Wygrali ligę po 11 latach po siatkarskim dreszczowcu. Morgan Siarkopolanie nowym mistrzem TALPS (fotoreportaż oraz video)

Za nami finał XXIX sezonu Tarnobrzeskiej Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej. Choć to rozgrywki amatorskie, sobotnie starcie w małej hali MOSiR dostarczyło emocji, których nie powstydziłyby się ligowe parkiety. Po zaciętym tie-breaku tytuł wywalczyła ekipa Morgan Siarkopolanie, wracając na pierwsze miejsce po ponad dekadzie przerwy.

Tarnobrzeska liga to fenomen – od blisko 30 lat przyciąga ludzi, dla których siatkówka to coś więcej niż tylko sport. To wspólnota, w której wiek czy płeć nie mają znaczenia, liczy się dobra zabawa i wzajemny szacunek. Jednak gdy przychodzi do finału, nikt nie odpuszcza.

Zwrot akcji w tie-breaku

W meczu o złoto spotkały się dwa najlepsze zespoły sezonu: Siarka Tarnobrzeg oraz Morgan Siarkopolanie. Scenariusz był godny sportowego filmu. Morgan prowadził już 2:0, ale Siarka zdołała wyrównać. W decydującym tie-breaku obrońcy tytułu prowadzili już 8:4, ale ostatecznie to Morgan zachował więcej zimnej krwi, wygrywając cały mecz 3:2.

– Finał był bardzo emocjonujący, taki delikatny rollercoaster. Prowadzenie zmieniało się raz w jedną, raz w drugą stronę. Przede wszystkim poziom sportowy był bardzo fajny i na tym nam zależy – komentuje Marcin Kuszaj, prezes Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Sympatyków Piłki Siatkowej.

Zwycięzcy podkreślali, że kluczem była gra całego zespołu. – Nie byliśmy stawiani absolutnie w roli faworyta. Każdy w zespole zasłużył na to zwycięstwo, graliśmy jak jeden team. Nawet ci z ławki pomogli wygrać to złoto – mówił po meczu Karol Szczepanik.

Powrót na szczyt po 11 latach

Dla Morgana to sukces szczególny, bo na puchar czekali od 2015 roku. Wysoki poziom meczu docenił też prezes ligi, Stanisław Kossak: – To jest takie spełnienie mojego oczekiwania, jak ma wyglądać idealny finał. To, co pokazali chłopcy z obu drużyn, nie powinno się nazywać amatorską siatkówką, tylko półzawodową. Szapoba dla chłopaków i dla koleżanek.

Nawet pokonani, mimo sportowej złości, doceniali widowisko. – Przegrywaliśmy 2:0, wygrywaliśmy w tie-breaku… coś się wydarzyło, sport to sport. Ja się cieszę, bo było wspaniałe widowisko i każdy, kto tu był, miał z tego pociechę – przyznał Paweł Chodur z Siarki Tarnobrzeg.

Wspólnota i plany na przyszłość

TALPS to unikalna społeczność. Zawodnicy, mimo że często mieszkają w różnych częściach Polski, co dwa tygodnie wracają do Tarnobrzega, by wspólnie wyjść na parkiet. Trzecie miejsce w tym sezonie zajął AV TEAM, pokonując GROM&ProgressGym. Na piątej pozycji uplasowała się KPS Siarka, a na szóstej Fortis Volley.

Tegoroczny finał może być jednak początkiem czegoś większego dla lokalnej siatkówki. – Bardzo ciężko pracujemy nad tym, żeby reaktywować męską siatkówkę. Chcemy, żeby trzecia liga wróciła do Tarnobrzega, tak żeby kibice mieli dla siebie kawałek sportu na dobrym poziomie – zapowiada Marcin Kuszaj.

Przed siatkarzami teraz zasłużony odpoczynek, a jesienią jubileuszowy, 30. sezon rozgrywek.

foto&video: Agnieszka Nycz

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przejdź do treści