W meczu 25. kolejki stalowowolskiej klasy okręgowej rezerwy Siarki Tarnobrzeg zremisowały na własnym boisku z Czarnymi Lipa 1:1. Tarnobrzeska młodzież uratowała punkt w drugiej połowie dzięki efektownemu trafieniu Bartłomieja Skroka. W walce o korzystny rezultat tarnobrzeską młodzież wspomógł doświadczony Hieronim Zoch. Z powodu bardzo wąskiej kadry, trener bramkarzy Siarki musiał tym razem założyć koszulkę meczową i wybiec do gry w polu, operując w linii ataku
Mecz na boisku ze sztuczną nawierzchnią ułożył się po myśli gości już w 15. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym Siarki doszło do sporego zamieszania, które przytomnie wykorzystał Marcin Szeser, wyprowadzając przyjezdnych na prowadzenie. Czarni kontrolowali przebieg pierwszej odsłony i mogli schodzić na przerwę z wyższą zaliczką, jednak brakowało im skuteczności. Tarnobrzeżanie w tej części gry grali zbyt wolno, co ułatwiało zadanie defensywie z Lipy.
Obraz gry zmienił się po zmianie stron. Podopieczni Łukasza Szymańskiego podkręcili tempo, zaczęli grać odważniej skrzydłami i w 63. minucie doprowadzili do wyrównania. Pięknym, precyzyjnym strzałem sprzed linii pola karnego v samo „okienko” bramki rywali popisał się Bartłomiej Skrok.
Mimo optycznej przewagi Siarki w końcówce i kilku dogodnych okazji z obu stron, wynik nie uległ już zmianie i zespoły podzieliły się punktami.
Co po meczu powiedzieli trenerzy?
- Adrian Chamera (Czarni Lipa):
„Pierwszą połowę powinniśmy moim zdaniem schodzić przy prowadzeniu wyższym niż 1:0. W drugiej połowie brakło nam sił. Mamy sporo problemów w tej rundzie w zespole, sporo kontuzji i niestety straciliśmy bramkę i zremisowaliśmy mecz. Szanujemy ten punkt, aczkolwiek byliśmy blisko zwycięstwa. Siarka to jest młodzież, która trenuje praktycznie dzień w dzień, a my musimy sobie radzić ze swoimi problemami. Też nienaturalna dla środowiska sztuczna murawa na pewno wpłynęła na to, jak czuliśmy się na boisku. Ale jestem w miarę zadowolony z drużyny i z tego jednego punktu.”
- Łukasz Szymański (Siarka II Tarnobrzeg):
„Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była za bardzo statyczna. Graliśmy powoli, przeciwna drużyna zdążyła się ustawić. Straciliśmy też taką bramkę, gdzie 80 procent bramek w drugiej drużynie tracimy akurat po stałych fragmentach. Staramy się to trenować, ale niestety tutaj zawodzimy w tej kwestii. Druga połowa – zagraliśmy tak, jak powinniśmy grać. Przede wszystkim graliśmy szybciej piłką, rozrzucaliśmy ją na boki i były z tego sytuacje, choć zabrakło troszkę szczęścia. Ja się cieszę, że chłopcy dobrze grają, bo rozmawiam z trenerami i chwalą nas za grę, no ale niestety brakuje nam tej tak zwanej wisienki na torcie, czyli zwycięstwa. Dziękuję też Hirkowi, że dzisiaj chciał nam pomóc. Skończyliśmy ten mecz, chwila przerwy i wybieramy się na następny, a operujemy praktycznie tymi samymi chłopcami w drugiej drużynie i w juniorze starszym.”
W ramach 26. kolejki rezerwy pojadą do LKS-u, do Brzyskiej Woli.
Siarka II Tarnobrzeg – Czarni Lipa 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Marcin Szeser 15′, 1:1 Bartłomiej Skrok 63′
video: Agnieszka Nycz
foto: Piotr Morawski


