Tarnobrzeska oświata stoi przed koniecznością głębokich zmian, które wymuszają twarde dane demograficzne. Analiza odpowiedzi na interpelację radnego Adama Rębisza pokazuje, że planowana reorganizacja przedszkoli to nie tylko nowa struktura, ale też konkretne plany wobec budynków i wyzwania kadrowe. Za suchymi liczbami kryje się mechanizm, który ma pogodzić malejącą liczbę dzieci z rosnącymi kosztami utrzymania systemu.
Wszystko zaczyna się od statystyk, które dla Tarnobrzega są bezlitosne. Jeszcze w 2022 roku w mieście odnotowano 268 urodzeń, tymczasem rocznik 2024 to zaledwie 168 dzieci. To niemal 40-procentowe tąpnięcie sprawia, że w niektórych rejonach po prostu brakuje kandydatów do najmłodszych grup, co wymusza plany wstrzymania naboru w Przedszkolach nr 1, 5 i 17. Konsekwencją jest wizja pustych murów, które generują ogromne koszty w budżecie pochłanianym w ponad 40 proc. przez oświatę.
Radny Adam Rębisz zapytał wprost o przyszłość tych obiektów:
Radny: „Czy Miasto zakłada, że po okresie 2-3 lat funkcjonowania zespołów część budynków przedszkolnych przestanie pełnić funkcję oświatową?”
Magistrat: „Istnieje taka możliwość. (…) budynki te mogą zostać przeznaczone na placówki senioralne lub opieki wytchnieniowej”.
Ta planowana zmiana funkcji budynków rzuca jednak cień na sytuację kadrową. Miasto pokłada nadzieję w „luce pokoleniowej” – do 2028 roku wiek emerytalny osiągnie ponad 50 nauczycieli. Projekt opiera się na założeniu, że osoby te naturalnie zwolnią etaty. Pojawia się jednak pytanie o „plan B”, gdyby pedagodzy nie chcieli odejść:
Radny: „Czy Miasto planuje system zachęt dla osób, które zgodziłyby się dobrowolnie odejść z pracy (np. odprawy)?”
Magistrat: „Miasto nie przewiduje takich rozwiązań”.
W takim scenariuszu cały ciężar decyzji personalnych zostaje przesunięty na dyrektorów nowo powstałych zespołów. Urząd w odpowiedziach konsekwentnie podkreśla, że to „Dyrektor podejmuje decyzje kadrowe w jednostce”. To on będzie musiał rozstrzygnąć, co zrobić z nadmiarem etatów, jeśli emerytalna matematyka nie zadziała.
W najtrudniejszej sytuacji wydają się być jednak pracownicy niepedagogiczni. O ile u nauczycieli mówi się o wymianie pokoleń, o tyle dla 157 pracowników obsługi – kucharek czy woźnych – wygaszanie kuchni i oddziałów w budynkach przeznaczanych dla seniorów to wizja utraty dotychczasowego zajęcia. Na pytanie o ich przyszłość magistrat odpowiada:
Radny: „Czy Miasto bierze pod uwagę redukcję etatów pracowników niepedagogicznych?”
Magistrat: „Ewentualne wygaszanie placówek nie oznacza automatycznej redukcji etatów, jednak o polityce kadrowej decyduje dyrektor”.
W tle tych zmian pozostaje aspekt ekonomiczny. Mimo że reforma jest przedstawiana jako niezbędna optymalizacja kosztów, urząd na ten moment nie podaje konkretnych kwot spodziewanych oszczędności, tłumacząc to trudnością w ich oszacowaniu.
Radny: „Jakie realne oszczędności finansowe (w skali roku) Miasto planuje osiągnąć dzięki utworzeniu zespołów? Proszę o przedstawienie konkretnych wyliczeń”.
Magistrat: „Na ten moment trudno jest oszacować konkretną kwotę oszczędności”
Wiadomo jedynie, że liczba stanowisk kierowniczych (14 etatów) ma pozostać zbliżona do obecnej.
Interpelacja radnego Adama Rębisza:26.7
Odpowiedź na interpelacje radnego: 26.7



Czy naprawdę w tym urzędzie nikt nie jest w stanie policzyć realnych oszczędności w perspektywie 1 czy 5 lat? Przecież to nie jest fizyka kwantowa tylko prosta matematyka…
43 konkretne pytania a odpowiedzi na poziomie poniżej krytyki: nie wiemy, nie liczyliśmy itp.
Ciekawa odpowiedź na pytanie nr. 20
„Po utworzeniu zespołów zgodnie z obowiązującymi przepisami Prezydent powoła osoby pełniące obowiązki dyrektorów zespołów”. O ile mi wiadomo wybór dyrektorów odbywa sie w drodze konkursów… niedopatrzenie, niedabałość językowa czy pomijamy procedure konkursową?
Pytanie nr 34 – naprawde nikt nie przewiduje kosztów po utworzeniu zespołów? Sztandary, pieczątki, tablice informacyjne, cała dokumentacja?
Jaki jest cel owej reorganizacji skoro nikt nie oszacował realnych oszczędności. A do tego urząd obiecuje że nie bedzie zwolnień po czym w odpowiedzi na każde pytanie dotyczące zatrudenienia jest napisane, że za polityke kadrową odpowiada dyrektor. Czyli urząd nie zwolni nikogo ale dyrektor już bedzie musiał. Sprytne.
Dyrektor prowadzi politykę kadrową a to oznacza że przyjmuje do pracy i zwalnia z pracy.Nikt nie każe być dyrektorem i nie kazdy się na to stanowisko nadaje.Proza życia.Juz tu kiedyś wspominałem że powinien być stworzony system zachęty dobrowolnych odejść ale nie znalazł uznania u decydentów
Bo wielkie władze miasta powymyślają sobie jakieś bzdury a potem jak przyjdzie co do czego to zrzucą odpowiedzialność na innych co widać na załączonym obrazku. Obraz nędzy i rozpaczy. Tu nie ma żadnego pomysłu. Patrzą tylko jak można coś sprzedać i ile jeszcze wziąć pożyczek żeby było za co się bawić. Żeby można było błyszczeć niczym „g*** w błyszczącym dresie” szumnie przecinając wstążki i się promując przy inwestycjach, które nic nie wnoszą dla mieszkańców a dodatkowo potem nikt nie przejmuje się utrzymaniem tych wiekopomnych inwestycji.
Zaokrąglając w górę i przyjmując, że kolejne roczniki będą liczyły po 200 dzieci to mamy do utrzymania w szkołach około 10 klas na terenie całego Tarnobrzega. Ciężko zaplanować coś przy takich liczbach ? No nie ośmieszajmy się. Ale tu tylko prosto jest japą kłapać w kampanii i wytykać innym zachowania, które potem się powiela. Zwróćmy chociaż uwagę na tak wytykane zadłużanie miasta. Nie zauważyłem żeby pod tymi rządami Tarnobrzeg się oddłużał.
Dla mnie to kolejny dowód na to jakimi ekonomicznymi ignorantami są panowie Nowak i Kalinka. Czy oni sami czy też podlegli im pracownicy nie są w stanie podać chociażby szacunkowych oszczędności podejmowanych działań ?. Jest to po prostu dla mnie porażające i kompromitujące. Emeryci nie odejdą bo PiS stworzył taki system ,że to oni zdecydują kiedy zrezygnują z pracy. Nikt nie może ich zwolnić . Jak nie przekroczą jakiej kwoty dochodów to biorą emeryturę i jeszcze sobie dorabiają a przepracowane lata to dodatek do przyszłej emerytury. Pan Kalinka mówił że prawie 90 % kosztów to wynagrodzenia. Z tekstu dla mnie wynika że rządzący boją się trudnych decyzji. Cała odpowiedzialność za ewentualne zwolnienia ma spaść na dyrektorów placówek. Co zrobią jak dyrektorzy odmówią zwolnień żeby nie być tymi najgorszymi ? A wystarczyło zamknąć kilka placówek . Dzieci przenieść do innych a pracownikom niestety podziękować. Widać lepiej liczyć na cud i dobrowolne odejścia. Tylko niech znajdą dodatkowe 40-60 milionów co roku bo tyle według mnie wynosi dziura Po mojemu widać że lepiej siedzieć w piaskownicy i dalej głowę w piasku chować
Nie ma nic złego w tym ze emeryci chcą pracować bo chyba o to chodzi by system emerytalny był w miarę wydolny.Nie ulega jednak wątpliwości że jeśli chodzi o oświatę to zmierzamy do zderzenia że ścianą i wydaje się że będzie ono bardzo ale to bardzo bolesne jeżeli nie nastąpi radykalny zwrot w polityce oświatowej naszych władz
A jeszcze niedawno broniłeś Nowaka i drugą kadęncję wieszczyłeś. Jaki to system że to pracownik decyduje na emeryturze kiedy odejdzie . Szef nie ma tu nic do gadania. Może sobie spokojnie pracować i do 100 lat. A młodzi uciekają bo pracy nie ma co widać po liczbie urodzin
I z niczego się nie wycofuję.Jezeli oczekujesz że Nowak nie popełnia błędów to pierwszy rzuc kamieniem.W przeciwieństwie to fanatycznych jego przeciwników lub zwolenników ja widzę nie tylko plusy ale też minusy i wskazuję oba.
To jakie plusy obecnej władzy dostrzegasz ? Tylko poproszę konkrety
Po pierwsze primo cenię swój czas by powtarzać to co na tym forum już napisałem.Po drugie primo zainteresowani mogą sobie poszukać co na tym forum napisałem na ten temat oczywiście poświęcając swój cenny lub mniej cenny czas.
Mogłeś zamiast się rozwodzić podać chociaż jeden konkret . Rozumiem że nie masz żadnego . To może na przyszłość pomyśl zanim coś napiszesz ,żeby się później nie ośmieszać
Nie chce Ci się szukać po prostu Dziś każdy jest wygodny i chce wszystko mieć podane na tacy.Ja nie to pokolenie.Pisaĺeś w stosunku do mnie „jeszcze niedawno broniĺeś Nowaka ” to chyba oczywiste że na jakiś moich wypowiedziach oparłeś takie twierdzenie .
Oświata to nie tylko przeczkola to są szkoły podstawowe potem zawodówki a na samym końcu studia że emeryci chcą sobie dorobić do emerytury nie mam nic przeciwko temu ale jak chcą to zrobić jak są duże braki w …
Miasto z miesiąca na lata nic nowego nie wymyśli bo nie ma za co i to pokazują właśnie radnji że są bez radnji
No super emeryci niech pracują, bo tak radzący pozwalają a młodzi ludzie bez pracy to chory system, to głupota która jest jedną wielką idiotyczną dziurą i jak nie będzie bezrobocia jak ledwo chodzący emeryt dalej zajmuje etat.
Szanowna Leno a co Pani napisze jak zrównają wiek emerytalny kobiet z mężczyznami z następnie podniosą wszystkim do 67 kat.Teraz mogą odejść wówczas nie będą mogli odejśc w ogóle chyba że na rentę albo na cmentarz.To chyba będzie chory system w stosunku do obecnego i co młodzi zrobią?To że podniosą to oczywista oczywistość.Pytanie nie brzmi czy tylko kiedy to zrobią A jak UE przyciśnie to zrobią szybciej niż się Pani wydaje.Proszę nie wierzyć w zapewnienia obecnej władzy w tym temacie bo już raz zapewniali że wieku emerytalnego nie podniosą a podnieśli i tylko dzięki wstrętnemu Pisowi Pani matka czy ojciec pracują krócej jezeli tylko chcą.
Bo z systemem emerytalnym jest jak z naszą oświatą. Jedno i drugie zderzyło się ze ściana. Wolisz pracować dłużej i brać jakąś skromną emeryturę czy nie dostać nic bo system zbankrutuje ? Żyjemy coraz dłużej a składek jest coraz mniej. W oświacie jest podobnie bo koszty rosną i dzieci i subwencji ubywa
Ale jak sam zauważyłeś dyrektorzy nie mają mocy prawnej by zwolnić kogokolwiek tylko dlatego, że nie chce odejść na emeryturę.
Tak dlatego zamknięcie kilku placówek rozwiązałby problem. W przypadku likwidacji zakładu pracy pracownik zostaje zwolniony
Panie prezydencie skoro „głównym założeniem jest potencjalna ochrona zatrudnienia pracowników” to prosze zrobić grupy 15-17 osobowe. Przedszkola publiczne beda konkurencyjne dla prywatnych, nie bedzie zwolnień i redukcji etatów, dzieci pozostaną w swoich placówkach. Tylko nasze miasto chyba nie stać na taką działalność charytatywną i pojawia się jednak temat kosztów. Może czas przestać pier**lić frazesy o ochronie etatów i realnie pomyśleć o budżecie, kosztach i decyzjach godnych menadżera miasta.
Magistrat: „Na ten moment trudno jest oszacować konkretną kwotę oszczędności” !?! To ja wam powiem nie będzie żadnych oszczędności !?! Ta reforma, to niestety pic na wodę fotomontaż !?! W tej mieścinie wszyscy duszą się we własnym sosie!?! Jak to się mówi krukowi oka nie wykole!?! A fachowcy z budżetówki – nauczyciele są wszędobylscy zasiadają w konisiach i radzie miasta ci teoretycy wiecznie na garnuszku budżetówki pracujący w większości na konspektach !?!
Oświata jest tematem zasłaniajacym nieudolność rządzących miastem. Nic nie zdziałali dla miasta i mieszkańców to rzucają nauczycieli na pożarcie wilków…. słabe to, ale cóż takich sobie wybraliśmy głównodowodzących.
Po dywagacjach Nowalinków na temat oswiaty mozna zalamac sie jeszcze bardziej.
To dlatego po mieście chodzą informacje, że będzie likwidowana w SP3 kuchnia? Drodzy rodzice, wiecie o tym, że wg władz kuchnia jest nierentowna i należy ją zamknąć, a będziecie płacić za catering?
Co ta oświata ma przykryć? Że komisarz wejdzie do miasta?
Od dekad bardzo silne lobby nauczycielskie również w radzie blokuje wszelkie nieudolne próby reformy broniąc swoich miejsc pracy. Po ostatnich podwyżkach bardzo godnych finansowo jak na nasze warunki. Nic innego ich nie interesuje. Może ktoś sprawdzi ilu uczniów i nauczycieli było w mieście przed 20 lat temu. Ciekaw jestem obecnego wyniku który może porazić
Jakie realne zmiany oświaty może zaproponować gość, ktorego cale doswiadczenie zawodowe najprawodpodobniej opiera sie na zakladaniu internetu w spoldzielni? Tym bardziej, ze w radzie miasta Nowak jest przede wszystkim prezentowany przez nauczycieli i przedszkolanke
Nie ma niestety szkół dla przyszłych prezydentów. Każdy z prezydentów jakichkolwiek jakiś zawód wykonywał, więc oszczędź sobie takie bzdurne uwagi.
Czy prawdą jest ,że obecny nie jest magistrem ? Kiedyś już to tu wybrzmiało ale konkretnej odpowiedzi nie widziałem
A czy musi być mgr. przed nazwiskiem? Znam magistrów co to zachowuja sie jakby mieli wycięte przysadki mózgowe. D… wołowe nieprzeciętne. Kto im dal te tytuły się zastanawiam.
Co magister, to magister !?! Natworzyli Collegium Tumanum, to i wytworzyli całe generacje tumanów !?! W Polsce jest mnóstwo takich kuźni talentów !?!
No i dochodzimy do sedna problemu – brakuje nam włodarza z wykształceniem finansowym, albo przynajmniej kogoś przedsiębiorczego. Niestety, “jakis” zawod nie wystarczy
Czy to prawda że ZAZ prowadzony przez panią Zając ma przejąć wyżywienie dzieci? Że ma ona dostać Marinę po remoncie? I wszystkie kuchnie w szkołach i przedszkolach do likwidacji?
Jeżeli to prawda to świetny pomysł
Cóż to za debilny pomysł, czuć że to Nowalinki wymyśliły