Wielkim sukcesem sportowym i organizacyjnym zakończył się pierwszy, historyczny turniej Final Four Ligi Mistrzyń Kobiet, który w dniach 23–24 maja 2026 roku gościł w hali MOSiR w Tarnobrzegu. Tenisistki stołowe KTS Enea Siarkopol nie dały szans rywalkom, wygrywając oba spotkania po 3:0 i po raz piąty w historii klubu sięgając po najcenniejsze trofeum na Starym Kontynencie.
Gospodynie turnieju do rywalizacji przystąpiły z ogromną motywacją. Weekendowy turniej finałowy był dla nich przede wszystkim okazją do rewanżu na TTC Berlin Eastside za ubiegłoroczną, niezwykle bolesną porażkę w półfinale rozgrywek.
Sobotni nokaut w półfinale
W sobotni wieczór podopieczne trenera Zbigniewa Nęcka zmierzyły się z osłabioną kadrowo drużyną z Berlina. Niemiecki klub przed turniejem tłumaczył swoje decyzje personalne skupieniem się na rozgrywkach krajowych, jednak w Tarnobrzegu nikt nie zamierzał lekceważyć przeciwniczek. Kluczowym momentem spotkania okazała się druga gra singlowa, w której Yang Xiaoxin kompletnie zneutralizowała defensywny styl liderki Berlina, Yuky Kaneyoshi.
– Kluczowym momentem meczu był pojedynek jedynki z Berlina, grającej defensywnie Japonki, z naszą Yang Xiaoxin, która od pierwszej do ostatniej piłki spisała się po prostu świetnie. Przez cały czas utrzymywała pełną koncentrację, dzięki czemu rywalka została totalnie zaskoczona i rozbita. Bardzo się cieszymy z tego sukcesu, ale nie ma czasu na świętowanie, ponieważ od razu rozpoczynamy przygotowania do niedzielnego finału – komentowała na gorąco rezerwowa zespołu, Magdalena Sikorska.
KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg – TTC Berlin Eastside 3:0
- He Zhuojia – Josephina Neumann 3:0 (11:3, 11:3, 11:4)
- Yang Xiaoxin – Yuka Kaneyoshi 3:0 (11:1, 11:6, 11:9)
- Han Ying – Mia Griesel 3:0 (11:2, 11:6, 11:7)
W drugim półfinale francuski Metz TT pokonał hiszpańską UCAM Cartagenę 3:1, a dwa punkty dla ekipy z Francji wywalczyła utalentowana Egipcjanka Hana Goda.
Niedzielny finał pod dyktando gospodyń
Niedzielne starcie o złoto przeciwko Metz TT przyniosło znacznie więcej emocji, niż wskazuje na to suchy wynik 3:0. Francuzki od początku postawiły twarde warunki, przejmując inicjatywę i wygrywając pierwsze sety w każdym z pojedynków. Reprezentantki Enea Siarkopolu wytrzymały jednak presję faworyta i dojrzałą grą odwróciły losy wszystkich trzech partii, kończąc je wynikami 3:1.
Trener Zbigniew Nęcek po meczu nie krył uznania dla postawy swoich podopiecznych, zwracając uwagę na trudne momenty psychologiczne:
– Metz to niezwykle silny przeciwnik, dlatego wygrana 3:0 – mimo straty pojedynczych setów – to wielki wyczyn moich zawodniczek. Dziewczyny są wspaniałe i pięknie walczyły. Zadanie było o tyle trudniejsze, że graliśmy przed własną publicznością i ciążyła na nas presja faworyta. W pierwszych setach gra nam się delikatnie mówiąc nie układała, ale później dziewczyny zrzuciły z siebie ten ciężar i pokazały pełnię swoich wysokich umiejętności.
Metz TT – KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg 0:3
- Hana Goda – Han Ying 1:3 (11:4, 10:12, 9:11, 4:11)
- Adina Diaconu – He Zhuojia 1:3 (11:7, 4:11, 2:11, 2:11)
- Mariia Tailakova – Yang Xiaoxin 1:3 (6:11, 11:3, 7:11, 8:11)
Organizacyjny i promocyjny sukces Tarnobrzega
Turniej w Tarnobrzegu okazał się także wielkim sukcesem organizacyjnym, który przyciągnął uwagę kibiców z całego globu. Wymagało to ogromnego wysiłku logistycznego ze strony działaczy klubu oraz pracowników hali MOSiR, którzy wspólnie z przedstawicielami europejskiej federacji (ETTU) przygotowali salę według najwyższych światowych standardów.
– Transmisję z tej imprezy relacjonowało na żywo aż siedemnaście stacji z siedemnastu krajów – piętnastu europejskich i dwóch azjatyckich. To oficjalne dane dotyczące wykupionych licencji. Trudno wyobrazić sobie lepszą promocję dla Tarnobrzega. Na markę miasta pracuje się latami i cieszę się, że ten turniej stał się kolejnym, silnym impulsem dla całego regionu – podsumował z dumą trener Zbigniew Nęcek.
Teraz czas na walkę o krajowy tytuł
Dla 32-krotnych Mistrzyń Polski wygranie Ligi Mistrzyń nie oznacza końca intensywnego okresu. Zespół trenera Nęcka natychmiast wraca do rywalizacji na krajowych stołach. Przed Tarnobrzeżankami walka w półfinale Ekstraklasy i szansa na odzyskanie tytułu, który w zeszłym roku sensacyjnie straciły na rzecz Politechniki Rzeszów.
To właśnie z ekipą z Rzeszowa KTS zmierzy się w najbliższych dniach w walce o finał. Pierwszy mecz zaplanowano na piątek, 29 maja w Rzeszowie, natomiast wielki rewanż w Tarnobrzegu odbędzie się w niedzielę, 31 maja o godzinie 16:00. W drugiej parze półfinałowej Bebetto AZS UJD Częstochowa zagra z Uniwersytetem Ekonomicznym AZS Wrocław.
foto&video: Piotr Morawski



Gratulacje dla Drużyny i Trenera. Dobrze oglądało się ten finał z trybun. Szkoda, że zabrakło prawdziwego podium i konfetti na zakończeniu dekoracji. Tak wiem, czepiam się 🙂
Też mi brakło i muzyki LM- za rok powtorka
Mam nadzieję. Dwa kolejne turnieje Final Four mają być podobno w Tarnobrzegu. Znalazłem taką informację na stronie sportowefakty pl w kategorii tenis stołowy
Mecz był bardzo dobry. Dziękujemy za wszystko
Minusem była fatalna akustyka. Nie dało się zrozumieć co mówił aktualny ,,właściciel mikrofonu”
Dziękujemy za piękny puchar dla Tarnobrzega. Oby więcej takich sukcesów w szarym mieście.
Dzięki za puchar LM – duma miasta i regionu
Czy przypadkiem w blasku fleszy nie grzeje się ten co głosował za obcięciem dotacji tenisistkom?
tak powinien się wstydzić tam stojąc – tak się nie robi!!!
Niech żyją Chiny Ludowe !
Ból tyłka? Niech boli jak głupi!! Niech żyje KTS na przekór takim baranom, niech im gul skacze. Brawo KTS brawo Tarnobrzeg. Brawo trener.