Nowa identyfikacja wizualna Tarnobrzega stała się przedmiotem oficjalnych zapytań radnych miejskich. Damian Szwagierczak oraz Robert Niedbałowski złożyli interpelacje, w których domagają się od władz miasta wyjaśnień dotyczących trybu wyboru wykonawcy, kosztów oraz braku konsultacji z lokalnym środowiskiem artystycznym.
Radni podnoszą kwestię transparentności całego procesu oraz zasadności wydatkowania środków publicznych w obliczu mieszanych reakcji mieszkańców.
„Spontaniczna ekspresja opinii” i pytania o lokalnych twórców
Radny Damian Szwagierczak w swoim zapytaniu zwraca uwagę na fakt, że projekt został przyjęty przez Tarnobrzeżan z dużą „spontaniczną ekspresją opinii”.
Wskazuje to jego zdaniem na potrzebę szczegółowego wyjaśnienia sposobu przygotowania i wyboru oferty. Radny pyta wprost, dlaczego przy budowaniu nowej tożsamości miasta nie wzięto pod uwagę lokalnych grafików i firm działających na terenie Tarnobrzega.
W interpelacji Szwagierczaka znalazły się również pytania o:
- mierzalne wskaźniki skuteczności nowej marki (np. wzrost rozpoznawalności miasta),
- horyzont czasowy, w jakim planowana jest ocena efektywności projektu,
- powody braku badania opinii publicznej przed wdrożeniem znaku.
Dlaczego nie ogłoszono otwartego konkursu?
Z kolei radny Robert Niedbałowski skupił się na samej formule wyboru logotypu. W swojej interpelacji pyta o powody rezygnacji z otwartego konkursu, który – jego zdaniem – pozwoliłby na większe zaangażowanie społeczności lokalnej.
„Przeprowadzenie konkursu w takiej formule mogłoby przyczynić się do lepszego utożsamiania się mieszkańców z wybranym logotypem, który powinien stanowić symbol całego miasta oraz jego społeczności” – argumentuje Niedbałowski.
Miasto odpowiada: Koszty i procedury
Magistrat, odpowiadając na narastające pytania mieszkańców, doprecyzował już wcześniej strukturę wydatków. Łączny koszt nowej identyfikacji wyniesie 24 500 zł brutto, na co składa się:
- 6 000 zł – opracowanie logotypu wraz z księgą znaku,
- 18 500 zł – realizowany obecnie system identyfikacji wizualnej (szablony dokumentów, materiały promocyjne).
Urząd wyjaśnia, że wybór firmy PROSZKI studio nastąpił po skierowaniu zapytań ofertowych do trzech podmiotów, zgodnie z wewnętrznym regulaminem. Miasto podkreśla, że przy kwocie rzędu 24 tys. zł nie było ustawowego obowiązku przeprowadzania otwartego przetargu (próg to 170 tys. zł netto) ani konkursu na znak graficzny.
Inwestycja w oszczędność?
Głównym argumentem władz miasta za wprowadzeniem systemu jest standaryzacja. Dzięki gotowym szablonom urzędnicy mają samodzielnie przygotowywać materiały do druku, co w przyszłości ma wyeliminować konieczność zlecania pojedynczych projektów graficznych firmom zewnętrznym.
Radni oczekują teraz na oficjalne, pisemne odpowiedzi Prezydenta, które szczegółowo odniosą się do postawionych w interpelacjach zarzutów dotyczących transparentności i konsultacji społecznych.



Po pierwsze logotyp już funkcjonował (herb miasta) więc jaka standaryzacja nagle ?
Po drugie dlaczego zapytania zostało wysłane do akurat tych 3 firm ? Czym się UM kierował ?
Po trzecie co zadecydowało o wyborze oferty akurat tej firmy ? Jakie były kryteria oceny ?
A już widzę odpowiedź o wskaźnikach skuteczności „nowej marki” jak nie potrafią powiedzieć jakie oszczędności przyniosą wydumane działania związane z oświatą.
Te pytania należy zadać publicznie
Może redakcja 24 nadwisla24
Bardzo dobrze że zostało takie pytanie skierowane do Urzędu Miasta
Blisko 25k za taki bubel? Przecież to istna niegospodarność finansowa i ktoś powinien za to odpowiedzieć
Czyli te zapowiadane konsultacje spoleczne maja miejsce tylko wtedy kiedy burmistrz ma na to ochote, a jednak jezeli chodzi o pseudo inwestycje mieszkancy dowiaduja sie dopiero na samym koncu?
Jeszcze zauważcie, że sam ten tekst jest poskładany jakby z różnych czcionek. Czyli mówiąc kolokwialnie wygląda jakby ktoś nim zwymiotował. Dla mnie dramat.
Tarn jakby oderwane od obrzeg. Dno.