Przedstawiciele zarządu województwa odwiedzili miejsca kluczowych inwestycji w Tarnobrzegu. Choć projekty takie jak budowa centrum przesiadkowego czy renowacja Mariny są znane od dawna, wizyta marszałka Władysława Ortyla miała potwierdzić, czy miasto jest gotowe do złożenia wniosków o finansowanie w ramach środków unijnych (MOF).
Wizyta miała charakter przeglądu terenowego. Marszałek, wraz z wicemarszałkiem Piotrem Pilchem i dyrektor Departamentu Dróg Joanną Szozdą, odwiedzili m.in. okolice dworca PKP oraz tereny nad Jeziorem Tarnobrzeskim.
Najważniejsze punkty wizytacji:
– Dworzec PKP i Centrum Przesiadkowe: To najbardziej newralgiczny punkt. Podczas gdy PKP prowadzi modernizację torowisk, miasto ma trzy miesiące na złożenie wniosku o utworzenie Centrum Przesiadkowego. Projekt ten będzie startował w trybie konkursowym, co oznacza, że ostateczne finansowanie zależy od jakości przygotowanej dokumentacji.
– Włączenie do PKA: Władze miasta i województwa pracują nad listem intencyjnym dotyczącym Podkarpackiej Kolei Aglomeracyjnej. Dokument ma określić, jak Tarnobrzeg zostanie skomunikowany z Rzeszowem oraz sąsiednimi powiatami (mieleckim, stalowowolskim). Na ten moment trwają ustalenia co do ostatecznego kształtu porozumienia.
– Inwestycje nad Jeziorem i przy ul. Bema: Delegacja sprawdziła stan przygotowań do renowacji Mariny oraz teren pod planowany PSZOK. Odwiedzono również budowę Centrum Bezpieczeństwa – inwestycję realizowaną przez straż pożarną na działce przekazanej przez samorząd.
Prezydent Tarnobrzega, Łukasz Nowak, wiąże wizytę z nadzieją na sprawniejszą realizację projektów:
„Rozmawialiśmy o rozwoju naszego miasta i najbliższych planach inwestycyjnych, które dzieją się za przyczyną dobrej współpracy z Urzędem Marszałkowskim. Mowa tutaj o dużych projektach Miejskich Obszarów Funkcjonalnych w ramach środków unijnych, które trafiły w ostatnim czasie do naszego miasta”.
Goście z Rzeszowa zadeklarowali, że przedstawione im plany są spójne ze strategią województwa. Choć brzmi to optymistycznie, dla Tarnobrzega kluczowe będą najbliższe miesiące – to wtedy „wizje” będą musiały przejść przez sito formalnych wniosków i procedur konkursowych w Urzędzie Marszałkowskim.



Chcemy inwestycji w mieście w postaci nowych zakładów pracy, nie chcemy już dojeżdżać. Chcemy pracować w Tarnobrzegu. Każdemu mieszkańcowi dojeżdżajacemu do pracy miasto powinno zwraca za dojazdy i dodatek stracony czas. Czas się wziąć za inwestycje w mieście
Banda bubków niszczy wszelki biznes w Tarnobrzegu. Chca zrobić Machów-Zdrój. Aby im sie koryto zgadzało a biedota niech zapierdala za ochłapami do Stalowej, Mielca, Połańca…
Ja chcę filie:
-zakładu zbrojeniowego z Nowej Dęby,
-zakładu lotniczego z Mielca,
-hutniczego ze Stalowej Woli
niedługo dwa lata prezydentury, a pociągów do rzeszowa jak było 6 na dzień (roboczy) tak jest nadal 6. – trzy rano (ostatni o ósmej), a kolejny po 15. To jest superoferta. nowak nie jest w stanie załatwic nawet w PUM jakiejś cywilizowanej oferty……
Już chcesz większej ilości pociągów do Rzeszowa? Przeca jest stacja remontowana. I to trochę potrwa. Będą położone nowe tory i perony to i pojawią się następne pociągi. Będzie to okazja, pretekst do zwiększenia ilości pociągów. Może jeszcze dodatkowych w kierunku Hrubieszowa, Krakowa, Warszawy, Przemyśla, może do Zagórza, Staszowa i dalej do Kielc.
Cierpliwości.
Sześć pociągów do Rzeszówka ( Polregio) to sporo. Pewnie jeszcze jeden należałoby dodać z Warszawy przez Rzeszów do Przemyśla.
To jest wszystkich siedem/ dzień.
Trza było umówić potrzebę sadzenia drzew i krzewów na terenie przy jeziorze, zwłaszcza od strony Wisłostrady. Pora pozyskać na ten cel kasę. Drzewa długo muszą rosnąć zanim bujne korony się pojawią.