Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Przedsiębiorca A.Rak: Nigdzie nie spotkałem się z taką arogancją władz, jak w Tarnobrzegu

Listopad 12, 2014 9:52 PM

W ubiegłym tygodniu przedsiębiorca Arkadiusz Rak, właściciel P.H.U. AUTORAK, który w mieście otworzył sklep PSB “Mrówka”, przesłał do naszej redakcji oświadczenie w którym opisuje własne doświadczenia związane z inwestowaniem w Tarnobrzegu. W wyżej wymienionym oświadczeniu pan Rak wskazywał m.in., że zanim udało mu się otworzyć sklep, czekał ponad rok na wydanie wniosku o budowie wiatrołapu o pow. 33 mkw oraz zmiany sposobu użytkowania istniejących od 40 lat budynków, co skutkowało finansowymi stratami – pełną treść oświadczenia zamieściliśmy tutaj. W odpowiedzi magistrat zwołał konferencję podczas której urzędnicy dowodzili, że cała procedura w tej sprawie odbyła się zgodnie z prawem – link do konferencji tutaj. W tej sprawie konferencję prasową zwołał również kandydujący na urząd prezydenta Grzegorz Kiełb – link tutaj

Dzisiaj otrzymaliśmy drugie oświadczenie pana Arkadiusza Raka, będące sprostowaniem do informacji przedstawionych w trakcie konferencji w Urzędzie Miasta. Pełną treść oświadczenia prezentujemy poniżej:

” Szanowni Państwo,

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie mam żadnych ambicji politycznych, nie należę ani też nie sympatyzuję z żadną partią polityczną – jestem przedsiębiorcą i praca pochłania większość mojego życia. Nie znam również Pana Grzegorza Kiełba, bo o znajomości mówić nie można w sytuacji, gdy z daną osobą miało się jedynie kontakty na gruncie służbowym. Otóż Pana Grzegorza Kiełba spotkałem dwukrotnie w maju 2012 r., kiedy pełnił funkcję Naczelnika Wydziału Architektury w Urzędzie Miasta w Tarnobrzegu. Od tamtego czasu nie miałem z Nim żadnego kontaktu, ani z osobami z jego zaplecza politycznego, nie zostałem również poinformowany o jego konferencji prasowej na terenie mojego obiektu.

Prowadzę działalność gospodarczą od ponad 22 lat. Oprócz siedziby w Ciszycy, kilkanaście lat temu posiadałem oddziały mojej firmy w Krzeszowicach, Mielcu i Sandomierzu, gdzie również przeprowadzałem inwestycje budowlane konieczne z punktu widzenia zaplanowanej i realizowanej działalności gospodarczej. Zapewniam Państwa, że w związku z moimi zamierzeniami inwestycyjnymi nigdzie nie spotkałem się z taką arogancją władz, jak w Tarnobrzegu. Ma to o tyle istotne znaczenie, że wniosek dotyczył jedynie budowy wiatrołapu o pow. 33 mkw oraz zmiany sposobu użytkowania istniejących od 40 lat budynków. Od 2011 roku zasiliłem budżet miasta Tarnobrzeg kwotą ok. 900 000 PLN tytułem różnego rodzaju danin publicznych typu podatki, opłaty za wieczyste użytkowanie gruntu itp., pomimo, że w całym tym okresie zasadniczo nie mogłem czynić użytku z mojej własności, nie mogłem wykonywać zaplanowanej działalności gospodarczej.

Nie mogę obojętnie patrzeć i godzić się na takie traktowanie obywatela i podatnika przez urzędników, którzy w pełni świadomie i bezkarnie niszczą przedsiębiorców oraz miejsca pracy.

Pragnę w tym miejscu odnieść się do przekłamań, jakie pracownicy Urzędu Miasta przedstawili na konferencji prasowej w stosunku do mojej inwestycji na byłej bazie PKS w Tarnobrzegu, ul. Sikorskiego 86. Otóż, po pierwsze, chciałbym rozdzielić trzy sprawy (wnioski), które opisałem w pierwszym oświadczeniu, aby uniknąć manipulacji faktami. Pozwolą zatem Państwo, że niniejszym odniosę się jedynie do pierwszego wniosku, który złożyłem celem uzyskania decyzji o warunkach zabudowy byłej bazy PKS, a obecnie PSB Mrówka. Wniosek w tej sprawie złożyłem 12 lutego 2012 roku. W moim przekonaniu, najszerszą wiedzę o procedowaniu w ramach postępowania wywołanego tym wnioskiem mają głównie trzy osoby zajmujące się bezpośrednio tą sprawą, a to Prezydent Miasta – Norbert Mastalerz, Vice Prezydent – Robert Niedbałowski oraz Naczelnik Wydz. Architektury, Budownictwa i Inwestycji – Grzegorz Kiełb.

Osoby biorące udział w konferencji prasowej wg mojej wiedzy nie pracowały w tamtym czasie w Urzędzie Miasta, a przynajmniej nie pełniły wówczas funkcji decyzyjnych w tej sprawie.

Odnosząc się do twierdzeń Naczelnika Wydziału Architektury Urzędu Miasta w Tarnobrzegu – Ewy Skoczewskiej, która usiłowała zreferować Państwu przebieg postępowania przy wydaniu warunków zabudowy dla sprawy ABI.III.6730.10.2012 /PSB Mrówka/ pragnę zwrócić uwagę na kwestie następujące. Otóż po pierwsze, faktem jest, że nieprawomocna decyzja w sprawie zapadła po jednym roku i jednym miesiącu od momentu złożenia wniosku w sprawie, przy czym termin rozstrzygnięcia w sprawie został organowi – Prezydentowi Miasta narzucony przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które w tej sprawie stwierdziło przewlekłość. Po wtóre nie jest prawdą, że w całym toku postępowania (13 miesięcy) organ podejmował czynności, gdyż od 12 lutego 2012 r. do 4 kwietnia 2012 r. w sprawie nie zrobiono absolutnie nic, nie podjęto żadnej czynności, w tym nawet nie ustalono stron postępowania. Po trzecie, po tym okresie czasu dwukrotnie byłem wzywany o braki wniosku, którymi ten wniosek nie był obarczony. Po czwarte, postępowanie zostało zawieszone bez żadnych formalnych podstaw, gdyż podstawa, na którą powołał się organ – sprzeczność planowanej inwestycji z założeniami opracowywanego planu zagospodarowania przestrzennego – nie istnieje do tej pory, a organ ten nie opracowywał i nadal nie opracowuje wedle mojej wiedzy takiego planu dla osiedla Piastów.

Wszystkie te okoliczności były podstawą do stwierdzenia przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze przewlekłości w tej sprawie, i w konsekwencji narzucenia organowi administracyjnemu terminu na załatwienie sprawy, w której działał niewydolnie i nieudolnie. Dalej, twierdzenie Pani Ewy Skoczewskiej, jakobym złożył kolejną skargę do SKO celem ustalenia rażącego naruszenia prawa przez organ oraz ustalenia osób winnych zaniedbań jest nieprawdziwe. Wniosek taki był złożony już wcześniej, bo w skardze na przewlekłość, ale łącznie z tą skargą nie został rozpoznany. Odmowa uzupełnienia orzeczenia SKO w tym zakresie nie jest tożsama ze stwierdzeniem braku rażącego naruszenia prawa, o czym Pani Ewa Skoczewska wiedzieć powinna, skoro podejmuje czynności decyzyjne w toku toczących się postępowań administracyjnych.

Jest również nieporozumieniem, absurdem i nadużyciem prawa twierdzenie, że cytuję: „takie jest postępowanie administracyjne”, a zatem, że może toczyć się przez ponad rok. Paradygmatem jest bowiem, i o tym każdy urzędnik, który bierze udział decyzyjny w postępowaniu wiedzieć powinien, że organy administracji publicznej powinny działać bez zbędnej zwłoki, zaś załatwienie sprawy, która wymaga postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić w przeciągu miesiąca /nie w przeciągu dwóch miesięcy, jak twierdzi Pani Naczelnik!/. Jest o tym mowa w przepisie 35 Kodeksu postępowania administracyjnego, na który to przepis powołuje się Pani Ewa Skoczewska w swojej wypowiedzi. Twierdzenie zatem, że ponad roczne postępowanie administracyjne, to nic nadzwyczajnego, bo postępowanie administracyjne takie właśnie jest, urąga przepisom postępowania, a poza tym statusowi urzędnika, który w założeniu przynajmniej powinien znać przepisy i na ich podstawie działać.

Wątpliwe jest zatem w mojej ocenie, czy osoba, która jest piewcą przewlekłości w sprawie może i powinna piastować w ogóle funkcje urzędnicze, i czy na pewno powinna wypowiadać się publicznie w takich sprawach. Jeżeli standard urzędniczy tego miasta jest tej rangi, jak zaprezentowany przez Panią Ewę Skoczewską, to budzić wątpliwości nie może, że wydanie decyzji w sprawie nie zawiłej odbywa się w przeciągu przeszło jednego roku. Nie może się to jednak obejść bez chociażby publicznej krytyki, narażenia się na zarzut władczej niewydolności, działania wbrew prawu, podstawowym prawom obywateli tego miasta czy też wbrew ich słusznym, zindywidualizowanym interesom.

Pani Naczelnik twierdzi, że przez 14 miesięcy wniosek nie leżał na półce, tylko urzędnicy cały czas się nim zajmowali. I tu nasuwa się pytanie, kto się moim wnioskiem zajmował w tym czasie oraz w jakim celu ktoś zadał sobie tyle trudu i zaangażowania, abym nie otrzymał warunków zabudowy w wyznaczonym przez KPA terminie tj. 14 marca 2012 roku. Otóż fakty przeczą zapewnieniom Pani Naczelnik, bowiem do 4 kwietnia 2012 roku w sprawie mojego wniosku Urząd Miasta nie zrobił dosłownie nic. Po czym po niemalże dwóch miesiącach od złożenia wniosku, wezwał mnie do uzupełnienia wniosku o mapkę z projektem komunikacji wewnętrznej na działce związanej z planowaną inwestycją – dostarczyłem takową w dniu 12 kwietnia 2012r. Podkreślam przy tym, że cała planowana inwestycja ograniczała się do remontu kapitalnego istniejących budynków, budowy wiatrołapu o pow. 33 mkw oraz zmiany sposobu użytkowania istniejącego budynku.

W ciągu następnego miesiąca nie otrzymałem z Urzędu żadnej odpowiedzi w sprawie mojego wniosku, wiec w połowie maja udałem się osobiście do Urzędu i poprosiłem o wgląd w akta mojej sprawy. Urzędujący wówczas Pan Grzegorz Kiełb poinformował mnie, że nie może mi udostępnić akt, ponieważ nie zajmuje się tą sprawą osobiście, natomiast koleżanka, która to prowadzi jest na urlopie i poprosił, abym przyszedł w następnym tygodniu. Podczas kolejnej wizyty zostałem poinformowany przez Pana Kiełba, że akta sprawy znajdują się u Urbanisty, ale tak naprawdę nie ma w nich nic więcej ponad to, co złożyłem 3 miesiące wcześniej. Dodatkowo zostałem poinformowany, że Pan Prezydent Mastalerz chce zawiesić postępowanie w sprawie na 9 m-cy i jeśli chcę coś uzyskać, to powinienem jak najszybciej umówić się na spotkanie z Prezydentem. Na tę okoliczność – tj. nieudostępnienia mi akt, poprosiłem o sporządzenie notatki służbowej.

Postanowieniem z dnia 13 czerwca 2012 Prezydent Pan Norbert Mastalerz zawiesił postępowanie w sprawie z uwagi na to, że planowana inwestycja rzekomo koliduje z ustaleniami projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, co do rozwiązań komunikacyjnych oraz powierzchni zabudowy. W tym miejscu nasuwa się pytanie: jakie czynności Gmina Miasta Tarnobrzeg, czyli Pan Prezydent i Rada Miasta podjęła od 29 października 2009 r., aby uchwalić rzeczony plan – wg mojej wiedzy nie zrobiono w tej sprawie nic, a mamy obecnie końcówkę 2014 r. Czy Pan Prezydent Mastalerz 13 czerwca 2012 r. zawieszając postępowanie na 9 m-cy miał wiedzę, że do listopada 2012 roku Rada Miasta uchwali miejscowy plan? Czy chodziło jedynie o wydłużenie postępowania w sprawie?

Ponadto przywołany przez Panią Naczelnik przepis nie obliguje Prezydenta do zawieszenia postępowania, a umożliwia jedynie takie zawieszenie w przypadku, gdy rzeczywiście procedowane jest uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i inwestycja jest ewidentnie sprzeczna z tym planem. Takiej sytuacji jednak w moim wypadku nie było. Odnosząc się w dalszym ciągu do Postanowienia Prezydenta informuję, że prowadzona przeze mnie działalność gospodarcza w całej pełni wpisuje się w założenia projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ponieważ prowadzę stacje paliw, uruchomiłem market DIY- PSB MRÓWKA, posiadam już warunki zabudowy na kompleks konferencyjno-gastronomiczno-biurowy, prowadzę również usługi w zakresie naprawy i serwisowania samochodów BOSCH CAR SERVICE. Z rzeczonego planu nie planujemy jedynie na razie budowy kina. Natomiast zarzut, że w rzeczonym wniosku pragniemy uruchomić market o pow. handlowej 1900 mkw, a nie pow. 2000, czyli np. 2100 jest po prostu absurdalny.

Cytując decyzję Prezydenta: Opisana we wniosku inwestycja koliduje z ustaleniami projektu miejscowego planu, ponieważ w jej rejonie przewiduje się rozbudowę systemu komunikacji poprzez przebudowę następujących dróg:- ul.Sikorskiego –ul. Fabrycznej (północna część działki przeznaczona będzie pod jej poszerzenie) – ul. Dąbrówki (wschodnia część działki przeznaczona będzie pod jej poszerzenie). Dodatkowo nadmieniam, że mój wniosek dotyczył działki o nr ewid.936/11, która nie graniczy z wymienionymi drogami. Tak więc planowana inwestycja nie miała związku z przebudową wymienionych dróg.

Dalej, wbrew temu co twierdzi Pan Łukasz Dybus w kontynuacji do wypowiedzi Pani Ewy Skoczewskiej, z całą stanowczością twierdzę, że moi sąsiedzi, Państwo Myszka nie brali czynnego udziału w toku omawianego postępowania jako jego strony, nie wnosili żadnych służących im środków odwoławczych ani zaskarżenia. Poza tym, rzekoma dbałość o innych mieszkańców miasta oraz użytkowników dróg, na którą powołuje się Pan Wiceprezydent, jakkolwiek w pełni słuszna i nawet pożądana, nie może wykraczać poza ramy prawa i zdrowego rozsądku. W trosce bowiem o innych mieszkańców (tu nie jestem pewien których, bo na pewno nie tych, którzy oczekiwali na zatrudnienie, konkurencyjne towary, usługi i ceny) nie można przecież omijać prawa obowiązującego wszystkich, w tym zwłaszcza organów decyzyjnych. Fakt, że w sąsiedztwie planowanej inwestycji prowadzona jest działalność konkurencyjna nie może być w żadnej mierze przesłanką torpedowania innej działalności, tu przecież rządzą prawa rynku, nie Prezydent Miasta. W kwestie te organ administracyjny ingerować nie może, w przeciwnym razie obala przysługujący mu przymiot bezstronności, a w takich razach powinien się przecież od rozpoznania sprawy wyłączyć. Co się zaś tyczy rzekomej dbałości o aspekt komunikacyjny, to wypowiedź wiceprezydenta mija się z prawdą i rzeczywistością, z tego powodu odniosę się krótko do kolejnych postępowań, w których byłem stroną /wnioskodawcą/. Troska i dbałość Prezydenta Miasta jako zarządcy dróg publicznych o tenże właśnie aspekt funkcjonowania podległej mu administracji zakończył się wydaniem decyzji, w której zastrzeżono takie rozwiązania komunikacyjne, dzięki którym na nieruchomość objętą zaplanowaną inwestycją mogły wjeżdżać samochody dostawcze, ale nieruchomości tej już opuścić nie byłyby w stanie (ograniczenie do 2,5 tony na ul. Dąbrówki).

Twierdzenie zatem, że w postępowaniu tym należało i o to się zatroszczyć( komunikacja)- dlatego też postępowanie to trwało tak długo- świadczyć jedynie może o nieznajomości rzeczy, rzeczywistego stanu spraw z moim udziałem albo woli wprowadzenia w błąd słuchaczy i obywateli tego miasta. Potwierdzeniem tej tezy jest fakt, że decyzja z tak ustalonymi warunkami komunikacyjnymi została uchylona przez SKO w Tarnobrzegu między innymi z tej przyczyny, że w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy Prezydent Miasta – organ administracji kwestii tej nie bada.

Dalszą wypowiedź Pana Łukasza Dybusa, tyczącą się kwestii określonych przez niego jako „klimat inwestycyjny w mieście” należałoby potraktować jako jedynie postulatywną, gdyż zabiegi, o których opowiada, a które rzekomo wdraża się w toku postępowania z inwestorami w żadnej mierze nie miały miejsca wobec mojej osoby.

Kończąc powyższe twierdzę stanowczo, że wypowiedzi Naczelnika Wydziału Architektury oraz Wiceprezydenta z dnia 7 listopada 2014 r. są odrealnione, nierzetelne i nieprawdziwe. Jest dla mnie oczywiste, że są to wypowiedzi polityków, nie zaś osób, które powinny zajmować się profesjonalnie i na co dzień procedowaniem w sprawach ważkich, bo tyczących się inwestycji oraz obowiązków i praw obywateli tego miasta. Straty jakie poniosłem w związku z przewlekłością i wadliwym postępowaniem administracyjnym nie pozostają bez znaczenia dla poziomu bezrobocia i rozwoju gospodarczego tego miasta czego jednak aktualne władze wydają się nie zauważać.

Z poważaniem Arkadiusz Rak”

Do urzędu miasta redakcja portalu NadWisłą24.pl wysłała prośbę o zajęcie stanowiska wobec wyżej wymienionego oświadczenia – link do komentarza otrzymanego z magistratu tutaj

19 Responses to Przedsiębiorca A.Rak: Nigdzie nie spotkałem się z taką arogancją władz, jak w Tarnobrzegu

  1. Dość arogancji Mastalerza Odpowiedz

    12 listopada 2014 at 23:14

    Porażające, jak przy TPPT. Arogancja jego znowu osiągnęła szczyty.
    DOŚĆ arogancji Mastalerza nieudolnego zarządzania i dyskryminowania ludzi

    https://www.youtube.com/watch?v=msjlfHvBu4E

  2. byłypacjent Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 00:05

    A JAKA AROGANCJA W TARNOBRZESKIM SZPITALU TUTAJ PANUJE SZCZYT CHAMSTWA I ŁAPÓWKARSTWA..PRZODUJE PAN KRZ…KI NA IZBIE PRZYJĘĆ..

  3. Igor Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 01:09

    Długie ale warte przeczytania. Gdyby jeszcze inni inwestorzy opisali swoje doświadczenia z inwestowaniem w Tbg. Kogoś jeszcze dziwi dlaczego mamy tak wysokie bezrobocie w Tarnobrzegu? Skoro tak traktuje się prywatny kapitał. Przykre to. Przekleńst na urzędników i ich szefa nie będę wypisywał.

    • Batman Odpowiedz

      13 listopada 2014 at 09:19

      Brawo pan A.Rak! Szkoda, że inni przedsiębiorcy nie poszli w jego ślady tylko się kamuflują czekając na wynik wyborczy.

  4. Tbg Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 01:47

    Jak tak można traktować inwestora? Dlaczego urzędnicy nie przyznają się do winy tylko idą w zaparte? Prezydent mógłby stracić kilka głosów?

  5. obserwator Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 06:40

    abra kadabra raczek akurat krzywdę poczuł w ostatnim tygodniu kampanii wyborczej, coś tu śmierdzi i to według mnie mrówką capi.

    • Lutek Odpowiedz

      13 listopada 2014 at 09:24

      jeśli coś lub ktoś tu capi to Twój wpis

  6. palik Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 09:00

    takiej prywaty jaką zaproponował mastalerz przez te lata to nie widział świat.
    tak uwłaszczone to miasto nie było za samego hrabiego.
    ale pałac się sypie i pożegnamy jego wyniosłość harcerzyka.

  7. mieszkaniec_tbg Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 09:05

    Urzędnicy idą w zaparte??? k. po tym co przeczytałem to mało powiedziane. Można mieć wrażenie, iż “tonący brzytwy się chwyta” Ciekawe jak\czy urząd miasta z prezydentem odniesie się do kolejnego oświadczenia. Bardzo jestem ciekaw. Współczuję tylko przedsiębiorcy panu Rakowi, wszyscy wiedzą jak mściwy jest urzędujący prezydent.

  8. Temida Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 09:32

    Mimo, że pan Rak jak sam deklaruje nie ma ambicji kandydowania na fotel Prezydenta Miasta to uważam, że dla dobra mieszkańców Tarnobrzega powinien to poważnie przemyśleć, bo czytajac jego oświadczenie mam przekonanie, że jest człowiekiem solidnym, poukładanym, konkretnym i uczciwym. Pewnie długo by się nie uchował wśród magistrackich nieużytków i hien snujących się bezwiednie po korytarzach pałacu za pieniądze podatnika ale przynajmniej przez chwilę byłoby normalnie.

  9. Tarnobrzeżanin9 Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 09:49

    I jak myślicie ile dostało nad wisłą żeby w ostatnim tygodniu kampanii wrzucić sprawę sprzed pół roku ? Prawda jest taka że ani Mastalerz ani Kiełb ani ktokolwiek inny nie obejdzie się bez takich wpadek. Myślicie że te 900000 zł któe niby zainwestował pan Rak poszło do budżetu miasta ? To państwo zabiera i to państwo tworzy chore prawo przez które żaden inny człowiek ktory bedzie na stanowisku prezydenta tego nie zmieni. Ale i tak zawsze najlepiej zj*bać aktualną władzę. Jak Dziubiński był prezydentem tez mu kręcili afery ale tego juz nikt nie pamieta…

    • Marek Odpowiedz

      13 listopada 2014 at 10:10

      czytaj chłopie ze zrozumieniem, a potem komentuj

  10. Krzysztof Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 09:50

    hej wyborcy uważajcie na Tadka, bo jest przyjazny jak lis w kurniku

  11. Darek Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 10:27

    chciałbym żeby Iwona Kołek była Prezydentem

  12. FC Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 11:06

    Robi polityczną hucpę – odzywa się akurat przed wyborczą niedzielą.

    “Nie mam ambicji politycznych..” dobre, hehe

    • Batman Odpowiedz

      13 listopada 2014 at 11:39

      I.D.I.O.T.A.

  13. mieszkaniec Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 11:14

    To co pisze Pan Rak myślę ma wiele sensu. Znam osobiście innego inwestora z Tbg-u, o którym vice Dybus na konferencji mówił że jego inwestycja jest w trakcie realizacji a prawda taka, że nie wydali mu jeszcze pozwolenia na budowę. Kpina w żywe oczy Panie Dybus. Z tego co mi mówił współpraca z magistratem również pozostawiała wiele do życzenia. Prawdopodobnie inwestor, o którym mówił również Dybus na skrzyżowaniu św. Barbary i Sikorskiego Stacja benzynowa + KFC miał do końca września czy też października przedstawić firmie KFC zamierzenia w związku z planowanym przez nich budżetem na 2015 rok i tu również Urząd Miasta dał ciała i nie wywiązał się z terminów. Także nie zdziwcie się jak za jakiś czas się okaże, że jednak KFC nie powstanie a jeśli powstanie to z dużym opóźnieniem.

  14. Przesiebiorca Odpowiedz

    13 listopada 2014 at 14:01

    Boże co się dzieje w tym mieście??!! Mastalerz i Kołek z PO stoczyli miasto!

  15. Nieznany Odpowiedz

    16 listopada 2014 at 21:29

    Na wszystkich panów przepasionych ze WSI TARNOBRZEG można powiedzieć tylko WSTYD. Wprowadziłem się do miasta tego około 7 lat temu ale nie oznacza to ze jest mi dalekie ponieważ mieszkałem nie opodal tego miasta. Arogancja urzędników w starostwie jest przeogromna. Proponuje tylko zanim będziecie rzucać mięsem na Stalową Wolę zacznijcie najpierw śledzić poczynania tamtego miasta ponieważ SIARKA zasłoniła ci nie którym oczy. Pierwszy raz w życiu dzisiaj poszedłem na wybory bo mam nadzieje na jakiekolwiek zmiany.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>