Siarka Tarnobrzeg wygrała z Jutrzenką Giebułtów aż 6:1 w meczu 18 kolejki III ligi w grupie 4. Zwycięstwo podopieczni trenera Opalińskiego zapewnili sobie już w pierwszej połowie, którą wygrali 4:0.
SIARKA TARNOBRZEG – JUTRZENKA GIEBUŁTÓW 6:1 (4:0)
1:0 – Paweł WOLSKI 22′
2:0 – Arkadiusz GAJEWSKI 26′
3:0 – Mateusz JANECZKO 33′ (k)
4:0 – Arkadiusz GAJEWSKI 38′
5:0 – Michał BIERZAŁO 48′ (k)
5:1 – Bartosz KOZIEŁ 74′
6:1 – Patryk WDOWIAK 88′
W ramach 19 kolejki Siarka zmierzy się na wyjeździe z rezerwami Korony Kielce, w środę 11 listopada br.
Skrót
Konferencja prasowa
Brawo Panowie ! Trzymamy kciuki za kolejne mecze.
ja tu się nie wiem z czego cieszyć mecz jednostronny każdy mógł strzelić gola mróz 3 sulek ze 2 i kargulewicz podobnie potem obrona zasypia i pada gol dla gości a na końcu słupek ratuje pojedziemy do kielec i nie bedzie łatwo zapewne z pierwszego składu zawodnicy wpadną i w tym meczu powina być dwu cyfrówka i nadal nie ma lidera a że gajewski się w końcu obudził nie będę oszukiwał nie mamy napastnika
rozpacz ogarnia to takim komentarzu
Jak się nie podoba to kibicuj wsi pławo
wies pławo zółciaki to tarnobrzeg
w pławo od lat zasada dobrze znana, nakaz pedałowania ^_^
Brawo Panowie!
co za po..eb to wymyślił żeby na powietrzu publiczności mogło nie być.
Mogli to rozegrać na boisku pod lasem zwierzynieckim zawsze to 100-200 osób by popatrzyło.
Kogo to interesuje
zostały 3 mecze i to ze samym dołem tabeli a kibice już sobie odpuścili kibicowanie temu klubowi po meczu z kszo i raczej nie powstanie noga większej ilości fanatyków aż do derbów czy finał ppp ale gdzie on będzie rozegrany to nikt narazie o tym nie wie i nie mamy napastników w drużynie a jest ich takich rasowych 3 a najwiecej bramek nastrzelał 17 latek…….
i się sprawdziło 1:4 do tyłu czerwona kartka dwie bramki stracone w ciągu 2 min i prezes z kasa w kieszeni
Mnie?
nie ma za co im gratulowac udało sie im jak zawsze mieli szczęscie dali im wygrac aby nie płakali te gnijki dziady grac nie potrafia najgorsza drużyna w lidze wcale nie rozbił ajutrzenki pewnie mecze kupuja i z tego wygrywają
Ale dzban…
Czy to Ajax czy Benfica w naszej bramce Konrad fika.
nasz poziom gry wygląda tak jak klub co gra w 7 lidze angielskiej czyli dalekie rezerwy tych klubów co wymieniłeś czyli nie drugi a 3
Ty nie wiesz o co chodzi, tu nie chodzi o żaden poziom widać żeś rocznik 2000+
tu chodzi o tech i jak pierwsza 11 gra pierwsze skrzypce……
żądne brawa dla nich nie zasłużyli na wygrana i na te miejsc ew tabeli co sa powinni byc niżej on nic nie graja nic nie pokazuja nie ma tych chłopczyków za co hwalić nie będzie im sie zawsze udawac nastepne mecze w dupala i sedzia im tylko karna daje za nic w meczach .
Duma regionu jest jedną to SIARKA, dołącz do yellow horde.
Oby na wiosnę wróciły już mecze z kibicami.
przeciesz siara nie m akibiców nikt nie przychodzi nikt sie tym nie interesuje i ządne wioski nie sa za saira jeżdza na mecze Mielca Satalowej
Do szkoły, bo masz elementarne braki edukacyjne.
a co to jest siara juz dawno zgineła nie maja kibiców ani chuliganki pare gnojów chłoptasiów co sie boja uciekaja wielcy cwaniaki napinacze po mórach umia tylko mazgrolic rózne smieszne napisy smieszni sa każdy z nich sie smieje
Król z Maccabi się odezwał?
Z Makabi sralowa wola hehe
Dzisiaj łomot z Koroną II Kielce. Porażka siarki 1:4
– Mieliśmy walczyć o czub tabeli. Nie planowaliśmy rywalizować o awans, bo wiedzieliśmy, że to bardzo trudne zadanie, ale chcieliśmy być w ścisłej czołówce i wydawało się, że końcówka rundy może na to pozwolić.- Nie ukrywam, że obawiałem się tego meczu. Widziałem wcześniej Koronę II w meczu z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski w finale Fortuna Regionalnego Pucharu Polski
W trakcie nadchodzącego okienka transferowego możemy się spodziewać paru nowych twarzy w Siarce.
ps ciekawy jestem kto na wylocie……
Brakowało wam jednak dzisiaj czystych sytuacji bramkowych. Tak, zdecydowanie. Wchodziliśmy w pole karne, mieliśmy optyczną przewagę, jednak zabrakło nam stuprocentowych sytuacji. Trzeba to przyznać, że przeciwnicy dobrze się organizowali w obronie i trudno był ich ugryźć. Przedziwna zrobiła się ta liga. Jutrzenka ograła Koronę II 6:1, Siarka Jutrzenkę pokonała 6:1, a Korona II Siarkę 4:1. Taka jest piłka nożna. Na pewno jest to dla nas porażka dotkliwa i nie możemy przejść nad nią do porządku dziennego. To już chyba trzecia sytuacja w rundzie jesienne, kiedy po dwóch niezłych i wygranych meczach, kiedy zdajemy się łapać odpowiedni rytm, to przegrywamy w trzecim spotkaniu. Teraz pokonaliśmy silnego przeciwnika, Wólczankę (2:1 – przyp. red.), ograliśmy Jutrzenkę i dostaliśmy dzisiaj cztery bramki. Musimy się nad tym na pewno zastanowić.Kolejny raz także tracicie punkty mimo prowadzenia do przerwy. Czy piłkarze tracą koncentrację wychodząc z prowadzeniem na drugą połowę? Trudno powiedzieć, na pewno coś gubią, bo to kolejny taki mecz. Tak było na przykład z Podlasiem Biała Podlaska, z którym prowadziliśmy 2:0 i przegraliśmy 2:3. Jest to sytuacja, która już wcześniej mnie zastanawiała, ale mecz w Kielcach kolejny raz to uwidocznił. Wspominał pan niejednokrotnie, że przydałby się Siarce napastnik z prawdziwego zdarzenia. Tutaj będziecie szukać wzmocnienia?… Czytaj więcej »
– Nie można porównywać tych dwóch meczów. Z Jutrzenką zagrali chłopcy, którzy przez dziesięć dni nie wychodzili na boisko (z powodu kwarantanny – przyp. red) i od razu wyszli do gry na szybkiej, sztucznej nawierzchni. Najnormalniej na świecie brakowało im piłkarskiego zdrowia, a teraz pomalutku dochodzą do siebie.
– Jeśli chłopcy będą realizować to, co sobie zakładamy, to będzie to dobrze wyglądać. Dzisiaj Siarka nam za bardzo nie zagrażała, niwelowaliśmy jej mocne punkty, poza tym jednym stałym fragmentem gry. Oczywiście, dodatkowo pomogła nam czerwona kartka
ps ilu zawodników zagrało z pierwszego składu bo to jest widoczne że każdy się mobilizuje na siarkę……
W pewnym sensie był to mecz dwóch różnych połów. W pierwszej z nich lepsze wrażenie sprawiała Siarka Tarnobrzeg, w drugiej grała tak, jakby po przerwie nie wyszła z szatni stadionu przy ulicy Szczepaniaka w Kielcach. Siarka od początku meczu dłużej utrzymywała się przy piłce i wymieniała więcej podań na połowie przeciwnika. Brakowało jej konkretów, groźnych sytuacji pod bramką rywala, ale miała mecz pod kontrolą – potrafiła trzymać kielczan daleko od własnego pola karnego. Pierwszy strzał na bramkę oddał Jakub Tabor, ale za lekkie uderzenie z daleko nie zaskoczyła Adriana Sandacha. Gole tarnobrzeżanie strzelili po stałym fragmencie gry. Mateusz Janeczko dośrodkował z rzutu rożnego, a Michał Bierzało ładnym, mocnym strzałem głową nie dał żadnych szans bramkarzowi. W pierwszej połowie więcej bramek nikt nie zdobył. Siarka nie grała w ataku z taką swobodą, jak w niektórych z poprzednich meczów, zagrażała rezerwom Korony głównie po stałych fragmentach gry, ale prowadziła zasłużenie. Druga część gry należała już tylko i wyłącznie do gospodarzy. Na samym jej początku Michał Bierzało faulował we własnym polu karnym Jakuba Górskiego, a sędzia wskazał na wapno, choć arbiter boczny mu to odradzał. Po wykorzystanym rzucie karnym przez żółto-czerwonych (strzelał Miłosz Streboński) gra Siarki się posypała całkiem. Najpierw Bierzało z bohatera… Czytaj więcej »