Derby Tarnobrzega dla lidera. OKS Wielowieś – OKS Mokrzyszów 3:0 (fotoreportaż oraz video)

W starciu 21. kolejki stalowowolskiej klasy B (grupa I), lider z Wielowsi pokonał na własnym boisku OKS Mokrzyszów 3:0 (1:0). Choć wynik sugeruje pewne zwycięstwo gospodarzy, ambitna ekipa gości postawiła liderowi twarde warunki, a o końcowym rezultacie przesądziły detale i kadrowe braki przyjezdnych.

Mecz od początku miał swój ciężar gatunkowy – to nie tylko starcie pierwszej drużyny z szóstą, ale przede wszystkim lokalne derby Tarnobrzega. Mokrzyszów przyjechał na teren faworyta podbudowany passą czterech kolejnych zwycięstw, jednak trener Adam Staciwa miał spory ból głowy przy ustalaniu składu.

Goście rozpoczęli spotkanie bez kilku kluczowych zawodników, dysponując praktycznie „gołą” jedenastką. Mimo to, w pierwszej połowie dzielnie stawiali opór. Kluczowym momentem tej części gry był rzut karny podyktowany dla Wielowsi. W bramce Mokrzyszowa świetnie spisał się jednak zaledwie 16-letni Jakub Rułka, który wyczuł intencje strzelca i popisał się skuteczną interwencją.

Lider dopiął swego dopiero w 39. minucie – wynik otworzył Patryk Wojtaszek. Po przerwie Wielowieś szybko zadała drugi cios za sprawą Filipa Żarowa, a wynik meczu w 67. minucie ustalił Filip Chmielis.

OKS Wielowieś – OKS Mokrzyszów 3:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Patryk Wojtaszek (39′), 2:0 Filip Żarów (53′), 3:0 Filip Chmielis (67′).

Głos z ławki trenerskiej

Adam Staciwa (trener OKS Mokrzyszów):

„Nasza passa została przerwana, ale to wynik braków kadrowych. Przyjechaliśmy gołą jedenastką, dopiero później dojechał Piotrek, więc mogliśmy zrobić te dwie zmiany. Mimo to postawiliśmy liderowi wysokie progi. Pierwsza połowa to niefortunne 1:0, po przerwie zbyt szybko straciliśmy drugą bramkę. Gdybyśmy byli w optymalnym składzie, ten mecz ułożyłby się inaczej. Cieszy postawa bramkarza – Kuba to młodzieżowiec, ale już teraz jest jednym z liderów tej drużyny. Dużo widzi, podpowiada i świetnie wybronił karny, którego moim zdaniem w ogóle nie powinno być.”

Dawid Korona (trener OKS Wielowieś):

„Stwarzaliśmy sobie sporo sytuacji, ale długo brakowało wykończenia, co wprowadzało niepotrzebną nerwowość. Ja sam z konieczności musiałem dziś stanąć na bramce. Bardzo szanuję te punkty, bo Mokrzyszów to trudny przeciwnik, który z każdą rundą jest mocniejszy. Wiedziałem, że Kuba Rułka im pomoże, bo to bardzo dobry bramkarz. Po ostatnich stratach punktów z Tarnowską Wolą i Skowierzynem, liga stała się ciekawsza. Każdy mecz musimy teraz grać o zwycięstwo, by ten awans sobie zapewnić.”

Nie był to udany weekend dla pozostałych reprezentantów miasta. Iskra Sobów uległa na wyjeździe Płomieniowi Chmielów 0:2 (0:0), natomiast Wspólnota Serbinów doznała dotkliwej porażki w Sokolnikach, przegrywając z tamtejszym Sokołem aż 0:8 (0:3).

W nadchodzącej serii gier (16-17 maja) lider z Wielowsi uda się na wyjazd do Bojanowa, by zmierzyć się z Koroną. Wspólnota Serbinów spróbuje przełamać się w domowym starciu z KS Cygany, a Iskra Sobów podejmie u siebie groźny Sokół Sokolniki. Zespół Adama Staciwy (OKS Mokrzyszów) będzie w tej kolejce pauzował.

foto&video: Piotr Morawski

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przejdź do treści