Rezerwy tarnobrzeskiej Siarki przegrały na własnym boisku 1:2 (1:1) z rezerwami Stali Stalowa Wola, w meczu 29. kolejki stalowowolskiej klasy okręgowej. Wynik ten pozwolił gościom utrzymać się w walce o drugie miejsce w tabeli, które gwarantuje udział w barażach o awans do IV ligi.
Młodzi piłkarze obu ekip od pierwszego gwizdka arbitra stworzyli widowisko pełne walki i zaangażowania. Rywalizacja na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy Zwierzyńcu rozpoczęła się od mocnego uderzenia. Już w 4. minucie Piotr Wójs popisał się efektownym strzałem z dystansu, otwierając wynik spotkania na korzyść Stali. Odpowiedź gospodarzy była jednak natychmiastowa. Zaledwie trzysta sekund później, po precyzyjnej wrzutce z rzutu wolnego w pole karne, do wyrównania doprowadził Błażej Orysz.
W pierwszej odsłonie to tarnobrzeżanie dyktowali warunki i mogli pokusić się o wyższe prowadzenie, czego po meczu żałował sztab szkoleniowy Siarki.
– Pierwsza połowa zdecydowanie dla nas. Mamy dwie setki, które powinniśmy zamienić na bramki, schodząc na przerwę z wynikiem 3:1. Niestety, było tylko 1:1 – podsumował Piotr Wawrylakowski, trener rezerw Siarki.
– Tak do 65.-70. minuty jeszcze stawialiśmy opór przeciwnikowi, ale później brakło sił. Część chłopców zagrała w juniorach starszych, w czwartek grali mecz w Nowej Sarzynie, więc odczuli te trzy spotkania w nogach. Przeciwnicy oddali dwa strzały nie do obrony. Nie mam do chłopców pretensji, bo dali z siebie maksa w taką pogodę i na sztucznym boisku. Łatamy skład juniorami, z każdym meczem podnoszą oni jednak swoje umiejętności i się rozwijają.
Po zmianie stron zarysowała się przewaga gości.
– Z biegiem czasu osiągnęliśmy przewagę. Trzeba się cieszyć z zaangażowania i fajnej postawy zarówno Siarki, jak i moich chłopców. W większości to zawodnicy siedemnasto-, osiemnastoletni, a pokazali dużo fajnych akcji, ambicji i walki. Wszystko odbywało się w ramach przepisów, bez złośliwości. Padły bardzo piękne bramki, więc dla kibiców to dobra atrakcja – ocenił Sławomir Adamus, szkoleniowiec Stali II.
Ambicja i systematyczny napór przyjezdnych przyniosły skutek w samej końcówce. W 89. minucie Wiktor Gnatek uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, zdejmując pajęczynę z bramki Siarki i ustalając wynik meczu na 2:1. Tym samym Stal II zrewanżowała się tarnobrzeżanom za jesienną porażkę i utrzymała się w grze o drugie miejsce w tabeli, premiowane udziałem w barażach o awans do IV ligi.
W ostatniej kolejce sezonu rezerwy Siarki Tarnobrzeg zagrają na wyjeździe z LZS-em Ździary.
foto&video: Piotr Morawski


