Dopiero co, 18 czerwca, władze Tarnobrzega świętowały podpisanie umowy na dofinansowanie budowy drugiej stanicy żeglarskiej, a już dziś wiadomo, że plany te stanęły przed ogromnym znakiem zapytania. W przetargu na budowę obiektu wpłynęła tylko jedna oferta, której wartość jest niemal trzykrotnie wyższa od kwoty, jaką miasto zamierzało przeznaczyć na ten cel.
Z dokumentacji z otwarcia ofert, opublikowanej 2 lipca 2026 roku, wyłania się czarny scenariusz dla miejskiego budżetu. Miasto planowało wydać na inwestycję 12 000 000 zł (w tym 9,6 mln zł dotacji i 2,4 mln zł wkładu własnego). Tymczasem firma Sorted Sp. z o.o. z Chyliczek, która jako jedyna stanęła do przetargu, wyceniła swoje prace na kwotę 33 737 055 zł brutto.
Kluczowym problemem jest fakt, że wyliczenia i kosztorysy, na których oparto miejski budżet, przygotowywane były jeszcze w 2023 roku. Trzy lata później realia rynkowe okazały się zupełnie inne. Różnica między założeniami a propozycją wykonawcy jest gigantyczna – brakuje ponad 21 milionów złotych.
W obliczu faktu, że miasto musiało niedawno posiłkować się konsolidacją długu, by w ogóle „domknąć” wymagany wkład własny na poziomie 2,4 mln zł, znalezienie tak potężnej sumy w budżecie wydaje się być niemożliwe.



I bardzo qrwa jego mać dobrze oby wszystkie oferty przewyższały możliwości mieściny bo to jest zbędny wydatek dla wybrańców
Wyremontować basen odkryty w mieście. Druga stanica jest totalnie zbędna.
Chętni na skorzystanie z niego się znajdą. Nie każdy chce się taplać w jeziorze. Z osiedla na basen to w szlafroku można podejść.
Tak się za komuny chodziło na basen 🙂
Kto był z przywiśla to nawet bez butów chodził na basen z samym ręcznikiem
Pomysł dobry ale z tego co mi wiadomo to stan techniczny w tym instalacje są w takim stanie że remont jest już nieopłacalny i lepiej od zera wybudować nowy obiekt
Ale wieśniaki pazerne aż na 33 mln zł mają apetyt. Zrezygnować należy z tego projektu i to wszystko w tym temacie.
Jak na takie niewielkie jezioro to tu starczy jedna Marina. Dwie to przerost formy. Kasiorkę lokalną przeznaczyć na szlachetne cele, może zwiazane z turystyką?
Najlepiej żeby wzięli się za chodowle pieczarek w tym pustym namiocie po sztucznym lodowisku co od miesięcy stoi pusty za 160tys zł wydane z budżetu przez prezydenta .
Spokój, jeszcze 4 miesiące i wróci do życia
Przez ten czas, pieczarki byly by zebrane
Wybieg dla psów też stoi pusty. Następna zachcianka ludu tarnobrzeskiego.
Bo jeszcze nie nastąpiło uroczyste otwarcie z zaproszeniem najważniejszych urzędników z województwa, marszałka, wojewody i prezydenta. Poczekajmy na uroczyste przecięcie wstęgi
O lokalnym plebanku zapomniałeś 🙂
i o biskupie :-))
Ociec Mateusz też by się nadał.
niech zapłaca decydenci Zarabiją po kilkaset tysiecy złotych na rok niech zasponsruja wszak im to bedzie służyc
Ten pomysł był poroniony od samego początku. Mogę się założyć że prezydent o tym wiedział ale nie chciał blokować projektu, dał wolną rękę a teraz radźcie sobie sami. Niech wodniacy sami sobie wybudują przystań jak ich stać na drogie jachty, łodzie i wystawne imprezy i luksusowe życie to może poszukają tych milionów na budowę. Śmiać się chce, w co oni chcą wpakować miasto swoje fanaberie
Wąskie grono snobów wodniaków już powinno zbierać plastikowe butelki i sru do maszyny pod biedro, to by dofinansowanie z ich strony jakieś było a nie tylko daj daj
Niech się właściciele jachtów złoża i wybudują sobie stanice .!!! Mnie jest nie potrzebna Mnie stać tylko na rękawki do pływania !!!!
Tak oddać im ten teren za darmo i niech budują, tylko podatek niech płacą uczciwie od tej budowli
Ja natomiast jestem szczęśliwym posiadaczem pompowanej deski sup wartości kilkuset zł i mnie też stanica nie potrzebna bo jak najdzie mnie ochota to pakuje deske do wora i jade nad jezioro
Zasada minimalizmu to najlepsza z zasad. W razie utraty niewielkiej rzeczy to i niewielka strata.
Opatrzność boska czuwa nad Tarnobrzegiem, głupich pomysłów u nas bardzo dużo, bardzo dobrze, że inwestycja nie załapała się, i nie powinna być wogóle realizowana za pieniądze mieszkańców. Boże dziękuję że czuwasz nad nami.
Boga proponuję w to nie mieszać bo jeżeli znajdą jednak pieniądze na budowę to będzoesz złożeczył że Bóg nas opuscił ?
Inwestycje tej władzy wszystkie do kosza łącznie z wąskimi drogami – gdzie oni mają rozum, się pytam????
Ten projekt to doskonały przykład jak miasto za nasze pieniądze funduje kosmicznie drogie fanaberie dla wybranych. Przecież zwykły obywatel nie będzie miał ram czego szukać. Być może jakieś stowarzyszenie już tylko czeka żeby to przejąć i tym zarządzać. Oczywiście dla członków tylko. Brawo kablówkarz kolejny świetny pomysł po nadaniu mleczarzowi honorowego obywatela
Tak na pewno jest jeszcze za darmo lub pół darmo użytkować a remonty i utrzymanie na koszt biednych mieszkańców Tarnobrzega.
Za taką kasę jaką miasto chciało włożyć w Marine to można poprawić drogi rowerowe na ten przykład pożytecznego wykorzystania pieniędzy.
Mnie nie są one potrzebne bo latam na mietle ale dla tych jeżdżących na rowerach byłoby to pożyteczne.
Ponad rok temu złożyłem zawiadomienie do Urzędu Miasta o sprzedaży działek nad Jeziorem Tarnobrzeskim niezgodnym z prawem.
Działki sprzedano jako rolne TYLKO dla swoich. Wartość tych działek po przekształceniu wzrastała nawet 30 razy. Ówczesny Prezydent miasta nie chciał przed sprzedażą działek przekształcać.
Otrzymałem odpowiedź z UM, że ta DZIWNA SPRZEDAŻ odbyła się zgodnie z prawem bo wykonano operat gruntów.
Otóż wykonanie operatu nie świadczy o sprzedaży zgodnej z prawem, a sprzedaż zbyt tania jest przestępstwem tzw marnotrawstwem.
Nie bylibyśmy biedną mieściną gdyby ludzie których wybieramy do zarządzania miastem dbaliby o nie.
MIE BYŁOBY TAKŻE PROBLEMÓW Z BUDŻETEM MIASTA.
Z tego co pamiętam te działki były sprzedawane przez 3 prezydentów. Za poprzedniej prezydentury to były te ostatnie. Te sprzedaże doprowadziły do ciasnoty, brak miejsc parkingowych ,wygrodzenia wielu terenów nad jeziorem i tak naprawdę brak możliwosci dalszej rozbudowy . Jak teraz zbudować nowe wjazdy. Wszystko zablokowane, od 5 lat nad jeziorem nie buduje sie nic.
Robi się jak nad morzem i na mazurach gdzie co lepsze działki już dawno wykupili i ogrodzili żeglarze, płetwonurki, wędkarze itp a zwykły obywatel smaży sie na skrawku plaży jeden koło drugiego wśród dymiących grilli i biegających bąbelków
I piesków kręcących rogala na plażach 🙂
My kociaki tylko do kuwety 🙂
Proszę nie kłamać.
Po komunalizacji Kopalni Machów tak zwaną sprzedażą i organizacją tego przedsięwzięcia zajął się jeden Prezydent, który także zorganizował polityczną ochronę swoich działań.
ZOBACZYMY CZY PRAWO BĘDZIE PRAWEM CZY FIKCJĄ.
Prawo jest dla biedaków.
Trza było zgłosić na Milicje, do CBŚ, do CBA, do Prokuratorii Okręgowej, Prokuratorii Rejonowej. Można było jeszcze do Straży Miejskiej, Straży Pożarny i do Pogotowia Ratunkowego. Może by któś ćóś w tej sprawie zadziałał.
Wszędzie było zgłoszone. Organy skupiły się nad tym jak mnie uciszyć.
{NIE JESTEM?} POSZKODOWANY WIĘC NIE MAM PRAWA DOMAGAĆ SIĘ PROWADZENIA DOCHODZENIA. wg organów.
Ta sprawa jednak jeszcze nie jest przedawniona, więc jest szansa na zakończenie dochodzenia, a wtedy mieszkańcy otworzą oczy gdy dowiedzą się jakie w naszym mieście mamy elity.
Dookoła, w każdym miejscu , miejscowości grasują mafie. Cel tych mafii jest jeden,to zdobycie kasy. Gdyby nie ona to nie jeździliby furami za 100 tysiaków i wincyj
Jeśli ktoś jest przekonany, że jest inaczej to jest zwyczajowo naiwny albo gupi.
Dlaczego nie reagujemy widząc, że nas okradają z naszego majątku wspólnego?
Gdybym nie był żeglarzem, gdybym nie przepracował mojego życia zawodowego w zakładzie na którego majątku grupa cwaniaków uwłaszczyła się bezczelnie i bezprawnie to nie zwróciłbym uwagi na ich działania.
Teraz sprawa jest już znana Urzędowi Miasta, radnym miasta, Wojewodom, posłom w tym posłowi Kowalowi, Prokuraturze, CBA.
Zbliża się czas zapytania tych organów CO ZROBILI W TEJ SPRAWIE?
Każdy kto jest ućciwy uchodzi za człowieka kłopotliwego. Wszak przeszkadza gangsterom w realizowaniu swoich złodziejskich czy oszukańczych planów.
Gdzie bym nie pracował tam zawsze były krętacze, kombinatory, złodzieje, próżniaki, czasem zwykłe chamy. Nic nie robić a zarobić. Taka obowiązuje zasada.
Mamy spadek po komunizmie. Kradzież mienia indywidualnego jest przestępstwem, ale kradzież mienia wspólnego nie jest kradzieżą tylko sprawiedliwością.
Wspólny majątek? Pan tak na poważnie?. To jaki jest Pana udział w tym wspólnym majątku i dlaczego Pan nie możesz nigdy sprzedać swojego udziału ?
Gdyby sprzedaż działek rolnych które później przekształcano i ich wartość rosła była przestępstwem to w Polsce zabrakło by miejsc w więzienach.Takich działań w Polsce są tysiące.przekształcenia następuja po roku , 5 czy 10 latach i wartość zawsze wzrasta.Prokuratura palcem nie kiwnie i wcale się nie dziwię.Za naprawę systemu było się wziąć ale poprzedniego a nie teraz wchodzisz Pan na barykadę i krzyczysz – kradną.Jak kradli za komuny to co Pan robił ?- słał Pan zawiadomienia do prokuratury ?
Jeżeli sprzedaje się hektar gruntu za ok 100 tys i natychmiast po tej sprzedaży cena wzrasta do 4-5 mln za ten hektar to taka sprzedaż jest przestępstwem z art 295 tzw niegospopodarności oraz 231 tzw nie dopełnienia obowiżaków. Za takie przestępstwa grozi kara nawet do 10 lat, a tutaj mamy jeszcze stworzenie zorganizowanej grupy przestępczej, gdyż takich przestępstw nie można zrobić samemu.
Podobnych przestępstw w Polsce jest dużo, więc mamy je tolerować jak wiemy o nich bo jest ich dużo?
Wiele organów odkryło swoje oblicza i pokazało, że nie zasługują aby być wybieranymi jako przedstawiciele wyborców.