W meczu 19. kolejki klasy A (grupa Stalowa Wola 1) Wisan Skopanie zremisował na własnym boisku z Juniorem Zakrzów. Mimo braku bramek, obie strony stworzyły wiele sytuacji, a na przebieg gry duży wpływ miały trudne warunki atmosferyczne.
Przed tym spotkaniem Junior Zakrzów notował serię pięciu zwycięstw z rzędu. Remis w Skopaniu sprawił, że dystans do lidera z Łęgu Stanów zwiększył się do czterech punktów. Wisan z kolei dopisał do swojego konta jeden punkt i zajmuje obecnie 4. miejsce w tabeli.
Spotkanie toczyło się przy silnym wietrze, który utrudniał precyzyjne operowanie piłką. W pierwszej połowie goście grali pod wiatr, skupiając się na kontratakach. Po zmianie stron Junior przejął kontrolę nad meczem, jednak w ostatnim kwadransie Wisan stworzył dwie groźne okazje, które wprowadziły sporo nerwowości w szeregach przyjezdnych. Ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki.
Wypowiedzi trenerów
Maciej Gajda, trener Juniora Zakrzów:
– Mecz walki, tym bardziej że warunki atmosferyczne nie pozwalały pograć piłką, dużo tu rządził silny wiatr. Sytuacji było mnóstwo, wynik 0:0, a mogłoby się skończyć 4:2. Żal trochę punktów, ale przy tych warunkach jeden błąd lub strzał z daleka mógł zmienić wszystko. Przerwaliśmy serię pięciu wygranych, ale nie zwieszamy głów. Gonimy lidera i liczymy, że oni też gdzieś stracą punkty.
Janusz Hynowski, trener Wisanu Skopanie:
– Wiedzieliśmy o silnych stronach Zakrzowa, przede wszystkim o stałych fragmentach gry. Nie ustrzegliśmy się wszystkich błędów, ale skończyło się 0:0. Dla Zakrzowa ten punkt ma znaczenie, bo nie przegrali. My mamy dużą stratę i bardzo chcieliśmy dzisiaj wygrać. Nie udało się, ale nie składamy broni i gramy dalej.
W następnej serii spotkań Junior Zakrzów zagra u siebie ze Strzelcem Dąbrowica, a Wisan Skopanie pojedzie do Jadachów.
foto&video: Agnieszka Nycz


