Na linii brzegowej Jeziora Tarnobrzeskiego zainstalowano radiowęzeł. Nowe nagłośnienie ma ułatwić szybką reakcję w sytuacjach kryzysowych oraz poprawić komunikację z plażowiczami.
„Bezpieczeństwo ponad wszystko! Jezioro Tarnobrzeskie to miejsce, które przyciąga w upalne dni rzeszę wypoczywających osób. W miejscu, gdzie naraz przebywa w jednej chwili wiele osób nietrudno o nieszczęście, dlatego wyposażyliśmy linię brzegową jeziora w radiowęzeł” – poinformował w mediach społecznościowych prezydent Łukasz Nowak.
System posłuży przede wszystkim do nadawania komunikatów o zagubieniach czy osobach poszukiwanych, a także ostrzeżeń przed nagłymi zmianami pogody i burzami. Z głośników płynąć będą również bieżące informacje organizacyjne i praktyczne.
Włodarz miasta zwrócił się do mieszkańców i turystów z pytaniem o ich propozycje dotyczące nadawanych treści:
„Jakie według Państwa – z praktycznego punktu widzenia – informacje mogą być niezbędne nad jeziorem, by podawać je przez radiowęzeł?” – pyta prezydent Tarnobrzega.



Proponuję Komunikat co 1 godz , – Nie oddawać moczu, ani stolca, do wody.!!
Użyźnić glebę wskazane przy pobliskich krzaczkach.
Jakie według Państwa – z praktycznego punktu widzenia – informacje mogą być niezbędne nad jeziorem, by podawać je przez radiowęzeł?”
Podpowiedź:
żadne informacje.
Radiowęzeł to źródło następnego hałasu. Najpierw zacznie się od komunikatów potem będzie odtwarzana muzyka i zwiększenie hałasu murowane.
Już jest hałas od:
-silników samochodów wjeżdżających na teren przyjeziorny
-silników samochodów na Wisłostradzie
-dawców organów, gazujących silnikami swoich motocykli,
-motolotni
-barów muzyki radiowej (?)
-ludzkiego gwaru na plażach
-szczekania psów
-poczwarnych hałaśliwych samochodów jeżdżących po drugiej stronie jeziora
To już wystarczy. Przyjemnego wypoczynku życzę.
Na takich jak Ty, co wszystko co ludzkie jest ,,be”- pustynia Gobi czeka.
Hałas nie sprzyja wypoczynkowi. Wpływa negatywnie na wzrost ciśnienia i na pogorszenie słuchu. Tak, że nie pisz bzdur. Teren przy jeziorze jest zbyt głośny. Nie do wypoczynku. Zrobiono z niego teren miejski a nie rekreacyjny.
Leliwa powinna lecieć cały czas, zwiększając zasięgi. Radiowezeł. nad jeziorem – to mój pomysł, pod który podpięła się władza i urzędniki. Ale dobrze, że realizują dobre pomysły.
Wieś z lat 50 tych chcesz urządzać nad jeziorem, kiedy to na slupach wieszano głośniki i wciskali ludziom komunistyczny kit propagandy?
Tradycja podtrzymana – niezadowolenie znak rozpoznawczy.Jest moc jak zawsze
Nie widzisz, że coraz mniej dzikości i przyrody nad jeziorem coraz więcej hałasu i betonu?
Czasy jednomyślności (PZPR) już dawno minęły.
Dzikość i przyroda tam tam były przed powstaniem kopalni nigdy potem.Dzikosci i przyrody to szukaj w Bieszczadach i to nie w każdym miejscu nigdy nad naszym jeziorem.
Podjedź nad inne podobne miejsca do wypoczynku a zauważysz różnice, niestety na niekorzyść tarnobrzeskiej strefy „rekreacyjnej”.
Różnica jest w liczbie odwiedzających .Tyle co przyjeżdżają nad nasze jezioro w podobnych miejscach mogą (jeżeli są podobne bo nikt z ogromego dołka kopalnianego nie zrobil takiego akwenu) tylko pomarzyć a to generuje problemy u nas których tamci nie mają.
Niech moc piekieł będzie z Tobą czarodzieju.
dobre rozwiazanie dla tak wielkiego akwenu, przy ktorym przy upalnej pogodzie odpoczywa kilkadziesiat tys.ludzi.
Widzę inne bardziej ciche rozwiązania:
-jeśli nadciąga burza to na masztach powinno się wywieszać czerwoną „flagę”. To powinien być sygnał dla ludu wypoczywającego: spieprzajcie gdzie pieprz rośnie, burza nadciąga !!!
-kiedy dziecko się zagubi, to Milicja powinna przejechać samochodem i dać ogłoszenie przez megafon, że się zagubiło lub gdzie jest do odebrania. MIlicja Twoja przyjaciela 🙂
Ot tyle wystarczy.
Komunistó, milicja przestała istnieć po upadku kumuny teraz jest POLICJA!!
Milicja jest dalej. Wszystko jedno kogo i za jakich rządów się spałuje. Kto zasłuży to oberwie parę pał. Metody te same.
Lody lody dla ochlody
Nadawać śpiew ptaków i szum fal bo ani jednego ani drugiego ni chu chu