Koszykarze Siarki przegrywają z Kotwicą. Trener Szczubiał: Mogli być rewelacją ligi a będą takimi powsinogami (fotoreportaż oraz video HD)

Zespół Siarka Jezioro Tarnobrzeg przegrał z Kotwicą Kołobrzeg 81:84 w meczu 3 kolejki Tauron Basket Ligi. Spotkanie rozegrane zostało w sobotę 15 października w Tarnobrzegu.

Pomimo prowadzenia przez większą część spotkania podopieczni Dariusza Szczubiała przegrali mecz z rywalem który tego wieczoru był do „ogrania”.

Przez pierwszą połowę spotkania nic nie zapowiadało katastrofy, jaka wydarzyła się tego wieczoru w tarnobrzeskiej hali OSiR. Mecz, choć wyrównany ewidentnie „leżał” gospodarzom, którzy raz za razem dzięki seriom zdobywanych punktów odskakiwali rywalom na kilku punktowe prowadzenie.

Na niespełna trzy minuty do końca pierwszej połowy, po trafieniach J.T. Tillera, Marka Piechowicza i Josha Millera koszykarze Siarki wyszli na prowadzenie 44:30.

– Pomimo dobrze rozpoczętego spotkania, gdy wynik oscylował w granicach remisu, moi zawodnicy nie zagrali w pełni swoich możliwości i stylu w jakim potrafią grać. Pozwoliliśmy gospodarzom na zbyt dużo łatwych rzutów. Uczulałem swoich zawodników na to. Siarka to zespół, który potrafi trafiać seriami. To chciałem ograniczyć – powiedział po meczu szkoleniowiec Kotwicy Tomasz Mrożek. Ostatecznie pierwsza odsłona meczu zakończyła się wynikiem 50:37.

PO PRZERWIE

Trzecia kwarta spotkania była wyrównana, walka toczyła się kosz za kosz. Jednak dobrze spisujący się w pierwszej połowie polscy zawodnicy w ekipie trenera Szczubiała, z minuty na minutę zdecydowanie obniżali jakość swojej gry. Kapitan tarnobrzeskiego zespołu Wojciech Barycz, zastępujący kontuzjowanego Przemysława Karnowskiego nie wykorzystywał czystych pozycji strzeleckich lub fatalnie pudłował.

– Wojtek powinien szczególnie u siebie grać dobrze i skutecznie. W Starogardzie dobry mecz, a tutaj fatalna skuteczność w rzutach za trzy. Nie mam pomysłu jak zmotywować go do lepszej gry, tym bardziej, że to zawodnik doświadczony, ma 27 lat, jest utalentowany, grał w wielkich juniorskich imprezach. Niestety, ale musi sobie dać rady z tym sam. On się boi rzucać, kiedy ma dobrą pozycję. Nie trafiał do kosza dlatego, że robił coś nie tak, tylko właśnie dlatego, że miał jakąś obawę przy rzucie. Może boi się, że ktoś krzyknie na niego, jak coś źle zrobi – komentował po meczu trener Szczubiał.

Skuteczności w grze zaczęło brakować również Markowi Piechowiczowi, bardzo aktywnemu przez pierwsze 20 min. spotkania. – Zacząłem dobrze zawody, potem nie miałem już zbyt wielu możliwości rzutowych – powiedział po meczu. – Akcję, w których Marek może uczestniczyć są rozgrywane w inny sposób. Rozgrywający nie szukają go w ataku, stąd u niego brak rzutów i punktów – wyjaśniał trener Szczubiał.

W Kotwicy punktowali głównie Darrell Harris, Michał Kwiatkowski, Jessie Sapp i Oded Brandwein, jednak dzięki dobrej postawie Corbetta, Millera i Tillera przed ostatnią kwartą Siarkowcy utrzymali kilku punkowe prowadzenie (65:57).

Czwarta kwarta należała już do gości, którzy w niespełna dwie minuty objęli prowadzenie w spotkaniu (68:73). – Moi zawodnicy uwierzyli chyba w przerwie, że są wspaniałymi zawodnikami i nie muszą się już tak mocno angażować, bo pokonali już przeciwnika. Kotwica zaczęła się do nas zbliżać i moim podopiecznym zaczęły drżeć rączki, przestali trafiać i skończyło tak, jak się skończyło – powiedział po meczu trener Szczubiał.

– Na drugą połowę chłopcy wyszli bardziej skoncentrowani, zmobilizowani, tak jak powinni grać od początku. Chłopcy mimo tego, że przegrywaliśmy piętnastoma oczkami potrafili się podnieść i powalczyć – dodał trener Mrożek.

W końcówce spotkania Siarkowcom udało się jeszcze wyjść na prowadzenie, po rzucie Millera za trzy punkty na tablicy wyświetlił się wynik 80:77. Niestety w ostatnich sekundach do głosu doszedł najlepszy tego wieczoru zawodnik Kotwicy – Holmes, który celnym trafieniem zza lini 6,25m ustalił wynik na 81:84.

– Jestem zdegustowany postawą moich zawodników jak dawno nie byłem. Mogliśmy dobrze rozpocząć sezon tym bardziej, że mamy ciekawy terminarz, a oni podeszli do tego, jakby to była jakaś zabawa – podsumował trener Szczubiał.

W 4 kolejce tarnobrzescy koszykarze zmierzą się w Poznaniu z miejscowym PBG Basket. Mecz rozegrany zostanie w najbliższą środę.

Siarka Jezioro Tarnobrzeg – Kotwica Kołobrzeg 81:84 (23:26, 27:11, 15:20, 16:27)


Siarka:
Tiller 20 (2×3), Corbett 16 (1×3), Miller 14 (2×3), Doaks 13, Piechowicz 7 (1×3), Rabka 7 (1×3), Barycz 4, Wyka 0

Kotwica: Harris 23, Sapp 14 (1×3), Holmes 14 (3×3), Djurić 10 (1×3), Wichniarz 10 (1×3), Brandwein 7 (1×3), Kwiatkowski 6 (1×3), Złoty 0

foto&video: Agnieszka Nycz

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
GPS
8 lat temu

Jezioro funduje nam powtórkę z zeszłego sezonu. Zaczynamy frajersko przegrywać, co z tego że po dobrej grze w 3 kwartach, Szczubiał dobrze gada. Jezioro obudzić się!!!

Ktoś wie co z Karnowskim? Poważna ta kontuzja?

ja
8 lat temu

jak to powiedział pewien tarnobrzeski dziennikarz: h.j w dupe, kotwica w plecy

obserwator
8 lat temu
Reply to  ja

he, he dobre

3
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x