Siarka Tarnobrzeg pokonała na własnym obiekcie Igloopol Dębica 4:1 (2:0). Był to ostatni test podopiecznych Sławomira Majaka przed zaplanowanym na 28 lutego ligowym meczem z Kolbuszowianką.
Siarka Tarnobrzeg – Igloopol Dębica 4:1 (2:0)
Bramki: Szymon Majewski 26′, Paweł Mróz 34′, Bruno Wacławek 62′, Tomasz Matuszewski 77′ – Dorian Buczek 54′.
Mecz od początku toczył się pod dyktando gospodarzy, którzy losy spotkania rozstrzygnęli w dużej mierze między 20. a 35. minutą.
– Cieszymy się z wygranej. To był dobry, emocjonalny mecz na dużych prędkościach. Fajny moment mieliśmy od 20 minuty, gdzie narzuciliśmy swój styl, wyszliśmy wysokim pressingiem i w konsekwencji strzeliliśmy dwie bramki – podsumował trener Sławomir Majak. Szkoleniowiec docenił też klasę rywala: – Igloopol to bardzo dobra ekipa, na boisku nie było widać różnicy klas, bo Michał Szymczak stworzył zespół, który wie, co ma robić.
Do składu Siarki po przerwie wrócił kapitan, Szymon Kaliniec, co wyraźnie uspokoiło grę w drugiej połowie. – – Na plus na pewno powrót kapitana. Od razu było widać, że uspokoił grę. W końcu zobaczyliśmy szefa i dyrygenta, którego wymagaliśmy. To wpływa bardzo dobrze na cały zespół – komentował trener Siarki.
W kadrze zabrakło Krystiana Kardysia i Bartosza Bisia, którzy borykają się z lekkimi urazami, ale mają być gotowi na ligę.
Bilans sparingów Siarki (zima 2026):
Siarka wróciła do treningów 7 stycznia i w trakcie przygotowań rozegrała łącznie osiem spotkań. Bilans tarnobrzeżan to:
5 zwycięstw: z Czarnymi Połaniec (3:2), Stalą Łańcut (2:0), AKS-em Busko-Zdrój (5:2), Zawodnikami z Ukrainy (9:0) oraz Igloopolem Dębica (4:1).
1 remis: ze Starem Starachowice (2:2).
2 porażki: z drugoligową Resovią Rzeszów (1:2) oraz Wisłoką Dębica (2:3).
Już w najbliższą sobotę, 28 lutego, Siarka (6. miejsce w tabeli) zagra na wyjeździe z osiemnastą w tabeli Kolbuszowianką Kolbuszowa Dolna. Mimo dużej różnicy punktowej, trener Majak przestrzega przed optymizmem:
– Wiem, jak wyglądają pierwsze mecze po tak długiej przerwie. Obawiam się aury i boisk, bo jeśli będziemy zmuszeni do „wybijanki”, stracimy na jakości. Nie sugerowałbym się miejscem rywala w tabeli, bo zespół z Kolbuszowej przeszedł duże zmiany personalne i spodziewamy się ciężkiego meczu. Wymagania wobec nas będą teraz wyższe, nie ma już tłumaczenia, że zespół musi się zgrać. Musimy ten ciężar unieść.
video: Piotr Morawski


