Młodzi koszykarze MKKS Siarki Tarnobrzeg rozegrali przedostatni mecz w tym sezonie Podkarpackiej Ligi U-14. W spotkaniu 13. kolejki podopieczni Tomasza Żaka pokonali przed własną publicznością Wilki Rzeszów 66:57. Dla tarnobrzeskiej drużyny był to udany rewanż za zacięte starcie z pierwszej rundy, w którym ulegli rywalom zaledwie jednym punktem.
Tarnobrzeżanie od pierwszego gwizdka narzucili swój rytm, szybko wypracowując kilkupunktową przewagę. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem Siarki 16:9, a do przerwy gospodarze prowadzili 35:27. Kluczowa okazała się trzecia odsłona, którą miejscowi wygrali aż 24:10, budując bezpieczny dystans. Słabszy początek meczu w wykonaniu gości otwarcie podsumowała trenerka Wilków.
– W pierwszej i drugiej kwarcie chłopaki byli nieco zaspani – gdzieś tam mało kontry, mało takiej mobilizacji w obronie i Tarnobrzeg dawał radę – przyznaje Łucja Gósz, trenerka Wilków Rzeszów. – Prawda jest taka, że od początku wystarczyło właśnie grać nieco mocniej w obronie, gdzieś tam wyrywać sobie tę piłkę. Jednak nie było tej energii.
W ostatniej kwarcie trener Siarki zdecydował się na głębokie rotacje w składzie, dając szansę gry wszystkim zawodnikom. Ambitnie grający rzeszowianie natychmiast wykorzystali moment rozprężenia. Po serii celnych rzutów z dystansu zdominowali czwartą kwartę, wygrywając ją aż 20:7. Na dogonienie gospodarzy zabrakło już jednak czasu i punkty zostały w Tarnobrzegu.
– Na koniec uważam, że pozytywnie, chłopaki w końcu pokazali co potrafią, walczyli bardzo w obronie, zaliczyli kilka przechwytów i tym oto sposobem nie skończyliśmy na dwudziestopunktowej porażce, tylko nieco mniej – podsumowuje trenerka gości. – Myślę, że wylądujemy na trzecim miejscu – owszem, mamy jeszcze jeden mecz przed sobą, ale myślę, że będzie pozytywnie.
Mimo nerwowej końcówki, z postawy zespołu zadowolony był szkoleniowiec Siarki.
– Ta końcówka to duże rozprężenie i rywale podeszli troszkę bliżej. Chciałem, żeby pograli wszyscy w meczu, także ta piątka może nie była najmocniejsza. Myślę, że Wilki wyszły piątką dosyć mocną, stąd ta strata przewagi, którą mieliśmy – wyjaśnia Tomasz Żak, trener MKKS Siarki Tarnobrzeg. – Udało się zrewanżować, choć myślałem, że troszkę będzie łatwiej. Dobrze grają chłopaki z Rzeszowa.
Dla młodych zawodników gra w kategorii U-14 to kolejny etap zbierania doświadczenia. Wielu z tych chłopaków trenuje od lat, płynnie rotując obecnie między zespołami U-13 a U-15.
– U-14 to jest takie coś pomiędzy U-13 a U-15. W tym wieku wiadomo – jedni chłopcy szybciej dojrzewają, drudzy wolniej, ma to duże znaczenie. Nie mamy dalszej gry w Polsce, a chodzi o to, żeby chłopcy grali, przygotowali się na przyszły sezon, który będzie troszkę inny, bo wejdą już trochę inne zasady gry – zaznacza trener Tomasz Żak.
Przed młodymi koszykarzami z Tarnobrzega ostatni akcent tego sezonu. W najbliższy piątek, 19 czerwca w hali MOSiR, Siarka rozegra mecz z Sokołem Łańcut, który ostatecznie zamknie tegoroczne zmagania.
MKKS Siarka Tarnobrzeg – Wilki Rzeszów 66:57 (16:9, 19:18, 24:10, 7:20)
Siarka: Walas 16, Marzec 14, Czernik 8, Jabłoński 6, Żak 5, Osiecki 4, Kowalik 4, Cetnarski 3, Saramak 2, Wiącek 2, Sokalski 2, Kanios 0.
Wilki: Szczepański 14, Forczek 10, Nicgorski 10, Podleśny 10, Tomaka 8, Sowier 3, Kędra 2, Bereś 0, Magierło 0, Radecki 0, Gładyś 0.
foto&video: Agnieszka Nycz


