego problemu – zarówno techniczne, jak i finansowe – było kluczowym tematem rozmów z Głównym Geologiem Kraju.
Co po 2027 roku?
Wspólne starania samorządowców i dyrekcji kopalni doprowadziły do wypracowania kluczowych kroków:
Model od PIG: Państwowy Instytut Geologiczny stworzy dokumentację numeryczną, która wyliczy wpływ zbiornika na wody gruntowe.
Ocena bezpieczeństwa: Zbadana zostanie stabilność skarp, co jest kluczowe w kontekście bezpieczeństwa przyszłego zbiornika.
Wsparcie międzyresortowe: Piaseczno zostało ujęte w pracach specjalnego zespołu rządowego, co daje nadzieję na realne środki i ramy prawne dla działań po 2027 roku.
Historia pionierów „polskiego złota”
Wszystko zaczęło się 29 września 1953 roku, kiedy zespół pod kierownictwem prof. Stanisława Pawłowskiego odkrył ogromne złoża siarki rodzimej w okolicach Tarnobrzega (pierwszy odwiert wykonano w Mokrzyszowie). Kopalnia Piaseczno (położona w gminie Łoniów) była pierwszą odkrywkową kopalnią siarki w Polsce. Powstała jako kopalnia doświadczalna, która miała przetestować technologię wydobycia przed budową giganta w Machowie, jej budowę rozpoczęto w 1956 roku.Oficjalnie wydobycie rozpoczęło się 4 grudnia 1957 roku (w Barbórkę), a pierwsze 500 ton rafinowanej siarki z urobku z Piaseczna uzyskano w lutym 1958 roku.
Już w lipcu 1961 roku polska siarka z Piaseczna została załadowana na statki w gdańskim porcie i odpłynęła do Szwecji. Przez cały okres funkcjonowania kopalnia wydobyła około 3,6 mln ton czystej siarki (z ok. 8 mln ton rudy).
Jednym z najbardziej znanych wydarzeń w historii regionu była operacja z 1972 roku. Po zakończeniu wydobycia siarki w Piasecznie, gigantyczną koparkę K-800 przetransportowano przez dno Wisły do nowo powstającej kopalni w Machowie. Trasa miała 8 km, a cała operacja trwała 16 dni i była ewenementem na skalę europejską.
Choć wydobycie siarki zakończono w 1971 roku z powodu wyczerpania złoża, kopalnia nie została od razu zamknięta. Pod złożem siarki zalegały tzw. piaski baranowskie – wysokiej jakości surowiec do produkcji szkła. Przez kolejne lata pozyskiwała je stamtąd Huta Szkła Okiennego w Sandomierzu.
Historia kopalni ma też swój tragiczny wątek. Podczas prac rekultywacyjnych 11 maja 2011 roku doszło do gigantycznego osuwiska zachodniej skarpy. Do wyrobiska spłynęło ok. 1 mln m³ ziemi. Żywioł porwał dwie spycharki; operator jednej z nich zginął. Maszyny ani ciała nigdy nie odnaleziono ze względu na niebezpieczne warunki – ich śmierć upamiętnia tablica nad brzegiem zbiornika.
foto: ksmachow.pl



Ich śmierć czy raczej jego śmierć skoro zginął jeden człowiek
Widzę że likwidatorem jest nadal 71 letni pan Motyka. Kiedyś to zlikwidują ? Na razie chyba nie ma daty a jest zatrudnienie dla sporej grupy osób. Kro płaci miasto ?
„Do 2016 roku zainwestowano w wyrobisko w Machowie – gdzie dziś mamy piękne jezioro – ponad 1 mld zł. Co przez ten szereg lat wykonano dla wyrobiska w Piasecznie? Oprócz pompowania wody – niestety niewiele – zauważa starosta Marcin Piwnik.” To ja poproszę o odpowiedź Pana starosty co zrobił, jakie działania podjąć by ten stan rzeczy zmienić. Czeka, że ktoś za niego coś zrobi a on może potem jeszcze będzie z tego profity czerpał ? Z tego co mi się wydaje to te tereny nie są nawet na terenie woj. podkarpackiego. To i może nasz pan Prezydent niech się zajmie sprawami Tarnobrzega bo słabo mu to wychodzi a nie gra wielkiego eksperta wszystkich dostępnych dziedzin. Bo niestety daleko mu do tego.
Panie Prezydencie Nowak. Jakie to zadania związane z byłą kopalnią Machów zostały wykonane, że teraz ta spółka wam przeszkadza? Grupa cwaniaków uwłaszczyła się na majątku zarządzanym przez miasto, czyli UKRADŁA majątek miasta. Jak to zrobili? JAK W POLSCE ZOSTAĆ MILIONEREM? Sama chęć oczywiście nie wystarczy. Muszą zostać podjęte pewne działania. Stworzenie pozorów działania zgodnego z prawem wymaga zaangażowania grupy ludzi. Tekst stworzony na podstawie autentycznych działań pewnej grupy. Oto one: 1. Stworzenie GRUPY PRZESTĘPCZEJ, czyli ludzi gotowych na działania bezprawne, mające jednak przynosić tym ludziom określone korzyści materialne, kosztem strat moralnych. Taką grupę zawsze można znaleźć w każdej społeczności. 2. Zapisać stworzoną grupę do partii politycznej, co pozwoli osiągać wymagane cele polityczne. 3. Zapisanie całej grupy przestępczej do partii co umożliwi objęcie funkcji kierowania partią. 4. Zgłoszenie kandydatur z przestępczej grupy do samorządu. 5. Zmanipulowanie wyborców ekstra obietnicami wyborczymi i w nagrodę pozwolić się wybrać 6. Obsadzić swoimi ludźmi kluczowe stanowiska niezbędne do przeprowadzenia operacji KRADZIEŻY MIENIA. 7. Wystąpić o KOMUNALIZACJĘ mienia zarządzanego przez Skarb Państwa na rzecz samorządu. 8. Po komunalizacji mienia członek grupy przestępczej zarządzający skomunalizowanym mieniem zarządza jego PRZETARG jako tereny rolne, aby nie podnieść wartości mienia. Ponieważ przetargi są regulowane procedurami prawnymi, więc pewne stanowiska muszą… Dowiedz się więcej »
Poprzedni wpis zatytułowałem: JAK W POLSCE ZOSTAĆ MILIONEREM. Teraz zamieszczam opis tego milionowego majątku, który znalazł się w posiadaniu pana, którego nazywam Jan Kowalski i który liczy na to, że jego układy polityczno kolesiowskie uchronią go przed wytłumaczeniem się w jaki sposób na jego koncie ten majątek się znalazł. Mieszkańcy naszego miasta z których wielu ledwo wiąże koniec z końcem powinni przeczytać mój tekst. Po wyborach samorządowych w których pewien znany działacz polityczny, Jan Kowalski został wybrany na radnego miasta, więc musiał złożyć oświadczenie majątkowe, co pozwoliło sprawdzić jego stan majątkowy. Znany był z tego, że w gronie znajomych uskarżał się na pobyt na bezrobociu, oraz brak środków finansowych. Ustawa pozwala każdemu obywatelowi sprawdzić stan majątkowy osobie pełniącej funkcję publiczną, z czego skorzystałem i porównałem stan majątkowy Jana Kowalskiego z majątkiem jaki posiadał sześć lat wcześniej. Majątek wykazany w oświadczeniu majątkowym z dnia 10 kwietnia 2018 roku wynosił: -środki pieniężne w ilości 10 460. 00 PLN, oraz 10 Euro. -dom o wartości 570 000. 00 PLN -garaż, działka budowlana, budynek gospodarczy i nieruchomość niezabudowana o łącznej wartości 234 000. 00 PLN -akcje KS Siarka wartości 5 000. 00 PLN, -dochody z tytułu zatrudnienia w wysokości 55 595,17 PLN W sumie… Dowiedz się więcej »
Prawo w Polsce jest dla biedaków. Tych rozliczą za włamanie do kiosku i kradzież pudełka papierosów, a innych za malwersacje nie ruszą, chyba, że dziennikarze temat nagłośnią. To dlatego jedni są bogaci a drudzy biedni.
Prawo stoi po stronie bandziorów wielkiego kalibru. Jeden z posłów już dawno temu mówił, że nie może być tak, że pokrzywdzony ma obowiązki, podejrzany prawa, a policjant kłopoty. Zmieniło się coś w tym temacie?
Sądy nie zostały zreformowane przez PiS. Sądy powinny zniknąć w niektórych miastach ze spisu sądów. W Tarnobrzegu też. Jak są obiektywne to przytoczę sprawę psów trzymanych w domu przez jedną babkę, które ją grzały i…warczały na idące ze szkoły dzieci. Sąd nakazał zwrot psów babce, chyba, by dalej warczały i stwarzały niebezpieczeństwo dla sąsiadów babki.
Lepiej z nimi (sądami) nie mieć do czynienia, bo się mocno można rozczarować. Już od dawna pokutuje powiedzenie, że do sądu idzie się po wyrok a nie po sprawiedliwość. Tylko, że wyrok nie dla wszystkich.
Filmy w telewizji o Kaście wiele mówiły. Z życia wzięte.
Sądy muszą być, ale dobór sędziów powinien być zmieniony aby sędziowie szanowali prawo.
W Polsce cierpimy za indoktrynację komunistyczną, która rozdzielała własność prywatna i tzw wspólną czyli państwową, miejską i in.
Bezprawne uwłaszczenie się na własności wspólnej zbyt wielu nie zalicza do przestępstw, nawet wśród prawników, a przecież to jest takie same przestępstwo.
Napiszę o tym jeszcze.
Sądy powinny być ale tylko SamoSĄDY i Sąd Ostateczny.
Samosądy powinny być na wsiach. Widły, kosy, sierpy w dłoń i heja, na wszystkich złoczyńców.
W piasecznie zrobić plaże bo nad zalewem mało miejsca w sezonie. podstawić jakiś PKS i jak ktoś będzie chciał wejść do wody to sobie podjedzie. problem rozwiązany.
Dobry pomysł z tą plażą tylko, by nie zabetonowali, nie zakostkowali okolicy plaży, bo znowu zrobią po tarnobrzesku, Tarnobrzeg-bis,