Tarnobrzeg odsłania drogowe plany do 2029 roku. Priorytetem Wisłostrada i fundusze na obronność

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta prezydent Łukasz Nowak przedstawił strategię inwestycji drogowych na najbliższe cztery lata. Miasto stawia na pragmatyzm: projekty są dobierane pod konkretne programy dotacyjne.

Prezydent Tarnobrzega nie ukrywa, że kluczem do sukcesu jest „wstrzelenie się” w trwające nabory. Miasto planuje powalczyć o środki z funduszy na obronność państwa, co miałoby sfinansować budowę ul. Turystycznej oraz przebudowę Wisłostrady.

– „Musimy wybierać te drogi, które wpisują się w kryteria punktowe funduszy zewnętrznych. To nasza szansa na dofinansowania sięgające nawet 80 proc.” – argumentował Łukasz Nowak.

Z kolei z funduszy europejskich miasto chce sfinansować „zieloną” infrastrukturę: ścieżki rowerowe nad Przywiślem, remont ścieżki rowerowej wzdłuż Wisłostrady i doposażenie przejść dla pieszych.

Gdzie Tarnobrzeg złoży wnioski? Lista konkretnych ulic

W prezentacji prezydent Nowak przedstawił listę dróg, które w pierwszej kolejności zostaną zgłoszone do dofinansowania z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg oraz rezerwy subwencji. Na tej liście znalazły się ulice: Piłsudskiego, Grota-Roweckiego oraz Ocicka. Miasto zamierza także powalczyć o pieniądze na remonty mostów na Trześniówce i Żupawce oraz na przebicie ul. Dekutowskiego do ul. Sikorskiego.

To właśnie te propozycje wywołały komentarze radnych. Jan Nowak podkreślał, że ul. Ocicka to dziś „rozpacz” i bez chodnika do przystanku kolejowego modernizacja straci sens. Z kolei Waldemar Szwedo alarmował, że most na Trześniówce jest w tak złym stanie, że każda kolejna zwłoka grozi katastrofą.

„Poczekalnia” dla dróg gminnych

W odniesieniu do dróg gminnych, które wymagają remontu, sytuacja jest trudniejsza – obecnie nie kwalifikują się one do żadnego z programów wsparcia. Miasto przyznaje wprost: projekty są, chęci są, ale „szuflada” z pieniędzmi na małe ulice jest obecnie zamknięta.

Sytuację komentował radny Adrian Turek: – „Czasy łatwych pieniędzy z Polskiego Ładu się skończyły. Teraz każda dotacja wymaga od nas ogromnej precyzji w przygotowaniu wniosków”.

Najostrzej w tej kwestii wypowiedział się Przewodniczący Rady Miasta, Norbert Mastalerz, który przestrzegał przed projektowaniem „do szuflady”. – „Mamy cztery szafy dokumentacji projektowych, które kosztowały miliony, a dziś się kurzą i tracą ważność, bo nie ma pieniędzy na ich realizację. Nie twórzmy kolejnych takich »półkowników«” – apelował Mastalerz.

W podobnym tonie wypowiadał się radny Waldemar Stepak, który przypomniał, że błędem jest planowanie nowych nawierzchni tam, gdzie w pierwszej kolejności należy uregulować kwestie kanalizacji, jak ma to miejsce w przypadku ul. Przyjaźni. Z kolei Damian Szwagierczak punktował funkcjonalność projektów, wskazując na błędy w planowaniu ścieżek rowerowych oraz potrzebę lepszego skomunikowania osiedli dla służb ratunkowych.

PREZENTACJA: prezentacja-inwestycje-drogowe

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
As
14 minuty temu

To mniejsze drogi gminne czeka ruina i rozpacz ich użytkowników. Miasto niestety nie wyremontuje najprawdopodobniej żadnej z nich oprócz dziur łatania bo nie mają zewnętrznych dotacji na poziomie 80 %.Dramat do czego nas doprowadzili rządzący O obronności też trzeba raczej zapomnieć bo kasa pójdzie na drogi i mosty ale takie co mają strategiczne znaczenie dla państwa i wojska. Co Turystyczna może mieć z tym wspólnego to Pan Nowak już nie powiedział a szkoda bo może ma a może to tajemnica

As
8 minuty temu

Przegrywamy kolejne konkursy bo najpierw tworzymy projekty wypełniamy nimi kolejne regały a potem usiłujemy na siłę dopasować te projekty do ogłaszanych konkursów. Wynika to według mnie z nieudolności odpowiedzialnych za to urzędników którzy nie są w stanie w krótkim terminie stworzyć projektów pod konkretne konkursy . Jak inni dają radę i wygrywają ?

2
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przejdź do treści