To kolejny wielki dzień dla tarnobrzeskiego sportu. Pochodzący z Tarnobrzega wybitny polski paraolimpijczyk wywalczył srebrny medal mistrzostw Europy w pływaniu na dystansie 200 metrów stylem dowolnym w klasie S2. Znakomity występ i świetny czas 4:24.05 dały mu tytuł wicemistrza Europy.
Jak sam podkreśla zawodnik, był to jeden z najlepszych wyścigów w jego karierze.
– Tak jest! Zrobiłem to! Mam srebrny medal Mistrzostw Europy na dystansie 200 m stylem dowolnym w kategorii S2. To był dobry wyścig, dałem z siebie absolutnie wszystko, walczyłem do samego końca. Mój czas 4:24.05 to drugi wynik w mojej karierze, zaledwie sekundę od rekordu życiowego. Zostaję wicemistrzem Europy! Dziękuję wszystkim za wsparcie i trzymanie kciuków! – napisał po zakończeniu rywalizacji.
Dla reprezentanta Polski to kolejny dowód, że od lat należy do ścisłej europejskiej i światowej czołówki para pływania. Tarnobrzeżanin ma na swoim koncie tytuły mistrza Europy, wielokrotne medale mistrzostw świata oraz starty na czterech igrzyskach paraolimpijskich.
W swojej bogatej karierze sięgał po złote medale mistrzostw Europy między innymi na 100 metrów stylem grzbietowym w Dublinie oraz 50 metrów stylem grzbietowym w Funchal. Jest również wielokrotnym medalistą mistrzostw świata, gdzie zdobywał srebrne i brązowe medale w konkurencjach dowolnych i grzbietowych.
Szczególnie imponujący jest jego dorobek na igrzyskach paraolimpijskich. Reprezentował Polskę w Londynie, Rio de Janeiro, Tokio i Paryżu. Podczas ostatnich igrzysk w 2024 roku aż trzykrotnie kończył rywalizację tuż za podium, zajmując czwarte miejsca na 200 metrów stylem dowolnym oraz na 50 i 100 metrów stylem grzbietowym.
Nowo zdobyty srebrny medal mistrzostw Europy pokazuje jednak, że nadal pozostaje jednym z najmocniejszych zawodników swojej klasy sportowej. Wynik 4:24.05, będący drugim najlepszym rezultatem w jego karierze, potwierdza wysoką formę i ogromną determinację tarnobrzeskiego pływaka.
Sportowiec od lat kieruje się mottem: „Jeżeli zdecydujesz się ruszyć, nic cię nie powstrzyma”. Po kolejnym międzynarodowym sukcesie trudno o lepsze potwierdzenie tych słów.
foto: facebook/Jacek Czech


