Remont basenu przesunięty na 2027 rok. Ambitny plan magistratu czy ryzykowna zwłoka?

Unieważnienie przetargu na modernizację tarnobrzeskiej pływalni sprawiło, że miasto zmieniło plany. Zamiast szukać w tegorocznym budżecie dodatkowych 1,2 mln zł, magistrat chce sięgnąć po kolejne środki zewnętrzne i przeprowadzić trzy etapy inwestycji w jednym terminie. Taki wariant ma dać szansę na kompleksową modernizację, ale jest finansowym hazardem – cała konstrukcja opiera się na wygranej w otwartym konkursie, której miastu nikt nie gwarantuje.

Basen ma wytrzymać jeszcze rok

Jeszcze do niedawna magistrat przekonywał, że remont nie może czekać. Prezydent wskazywał na wyeksploatowaną nieckę oraz konieczność wymiany instalacji uzdatniania wody. Po unieważnieniu przetargu, w którym wszystkie oferty okazały się droższe od zakładanego budżetu, ton wypowiedzi wyraźnie się zmienił.

Dziś magistrat zapewnia, że obiekt jest na bieżąco serwisowany i może bezpiecznie funkcjonować przez kolejny sezon. W praktyce oznacza to jednak, że mieszkańcy na rozpoczęcie prac poczekają co najmniej do wiosny przyszłego roku.

Większe dofinansowanie? Jest szansa, ale pewności nie ma

Nowa koncepcja zakłada wyłączenie modernizacji niecki z II etapu inwestycji i ponowne ubieganie się o wsparcie z Ministerstwa Sportu i Turystyki w naborze planowanym na drugą połowę 2026 roku.

To może pozwolić zdobyć dodatkowe środki i ograniczyć udział własny miasta. Trzeba jednak pamiętać, że będzie to konkurs, a nie automatyczne przyznanie dotacji. Ostateczna decyzja zależeć będzie od oceny złożonego wniosku. Jeśli Tarnobrzeg nie otrzyma dofinansowania, za rok samorząd znów stanie przed pytaniem, skąd wziąć brakujące pieniądze – i to w warunkach, których dziś nie sposób przewidzieć.

Czas na uzgodnienia i nowy przetarg

Zmiana harmonogramu wymaga jeszcze uzgodnień z instytucjami, które przyznały już łącznie 5 mln zł dofinansowania – Ministerstwem Sportu i Urzędem Marszałkowskim. Według zapewnień magistratu pozyskane środki nie są zagrożone.

Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z nowym planem, kolejny przetarg zostanie ogłoszony pod koniec tego roku, a roboty budowlane rozpoczną się w kwietniu lub maju 2027 roku i potrwają do sierpnia.

Na razie mieszkańcom pozostaje czekać. Strategia miasta może przynieść wymierne korzyści i pozwolić na przeprowadzenie większego zakresu prac za mniejszy wkład własny. Z drugiej strony opiera się na założeniu, że uda się zdobyć kolejne dofinansowanie. Dopiero wyniki przyszłorocznego naboru pokażą, czy było to odważne posunięcie, czy ryzykowne odsunięcie inwestycji w czasie.

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Gość
1 godzina temu

przeciez remont był w 2025 r

Robert
1 godzina temu

Powód jest niestety prozaicznie prosty według mnie. Po prostu w tegorocznym budżecie może brakować kasy. Za rok się zobaczy jak będzie. Zaczyna się chyba odsuwanie problemów w czasie. Kiedy ktoś mówi prawdę ? Czy wtedy gdy że trzeba robić na już czy że jednak może poczekać ?

Tomasz
57 minuty temu

Niestety, ten obraz pokazuje dramatyczną sytuację budżetu miasta.
Dziękujemy Panu Prezydentowi i tej części Rady, która ślepo ufa, zamiast zadawać pytania i analizować liczby. Szczególne „podziękowania” należą się również tym radnym, dla których najważniejszym celem okazała się funkcja przewodniczącego komisji.
Bo przecież łatwiej trwać przy władzy i pilnować własnej pozycji, niż patrzeć na ręce i mówić głośno o problemach.
Szkoda tylko, że za tę politykę prędzej czy później zapłacą mieszkańcy.

3
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x
Przejdź do treści