Jest odpowiedź Urzędu Miasta Tarnobrzega na ponowny wniosek radnego Roberta Niedbałowskiego. Radny dopytywał, jak konkretnie zachowa się kierownik lokalnego Urzędu Stanu Cywilnego, jeśli wpłynie do niego wniosek o transkrypcję (wpisanie do polskich ksiąg) zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci. Stanowisko magistratu jest jednoznaczne: deklaracji z góry nie będzie.
W odpowiedzi podpisanej przez Zastępcę Prezydenta Miasta Kamila Kalinkę podkreślono, że kierownik USC działa ściśle na podstawie przepisów prawa powszechnego i konstytucyjnej zasady praworządności (art. 7 Konstytucji RP).
„Tutejszy organ nie formułuje ogólnych deklaracji intencyjnych ani stanowisk o charakterze hipotetycznym na przyszłość. Postępowanie w sprawach rejestracji stanu cywilnego wszczynane jest każdorazowo na indywidualny wniosek obywatela” – wyjaśnia wiceprezydent Kamil Kalinka.
Jak ma to wyglądać w praktyce? Jeśli do tarnobrzeskiego urzędu wpłynie konkretny wniosek, zostanie on poddany analizie formalno-prawnej. Sprawa zakończy się albo czynnością materialno-techniczną (czyli dokonaniem transkrypcji), albo wydaniem decyzji administracyjnej (odmową).
Wiceprezydent zwrócił również uwagę na ważny aspekt proceduralny: rejestracja stanu cywilnego to zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej, gdzie organem wyższego stopnia jest Wojewoda.
„Każda decyzja tutejszego organu podlega pełnej kontroli instancyjnej i to organy odwoławcze oraz sądy administracyjne posiadają ustawową kompetencję do wydawania ostatecznych wyroków i wiążących interpretacji w sprawach budzących rozbieżności” – zaznaczono w pismach z urzędu.
Władze Tarnobrzega unikają więc składania przedwczesnych deklaracji światopoglądowych czy prawnych, przenosząc ciężar ewentualnych rozstrzygnięć na konkretne przypadki oraz procedury odwoławcze i sądy.



Taki mamy sposób rządów w mieście. Na najprostsze pytanie zamiast tak lub nie otrzymujemy węzeł gordyjski z którego kompletnie nic nie wynika
Ja to tłumaczenie odbieram tak ,że miasto odmówi żeby moherom się przypodobać. Wojewoda to zmieni i wszyscy będą zadowoleni
W tym budynku na fotografii powyżej, za PRL był Komitet Wojewódzki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
Towarzysz I sekretarz KC PZPR, Edward Gierek w nim był. Wyszedł z budynku, wsiadł do samochodu i tyle go widzieli mieszkańcy Tarnobrzega.
Skąd to info? Moim zdaniem nawet tu nie był. Może na Machowie?
Wizyty w miastach towarzyrze partyjni zapewne zaczynali w budynksch komitetów partyjnych a nie w kościołach.
Bo tam stałem i widziałem, wystarczy?
I słuszna decyzja .Wygląda to mniej więcej jaki jakby ktoś pytał sąd jaki wyda wyrok przed zakonczeniem postępowania.Dziwię się radnemu Niedbalowskiemu że w ten sposób podszedł do problemu.
Może chciał zabłysnąć? Jak gwiazdka na niebie.
NO COZ CALA POLSKA WSCHODNIA, TO POLSKA ,,C,, ZAWSZE TAK BYLO I JEST. NIM TUTAJ DOTRZE PRAWDZIWA EUROPEJSKA CYWILIZACJA TO BEDZIE XXII WIEK!
Uważasz, że dawanie sobie w kiszkę stolcową to jest postęp cywilizacji i XXII wiek?
Robisz to zapewne. Nie ma gorszych homofobów niż stare pedryle lubiące takie słownictwo. Chyba, że nie masz z kim. Ha
Zmień nick na młokos.
spróbuj i ty, może być przyjemnie.
I będzie
Jakiś samolot krąży nad Tarnobrzegiem. Przyleciał z Krosna. Na prześpiegi? Co on tutaj robi?
Teren mapował nie tylko u nas zresztą