Sprowadzony latem ze Stali Kraśnik Patryk Peciak wykazując się dużą opanowaniem tuż przed przerwą, dał Siarce Tarnobrzeg cenny komplet punktów. Podopieczni Sławomira Majaka pokonali przed własną publicznością Wisłokę Dębica 1:0, przełamując serię dwóch porażek i wygrywając domowy mecz po raz pierwszy od ponad pięciu miesięcy.
Decydująca dla losów meczu okazała się 44. minuta. Peciak agresywnym doskokiem zmusił defensora rywali do straty piłki na własnej połowie. Młody pomocnik natychmiast ruszył na bramkę, wpadł w pole karne, sprytnie nawinął obrońcę na zamach i precyzyjnym strzałem w długi róg zdobył swojego pierwszego gola w barwach Siarki.
Sławomir Majak (trener Siarki Tarnobrzeg):
„Na boisku była walka na całego. Bardzo długo czekaliśmy na te trzy punkty przy Al. Niepodległości, bo aż od marcowego meczu z Lubaczowem, więc czapki z głów przed zespołem. Bramka padła po przejęciu w strefie obronnej rywala i z tego wycisnęliśmy gola na 1:0.
W drugiej połowie skrępowanie nóg wynikało z chęci dowiezienia prowadzenia. Zespół cofnął się nisko, ale jestem bardzo zadowolony z ofiarności przy obronie własnego pola karnego. Teraz przed nami maraton – we wtorek gramy z ekstraklasowym Zagłębiem Lubin. Kadra jest wąska, ale musimy sobie radzić i liczyć na szybki powrót Szymona Kalińca oraz Arka Maja”.
Michał Bogacz (trener Wisłoki Dębica):
„To był mecz, którego nie powinniśmy przegrać. Momentami byliśmy zespołem dużo lepszym i dłużej utrzymującym się przy piłce. Przegrywamy jednak na własne życzenie, oddając bramkę po nieodpowiedzialnej stracie przy budowaniu akcji od tyłu”.
Siarka Tarnobrzeg – Wisłoka Dębica 1:0 (1:0)
1:0 Patryk Peciak 44′
Puchar Polski i wyjazd do Krakowa:
W najbliższy wtorek, 1 września o godz. 16:00, Siarka zmierzy się u siebie z ekstraklasowym Zagłębiem Lubin w I rundzie Pucharu Polski. W sobotę, 5 września, Tarnobrzeżanie zagrają na wyjeździe z rezerwami Wieczystej Kraków.
video: Piotr Morawski


