Tarnobrzeg: Władze chcą uruchomić „mobilny, zielony rynek”

W Tarnobrzegu ma zostać uruchomiony „mobilny, zielony rynek”. Ma on funkcjonować w zastępstwie placu targowego, zamkniętego z powodu pandemii koronawirusa.

„Mobilny, zielony rynek” ma działać na tych samych zasadach jak funkcjonująca od połowy marca lista punktów, w których można zamówić jedzenie na wynos. W tym przypadku mieszkańcy otrzymają informacje o rolnikach, którzy zamówione warzywa, owoce, sery, sadzonki itp. dowiozą do klienta.

O pomyśle tym poinformował podczas dzisiejszej konferencji prasowej prezydent Dariusz Bożek.

„Z myślą o umożliwieniu zaopatrzenia się mieszkańców naszego miasta w zdrowe produkty, płody rolne prosto od producentów, co bardzo ważne – dostarczane pod drzwi (!), a także chcąc wesprzeć lokalnych producentów żywności – rolników, stwórzmy bazę z kontaktami do tych, którzy mogą podjąć się takiej właśnie formy sprzedaży warzyw, owoców. Proszę o udostępnianie tego posta, przekazywanie tej informacji dalej, by dotrzeć do każdego zainteresowanego bezpośrednią formą rozprowadzania płodów rolnych. Stwórzmy, na wzór listy barów, listę kontaktów do tych, którzy mogą mieszkańcom Tarnobrzega dowozić ziemniaki, marchewki, świeżą zieleninę. Ser? Tylko jeśli produkowany jest z przestrzeganiem rygorystycznych wytycznych Sanepidu – czytamy na facebooku prezydenta. (link do zgłoszeń tutaj)

Na facebooku została też utworzona grupa pn. ” Dostawa warzyw./TARNOBRZEG I OKOLICE” – link tutaj

Please follow and like us:

15
Dodaj komentarz

6 Wątków komentarzy
9 Odpowiedzi w wątku
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
8 Autorów komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
TBG

Bardzo dobry pomysł ! Może by też spróbować pozwolić handlować w różnych częściach miasta tak żeby cały handel nie skupiał się np. w okolicy hali targowej tylko rozproszyć sprzedających np.na ul.Wyspiańskiego, Dekutowskiego itp.

Mar

To drugie nie przejdzie. Nie po to męczą w czerwcu starszych ludzi z truskawkami, żeby teraz pozwalać handlować na ulicy.

TBG

Jeśli Mar nie zauważył to mamy jakby inną rzeczywistość w tej chwili.

Mar

Zależy pod jakim względem. Ludzi i aut na ulicach zdecydowanie mniej. Ale np. remontów ulic w centrum jak nie było tak nie ma.

TBG

Nie bardzo rozumiem co ma sprzedaż marchewki i ziemniaków do remontu ulic ?

Mar

Wdrażanie sprzedaży produktów rolnych na ulicach Tarnobrzega, tak samo jak remonty tych ulic, jest uzależnione od woli i wysiłków władz miasta. Jeśli tego też nie zrozumiesz, to trudno.

TBG

No jakoś nie rozumiem , wysiłki jakieś ze strony miasta są skoro proponują taką formę sprzedaży. Po za tym ziemniaki sprzedaje jedna osoba a do remontu ulic jest potrzebna ekipa .

Jestem za Prezydentem

pytanie do Mar
W jaki sposób planuje Pan pomóc przedsiębiorcą tarnobrzeskim ? ?

Mar

Ja nie planuję, bo nie nazywam się Dariusz Bożek i nie mam takich uprawnień. Natomiast jeżeli chodzi o propozycje, to przede wszystkim pozwólmy umawiać się telefonicznie lub przez internet sprzedawcom z targowiska i ich klientom i handlować swobodnie i bez opłat na parkingu przy placu targowym z auta, z chodnika, lub „z ręki”. Oczywiście z zachowaniem odległości 1,5 m itd.

Ledi

Prezydent i Radni (szczególnie Bio Nauczyciel i Agent 007 z Zakrzowa) będą rozwoźić Czerwone Buraki i POry.

Gość

Zamiast cieszyć się z każdej lokalnej inicjatywy tylko hejt. Zobacz co dzieje się w kraju. Zaczyna to przypominać „Śmiało zmieścisz się”

maas

dwie pietruszki korzeń, pęczek zielonej pietruszki, 2 pęczki koperku, 4 marchewki, 1 por, 3kg iemniaków, dwie cebule i 3 kg jabłek- to tak na razie.

Ania

To jest bez sensu wystarczy pozwolić rolnikom handlować na terenie miasta w różnych punktach pod sklepami gdzie robimy zakupy tyle tak handluje Pan przy dworu ma bardzo dużo klientów niech stoją pod sezamem, biedronka, na placu czerwonym, wyznaczyć obszar taśma ze nie wolno podchodzic do towaru ale można go kupić i tyle po co numery bez sensu jest dzwonić po 1 kg marchewki, nie tymi punktami będą tereny przy Szkole przedszkolu, tzn 1 punkt 1 handlujący i tyle a może aż tyle

Janusz

Kto chce handlować to handluje nawet w czasie stanu epidemii . Przedwojenni Żydzi nawet w czasie okupacji nie dość że handlowali to potrafili sprzedać tę samą rzecz kilku osobom i jakoś sobie radzili. Zresztą miasto już dawno powinno utworzyć jakiś drugi mniejszy bazar tzw.ZIELENIAK jakie są w niektórych miastach dla starszych osób żeby nie jeździły specjalnie na drugi koniec miasta po 1 kg ziemniaków i pęczek marchewki za zupę.

Jestem za Prezydentem

pytanie do Mar
W jaki sposób planuje Pan pomóc przedsiębiorcą tarnobrzeskim ?