Płyta sportowa w Ocicach po raz kolejny stała się celem dzików, ale tym razem skala zniszczeń jest ogromna. Centralna część murawy została dosłownie rozorana – głębokie buchtowiska i poszarpana darń stwarzają bezpośrednie zagrożenie kontuzją, co na ten moment całkowicie wyklucza obiekt z użytku.
Sprawa jest nagląca, ponieważ w najbliższą niedzielę gospodarze mają zaplanowane kolejne starcie ligowe. Doprowadzenie murawy do chociażby dostatecznego stanu wymaga natychmiastowej interwencji: ciężkiego sprzętu do wyrównania terenu, nawozu oraz walcowania. Działacze Koniczynki wystosowali apel do mieszkańców i kibiców o pomoc w naprawie nawierzchni oraz w trwałym ogrodzeniu terenu, by zapobiec kolejnym nalotom zwierząt.
Do tematu wrócimy po uzyskaniu informacji od władz klubu oraz Urzędu Miasta.
foto: Koniczynka Ocice


Kto im bramke otworzył?
Nie trzeba otwierać
Proszę tam przyjechać i sie zorientować ale nie komentować w głupi sposób!
Proszę zwrócić uwagę, że już podobny przypadek był i od tego momentu powinny być starania o montaż ogrodzenia z … bramką zamykaną na klucz. Dziki chyba nie skaczą w zwyż na zawodach sportowych to sobie mogą z przejściem przez ogrodzenie nie poradzić i ogrodzenie załatwi sprawę.
Dokładnie, można było już dawno zamknąć ten temat, więc klub sam sobie winien. Nie trzeba wielkiej wyobraźni aby przewidzieć, że sytuacja z dzikami prędzej czy później musiała się powtórzyć przy braku skutecznych zabezpieczeń.
Drogi zarządzie – w średniowieczu wymyślili prosty i skuteczny sposób na dziki (wiedzą nabyta z jednej z historycznych książek), wbijali kołki w koło pola, przewieszki sznurek od kółka do kółka do tego sznurka przywiązywali kolorowe szmatki do 3/4 wysokości .Sposób tani i skuteczny.
Każde boisko nawet klubu z ligi buraczanej powinno być ogrodzone zwłaszcza że to nie pierwszy raz