W sobotni wieczór, tuż po godz. 19.30 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu odebrał telefon od dyspozytorki pogotowia ratunkowego. Z informacji wynikało, że z numerem 999 połączył się mężczyzna, który chce popełnić samobójstwo. Dyspozytorka próbowała oddzwonić na numer mężczyzny, ten jednak nie odbierał już telefonu.
Po przyjęciu zgłoszenia dyżurny tarnobrzeskiej komendy połączył się z podanym numerem. Gdy w słuchawce usłyszał głos mężczyzny, poprosił o chwilę rozmowy. Mężczyzna opowiedział o przyczynach swoich problemów i podtrzymywał zamiar odebrania sobie życia. Dyżurny kontynuował rozmowę, próbując ustalić adres zamieszkania rozmówcy. Gdy tylko uzyskał taką informację, natychmiast wysłał na miejsce policyjny patrol. Przez cały czas podtrzymywał rozmowę z mężczyzną.
Po chwili funkcjonariusze dotarli na miejsce. Jednak mężczyzna wciąż groził, że gdy odjadą odbierze sobie życie. Wówczas dyżurny KMP w Tarnobrzegu skierował na miejsce karetkę pogotowia, która przewiozła go do szpitala na badania.
źródło: policja
Pewnie stara sie puscila, albo nie ma na leki.